Google
This is a digital copy of a book that was preserved for generations on library shelves before it was carefully scanned by Google as part of a project
to make the world's books discoverable online.
It has survived long enough for the copyright to expire and the book to enter the public domain. A public domain book is one that was never subject
to copyright or whose legal copyright term has expired. Whether a book is in the public domain may vary country to country. Public domain books
are our gateways to the past, representing a wealth of history, culture and knowledge that's often difficult to discover.
Marks, notations and other marginalia present in the original volume will appear in this file - a reminder of this book's long journey from the
publisher to a library and finally to you.
Usage guidelines
Google is proud to partner with libraries to digitize public domain materials and make them widely accessible. Public domain books belong to the
public and we are merely their custodians. Nevertheless, this work is expensive, so in order to keep providing this resource, we have taken steps to
prevent abuse by commercial parties, including placing technical restrictions on automated querying.
We also ask that you:
+ Make non-commercial use of the files We designed Google Book Search for use by individuals, and we request that you use these files for
personal, non-commercial purposes.
+ Refrain from automated querying Do not send automated queries of any sort to Google s system: If you are conducting research on machine
translation, optical character recognition or other areas where access to a large amount of text is helpful, please contact us. We encourage the
use of public domain materials for these purposes and may be able to help.
+ Maintain attribution The Google *watermark” you see on each file is essential for informing people about this project and helping them find
additional materials through Google Book Search. Please do not remove it.
+ Keep it legal Whatever your use, remember that you are responsible for ensuring that what you are doing is legal. Do not assume that just
because we believe a book is in the public domain for users in the United States, that the work is also in the public domain for users in other
countries. Whether a book is still in copyright varies from country to country, and we can t offer guidance on whether any specific use of
any specific book 1s allowed. Please do not assume that a book's appearance in Google Book Search means 1t can be used in any manner
anywhere in the world. Copyright infringement liability can be quite severe.
About Google Book Search
Google s mission is to organize the world s information and to make it universally accessible and useful. Google Book Search helps readers
discover the world's books while helping authors and publishers reach new audiences. You can search through the full text of this book on the web
alhtto://books.google.com/
Google
Jest to cyfrowa wersja książki, która przez pokolenia przechowywana byla na bibliotecznych pólkach, zanim zostala troskliwie zeska-
nowana przez Google w ramach projektu światowej biblioteki sieciowej.
Prawa autorskie do niej zdążyly już wygasnąć i książka stala się częścią powszechnego dziedzictwa. Książka należąca do powszechnego
dziedzictwa to książka nigdy nie objęta prawami autorskimi lub do której prawa te wygasly. Zaliczenie książki do powszechnego
dziedzictwa zależy od kraju. Książki należące do powszechnego dziedzictwa to nasze wrota do przeszlości. Stanowią nieoceniony
dorobek historyczny i kulturowy oraz źródlo cennej wiedzy.
Uwagi, notatki i inne zapisy na marginesach, obecne w oryginalnym wolumenie, znajdują się również w tym pliku — przypominając
dlugą podróż tej książki od wydawcy do biblioteki, a wreszcie do Ciebie.
Zasady użytkowania
(roogle szczyci się wspólpracą z bibliotekami w ramach projektu digitalizacji materialów będących powszechnym dziedzictwem oraz ich
upubliczniania. Książki będące takim dziedzictwem stanowią wlasność publiczną, a my po prostu staramy się je zachować dla przyszlych
pokoleń. Niemniej jednak, prace takie są kosztowne. W związku z tym, aby nadal móc dostarczać te materialy, podjęliśmy środki,
takie jak np. ograniczenia techniczne zapobiegające automatyzacji zapytań po to, aby zapobiegać nadużyciom ze strony podmiotów
komercyjnych.
Prosimy również o:
e Wykorzystywanie tych plików jedynie w celach niekomercyjnych
Google Book Search to usluga przeznaczona dla osób prywatnych, prosimy o korzystanie z tych plików jedynie w niekomercyjnych
celach prywatnych.
Nieautomatyzowanie zapytań
Prosimy o niewysylanie zautomatyzowanych zapytań jakiegokolwiek rodzaju do systemu Google. W przypadku prowadzenia
badań nad tlumaczeniami maszynowymi, optycznym rozpoznawaniem znaków lub innymi dziedzinami, w których przydatny jest
dostęp do dużych ilości tekstu, prosimy o kontakt z nami. Zachęcamy do korzystania z materialów będących powszechnym
dziedzictwem do takich celów. Możemy być w tym pomocni.
e Zachowywanie przypisań
Znak wodny"Google w każdym pliku jest niezbędny do informowania o tym projekcie i ulatwiania znajdowania dodatkowych
materialów za pośrednictwem Google Book Search. Prosimy go nie usuwać.
Przestrzeganie prawa
W każdym przypadku użytkownik ponosi odpowiedzialność za zgodność swoich dzialań z prawem. Nie wolno przyjmować, że
skoro dana książka zostala uznana za część powszechnego dziedzictwa w Stanach Zjednoczonych, to dzielo to jest w ten sam
sposób traktowane w innych krajach. Ochrona praw autorskich do danej książki zależy od przepisów poszczególnych krajów, a
my nie możemy ręczyć, czy dany sposób użytkowania którejkolwiek książki jest dozwolony. Prosimy nie przyjmować, że dostępność
jakiejkolwiek książki w Google Book Search oznacza, że można jej używać w dowolny sposób, w każdym miejscu świata. Kary za
naruszenie praw autorskich mogą być bardzo dotkliwe.
Informacje o usłudze Google Book Search
Misją Google jest uporządkowanie światowych zasobów informacji, aby staly się powszechnie dostępne i użyteczne. Groogle Book
Search ulatwia czytelnikom znajdowanie książek z calego świata, a autorom i wydawcom dotarcie do nowych czytelników. Caly tekst
tej książki można przeszukiwać w internecie pod adresem |http://books.google. com/
Słar 6463. 2, 2
HARVARD COLLEGE LIBRARY
Boughtwiththeincomeof
THEKELLERFUND
Bequeathed inMemoryof
JASPER NEWTON KELLER
BETTY SCOTT HENSHAW KELLER
MARIAN MANDELLKELLER
RALPH HENSHAW KELLER
CARL TILDEN KELLER
_—
7 zw mA
MONOGRAFJA
HISTORYCZNA
_. miasta RADOMIA
PRZEZ
JANA LUBOŃSKIEGO.
SER>
| RADOM.
Ę . DRUK J. GRODZICKI i S-ka.
1907.
sieć 0463. "2 Za
z
HARVARD
-_|UNIYERSITY
"LIBRARY
JUL 13 1971
Herb m. Radomia.
maa awa
ka zina 00 - -
Widok nowego kościoła.
Digitized by Google
2 fna endi a=
ORESCE A jako kto może
Ku powszechnemu dobru niechaj dopomoże,
JAN KOCHANOWSKI.
Do rzędu starożytnych miast kraju naszego, zajmujących
w historji niepośrednią kartę, można zaliczyć i Radom. Cho-
ciaż Radom dzisiejszy, swym wyglądem zewnętrznym, nie
przedstawia cech starożytnego grodu, jednakże historja jego
odległych sięga wieków. Szybki wzrost Radomia w ostatnim
lat dziesiątku, tak z biegiem czasu, niemal z rokiem każdym,
zmienia dawną postać miasta, że jedynym środkiem mogącym
dla potomnych przedstawić całą jego przeszłość, jego rozwój
stopniowy, jego zabytki przeszłości, słowem wszystko to, co
godne pamięci wieczystej—jest historyczna monografja miasta.
Kierując się powyższemi pobudkami, w książce niniejszej sta-
rałem się w miarę sił i możności zebrać w jedną całość wszystko
to, co dotąd jnż o Radomiu napisano i uzupełnić nowemi da-
nemi, otrzymanemi przez czas kilkuletnich poszukiwań moich
w archiwach radomskich. Aczkolwiek wiele jeszcze źródeł zo-
staje na przyszłość. do ogłoszenia, co możebnem będzie po
gruntownem uporządkowaniu archiwum magistratu radomskie-
go, jednakże nie widząc podobieństwa, ażeby w dość krótkim
stosunkowo czasie można było ten przedmiot całkowicie wy-
czerpać, nie wahałem się z wydaniem tego, co dotąd zebrać
potrafiłem. Do względnego pośpiechu zniewalał mnie głównie
cel, dla którego podjąłem tę pracę, a celem tym — nowobudu-
2. 01 śe-
jący się kościół w Radomiu. W myśl maxymy „bis dat quż
cito dat* postanowiłem całkowity dochód z rozprzedaży ni-
niejszego wydawnictwa przeznaczyć na cel powyższy. Mniemam,
że zarówno dla dawnych mieszkańców Radomia, jako też i dla
napływowej ludności lat ostatnich, nieznającej historji miasta,
książka ta nie będzie pozbawioną pewnego interesu, a jedno-
cześnie nabywającemu ją, da możność przyczynienia się cho-
ciaż w małej części do szybszego ukończenia z upragnieniem
przez wszystkich oczekiwanej nowej świątyni.
J. Luboński.
Słaszów w 1904 r.
u:F
- mw b Se
a,
— p ——-
M "TE m
wg
U
|. Histotja miasta Radomia.
Początki Radomia giną we mgle prastarych wieków,
a pierwsze wzmianki pisane, jako już o starym grodzie, spo-
tykamy w XII st. w dokumencie bowiem z 1154 r. jest mo-
wa że „wieś Sławno juxta Radom, nadaną jest katedrze Wło-
cławskiej.* W jaki sposób powstała nazwa „Radom* nie sta-
nowczego powiedzieć nie można, rozmaicie ją wyprowadzają:
od „domu rady” od słów króla Kazimierza W. „rad wam dam*
i od imienia własnego „Radomir.* O ile wyżej przytoczone
źródłosłowy zasługują na wiarę postaramy się poniżej wyjaśnić.
W wiekach przedchrześcijańskich plemiona słowiańskie
z sąsiadujących z sobą rodów formowały związki, czyli tak
zwane „opola.* Opola bywały oszańcowane, a wśród nich,
zwykle na wzgórzu, znajdowało się miejsce warowne, otoczone
wałem i palisadą, czyli tak zwany „gród,* służący okolicznej
ludności za schronienie przed nieprzyjacielem. W „grodzie*
znajdował się dworzec, zbudowany z bierwion starodrzewa,
zacinanych, czyli zamykanych na węgłach w „zamek.*') Począt-
kowo wszystkie takie zamki były drewniane, dopiero od cza-
sów króla Kazimierza W. zamieniono je na murowane. Każden
zamek miał swego naczelnika, czyli włodarza (vlodarius) ma-
jącego władzę sądową, wojskową i porządkową na całą okolicę,
następnie zaś naczelnikami grodów byli starostowie i kaszte-
lanowie (castellanus od słowa castellum — zamek). Ponieważ
r) Stąd prawdopodobnie wyprowadzają nazwę zamków warownych.
OE: PRE
w grodach zamieszkiwali rycerze, broniący ludność od napa-
dów nieprzyjaciela i rozbójników, nie więc dziwnego, że w oko-
licach takich grodów zaczęły powstawać nowe osady, chronią-
ce się pod osłonę oręża. W ten więc sposób mógł powstać
Kraków przy górze Wawel, lLiwów—przy Wysokim zamku,
Wilno—przy Turzej górze i wiele innych miast i miasteczek.
Według słów Oskara Kolberga, w czasach przedhisto-
rycznych, w okopie nad rzeką Mleczną, nad którą leży Ka-
dom, było oszańcowane opole, w którem starszyzna lacka od-
bywała swoje zebrania czyli „wiece.* I rzeczywiście, jak przy
każdej starosłowiańskiej osadzie, tak i na łąkach około Mlecz-
nej była: góra, służąca w czasach przedchrześcijańskich za
miejsce zgromadzeń religijnych i politycznych oraz schronie-
niem w czasie napadów nieprzyjaciela. Powierzchnia tej góry
przy starym Radomiu miała 3 morgi "9 prętów, obwodu u gó-
"ry 622 łokci, u spodu — 896 łokci, średnica jej u góry wy-
nosiła—198 łokci, w podstawie—285 łokci, wysokość piono-
wa—15 łokci, a długość boków—19 łokci. Góra ta znajduje
się po dzień dzisiejszy, w okolicach Starego miasta, a w XVI
st. twierdzono, że na niej stał dawniej zamek, przyczem
w XVII st. nazywano ją „mons quondam arcis*, t. j. góra
niegdyś zamkowa, a następnie „mons S. Petri* góra Sw. Pio-
tra”, która to nazwa utrzymała się po dzień dzisiejszy (Pio-
trówka!). Owóż ponieważ na górze tej, za czasów 12 wojewo-
dów, miał się znajdować dom, w którym starszyzna zbierała
się na narady, stąd wyprowadzają nazwę Rad—dom, a z niej
Radom. |
Według innych nazwa Radomia pochodzi jakoby od słów
króla Kazimierza W., wyrzeczonych do osadników tutejszych
A
t') O dziejach przed historycznych Piotrówki, zob. „Poszukiwania
archeologiczne w Królestwie Polskiem, dokonane przez Marjana Wawrze-
nieckiego i Szczęsnego Jastrzębowskiego w 1903 roku. (str. 13, 14 i tablice
XILi XIII). Nakład Akademji Umiejętności w Krakowie. Rok 1905.
.
h „ kwa —
—
Bij
= =ngrw — au M
=. 309 c=z
w okolicznościach następujących. Wiadomo iż pierwotnie cała
kraina polska była pokryta lasami, a ziemia była własnością
panującego, który rozdawał ją osadnikom, ci zaś wycinali bo-
ry, zakładali pola i dawali daninę na utrzymanie drużyn
zbrojnych. W owych czasach Radom otoczony był ze wszyst-
kich stron leśnemi puszczami: od wschodu ciągnęła się puszcza
zwoleńska, od zachodu — opoczyńska, od południa — iłżecka
i od północy —kozieniecka, a w puszczach tych pełno było
grubego zwierza i rabowały bandy rozbójników. Otóż w czasie
pobytu króla Kazimierza W. w Radomiu, który z zamku tu-
tejszego robił częste wycieczki na łowy do przyległych borów,
mieszkańcy prosili króla o danie im przywilejów i obrony
przed rozbójnikami. Król miał odpowiedzieć „rad wam uam*
i przez tę obietnicę nadał nazwę, powstającej osadzie. Nazwę
Radomia wyprowadzają też od legendy następującej:
Kazimierz W. goniąc pewnego razu w lasach sulejow-
skich jelenia, wypłoszył z legowiska dzika, który rzucił się na
dziewicę, zbierającą zioła, król zabił dzika oszczepem, ratując
dziewicę od niechybnej śmierci. Dziewicą tą kształtnej postaci
i zachwycających wdzięków, była znana w historyi Ksterka,
która wywarła na króla tak silne wrażenie, że przywiózł ją
do zamku radomskiego i częste chwile przy jej boku spędzał,
a że król rad był w domu Esterki przebywać, stąd jakoby
powstała nazwa Radomia. Najbardziej atoli prawdopodóbnym
zdaje się być wywód nazwy Radomia, który Rafał Lubicz
(Hieronim Łopaciński) w ten sposób objaśnia!): „Pomiędzy
miejscowemi nazwami polskiemi wielką liczbę stanowią przy-
miotniki, utworzone od imion osobowych pierwotnych założy-
cieli i właścicieli osad—domyślano się bowiem przy nich rze-
czowników: dom, dwór, gród, łan, grunt, poręb—z zapytaniem
czyj? W ten sposób stworzyły się nazwy miejscowe: Krak-ów,
1) Gazeta Radomska—1890 r.
s M0)" SE
Stasz-ów, Sieciech-ów i t. d. Przy nazwach z końcówkami
-owa, -yna—domyślać się należy wyrazów chata, wieś, rola,
zagroda, osada—naprzykład: Warsz-awa, Sułosz-owa, Kiełcz-yna
it. p. Z dzieł zaś uczonych językoznawców widzimy, że imię
Radom istniało (Miklosisch, Karłowicz, Malinowski) Radom—
wieś w pow. obornickim, Radomek — wieś w Pomeranji pow.
suski, Radoml—wsie w pow. krzemienieckim i orańskim, Ra_
domia—rzeczka, Radomice—wsie w pow. kieleckim, lipnow-
skim i gnieżnieńskim, Radomicko—wieś w pow. kościańskim,
Radomierz—-rzeka i folwark w pow. wieluńskim, Radomin -—
wsie w pow. rypińskim i niborskim, Radomirza—osada w pow.
wieluńskim, Radomińskie sioło—w pow. łuckim, Radomka ---
rzeka w bliskości Radomia, dopływ Wadsży ruczaj w pow.
orszańskim, Radomki—wieś w powiecie ostródakim, Radomno---
wieś w pow. lubawskim, Nowo-Radomsk—miasto w gub. Piotr-
kowskiej. Radomice—jest to nazwa ojcowska (patronomiczn u)
oznaczająca synów, potomków Radoma, podobnie jak kaszte-
lanic, wojewodzic—(synów kasztelana, wojewody), Sulisławice,
Zbigniewice, Bogusławice, Krzyżanowice, Radoszyce. Nazwy
te odpowiadają na pytanie—kto tu mieszka? 2 tego wynika,
że nazwa wsi Radomice jest ważnym dowodem istnienia imie-
nia Radom; skoro więc istnieją potomkowie, musiał też istnieć
ten, od którego wzieli początek; stąd też powstały nazwiska
rodowe: Radomski, Radomiński, Radomicki, Radomyski. Do-
patrując związku pomiędzy nazwą Radomia, a mianem pobliz-
kiej rzeczki Radomki; dowiemy się, że zwała się ona Rado-
mierz, Radomirz, Radomierza, w dokumencie z 1230 roku Ra-
domera, a z 1256 r. Radomiria. Dodawszy do tego, że są
miejscowości: Radomirz, Radomierz, RKadomirka—możemy wy-
wnioskować, że imię Radom było skróceniem imienia Rado-
mir. Nazwy zaś Radomirz i Radomierz—są przymiotnikowe,
które tak powstały z Radomir, jak Dobromierz — z Dobromir,
Lubomierz—z Lubomir, Sandomierz— z. Sandomir.
p)
s> AU 2
Przytoczone wyżej tego rodzaju legendy i. brak wszel-
kich pewnych wiadomości o początkach Radomia są już nie-
zbitym dowodem starożytności tego grodu.
Radom położony jest w granicach dawnego województwa.
Sandomierskiego, które do 1772 r. składały powiaty: sando-
mierski, wiślicki, pilzeński, radomski, opoczyński, chęciński
i ziemia stężycka, po roku 1ff2, pow. pilzeński i części pow.
wiślickiego i sandomierskiego odpadły do Austryi. Herb wo-
jewództwa stanowiła tarcza na dwoje podzielona, z lewej stro-
ny w błękitnem polu 9 gwiazd po trzy w rzędzie, z prawej
strony trzy czerwone pasy w białem polu.')
Kto był założycielem starego Radomia nic pewnego nie-
wiadomo.
Stary Radom położony był nad błotną, płytką i wązką
rzeczką Mleczną,”) u podnóża góry „Piotrówki* na terytorjum
dzisiejszego Starego Miasta. Na górze tej, jak to wyżej
wspomnianem było, miał się znajdować zamek obronny. O zam-
ku radomskim Przezdziecki pisze: „roku 1282 — Janusz i ry-
cerstwo sandomierskie, wypowiedziawszy posłuszeństwo Lesz-
kowi Czarnemu, zamki Sandomierz i Radom poddali Konra-
dowi księciu mazowieckiemu. Leszek wszelako wypędził Kon-
„ rada i rzeczone zamki wraz z całą ziemią posiadł w pokoju.*
Stary Radom obejmował wzgórze, na którym był rynek (dzi-
siejsze targowisko) i ulicę, prowadzącą do nowego . miasta
(dzisiejsza ul. Żytnia); w miasteczku było zaledwie kilkana-
ście domów drewnianych, a przerwy pomiędzy zabudowaniami
zapełniały sady owocowe, ogrody, łąki i pola. Długosz w Li-
ber benef. mówi „stary Radom, pod miastem Radomiem poło-
żony, niegdyś miasteczko, dziś wioska mająca łany kmiecie.*
1) Herb dzisiejszy guberni Radomskiej przedstawia czerwoną tarczę
w pośrodku której złoty snop zboża z dwoma srebrnymi młotami po bo-
kach. Tarczę otoczoną zielonym wieńcem u góry zdobi korona złota.
ż) Nazwę rzeki wyprowadzają od zieia zwanego „mlecz'* które rosło
nad rzeką.
Ulicę, prowadzącą do nowego miasta wyprowadził dopiero
rząd austryacki, dawniej zaś szła droga od bramy iłżeckiej,
zwracając się na prawo od figury murowanej, która stoi po
dzień dzisiejszy na Nowym Świecie. W rynku starego miasta
stał kościół parafjalny pod wezwaniem Św. Wacława, erygo-
wany w 1216 roku. Za. czasów króla Kazimierza W. stare
miasto zaczyna się posuwać od góry Piotrówki ku dolinie.
Kazimierz W., który często na zamku radomskim przebywał,
otacza nowo powstające miasto okopem, murami, basztami .
i buduje trzy bramy, prowadzące do miasta; nad jedną z nich,
mianowicie Krakowską, miał się znajdować na kamieniu napis
„opus regis Casimiri* i rok. Co do roku, to rozmaicie podają
takowy: jedni rok 1337, drudzy—1340, a radomianin Wojciech
Łodwigowski podaje rok 1365. Ta ostatnia data zdaje się być
najbardziej prawdopodobną, gdyż w tym właśnie czasie, skut-
kiem ogromnego głodu w całej Polsce, król, pragnąc dać za-
robek ludności, najwięcej budował. Wspomniane mury istniały
jeszcze w 1388 roku, gdy król Władysław Jagiełło fundował
w Radomiu łażnię miejską „extra muros.*
Ponieważ założenie nowego Radomia przypisują królowi
Kazimierzowi W., należy więc mniemać, że tenże: król wybu-
dował też kościół parafjalny Św. Jana (przy dzisiejszej ul.
Rwańskiej) i nowy zamek królewski (dzisiejsza plebania). .
Przypuszczenie powyższe zdaje się zasługiwać na wiarę, gdy
zważymy, że historja w rzędzie 27 miast, grodów i miaste-
czek, których założenie przypisuje Kazimierzowi W., przyta-
cza i Radom. Przebywając często na zamku radomskim, jak
to wyżej wspomniano, założyciel datował tutaj wiele przywi-
lejów tak dla Radomia, jakoteż i dla innych miast I tak
między innemi miasto Sandomierz w 1349 r. otrzymało po-
zwolenie dla wszystkich kupców, oraz wszelkiego stanu i za-
jęcia ludzi, udawania się z towarami do Węgier przez Żmi-
g; wo rdl351 r. klasztor benedyktynów w Sieciechowie, otrzy-
Tamaż np R
*Ę
RW. e
sia AA z
mał utwierdzenie probostwa marjackiego. Najważniejszemi je-
dnakże rozporządzeniami Kazimierza W., dotyczącemi Rado-
mia, są: przeniesienie wójtowstwa ze starego Radomia do no-
wego w 1360 r. i przeniesienie Radomia z prawa szwedzkiego
na magdeburskie w 1364 roku. Prawo magdeburskie rozpo:
wszechniło się w Polsce, po napadach mongolskich w XII st.
i stworzyło całą grupę miast i wsi, wyjętych z pod prawa .
polskiego, posiadających samorząd gminny i własne sądy, któ-
re po miastach sprawowali ławnicy, a po wsiach sołtysi. We-
dług prawa magdeburgskiego radę miejską przedstawiał prezy-
dent. z 12 rajcami; radę sądowniczą wójt z 12 ławnikami,
ą wszystkich mieszkańców miasta 20 członków z trybunem na
czele (viginti viratus vel communitas jurata). Obydwa po-
wyższe przywileje, pisane na pargaminie, podał ks. J. Gacki.!)
W. dalszym ciągu w 1365 r. Kazimierz W. w przeddzień Św.
Jana Chrzciciela, wyrokuje w Radomiu w sprawie pomiędzy
Markiem plebanem ze Stężycy a Świętosławem opatem bene-
dyktynów z Sieciechowa, o pewną część wsi Ciszycy i przy-
sądza takową klasztorowi, przyczem obecni: Andrzej wojewoda
krakowski, Piotr—wojnicki, Abraham— lubelski, Rafał — wiślic-
ki, Pełka—zawichostski kasztelanowie i Floryan kanclerz dwo-
ru królewskiego. W 1369 r. w Radomiu Kazimierz W. nada-
je wójtowstwo w Brzuzie Pietraszowi. Król Ludwik węgierski
w 7_ przywileju swym z 1374 roku wymienia Radom, jako giód
sądowy.
Prawdziwie pomyślne dni nastają dla Radomia za pano-
wania królów z dynastyi Jagiellonów. Król Władysław Ja-
giełło niejednokrotnie odwiedza Radom i obdarza miasto róż-
nemi przywilejami. W 1387 r. w dzień Św. Szczepana daje
obywatelowi tutejszemu Mikołajowi Arynknechtowi na dzie-
dzictwo grunta wolne przy Korpaczowie nad Mleczną (dzisiej-
ty Pamiętnik religijno-moralny z 1856 r. str. 409—410.
f
szy Kaptur). W dniu 29 maja 1389 r. oczekuje w Radomiu
na swego małżonka królowa _Jadwiga, a tegoż roku dnia 10
października posłowie Mircia hospodara wołoskiego zawierają
tutaj z „Jagiełłą rozejm przeciwko cesarzowi Zy gmuntowi: ;
w 1390 r. w Radomiu pozwolił Jagiełło obywatelom m. San-
domierza sprowadzać sól bez eła lądem i wodą na skład
z Wieliczki i Bochni. |
(W 1391 r. w dzień Św. Młodzianków uwalnia mieszkań-
ców tegoż miasta od płacenia wszelkich grzywien i mostowe-
go w Ryczywole, Stężycy, Każimierzu i Opatówie. W 1393 r.
Hinczkó podskarbi królewski zbiera w Radomiu dochody
z ziemi sandomierskiej, a że jednocześnie z nim znajdują się —
Spytek z Melsztyna i Klemens podkanclerzy, przypuszczać
należy, że w tym czasie bawił też i Jagiełło.
Dnia 11 marca 1401 r. w Radómiu prałaci, baronowie
'oraz ogół ziemiaństwa oświadczają swoje zjednoczenie się
z Litwą. W 1409 r. w niedzielę wśród oktawy Św. Jakóba,
Jugiełło będąc w Opocznie, wydaje dla Radomia przywilej,
w którym powiedziano „zważywsży przeciążenie miast naszych
zbytniemi podwodami, postanowiliśmy je pouchylać, aby miesz-
kańcy od nich wyswobodzeni, mogli” odetchnąć i modlić się
za nas i potomstwo nasze. Żeby zaś i miasto nasze Radom
z łaski tej korzystało, wszystkich jego obywateli od wszel:
kich podwód na zawsze uwalniamy. Ani wozów zatem, ani
koni urzędnicy nasi brać tu niemają, tylko na potrzebę na$zą,
kiedy w Radomiu będziemy, sami tameczni mieszkańcy, dla
odstawienia naszych rzeczy, trzy albo cztery wozy, nam i pa-
ni królowej, naszej małżonce, dać obowiązani będą do. miasta
czyli miejsca najbliższego, gdzie stanąć nam wypadnie, a to
według zwyczaju zachowywanego przez ś. p. króla Kazimie-
rza poprzednika naszego. A jeżeliby: z konieczności obywatele
na żądanie nasze dali podwody, te im wynagrodzone zostaną* !)
1) Pamiętnik religijno-moralny 1856 r. str. 458.
| - 13 — «
W 1429 r. na wiecach w Radomiu Mikołaj wojewoda
sandomierski,Andrzej-podkomorzy, Mikołaj Powała—
postoli sandomierski, Jan-kaszżela radomski i inni
pogodzili dziedziców Kobylan z dziedzicem Skarys"
szewa o granioe i branie drzew z lasu skaryszew
skiego.Tegoż roku powstaje w Radomiu szpital Św.
Ducha,a królowa Zofja na jego utrzyganie przezna
oza 06 tydzień korzeo mąki z młyma Pacyny 1 ustę-
puje sadzawkę na rzece "leoznej, i! 1439 r.podozas
morowego powietrza,przebywa w pobliskiej Jedlni,
należącej do dóbr radomskioh król władysław fara
neńczyk. W 1444 reku królowa Zofja za bytnością '
| Ha domiu potwierdza zapis Jana 'iitkowicza ebywa—
tela z nowego Radomia,dwóch łanów na Zamłyniu,na
|korzyść szpitala Św. Ducha,a jednocześnie pozwala
laby z ogrodów podmiejskich i łąk oraz domków pod
murami stojących w miście i na wałach i.z browa—
lrów na miejscach pustych pobudowanych,brano ezynsz
'nie na zamek,ąle na ratuśz,a z ogrodów ku Dzierz—
'kowu i za starym Radomiem,tudzież z domków mieje
skieh-aby szedł po jednym groszu jak dawniej na
zamek,Król Kazimierz Jagiellończyk ozęsto też w
Redomiu przebywał,a 'żona jego królowa Elżbieta
zamieszkiwała jakiś ozas na zamku radomskim. jie—
le też przywilejów,pbądź też potwierdzenie dawn”eh
otrzymał "adom od wspomianego monarohy.'ażnym ;..
jest. przywilej dany w łęczycy dnia 8 maja 1454 r,
którym król wskazał szczegółowo trakt handlowy
dla kupoów przybywa jących z Bełżaa, Inowłodza *-
przez prz 1469 r.w czasie pobytu króla $azi—
mierza Jagiellończyka w Radomiu
„wie króla wy play Jada p: śś ky
zważywszy słbość swero HODEżcŁ i kia Jak
G0 u J+po chodzącą ze
|zbytniej otyłości,wybrali na tron śree wę apc
|warunkiem,ażeby Jerzy: do śmierci. berło biastiwa?
,a król Polski bronił go od wszelkiej napaści żę
diss z papieżem, dotrzymał małżonce należnoh praw
(1 aby pojął za żonę ludwikę oórkę Jerzeso:; no iłu -
jgich naradach wyznaczono posłów do Gzech 0 «
złagodzenia warunków, :/ 147% r,-w Niedziel ="
'Wniebowstąpieniu król Kazimierz Jagiell AE
iRa domiu ośw iadzy? przebaczenie b rnwzęch KE
„dała biskupowi kamińskiemu Nikołajowi”Thungón? 3
— 16 =
: W 1475-r. oboje królestwo przyjmują w Radomiu s
ty bawarskie © rękę królewny Jadwigi Jaciellonki,
W 1481 r, zamieszkiwał w „adomiu przez pewier
czas drugi syn Kazimierza Jagiellończyka królewia
Kazimierz /. Królewicz ten miał powierzone przez
ojca wykonywanie pewnej władzy namiestniczej, la
tem stanowisku okazał się nader wielkodusznym,
gdyż nawet współczesny kronikarz pruski,tak się
o nim wyraża:"Er war seer klugk und hatte gz
2 ghr gergireht,das der her Kónisgs im zeulis
is und.
die herschaft und alle Leute sagten im sros lob
nach.” O tem jak dalece był sprawiedlivy, świadeć
też list datowany w Radomiu dnia 11 luteso 1482:
do Wrocławian,w którem między innemi pisze: "byk
by mi to najmilszem,nie tylko ze względu na samą.
sprawiedliwość,którą nad wszystko inne uprawiać
winienem i pragnę,ale i ze względu na to,eby wam
jak sobie najbardziej życzę,stało się ""dość"Vy,
"1 1468 r, Kazanowski buduje w Radomiu kościół i .
klasztor 00. Bernardynów, :/ 1488 r.król K"zimierz
Jagiellończyk w Radomiu na prośbę Jana z Podloedo-
wa uposarza Przytyk, " 1492 r.na Zielone ówiętki'
zapowiedziany był sejm w Radomiu,lecz król w dro
dze do Radomia zachorował na puchlinę v crodnie
i zmar4 tam dnia 7 czerwca 1492 r, W farze radom
aa" w 1495 r, Fryderyk Jegiellończyk,szósty
syn Kazimierza Jagiellończyka,odbiera z rąk wiel
kiego wikarjusza Vitraetora oznaki kardynalskie,
W 1497 r, król Jan Olbracht datuje w Radomiu
przywilej dla Mikołaja Firleja na © horą=
7 urodzony w Krakowie ? października 1458 r.
zmarł w Wilnie 4 marca 1484 r.,kanonizoweny przes
papieża Leona X w 1521 nr.
YY Kraj z 1899 r. Nr. 45,
0
w
a= Lfo (c=
stwo krakowskie, za zwycięstwo pod Kopersztynem. Przy kon-
cu 1501 r. przejeżdża przez Radom na koronacyę do Krako-
wa Aleksander Jagiellończyk. Za panowania tego króla Ra-
dom znów otrzymuje nowe przywileje i potwierdzenie daw-
niejszych. W 1504 r. Aleksander Jagiellończyk w Radomius «
zapisuje siostrze swej Elżbiecie zamek radomski wraz z zie--
imią w dożywocie; pozwala Janowi Janiszewskiemu pobierać,
od kupców, jadących z Radomia do Warszawy przez groblę.
i most na Mlecznej, mostowe w granicach wsi: Janiszewa. ,
W 1505 r. za tegoż króla odbywa się w Radomiu sejm walny,
na którym uchwaloną została tak zwana konstytucja „nihil
novi.* Wreszcie tego roku król rozstrzyga ostatecznie w Ra-.
domiu spór pomiędzy (Gdańskiem i Elblągiem o wyspę Ne-
ryngę, oraz potwierdza ustąpienie przez siostrę swą Elżbietę
domku zamkowego z placem za dom, należący do ołtarza Bo-
żego' Ciała, na rzecz klasztoru O0. Bernardynów w Radomiu.
W 1506 roku wstępuje na tron Zygmunt I i tegoż roku
przeprawiwszy się przez Wisłę pod Kozienicami, przyjmuje
w Radomiu podatek koronacyjny od starosty Szafrańca,
a w następnym roku wykupuje, zastawiony przez swych po-
przedników zamek radomski za 8000 złp. i przyłącza go do
skarbu!). W 1518 roku Zygmunt I przedstawia zgromadzo-
"nym w Radomiu, stanom królestwa potrzebę obmyślenia środ: .
„ków, celem obrony królestwa od nieprzyjaciela i wyznacza
fundusz na obronę Krakowa, Płocka i Podola. W 1519 r. we
Wtorek po: Trzech Królach, będąc w Radomiu, potwierdza
kupno pola i łąki u Strzembosza przez Stanisława Młockiego
plebana i dziedzica Wieniawy. W 1525 r. w poniedziałek po
Trzech Królach, uznawszy zasługi Piotra Hadynowskiego, bur-
grabiego zamku radomskiego, nadaje mu wieczyście dom
w rynku, ogród na przedmieściu i łan pola na Zamłyniu z dwo-
—
1) Ża panowania Zygmunta I, wykupiono z zastawu dobra królew-
skie i starostwa, za ogólną sumę 122,400 czerw. zł.
Monografja historyczna m. Radomia. »,
—
SĘ RSE
ma łąkami. Tegoż roku uwalma Radom od opłaty grobelne-
go i części szosu (wedle ustawy z 1510 r., wynoszącego f2
grzyw. 12 gr.) przeznaczając takowe na obronne ubezpieczenia
Radomia. Ża panowania Zygmunta Augusta zamek radomski
gościł przez dłuższy czas w swych murach Barbarę Radziwił-
łównę. Zygmunt August w liście pisanym dnia 25 sierpnia
1548 r. do podczaszego Radziwiłła, daje wskazówki w jakich
szatach ma przybyć Barbara do Radomia. „Jej K. M. raczy
chcieć mieć naukę od,nas w jakiej szacie Jej K. M. i w jako
miąższych (grubych) płachtach by Jej K. M. jechać i nas wi-
tać miała. Tedy niechaj Jej K. M. w szacie czarnej z sukna
włoskiego i także też w płachtach nie miąższych jakoby rah-
tuchach (chustach) jechać i nas witać tamże raczyła*...
Na powitanie królowej, które nastąpiło pod Łukowem,
wyjechali: wojewoda ruski Piotr Firlej, wojew. inowrocławski
Jan Kościelecki, wojew. lubelski Jan z Tenczyna, kasztelan
radomski Żarnowski, biskup płocki Andrzej Noskowski; z pań
zaś księżna mazowiecka Anna Odrowążowa, wojewodzina rus-
ka Katąrzyna Firlejowa, wojewodzina podolska Anna Mielecka
i wiele innych. W dniu 18 września 1548 r. nastąpił wjazd
Barbary do Radomia. Szczegóły tego wjazdu znajdujemy
w liście brata Barbary, podczaszego Radziwiłła, pisanym z Je-
dlni d. 28 września 1548 r. do matki kasztelanowej wileńskiej.
„Przed Radomiem ćwierć mile jego k. m. raczył potkać jej k,
m. małżonkę swą. Na polu stał jego k. m. po prawej ręce, ja-
koby 20 sążni od drogi, tam było posłano od króla aż do dro-
gi po ziemi—czarne liohskie sukno, królowej kolebka aż do
sukna przyszła, tuże królowa wysiadła i szła do króla, a król
do niej, tu prawie w połowicy onego sukna się przywitali:
Podkanclerzy Mikołaj Grabia ten od króla witał królową jej
m. dosyć prezciwie, ale pan lubelski Stanistaw Maciejowski,
ten rzecz od królowej uczynił ku królowi tak prezciwą, po-
ważną i pokorna iż się wszem ludziom podobała, a wszędy tem
allegował „jej k. m. moja miłościwa pani, wiecznie poddana
służebnica i małżonka w. k. m. swego m. p.* Temże się to naj-
więcej ludziom podobało że pokornie było. W Radomiu tegoż
dnia panowie litewscy wszyscy i polscy, którzy zjej k. m. przy-
jechali s koni zsiadłszy, prosto szli do stołu jego k. m. jeść. Skoro
po obiedzie wnet od stołu wstawszy jego k. m. szedł na górę
do jej k. m. i był tam jego k. m. z godzinę. Tam jest izba
wielka, było w niej tak wiele ludzi, iż na krużgankach nie-
którzy stali, patrząc a dziwując się temu stadłu panów na-
szych, a niektórzy błogosławili, niektórzy mówili: „wierzęć już
wiekuiście ją pojął* drudzy szemrali to i owo, a tak być mu-
si między ludźmi, by się też co najlepszego stało, tedy się
nie wszystkim może podobać.*') Przez cały październik bawił
król na zamku radomskim, udając się często z. małżonką na
łowy do poblizkiej Jedlni, lub w odwiedziny do przyjaznych
sobie senatorów ziemi radomskiej. Barbara, pomimo świetne-
go orszaku, jaki ją otaczał na zamku radomskim, czuła się
zawsze samotną i smutną, gdyż zbliżała się dla niej chwila
krytyczna, sejm piotrkowski, rozpoczęty d. 1 listopada, na któ-
rym to sejmie miał się roztrzygnąć jej los. Otrzymała tutaj
wiadomości o owych burzliwych wystąpieniach sejmu, mają-
cych na celu skłonić monarchę do zerwania z nią związków
małżeńskich. Wreszcie w połowie stycznia 1549 r. Barbara
opuszcza zamek radomski, przenosząc się z całym swym dwo-
rem do Nowego Miasta—Korczyna, skąd nakoniec d. 138 lu-
tego tegoż roku odbyła z mężem wjazd na zamek krakowski.
Nie długie było pożycie Zygmunta Augusta z Barbarą, bo już
w ozerwcu 1551 r. prowadził przez Radom ciało jej, w drodze
z Krakowa do Wilna. Po powrocie z pogrzebu król zatrzy-
mał się w Radomiu, skąd w liście pisanym d. 20 stycznia 1552
roku do marszałka Radziwiłła, w ten sposób opisuje spotkanie
swoje z królową Boną na zamku radomskim.
1) Pamiętnik Barbary RadziwiłłównyM. Balińskiego t. II str. 25-26.
| 9*
= BÓ:
„Skoro do gmachu przyszedłszy, bardzo krótko posie-
dziawszy, kazaliśmy hnet (wnet) wszystkim wystąpić, tak że
wszyscy wystąpili też panie i panny wyszły, samiśmy tylko
z Jej M. zostali, a karliczka jeno przy Nas ostała. Naprzód
odtąd się rozmowa poczęła, iż Nam dziękowała żeśmy jej rze-
czy w księstwie naszem litewskiem postrzegali (przestrzegali)
j one w obronie naszej mieli. My acz nie pomnimy w czem-
byśmy Jej M. tam bronili, jednak tośmy tak to za to przyjęli,
mało albo nie słów za to nie czyniąc. A przytem daliśmy
Jej M. (wziąwszy od Komorowskiego) cedułę, na której są na
sejmie litewskim Naszym przeciw Jej M. napisane artykuły.
Wziętą cedułę nie czedszy (nie czytawszy) schowała ją. Po-
tem około królewien Ich M. sióstr Naszych poczęła mówić,
abyśmy myśleli, żeby za męże mogły być tem rychlej wydane,
przypoininając iż czasy wielkie siostrom Naszym przyszły;
przeczby to (dla tego by to) nic nie mieszkając obmyśliwać
potrzeba. Myśmy na to odpowiedzieli, iż to znamy że czas
temu wielki jest i mybyśmy radzi do tego pracy i pilności
przyłożyli, byśmy rozumieli gdzie a jako? powiedziała potem:
Iżem ja o tych rzeczach traktowała z księciem pruskim
i a temem wszystkiem W. K. M. znać dawała, żądając aby
takoż W. K. M. w tem książe pruskie napominał i posłałam
była około tego odpowiedź księcia pruskiego W. K. M. przez
Lasockiego i tośmy tęż wskazali że tychtam książąt mała ma-
jętność jest, za które miały być rajone i t. d. Około tego
było długo mowy. Myśmy odpowiedzieli iż sami ustnie z księ-
ciem pruskiem o temeśmy mówili ale jako J. M. w tej mierze
(frigide) zimno odpowiedź dał, także też z Nami bardzo 'fri-
gide o tem mówił i t. d.*7).
W maju 1563 r. na zamku radomskim zamieszkała trze-
cia żona Zygmunta Augusta—Katarzyna Austryacka. Małżen-
stwo z Katarzyną zostało z obydwóch stron zawarte niechęt-
') Jagiellonki polskie t. IV str. 5.
Sa. Bf, 2
nie, wiedziała bowiem Katarzyna, że siostra jej Elżbieta, pierw-
sza żona Zygmunta córka cesarza Ferdynanda"), nie zaznała
szczęścia, Zygmunt August zaś pamiętał ile mu pierwsza żona
sprawiła przykrości ciągłemi sporami z jego matką królową
Boną. Małżeństwo zawarte zostało ze względów politycznych,
król Zygmunt przez związek ten chciał zerwać zamierzony so-
jusz Rosyi z Niemcami, cesarz zaś Ferdynand spodziewał się
uzyskać przyrzeczenie Zygmunta, że w razie bezpotomnego
jego zgonu, korona polska dostanie się dworowi rakuskiemu.
Prócz wzajemnych nieporozumień natrętne zabiegi rodziny Ka-
tarzyny o następstwo po Zygmuncie Auguście, znoszenie się
w tym celu z ościennemi państwami, w końcu zaś wielka cho-
roba, na którą królowa cierpiała, zraziły króla i czując do
niej wstręt niepokonany, żądał rozwodu. Rozwodowi przesz-
kadzał jednak nuncjusz papieski kardynał Commendoni, który
przybył w tym celu do Radomia d. 3 grudnia 1564 r. i odwie-
dził królowę na zamku radomskim.
Pobyt swój na zamku radomskim Commendoni opisuje
w liście swym, pisanym do kardynała Karola Boromeusza, te-
mi słowy: „Przybyłem dziś do Radomia, gdzie mieszka kró-
lowa i tegoż samego wieczoru byłem u najjaśniejszej pani, po-
cieszając ją imieniem Ojca Św. po stracie cesarza?) j. m. cho-.
ciaż już przed trzema miesiącami dopełniłem względem jej te-
go obowiązku, przez jednego z moich sekratarzów, którego tym
końcem umyślnie do Radomia, posyłałem. Królowa zdawała
się to nader mile przyjmować i najpokorniej całuje za to naj-
świętsze nogi Jego Świątobliwości, prosiła bym nazajutrz rano
ją odwiedził dla swobodniejszego pomówienia* 3), Następnego
dnia t. j. 4 grudnia, Commendoni miał a królowej tajemne po-
słuchanie, o którem zdaje następującą relację: „Królowa od
tej pory, jak zaleciłem odwiedzić ją mojemu sekretarzowi, usil-
1 Zaślubiona w 1543 r. zmarła w Wilnie w 1545 r.
*) Cesarz Ferdynand zmarł 4. 25 lipca 1564 r.
3, Jagiellonki polskie t. Ill str. 104.
— 99 -.
nie żądała abym w powrocie z Rusi odwiedził ją osobiście
i tegoż wieczora któregom przybył chciała zemną mówić na-
tychmiast co do czasu tajemnego posłuchania. Na niem wła-
śnie przełożyła mi dokładnie stan swój nieszczęśliwy, uskarża-
jąc się, że oprócz bezpowodnego jej opuszczenia, starano się
_ jeszcze o rozwód i: że to jakoby było główną przyczyną syno-
du Trydenckiego. Roztrząsała potem wszystkie czynione jej
zarzuty z taką uwagą, z taką oględnością i uszanowaniem dla
króla, że niewiem czy więcej politowania, czy podziwienia we
mnie wzbudziła. Później mówiła że zna dobrze jaki w tem
wszystkiem mają udział ministrowie, a osobliwie posłowie dwo-
rów, prosiła mnie więc i zaklinała na święte kapłaństwo, na
imię, którem aż dotąd posiadał, na życzliwość jaką mi okazy-
wał najjaśniejszy jej ojciec i jaką mają ku mnie najjaśniejsi
jej bracia, tudzież książe bawarski, ażebym się nad nią zlito-
wał, potem zaś wynurzyła się zupełnie i rzekła że doniesiono
jej tajemnie o czynionych zabiegach u Ojca Św. o rozwód i że
już Jego Świątobliwość za radą i wdaniem się mojem na to
pozwala, lecz że sam radził aby tę sprawę pierwej rozstrzą-
snąć na synodzie, że to było powodem tylu łask, któremi król
mnie zaszczyca, wszakże chociaż niektórzy nuncjusze apostol-
scy podobnemi sposobami i nieprawemi drogami zjednali sobie
względy i zaszczyty ona tak o mnie sądzić nie może.
Wszystkie te wyrazy wymawiała z gorzkiemi łzami i łka-
niem, tak że zaledwie mogłem jej odpowiedzieć. Podziękowa-
łem naprzód, że mnie o tem wszystkiem uwiadomić raczyła,
a potem rzekłem, że chociaż przyjazne stosunki Jego Ces. Mo-
ści z Jego Świątobliwością mogłyby dostatecznie Jej Królew-
ską Mość zabezpieczyć, głównie atoli uspokoić ją powinna ta
uwaga, że Ojciec Św. na pierwszym względzie ma Boga, któ-
ry Go postanowił namiestnikiem swoim i sędzią na ziemi.
Zszedłem potem do wyrazów tyczących się mojej osoby i upe-
wniłem najrzetelniej, że król przedemną ani jędnego nawet
| 2
Lg SZĄD
słowa o rozwodzie nie wspomniał, nietylko aby go przezemnie
miał ułatwiać, że względy królewskie przypisuję tej przyczy-
nie, iż jestem nuncjuszem Jego Świątobliwości i królowa Jej-
mość może być najpewniejszą, że wcale nie w nadziei rozwo-
du owszem niczem się tak nie brzydzę, jak podobnem prze-
kupstwem, bo tym sposobem za lichą nagrodę frymarczy się
sprawiedliwość, godność stolicy apostolskiej, a nawet wiara
samych że jej ministrów, że w tej lub innej zręczności za ła-
ską Boga pragnę i spodziewam się przekonać kiedyś królowę
żem wprost przeciwnie postępował, że starałem się różnemi
drogami i pod rozmaitemi pozorami odwieść od tych zamia-
rów, przytłumić te myśli, i że w tej mierze takież jest zdanie
i Ojca Św. Prawda tego co mówiłem takiej mocy wyrazom
moim dodała, że biedna królowa zdawała się odżywiać, nabra-
ła sił i ducha, jakoż na wieczerzy widziałem ją wielce pocie-
szoną. Nakoniec żegnając mnie, wzięła znowu na stronę i pro-
siła abym zalecił pobożne jej służby Ojcu Świętemu, błagając
aby raczył ją mieć w opiece i nie zapomniał w świętych mo-
dlitwach, aby ją Pan Bóg w tych zmartwieniach pocieszył.
Rozumiem że wojna Węgierska zwiększyła podejrzenie królo-
wej, niektórzy bowiem utrzymują, że dla tego rozwodu i dla
innych praktyk Uesarza z Ministrem pruskim i Moskwą prze-
ciwko Królestwu Polskiemu starano się go uwikłać w te kło-
poty Siedmiogrodzkie. Jakąkolwiek będę miał odpowiedź rze-
czy rozwodu, choćby najobojętniejszą najpokorniej upraszam
W. D. rozkazać ją kluczem pisać* 1).
Podług lustracyi 1564 r. Radom ówczesny posiadał 116
domów, z nich 4 libertowane, jatek 14, z każdej dawano po 4
kamienie łoju, z nich 8 na szpital Św. Ducha, szewcy płacili
ogółem 2 grzyw., prasołowie 6 grzyw., 12 kramarzy—po 8 gro-
szy każdy, 24 piekarzy —po 4 gr. każdy, 2 sprzedających su-
kno—po 1 gr. łokciowego; prócz tego miasto miało: dwie ła-
1) Jagiellonki polskie t. III str. 105.
— 9 -.
źnie: miejską i wójtowską, trzy młyny: dwa nad Mleczną i je-
den nad rz. Parznia i Siczek, a corocznie przez Radom pędzo-
no z Rusi do Szląska około 8,000 wołów. W połowie kwiet-
nia 1565 r. odwiedza królowę na zamku radomskim kardynał
Hozyusz, a tegoż samego roku w połowie czerwca ponownie
Commendoni. Gdy opowiedział królowej wszystko co zaszło
na sejmie piotrkowskim, na którym toczyły się rozprawy
o przyszłem pożyciu Zygmunta Augusta lub o prowadzeniu
sprawy rozwodowej, królowa, wysłuchawszy relacyi legata, za-
lała się łzami i rzekła: „że wolała by przenieść największe
cierpienia, raczej wskoczyć do ognia, niż stać się przyczyną
zatargów i nieprzyjażni między cesarzem i królem, któremu
ją za zezwoleniem stolicy apostolskiej poślubiono, celem utrzy-
mania zgody pomiędzy dwoma najjaśniejszemi domami, że
obecnie swoje smutki przyjmuje, jako pochodzące z ręki bos-
kiej, z której spodziewa się siły i wytrwałości do mężnego ich
zniesienia.* W styczniu 1566 r. Katarzyna bawiła jeszcze na
zamku radomskim i przy końcu jej pobytu odwiedzał ją też
poseł cesarski Andrzej Dudycz.
Katarzyna wyjechała z Radomia w początkach sierpnia
tegoż roku, przenosząc się do Wielunia, skąd po kilku miesią-
cach wyjechała z Polski na zawsze, a osiedliwszy się w Linen
nad Dunajem, żyła tam jeszcze lat sześć, zachowując żal po
mężu i Polsce. Ze szlachty radomskiej towarzyszył królowej
za granicę Stanisław Gniewosz z Olexowa i tam umarł.
Okolica Radomia w owej epoce, według słów Commen-
doniego, miała być zupełnie katolicką. Twierdzenie to zdaje
się być wątpliwem, gdyż w 1559 r: orędownik tutejszych pro-
testantów podkomorzy łęczycki Stanisław Lasocki imieniem
rycerstwa sandomierskiego i radomskiego, przekonywał króla
Zygmunta Augusta, że wbrew Commendoniemu, okolice Ra-
domia pełne są wyznawców nowej wiary i że protestanci ma-
ją nawet swój osobny dystrykt radomski; dzieje zaś kościołów
sa SD0: zzz
wyznania helweckiego, wymieniają następujące (zbory) kaplice
helweckie: Goryń, Gutów, Jasionów Jasionna', Jedlinsk, Klwów,
Lipsko, Olesków (Olexów:, Potkanna, Przytyk, Radzanów, Ry-
ki, Sienno, Skrzyńsko, Solec, Sulgostów, Szydłowiec, Wrzos,
Zakrzów, Owadów i Wsola. W lutym 1574 r. prowadzono
przez Radom z Promnika do Krakowa ciało Zygmuta Augusta.
W 1576 r. przejeżdża przez Radom król Stefan Batory
i potwierdza dla miasta dawne przywileje. Dnia 17 kwietnia
15/8 r. Stefan Batory ponownie zawitał do Radomia i dato-
wał tutaj swój rozkaz do Andrzeja Zborowskiego marszałka
nadwornego, starosty radomskiego, mocą którego obywatelowi
radomskiemu Krzysztofowi, zwrócono ogród królewski przy
wale w miejsce zabranego przez poprzednich starostów.
W 1588 r. w jesieni zamek radomsxi znów gościł w swych
murach wdowę po Stefanie Batorym królowę Annę i jej sio-
strzenicę królewnę szwedzką Annę, które zamieszkały tu przez
pewien czas, skutkiem panującej w tym czasie zarazy morowej.
Król Zygmunt III w drodze na sejm piotrkowski d. 8
października 15868 r. potwierdza w Radomiu przywilej dany.
przez Stefana Batorego w Toruniu w 15%6 r.
W dniu 2 lutego 1592 r. odbywa się w Radomiu zjazd
protestantów w celu pozyskania na sejmie wznowienia uchwa-
ły konfederacyi generalnej warszawskiej z 1573 r. 1 wyznacze-
nia miejsca jawnej czci Boga, z powodu jednak małej liczby
uczestników zjazd przeniesiono do Lublina na kadencyę try-
bunału. Dnia 16 września 1596 r. przybyli z lłży na noe do
Radomia w drodze z Krakowa do Warszawy: kardynał Gae-
tano legat papieski, Maluspino -— nuncjusz, oraz ich prałaci
i dwór złożony z 300 osób i 250 koni; na drugi dzień po mszy
św. w kościele Św. Jana opuścili Radom. W październiku te-
goż roku Zygmunt III prowadził przez Radom do Krakowa
zwłoki swej ciotki Anny Jagiellonki w otoczeniu 100 ubogich
z pochodniami. W dniu 7 lipca 1607 r. pod Guzowem, w oko-
—— 96 —
licach Radomia, odbyła się sławna bitwa wojsk królewskich
pod wodzą Chodkiewicza, Jana Potockiego i Żółkiewskiego
z rokoszanami, któremi dowodzili Zebrzydowski, Radziwiłł i Her-
burt. Bitwa ta, jak wiadomo, zakończyła się klęską dla roko-
szan, których poległo wówczas 1,200 ludzi!'). Rokosz Zebrzy-
dowskiego miał ważne skutki pod względem politycznym i re-
ligijnym. Demokracja, której zapadłe na sejmie 1505 r. uchwa-
ły, dały przewagę nad wszystkiemi klasami narodu, po roko-
szu straciła energję, ufność w swoje siły i popadła w bezwład-
ność, dwór.i panowie wzięli górę, inowierstwo straciło wzię-
tość i polska stała się prawie wyłącznie katolicką.
W 1622 r. grasuje w Radomiu zaraza mórowa i trwa aż
do 6 stycznia 1623 r. |
W 1628 r. ogromny pożar zniszczył miasto, pozostawia-
jąc zaledwie 84 domów.
Ucierpiał także Radom bardzo podczas wojen szwedzkich,
skutkiem częstego przemarszu wojsk, które niszczyły mienie miesz-
kańców. Szwedzi przekroczyli granice Polski d. 21 lipca 1655 r.
a wiódł ich Wittembere z Radziejowskim, mając 17,000 ludzi,
12 dział ciężkich i 60 lekkich.--15 zaś sierpnia tegoż roku
wkroczył do Polski sam król Karol Gustaw z armią liczącą
15,000 ludzi, 60 dział ciężkich i 118 lekkich i połączył się
z Wittembergiem. Po raz pierwszy szwedzi z Karolem (Gu-
stawem przechodzą przez Radom w drodze do Warszawy w li-
stopadzie 1655 r.
Następnie w lipcu 1656 r. Karol Gustaw ponownie przy-
bywa do Radomia i tutaj daje odpowiedź posłom francuskim,
którzy go nakłaniali do zawarcia pokoju z Polską, że jeśli ma-
ją być zawiązane układy w tej sprawie, to za stosowne miej-
sce dla zebrania się komisarzy uważa Gołąb?). Po otrzymaniu
tej odpowiedzi poseł trancuski de POmbres wyjechał z Rado-
1) O bitwie tej powstała znana pieśń: „pod Orońskiem i Guzowem
zmięszała się krew z ołowiem."
2, Gołąb położony w lubelskiem—niedaleko Puław (N. Aleksandrji).
—— 97
mia do Lublina. Podczas swego pobytu w Radomiu król
szwedzki zajmował kwaterę w domu członka magistratu tutej-
szego Adama (ąski!). Dzień był skwarny i król po wiecze-
rzy, pragnąc orzeźwić się chłodem, wyszedł przed dom, oto-
czony starszyzną wojskową. W tym czasie dwie niewiasty
niosły przez Rynek ceber wody i jedną z nich jakiś żołdak
szwedzki nieprzyzwoicie zaczepił, wówczas niewiasta owa, nie
zważając na gromady obozującego na rynku żołnierstwa i na.
obecność króla, wyrwawszy z cebra powerek, dzielnie nim wy-
wijając uderzyła kilka razy zaczepiającego ją żołdaka po grzbie-
cie i goniąc go przed sobą po całym rynku, zmusiła go schro-
nić się w tłum, otaczający króla. Karol Gustaw, zobaczywszy
to, zapytał: „Cóż jeszcze tu amazonka ze szwedami wojuje?*
(rdy się jednak dowiedział, że jest to zemsta za wstyd obra-
żony, powiedział: „tego u mnie i po zwycięztwie nie wolno*—
poczem surowo przykazawszy oficerom by żołnierzy skromnie
i karnie trzymali, kazał przywołać ową kobietę i obdarzył ją
kilkoma talarami*). Gdy Karol Gustaw po raz pierwszy przy-
był do Radomia w 1655 r. przedstawili mu się na zamku ra-
domskim znakomitsi panowie, a będący na ich czele stolnik
sandomierski Andrzej Morsztyn, żądał aby :król sejm elekcyj-
ny zwołał i prawa narodowi polskiemu zaprzysiągł.
Karol Gustaw na to odpowiedział, że elekcyi nie potrze-
buje, gdyż na mocy zwycięztwa może być i jest. już królem:
polskim i ich panem, a szpadzie swojej winien wybór na tron
polski. W styczniu 1656 r. Tomasz Zamojski i Piotr Czar-
niecki, odparłszy szwedów od Częstochowy, przechodzili przez
Radom dla połączenia się ze Stefanem Czarnieckim w lubel-
skiem, i wyrzucili załogę szwedzką z zamku radomskiego.
Mszcząc się za to Karol Gustaw rozkazał w lutym tegoż roku
1) Dom ten po dzień dzisiejszy znajduje się w rynku (A hyp. 14)
jest to dom typowy i według podania miała w niem zamieszkiwać Ksterka.
2) Pamięt. rel. moral. z 1858 r. str. 130.
— 28 —
Radom spalić i złupić; tak że pozostało zaledwie 37 domów,
o czem wspomina lustracja 1660 r
Pomimo jednak strasznego spustoszenia, jakie poczyniła
wojna szwedzka, Radom szybko się zabudował, o czem prze-
konywa nas przejeżdżający tędy w 1671 r. Verdum, który tak
się wyraża o Radomiu: „jest to ładne miasto, otoczone mura-
mi, znajduje się w niem trzy czy cztery kościoły wielkie
i mnóstwo dobrze zbudowanych domów, wokoło Radomia
w stronę Makowa i Wsoli ciągnie się las milowy* 7).
W 1684 r. powstaje w Radomiu kollegjum X. X. Pija-
rów, fundacyi Marcina Wąsowicza stolnika zakroczymskiego.
W dniu 5 stycznia 1698 r. na polu pod Radomiem, ocze-
kiwali na króla Augusta II, wracającego po koronacyi z Kra-
kowa do Warszawy, Andrzej Chryzostom Załuski—biskup płoc-
ki, opat wąchocki wraz z braćmi i powinowatemi ze stanu
rycerskiego i senatu. Król jechał sąniami, a z nim poseł
branderburski Kovezbeek pierwszy przemówił do króla w ję-
zyku francuzkim marszałek w. k. Stanisław Lubomirski, a po
nim biskup Załuski. —Król stanął w klasztorze O. O. Bernar-
dynów, a na drugi dzień wydał uniwersał do Litwy i Żmudzi,
wzywający stronnictwa aby złożyły broń, nie przelewały krwi
bratniej, nie prześladowały się wzajemnie i aby wszyscy wła-
dzę jego uznali, poczem 7 stycznia wyruszył do Warszawy.
W dalszym ciągu przeszkodę do wzrostu Radomia stanowiła
powtórna wojna Augusta II z Karolem, podczas której przez
miasto przechodziły ciągle wojska. Tak więc 4 czerwca 1401 r.
jenerał Rehnschold pozostawia w Radomiu pewną liczbę woj-
ska szwedzkiego; tegoż roku 26 lipca przechodzi przez Radom
w drodze do Sandomierza Karol Gustaw. Dalej w 1/05 r.
3 sierpnia Karol Gustaw powtórnie przybywa do Radomia od
strony Zwolenie i po kilkudniowym pobycie 10 sierpnia wy-
rusza w stronę Pilicy. W 1710 r. w początkach września
1) Słownik Geograficzny t. IX.
przeciąga przez Radom jenerał saski Lumoth ze swoim garni-.
zonem krakowskim i całym taborem w drodze do Warszawy.
Liczne te przechody wojsk obcych, połączone z samowolnem
wybieraniem żywności, powietrze morowe i inne różnego To-
dzaju klęski ogromnie wyłudniły kraj i niektóre kwitnące
okolice poprzemieniały w pustynie. Wojska saskie również
ciemiężyły mieszkańców i postępowały sobie jakby w kraju
zawojowanym, a król zdawał się być głuchym na wznoszone
zewsząd skargi. Oburzenie polaków na sasów doszło do tego
stopnia, że nieraz walki z nimi staczali. Nareszcie ułożono
warunki pojednania króla z narodem i na sejmie niemym
w Bir ej podpisano takowe, poczem sasi ustąpili z Polski.
W 17380 r. konsystuje w Radomiu chorągiew kapitana Ru-
dzyńskiego, kasztelanica czerskiego. Za panowania Augusta III,
podczas trwania trybunału w Radomiu odbywały się zabawy, :
pijatyki, gra w karty i kości. Główny udział w tem przyj-
mowali wojskowi, ponieważ gwardja piesza koronna, złożona
przeważnie z zawadjaków, bywała delegowana tutaj, jako straż
dla trybunału. /
Według Kitowicza „trzecia zabawa Wenus, jako fawo-.
rytka Marsa, niezaniedbała wysłać do Radomia swego fraucy-
meru z Warszawy i Lublina dla zabawy ognistych rycerzów.*
W 17384 r. przed świętami Bożego Narodzenia przechodził
przez Radom jenerał Zagrajski, którego samo zbliżanie się
napełniało trwogą mieszkańców; obawy te były słuszne, gdyż
wojsko to przez trzy dni pobytu w mieście poczyniło ogrom-
ne szkody. W 1785 r. w marcu przybył do Radomia jenerał
rosyjski książe Boratyński ze swoją dywizją, celem nabrania
prowiantu dla wojska z całego okręgu, żołnierz widząc spra-
wiedliwość i surowość wodza, nie dopuszczał się żadnych
gwałtów i nie czynił krzywd mieszkańcom książe Boratyński
po przybyciu do Radomia witany był przez szkoły X. X. Pi-
jarów. Tegoż roku 2 kwietnia przechodził przez Radom jene-
ssb 80). „SZ
rał Lesse i zatrzymał się przez trzy dni w kollegium X. X.
Pijarów. Za gościnę i powitanie obiecał swoje względy dla
kollegium i słowa dotrzymał, gdyż wracając z Warszawy 18
maja zaległości i należytości przypadające wojsku za 4 mie-
siące darował, prosząc jedynie o należności za miesiąc, a na
znak swej wdzięczności ofiarował do kościoła pijarskiego bę-
bny. W dniu 25 grudnia 1/38 r. Jan, Franciszek, Stanisław
i Józef bracia Duniny Brzezińscy, dziedzice wsi Gulina i Ko-
ziej Wólki, za odmówienie dziesięciny klasztorowi benedyk-
tynów sieciechowskich, z rozkazu biskupa krakowskiego Jana
Aleksandra kardynała Lipskiego, zostali w Radomiu wyklęci
(aggravati) przy biciu dużego dzwonu i rzuceniu zapalonej
świecy z kazalnicy, w 1/39 r. 1 lutego (reaggravati) a 15 mar-
'ea (superaggravati). Jeszcze w 1724 r. król August II przy-
wilejem datowanym w Grodnie „de non tollerandis pudcis*
„wyłączył żydów od wszelkiego zarobkowania w Radomiu,
a dekret sądu królewsko-assesorskiego w 1743 r. zabronił ży-
dom zamieszkiwać w Radomiu. Z czasem jednak jedna ro-
dzina żydowska, pod protekcją starosty radomskiego Świdziń-
skiego wcisnęła się do miasta. Obywatele radomscy rozpoczę-
li proces o wyrugowanie żydów z miasta i przez powtórny
wyrok sądu królewsko-assesorskiego, zapadły w 1746 r., naka-
zano żydom ustąpić z miasta pod karą 200 grzywien za nie-
posłuszeństwo pierwszemu wyrokowi.
W 17438 r. spalono w Radomiu na stosie pewnego żyda
za bluźnierstwo przeciwko krzyżowi. Dnia 1 stycznia 1744 r.
ukazała się na zachodzie kometa z warkoczem jak płomień
i kyła widoczną aż do kwietnia—wróżono stąd głód, zarazę
morową, wojnę i surową zim»; to ostatnie sprawdziło się".
W dniu 2 lipca 1751 r. wielki pożar zniszczył większą połowę
miasta. Tegoż roku odbywał się w całym kraju wielki jubi-
leusz;j w Radomiu rozpoczął się w pierwszym dniu Zielonych
l) Zapiski X X. Pijarów.
RE: SSR
Świątek i trwał do 12 lipca. W lipcu następnego roku jakiś
luteranin zakradł się w nocy do klasztoru O. O. Bernardynów,
skradł kilka wotów z ołtarza i puszkę z Najświętszym Sakra-
mentem. Po czterech dniach został schwytany, a gdy go za-
pytano na sądzie gdzie podział komunikanty, odrzekł że je
spożył, w końcu zrobił wyznanie wiary katolickiej i dobro-
wolnie oddał głowę pod miecz katowski!). W 1764 r. ks. Gry-
ziewicz oficjał radomski w celu podniesienia ducha wiary za-
prosił z Warszawy X. M. Missjonarzy, którzy przybyli do Ra-
_"domia w kwietniu i przez dwa tygodnie prowadzili tutaj swo-
je missje. Na ostatniej nauce ks. Chmielewskiego było prze-
szło 3,000 ludzi, mówił z wielką siłą i uczuciem, czem tak -
usposobił słuchaczy że wśród ogólnego płaczu przebaczano so-
bie wzajemne urazy. |
Za panowania Stanisława Augusta w dniu 23 czerwca
1767 r. zbiera się w Radomiu konfederacja pod przewodnie-
twem Karola ks. Radziwiłła. Jak to już wyżej wspomnianem
było, wojny szwedzkie w XVII i na początku XVIII st. były
powodem że miasta nasze coraz bardzjej podupadały, okolicz-
ność tę zaznaczył na sejmie warszawskim w 1764 r. prymas,
przemówiwszy do senatu w te słowa: „ozdoba królestwa mia-
sta bez obywatelów i ei którzy są bez handlu, handel bez ko-
rzyści, bo w rękach, żydowskich, jednem słowem w miastach
" miast szukać potrzeba, co ulica to pole, co rynek to pustka,
Mości panowie w takim stanie Rzeczpospolita znajduje się,
w jakim jeszcze nigdy nie była”). Stanisław August pragnąc
podnieść stan podupadłych miast, ustanawia w 1768 r. tak
zwane komisje dobrego porządku (comissio boni ordinis), któ-
re miały na celu zba'ianie stanu miast i obmyślenie stosow-
nych środków. do ich podźwignienia. Dla Radomia i Zwole-
nia wyznaczoną została reskryptem królewskim z dnia 27 li-
1, Zapiski Pijarów radom.
2) Korzon.
A
1ęy (80...
stopada 1787 r., wspólna komisja, do której w charakterze ko-
misarzy naznaczeni zostali: Marcin Sołtyk wojew. sandomierski,
Michał Świdziński—kasztelan radomski, Paweł Popiel-—kaszte-
lan sandomierski, Aleksander Potkański—starosta radomski,
Wojciech Święcieki— chorąży, Karol Dunin Wąsowicz—sędzia
ziemski, Roch Romer—podczaszy, Michał Strasz—podsędek,
Jędrzej Wąsowicz—cześnik radomski, Gabryel Popiel—wojski,
Antoni Mikułowski—pisarz ziemi radomskiej, Konstanty Jan-
kowski - podkomorzy nadworny, Jdzef Krzywicki— komornik
ziemi radomskiej. Skutkiem działalności kommissyi dobrego po-
rządku zaczęła się pomnażać pomyślność miast. W 1781 r.
skutkiem ogromnej suszy była taka drożyzna, że w Radomiu
płacono korzec pszenicy po 16 złp. a jęczmienia—po 11 złp.
W 1/83 r. w czerwcu była tak wielka powódź w Radomiu,
jakiej od lat trzydziestu ludzie nie pamiętali. Rzeka Mleczna
zalała pola i ogrody, popsuła wszystkie mosty, skutkiem cze-
go obywatele radomscy postanowili zbudować duży most na
drodze prowadzącej do Radomia i wykopać koło drogi po-
dwójny rów, co przed zimą uczyniono. W tym czasie zaszedł
fakt, który rozstrzygnął kwestję osiedlenia się żydów w KRa-
domiu. Starosta radomski Potkański przez komplanację za-
wartą z miastem w dniu 3 marca 1/89 r., wstrzymał egzeku-
cję znanego wyroku sądu królewsko-asesorskiego z 1/46 r.
co do żydów, tytułem prawa uproszonego (praenzii, prosząc
ażeby jednej rodzinie zydowskiej niejakiego Mendla Zelika
wolno było zamieszkiwać do czasu jego życia lub ustąpienia,
skutkiem czego żydzi zostali w obrębie zamku i podzamcza, -
a następnie stopniowo zaczęli przesiedlać się do miasta. We-
dług inwentarza generalnego, spisanego w dniu 20 marca
1790 r., miasto Radom miało trzy bramy: na wschód lubelską,
na zachód piotrkowską i na południe krakowską i było wzmoc-
nione murem i kilku basztami, lecz baszty te i mury nie
reperowane przez kilka wieków w 1790 r. były już zrujnowa-
ne. Rynek kwadratowy obszerny, ulice: Rwańska, Św.-Jań-
ska, Św. Duska, Żytnia, Grodzka, Zamkowa, (brukowane lecz
zalane błotami, przez lat. kilkadziesiąt nieczyszczone, z powo-
du zawalenia się kanału zamkowego i zasypania gruzem przez
starostę Potkańskiego), ul. Szwarlikowska, Szewcka, Zatylnia
(niewiadomo czy brukowane, gdyż oddawna ziemią żalazły)
ul. Krakowska — brukowana, lecz potrzebująca reperacyi.
W środku miasta na rynku stał Ratusz, wymurowany przez
króla Kazimierza W. Dół i jedna kondygnacja oraz strych,
przeznaczone dla magistratu, kilkanaście lat temu, jak świad-
czy przywilej renovationis, zgorzał, zgorzały również i akta
miejskie. W 1790 r. magistrat w czasie administracyi Anto-
niego Majewskiego, został odmurowany kosztem skarbu miej-
. skiego. Na dole ma kramów sklepowych dwa zdatnych do
| handlu, które magistrat wypuścił w trzechletnią dzierżawę kup-
| com za czynsz roczny 280 złp. Dawniej czynsz wynosił 40 złp.
Kupcy ci Józef Gietler z Krakowa i Embergier z Sandomie-
rza łożyli prócz tego znaczny koszt na reperację. Sklep pierw-
szy od południa ma drzwi wielkie podwójne cyrklaste od gó-
ry zrobione dębowe, dolne żelazem okute i krzyżowemi szta-
bami opatrzone, zewnątrz zielone po wierzchu czarno malowa-
ne, na hakach i zawiasach żelaznych zasuwą żelazną zamyka-
ne, z drugiemi drzwiami do szkła zrobionemi sosnowemi, ze-
wnątrz będącemi na francuskich zawiasach z klamką żelazną
francuską. W sklepie posadzka ceglana, dwa stoły, czyli ka-
sa kupiecka z szufladami, półki naokoła dla towarów norym-
„berskich. Z tego sklepu drzwi mniejsze do sklepu korzenne-
go z zamkiem francuskim, posadzka w tym sklepie ceglana,
drzwi na północ duże takież same okowane, malowane; dwie
kasy, półki takież jak w norymberskim, przeforsztowanie na
pakkamer i kantor kupiecki, tamże okno szklane i kratą że-
lazna, na zachód drzwi do wyjścia. Obok tych sklepów jest
sklep murowany, sklepiony z jednemi drzwiami dębowemi, mo-
Monografja historyczna m. Radomia. ą
REA 2) NZ
eno okutemi, zamek francuski; sklep ten czasowo zamieniony
na więzienie.
Od frontu ratusza na wschód wchodząc na dół pod tęczę,
która atrzymuje schody podwójne na górę i galerję jest skle-
pów z oknami i kratami żelaznemi w oknach—dwa, a trzeci
w tyle ciemny. W pierwszym sklepie po lewej ręce — piec
i komin szafiasty, w którym teraz sądy wójtowskie, z tego
sklepu drzwi do sklepu, w którym archiwum, z tego drugiego
sklepu mały ciemny sklepik (kasa miejska i rzeczy skarbowe)
a mianowicie: kół żelazny, ważący ćwierć centnara, dwie
ćwierci do miary zboża, szabel 6 z pochwami skurzanemi,
ditto 12 z żelaznemi, półgarncówka jedna, kwaterka, kwarta,
grajcarów srebrnych pruskich 26 łutów, pistoletów starych 4,
miecz mistrzowski !), kajdany na nogi i ręce sztuk 5, sygna-
turkaą stara z ratusza. Wchodząc na kondygnację pierwszą ra-
tusza na schody w środku jest ganek a galerja po bokach do-
koła nad schodami i kratami .dębowemi, czarno malowanemi
pod przykryciem; przykrycie na murze ratusza i filarach mu-
rowanych, od frontu schody murowane w mur wmurowane.
Z ganku, wchodząc do pierwszej sali, są drzwi drewniane po-
dwójne na zawiasach francuskich z szufryglami u dołu i u gó-
ry z zamkiem. W sali okien dwa szklanych na południe
w dwie szyby, jest także piec kaflowy. Sala druga w' niej
6 okien tufłowych, podłoga z tarcic, pułap z desek kredą wy-
bielony, w rogu komin szafiasty murowany, nad dach wypro-
wadzony, w drugim rogu piec biały; w sali jest obraz malo-
wany z wizerunkiem Chrystusa Pana ukrzyżowanego; stół no-
wy sosnowy na czterech nogach z szufladą, suknem ponso-
wym nakryty na 8 osób, krzesła 4 dla prezesa i assesorów,
drugi stół dla sekretarza, trzeci mniejszy dla kancelistów;
wejście na strych—strych gliną i posadzką ceglaną wysadzo-
ny, dach kryty gontami. Przy ratuszu trzy studnie, nakryte
1) Znajduje się do obecnej chwili w magistracie.
a: 280 S$
daszkami, kołem kręcone, łańcuchy żelazne: 1) w rogu rynku
na wschód przy ulicy Rwańskiej, 2) na południe ku ulicy Św.
Duskiej, 8) na północ ku ul. Krakowskiej. Na ulicach i przed-
mieściu Lubelskiem cztery studnie; sikawek blaszanych ręcz-
nych 6, jedna mosiężna, wiader 6, osęków 4. Dom skarbowy
w rynku Ne 9 (odwach) drewniany, wrota drewniane z tarcic,
piec ceglany, komin z kapą, dwa okna, stół, prycza, ławy;
intrata z tego domu roczna od stolarza —43 złp. Jatka przed
. rałuszem--na przyciesiach i słupach w tyle ratusza, daje
skarbowi miejskiemu rocznie—72 złp. „Jałka chlebowa: w bra-
mie Lubelskiej nowo wystawiona, czyni na miesiąc 2 złp.-—
przez licytację może uczynić rocznie 20 złp. Place: za bra-
mą Krakowską, groble i mosty; na mocy przywileju z 1550 r.
miasto ma prawo pobierania mostowego i grobelnego, obecnie
nie pobiera, za wyrobieniem konsensu może przynosić rocznie
200 złp.; za bramą Piotrkowską groble i mosty z domem „Pra-
ga* zwanym, czyniło rocznie—1000 złp. Dom Praga czyli
karczma za bramą Piotrkowską, na łąkach stojący. Wchodząc
do domu po prawej ręce galerja na dwóch słupach u góry
ganek; drzwi do izby szynkownej; wchodząc drugiemi drzwiami
do sieni, komin murowany—na przeciw karczmy kręgielnia
zrujnowana, niedaleko studnia mała cembrowana. Za bramą
po lewej ręce ogród czyli łąka miejska po nad fossą i rzeką
do probostwa Panny Marji ciekącą od wschodu, od. południa
zaś rowem od ścieżki z miasta idącej ku Staremu Miastu, od
zachodu także rowem ograniczona od łąki Benedyktynek, da-
wniej dawała rocznie 8 złp. teraz 21 złp. Po prawej stronie
grobli są łąki błotne, zaczynają się od rowu przy ul. Młyh-
skiej, ciągną się przez klasztor Benedyktynek ku cegielni; łą-
ki obywatelskie: Duninów, Kopihskiego, Dudkowskiego, Fi-
szera i Zdzieńskich łąki należące do miasta dają od 60 do 81
złp. rocznie. Śropinacja— na zasadzie dekretów z 1743 i 1/46 r.
czyni rocznie 7024 złp. Browar—na górze przy gościńcu
3*
24 86 EZ
Wrocławskim, po prawej stronie, drewniany, podmurowany
i obrukowany, drzwi do browaru podwójne, kociół miedziany,
kadki dwie duże nowe, jedna dla, piwa, druga do zlewania.
Młodzianów—wieś przy starym Radomiu —karczma—274 złp.
z gruntu—122 złp. Obozisko--przy nowym Radomiu na przed-
mieściu Jedlińskiem 3000 zagonów, łąk 50 fur siana—160 złp.
Zamłynie: przywilejem z 1446 r. nadane, w połowie tylko
w possesji miasta zostaje druga połowa: Kaptura, Zerwikaptura
i Kopaczewa w trzech częściach jest w possesji X. X. Pijarów,
a w czwartej Aleksandra Potkańskiego. Dzierźków— przynosi
1424 złp. browar z karczmą—790 złp. Wszystkie trzy wsie
czynią rocznie—12,502 złp.
Intrały: Zamłynie — 1745 złp.; Kozia Góra -- 520 złp;
Obozisko grunta—12 złp.; Młodzianów grunta—122 złp.; Mło-
dzianów karczma —274 złp.; jatki chlebowe -f2 złp.; sklepy
pod ratuszem—270 złp.; łąka za bramą Piotrkowską—21 złp.
15 gr.; łaka na przedmieściu Jedlińskiem — 24 złp.; łąki za mu-
rem miejskim--81 złp.; czynsz z domu skarbowego—45 złp.;
czynsz z podwala—30 złp.; propinacja miejska—7024 złp. z ce-
gielniami czyni rocznie 22870 złp. 25 gr.)
W 1791 r. miasto Radom miało przywilej następujący: ,
„Na elekcje miejscowe w Radomiu, obywatele w miejskiej
księdze possesjonatów zapisani, zgromadzać się będą i wybie-
rać: jednego dyrektora i czterech assesorów do porządku zgro-
madzenia na czas elekcji, jednego wójta i czterech radnych
do magistratu, jednego burmistrza i czterech sędziów —do są-
du miejscowego; czterech ławników, jednego kasjera i dwóch
deputatów na zgromadzenia wydziałowe. lekcja miejscowa
odbywać się będzie w Radomiu d. 7 kwietnia co dwa lata
(rokiem normalnym ma być rok sejmowy ordynaryjny) elek-
cje wydziałowe odbywać się będą co dwa lata d. 9 maja
w roku sejmowym ordynaryjnym.* Po ogłoszeniu konstytu-
1) Akta arch. magistratu radomskiego.
cji 5 maja 1/91 r. komissja dobrego porządku powiatu radom-
skiego, przesłała sejmowi list z powinszowaniem, opatrzony
podpisami siedmiu komisarzy. Tegoż roku w dniu 25 lipca,
prezes tejże komissji Kamieniecki, miecznik radomski, rozda-
wał nagrody na egzaminie w szkołach X. X. Pijarów radom-
skich. Radom w owych czasach był nieludną i lichą. mieści-
ną, o czem dostatecznie przekonywa nas raport intendenta
wydziału Sandomierskiego do komisyi Policyi: „niemasz tam
ani doktora, ani chirurga, apteka jest, ale nikczemna; na ucz-
nia nakładało miasto, ale daremnie, nic się nie nauczył i nie-
ma go w mieście... Nieochędóstwo, zwyczajne po miastach
polskich, trzeba, aby już wzięło koniec. Kanały niepowypro-
wadzane, wszędzie fetory, a osobliwie, między żydowstwem.
Ścierwa, których pospolicie nie grzebią, ale wyrzucają na uli-
cę, zarażają powietrze często aż do chorób. Ci, co wyrzucają
fetory i ścierwów nie grzebią, nie pierwej podobno zostaną
posłuszni, aż jak grzywny płacić będą musieli. Łaźniów ni-
gdzie, tak potrzebnych do ochędóstwa*1). Z powyższego opi-
su można mieć pojęcie do jakiego stopnia ludność żydowska,
w rękach której był przeważnie cały ówczesny handel, przy-
-czyniała się do zanieczyszczania miast naszych. Zwracał na
"to uwagę w początkach ubiegłego stulecia Juljan Ursyn Niem-
cewicz, pisząc: „żydzi biorą górę nad chrześcianami, wykupują
domy chrześcijańskie i wkrótce staną się panami wszystkich
miasteczek naszych. Lud ten, rozszerzając się i mnożąc zatrwa-
żającym sposobem, zdaje się przypominać rządowi nagłość
przedsięwzięcia środków, które by go krajowi tyle pożytecz-
nym uczyniły, ile dziś z wielu miar jest szkodliwym?*). W dniu
_9 lutego 1792 r. w Radomiu wydany został ciekawy uniwer-
sał treści następującej: „Komissja porządkowo-wojsko wo-cy-
wilna województwa Sandomierskiego, powiatu Radomskiego,
———
1) Korzon t. II str. 343.
2, Podróże historyczne str. 79.
s PRA że
zapobiegając złym, a zdrowiu ludzkiemu, aż nadto szkodliwym
z niedostatecznej edukacji doktorów skutkom, stosownie do
prawa krayowego, czyni krzątanie y jak naymocniej zaleca,
aby każdy mieniący się być doktorem, y tey proffesyi uży-
wać chcący, zaświadczenia z Akademij dostateczna na dzień
pierwszy miesiąca kwietnia roku bieżącego furium explikacyi
w swej kommissyi składali. Inaczej każdy z nich nie składa-
jący y od swey kommissyi pozwolenia nie mający, używania
Doktorskiej proffessyi mocen nie będzie, które ma się najsu-
rowiej pod opowiedzią w swej kommissyi zakazuje, który to
uniwersał przesyłać się y za poprzedniem przez każdego od-
bierającego zaświadczenia zanotowaniem zwrot swój do kom-
missyi mieć mający podpisany.* Uniwersał ten podpisał pre-
zes komissji Stanisław Kochanowski. Przed rokiem 1794—
konsystował w Radomiu regiment II Wodziekiego i pułk
przedniej straży Gorzeńskiego.
Król Stanisław August odwiedzał też Radom i był wi-
tany przez młodzież szkół X. X. Pijarów 1adomskich nastę-
pującą mową wierszowaną:
„Gdziekolwiek Panie Swym posuniesz krokiem,
Wszędzie Cię wdzięczność i przychylność ludu
Ściga z rozkoszą tuż za Twym widokiem'
Bo zna swe dobro celem Twego trudu.
Czy Cię chęć niesie w ustronne krainy
Gdzie Dniepr z pokrewnym rozpiera się brzegiem
Wzrosły napływem wód z naszej dziedziny
Szarpie ląd słabszy silniejszym swym biegiem.
Tameś umocnił z Boginią północy
Szacownej węzeł przyjażni, nawzajem
Dając i biorąc rękojmię pomocy
Zgodęś utwierdził ściślej z bratnim krajem.
Tam Ci cześć daje potęga zachodu
Którą nań ludzkość i Twa sława wkła'la
=. S30. „+=
Sąsiednia przyjaźń ręczy dla narodu
Którym Mądrego Augustów ster włada.
Tam kiedy męstwa świadeczne mogiły
Przodków, swym okiem przebiegasz ciekawy
Co kraj swój broniąc mocą dzielnej siły
Legli chwalebnie w boju przez zgon krwawy.
Ledwie z nich do Cię głos się nie odzowie
Najlepszy z Królów lepszych wieków godny
Próżno dla dobra kraju targasz zdrowie
Trafiłeś na czas Polsce niedogodny.
Czyli krok zwracasz do Lachów siedliska
Co niegdyś chlubne w wielkich królów ślady
Wstydzi się dawnej wielkości, gdy zbliska
Na swe dziś groźne spogląda sąsiady.
Już swą posępną postać wypogadza
Gdy dawno znanem szczęściem je Pan darzy.
Wszystko się.przed Twym obliczem odmładza
Gruz sam się dźwiga i noc ogniem zarzy.
Tak zlew na rolę łaknącą powodzi
Wszystko ożywia gdzie jej ściek dobieży
Kwiat marszczki gładzi, liść świeży rozwodzi
I w nowej barwy stroi się odzieży.
Raczyłeś i tu Twe obrócić ślady
Abyś oglądał Kazimierza dzieło
Odwieczny Zjazdów dom, Sądów i Rady,
Które darami Jagiełłów słynęło:
Zamożne niegdyś, świetne i swobodne
Świetność już jego spełzła niemal cała
Pamiątką onej szczyci się odrodne
Ta ledwie w dziejach i rumach została.
Lecz ożywione Twem Panie przybyciem
Dźwignie się z walisk dobyte i cienia,
Jak ów krzew nikły, choć martwem tchnie życiem
sa 240). <z2
Krzepko się wznosi na widok promienia.
Nieraz narodu umieszczało Panów
Dzieląc podróżne znoje ich wytchnieniem
Lub ich przyjmując na czele swych stanów
Dziś Ojca ludu wita z upragnieniem.
Wszędzie Ci owoc dzieł się Twych nastręcza,
Prawda w głębokiej pisze je pamięci
I dźwignąć kolos chwały Ci zaręcza
Ręką Narodu z wdzięcznych Panu chęci.
Gdzież zaś dobrocią Rząd Twój nie dosięgnął.
Nad każdym wiekiem opatrzny i stanem?
Rój co na zaród lat głębszych się zlęgnął
Ledwie tchem dyszy, już Cię zna swym Panem.
Panem co ojca przyjąwszy staranie
Wielkość swą dzieciom dobroczynnie zniżył
Sprawił przystępne wszystkim panowanie
Potrzebie rękę Swą wspaniałą zbliżył.
Gdyż dał Twą widzieć twarz tej drobnej rzeszy
Czuje swe szczęście, dzień sobie naznacza,
Lubo rozkoszy tej co ją tak cieszy
Nie znajdzie w uściech zdolnego tłumacza.
Darmo się sili z słąbym swym okazem
Czuła jej wdzięczność i radość wylana
Mniej usty mówi, niż twarzy wyrazem
Że w Tobie kocha Ojca, a czci swego Pana.
Twym ma darem karmi się i rośnie
Jeszcze kłos rośli nie doścignął z plonem
Kwiat winny składa w rannej wieku wiośnie
W lecie ze zbiorem swym stanie przed Tronem
A niosąc życie dla kraju ofiary
Służąc Ci wierną i radą i bronią
Znajdą godnemi ich Twe wczasie dary
Które nań teraz sypiesz panską dłonią.
=+.:4]' «<=
Wiek przez Cię kuty na złoto ze stali
Zaród niechybnie iż lepszy zapleni
Jeśli się owoc w swej porza ocali
Jak się zawziątek kwiatu nan zieleni.
Twój owoc Panie, bo Twoja i niwa
By (ię módz tylko mieć zawsze i wszędzie
Lecz gdzież mnie zapał chęci mych porywa
Miłość Cię ludu wszędzie ścigać będzie.*
Zapewnie również z powodu pobytu króla Stanisława
w Radomiu, został napisany przez Stanisława Trębeckiego
wiersz następujący:
„Do Stanisława Augusta od ziemian Sandomirskich w Ra-
domiu. |
Co za pomyślna chęciom upragnionym gwiazda
Dziś Cię królu wśród nasze doprowadza gniazda
Jakie nam stąd pociechy! Ty sam możesz dociec
Bo kiedyż się na dzieciach dobry zawiódł ociec?
Lecz pozwól niech cokolwiek tu się zastanowię
Na co przykrą podróżą drogie targasz zdrowie?
Po co się w tak dalekie unosiłeś strony?
Zawszeż trudy do Twojej należą korony?
Tak. niegdyś kraj stęskniony na zachód zwrok zwracał
Kiedy się Zygmunt Stary z pól Prestowskich wracał
I w nagrodę trosk jego sprawę nader dziwną
Przynosił mu jak Ty dziś gałązkę oliwną |
Czas Ci spocząć, nas zażyj, dziel trud między nami
Nas jest tylu, jednego tylko Ciebie mamy
A jeśli Cię nareszcie nie można uprosić
Na własnych Cię będziemy Królu rękach nosić
Niechaj się naszą sława utrzyma na ziemi
Że dotąd jeszcze królów swych kochać umiemy.
Któryż między Lechitów umieszczony Pany
Więcej życząc ojczyżnie, więcej był kochany?
sg: (ĄD dz
Tobie winniśmy światło, które nas ożywia
Tobie polor, co obce narody zadziwia
Tyś nam bezpieczne w domach uczynił mieszkanie
Tyś rałodzi ugruntował świetne wychowanie
Ojcowską się nad nami opiekując strażą
'Dowiodłeś że polacy wszystkiego dokażą
Słowem Tyś nas nauczyl, wsławił i ozdobił
Jędzo! Powstań i powiedz: co mógł a niezrobił?
Sprawiedliwa potomność czytając Twe dzieje
Nasze królu uwieńczy pamięcią nadzieje
Będą wnuków, prawnuków powtarzały usta
Tak było za Tytusa i tak za Augusta!
Panie! w tej jesteś Twego cząstce panowania
Która umie uwieczniać swoje przywiązania
My Janowi Trzeciemu w wielkopomnej chwale
Wystawili pamiątkę w szydłowieckiej skale
Królu! jeszcze i dla Twej sławy uwiecznienia
Mamy gorliwe serca i dosyć kamienia* !).
Na skutek uniwersału Kościuszki dziedzice Piastowa
i Jedlińska przystawili w d. 11 maja 1794 r. do Radomia swo-
je gromady, uzbrojone kosami; z tych uformował się garnizon
do obsadzenia miasta; potem na skutek uniwersału Komissji
Porządkowej Radomskiej z d. 12 maja zabrano po jednym ,
człowieku na koniu i z bronią od każdego dziedzica, a ta
wyprawa trzymała pikiety, patrolowała w okolicy, jeździła na
dotarczki. Powstanie radomskie miało niepomyślną potyczkę
z Denisowem na Lipowem polu w dniu 15 czerwca 179%4 r.
przyczem dowódca Dobek został wzięty do niewoli, a powsta-
nie zapewne rozproszyło się wtedy?). Przy trzecim rozbiorze
Polski w 1795 roku Radom dostał się w ręce Austryjaków
i uległ zmianom władz. Utworzono cyrkuł radomski pod za-
1) Pamiętnik Warszawski z 1817 r. t. VIII str. 322.
2) Korzon t. I str. 485.
rządem starosty (kreishauptmana , zarząd naczelny był w ręku.
gubernium galicyjskiego we Lwowie, a nadzór główny należał
do zjednoczonej Kancellarji Nadwornej w Wiedniu. W 1807r.
cyrkuł radomski, zamieniono na departament, na czele które-
go stał prefekt. Administracja austryjacka starała się w za-
branych prowincjach wydobyć jak największą ilość podatków
i rekruta co doprowadziło niebawem ludność miejscową do
dotkliwego zubożenia.
W dniu 4 lipca 1809 r. wkroczył do Radomia Ks. Józef
Poniatowski na czele 12000 wojska polskiego i tutaj nastąpiło
połączenie z Henrykiem Dąbrowskim, mającym pod sobą 7000
i Sokolnickim —4000 ludzi, co razem stanowiło 23000. Ponia--
towski z głównym sztabem stał w Radomiu, oddziały wojsk
rozlokowane były w Końskich i Szydłowcu, a awangarda
w Kielcach.* Po wcieleniu Radomia do Wielkiego Księstwa
Warszawskiego w dniu 14 października 1809 r. ustanowioną.
została w nim prefektura, trybunał *cywilny, sąd pokoju,
w sierpniu 1810 r. wprowadzono prawo cywilne francuskie
handlowe i organizację sądową, pozostawiając procedurę
karną austryacką, jednak skutkiem wojen napołeońskich ciągłe
przechody wojsk, stawały na przeszkodzie rozwojowi miasta.
W 1811 r. powstaje w Radomiu pierwsza drukarnia, zakłada
ją drukarz krakowski Maciej Dziedzicki.
W 1813 r. na mocy okólnika ks. biskupa Kieleckiego
Górskiego"), dziekan radomski odprawił nabożeństwo żałobne za
ks. Józefa Poniatowskiego wobec X. X. Pijarów, O. O. Ber-
nardynów i przez trzy dni trzy razy dziennie kazał dzwonić
w kościołach.
W dniu 13 czerwca 1814 r. Henryk Dąbrowski, nazna-
czając miejsca zboru dla oddziałów wojsk polskich, wracają-
1, Radom należał wówczas do djecezji Kieleckiej—djecezj« Sando-
mierska utworzoną została dopiero na mocy bulli papieża Piusa VIL
dnia 30 Czerwca 1818 r.
=>. A] <=
cych do kraju z niewoli lub obcej służby—wyznaczył Radom
jenerałowi Blumer, na punkt zborny dla 4 i 15 pułków pie-
choty i 4 i 15 pułków jazdy!). W maju 1815 r. na mocy
traktatów kongresu Wiedeńskiego utworzonem zostało Kró-
lestwo kongresowe Polskie. W dniu 22 czerwca 1515 r.
w Warszawie Rząd tymczasowy Królestw: Polskiego, który
składali: Łanskoj, ks. Czartoryski, Nowosilcow, Wawrzecki
1 ks. Liubecki, wydał do narodu odezwę następującą: „Ź nay-
wyższey woli Nayizśnieyszego Cesarza Wszech Rossyi Króla
Polskiego obeymuiąc Rząd Prowincyów byłego Xięstwa War-
szawskiego, które mocą Wiedeńskich Traktatów węzłem kon-
stytucyiney Unii z Cesarstwem Rossyiskien na zawsze połą-
czonemi i osobnym, od tylu lat gorliwie pożądanym, tytułem
Królestwa Polskiego odznaczonemi zostały, uznaiemy potrzebę,
ninieysze w tey mierze wydać powszechne uwiadomienie do
Obywateli, Urzędników i Mieszkańców rzeczonych Prowincyl.
Manifest Naymiłościwszego Monarchy naszego do Pola-
ków wydany, równie iako i zasady Konstytucyi Królestwa
Polskiego, iuż w stolicy na dniu homayialney przysięgi pu-
blicznie czytane uwiadomiaią dostatecznie o wielkomyślnych
Naymiłościwszego Pana naszego chęciach, o opatrznych za-
miarach i bezprzykładney dobroci z iaką rozpoczął mądre Pa-
nowanie swoie nad krainą długoletniemi klęskami skołataną.
Względem innych korzyści iakie dla Was Polacy! oycowska
pieczołowitość Jego w umowach Kongresu wyjednała, równie
jako i o tych które z szczęśliwie dokonaney Unii ciągle przy-
bywać będą, odbierzecie niezadługo obszernieysze doniesienie
w osobney odezwie naszey. (dy pomiędzy widokami włożo -
nego na nas przeznaczenia naycelnieyszym iest ten, by po-
stępnemi urządzeniami organicznemi wprowadzić w bieg Kon-
stytucyę Królestwa i rzeczy kraiowe stopniami i bez nagłych
wstrząsań przeprowadzić do Konstytucyinego, wieczyście sta-
1) Gembarzewski wojsko polskie str. 5.
2a Dz <zsż
łego porządku, iaki prawodawcza mądrość Nayiaśnieyszego
Monarchy w udzielonych zasadach Narodowey tegoż Króle-
stwa Polskiego Konstytucyi wykreśliła, oświadczamy zatem
dla uprzedzenia przypadkowych wątpliwości, iż wszelkie ia-
kiegożkolwiek rodzaiu prawa, ustawy i rozporządzenia pozo-
staią iak dotąd było w swoyey zupełney mocy i powadze,
i żadne z nich nie przestaie być obowiązuiącem, dopóki wy-
rażźnem postanowieniem Rządu nie będzie usunięte, lub inną
natomiast uchwałą zastąpione.
Z tego powszechnie znanego i przez się iasnego prawi-
dłą, wynika także iż każdy urzędnik iakiegokolwiek bądź sto-
pnia .i wydziału (dotąd na mieyscu swoiem czynny) -pozostaie:
w swoich dotychczasowych prerogatywach, attrybucyach i obo-
wiązkach, dopóki od zwierzchniej władzy uwiadomionym nie
będzie, że inne odbiera przeznaczenie, albo iż od tychże obo-
wiązków uwolniony został. Akta wszelkie publiczne, wyroki
1 urządzenia, wydawanemi będą w Imieniu Nayilaśnieyszego-
Alexandra I Cesarza Wszech Rossyi, Króla Polskiego etc. etc.
Mamy niepłonną nadzieię, iż każdy z urzędników kraiowych,
z dawną dla waszych Panuiących wiernością, przywiąże się do:
pełnienia publiczney posługi; a bacząc, iak ściśle przez dobro-
czynne zasady Konstytucyi Polskiey ziednoczonym iest inte-
ress i chwała Wspaniałomyślnego Monarchy z interesem i chwa-
łą lubey nad wszystko dla Poląsów Oyczyzny, nieprzestanie
zapewno podwaiać gorliwych usiłowań swoich dla zamiaru,
który dąży iedynie do ustalenia iey szczęścia i poważania..
Nawzaiem świętą z naszey strony będzie powinnością, polecać
Naywyższym Panuiącego względom tych wszystkich, którzy
w tak stanowczey a tylą nieuchronnemi trudnościami otoczo-
ney chwili, dadzą dowody, 'czystego, bezinteresownego i gor-
liwie czynnego patryotyzmu. Zaręczamy im uroczyście, iż
w postępnych zmianach przez zasady Konstytucyine wskaza-
nych, pamięć Rządu na nich zawsze zwracaną będzie, by ule-
= ĄÓ6 =
pszaiąc ich dolę i nagradzaiąc wyższemi stopniami prawdziwe
zasługi, zachować Oyczyżnie szczerych i użytecznych około
iey dobra pracowników, i zachęcić innych do skutecznego
w tak chwalebnym zawodzie spółubiegania się. Polacy! Wiel-
komyślny charakter i wysokie cnoty Monarchy, którego lito-
ściwy Bóg dał ludowi Polskiemu za OQyca i Władcę, znane
już były światu, niżeli on wam w tak uymuiącym, w tak szla-
chetnie uprzedzalącym sposobie dał rzeczywiste ich dowody.
Niewątpiemy więc, iż posłuszeństwo wasze dla dobroczynnych
„Jego rozkazów, nie będzie iak tylko ciągłem natchnieniem
uczuciów miłości, wdzięczności i nieograniczonego zaufania,
któremi otaczać winniście ten nowy, cudotwornie wskrzeszony
Tron waszey Oyczyzny.* Odezwa powyższa zakomunikowaną .
została wszystkim prefektom departamentów b. Księstwa War-
".szawskiego. Postanowieniem Namiestnika Król. Polskiego
ks. Zajączka z d. 28 stycznia 1816 r. Królestwo pod względem
administracyjnym podzielonem . zostało na 8 województw:
krakowskie, sandomierskie, kaliskie, lubelskie, płockie, mazo-
wieckie, podlaskie i augustowskie. Radom stał się stolicą
województwa sandomierskiego i epoka ta stanowi dopiero
szybki, pomyślny wzrost miasta.
Ustanowiono komissję wojewódzką, złożoną z wydziałów.
skarbowego, administracyjnego, wyznań, oświecenia i wojsko-
wego, pod naczelnym kierunkiem prezesa komissji wojewódz-
kiej, biuro komisarza obwodu radomskiego!), magistrat, trybu-
nał cywilny, sąd pokoju, sąd policji poprawczej, szkoły woje-
wódzkie sześcioklassowe, przeprowadzono częściową kanaliza-
cją miasta kosztem 35979 rubli—wreszcie ustanowioną została
Rada obywatelska, której zadaniem było czuwanie nad pomyśl-
nością administracyjną i utrzymaniem praw, zapewnionych
Konstytucją. Przez cały czas trwania komissyi wojewódzkiej
1) Komisarze obwodowi pełnili obowiązki dzisiejszych naczelników
powiatu. Komisarzem obwodu radomskiego od 1820 — 1828 roku był
Watson.
BOSE z
w Radomiu było tylko trzech jej przewodników. Pierwszym
prezesem był Badeni 1816 r., po nim Piwnicki—do 27 marca
1826 r., a ostatnim Deboli (od 27 marca 1826 r. do 2 marca
1838 r.. Z rozporządzenia Namiestnika Król. Polskiego w dniu
9 listopada 1816 r. odoyło się w Radomiu losowanie o nagro-.
dę 6000 złp. na kupno gruntu wolnego od wszelkich ciężarów,
dla dwóch włościan z każdego województwa, celujących w rol-
nictwie, los wyciągnął wówczas niejaki Józef Hernik ze wsi
Mokrosęka.
W 1819 r. konsystował w Radomiu 3 pułk piechoty li-
niowej wojska polskiego, pod dowództwem pułkownika Wa-
lentego Andrychiewicza, przeniesiony następnie do wojewódz-
twa lubelskiego. O wyjściu wspomnionego pułku z Radomia
jest wzmianka następująca: „Po siedmio miesięcznym pobycie
oddalił się z Radomia w dniu 138 maja 1820 r. pułk trzeci
piechoty liniowej dowództwa W. podpułkownika Andrychie-
wicza. lle wzorowe postępowanie i pobyt tegoż pułku uprzy-
jemniał miasto i do prędkiego i widocznego tegoż przykładał
się wzrostu, jak moralne, słodkie i przyjazne tegoż pułku za-
chowanie się powszechny zjednało mu szacunek i przywiąza-
nie, tak zawczesne oddalenie się jego smutną wprawdzie, lecz
drogą w sercach wszystkich mieszkańców przyjaznych związ-
ków zostawił pamięć. Przejęci mieszkańcy Radomia uczucia-
mi wdzięczności dla tego tak szanownego korpusu, przesyłają
Ci Wielmożny Dowódzco Podpułkowniku Andrychiewiczu
swoje z serca pochodzące dziękczynienia, przyjm je jako hołd
nagrody oddany cnocie i zasłudze, a jeżeli przyjazne przezna-
czenie powróci nam twoją obecność, życzenia nasze zostaną
spełnione, a uczucia wynurzone w tem oświadczeniu, niech Ci
służy za rękojmię naszego przywiązania i szacunku!) Juljan
Ursyn Niemcewicz, zwiedzając w 1820 r. Radom, tak go opi-
1) Gazeta Korespondenta Warszawskiego i zagranicznego z 1820
roku N 60.
PORE | JERE
suje: „dawny ratusz uszkodzony ogniem, rozebrany jest ze
szczętem,!) zamyślają o nowym, kościół O. O. Bernardynów
wielkiej, jak widać starożytności, byłem w tym kościele na
Mszy Św. wojskowej granej i śpiewanej przez muzykę pułku
trzeciego, pomiędzy temi był głos jeden prawdziwie piękny;
kościół farny porysowany, dla niebezpieczeństwa, nie służy
już do nabożeństwa, widać tam porozbierane dawne ołtarze,
konfesjonały i stosy zwalonych kamieni grobowych, w zagro-
dzonej tylko części od wielkiego ołtarza msza św. odprawiać
się zwykła; kościół Pp. Benedyktynek obrócony na magazyn
wojskowy, a klasztor na szpital i więzienie; kościół X. X. Pi- |
jarów w połowie niedokończony, msza św. odprawia się w je-
dnej z sal dolnych; szkoła pod zarządem ks. rektora Kamiń-'
skiego liczy 250 uczniów; kościół na Starem Mieście?) obróco-
ny na magazyn wojskowy; intraty miejskie przynoszą dochodu
do 50000 złp. rocznie; ulice brukowane, domy czysto utrzy-
mane; najpiękniejszą atoli ozdobą Radomia są stajnie artyllerji
konnej i szopy na działa, są one tak gładko zbudowane, tak
pięknie pomalowane, tak czysto utrzymane, ogrodzone, iż w mi-
njaturze można by je postawić za serwis do wetów.*
Radom liczył wówczas 2824 ludności, razem z przedmie-
ściami—3869, domów 247, zaasekurowanych na 81250 złp.;
26 ulic, posiadał wsie: Zamłynie, Gołębiów, Wolę Grołębiow-
ską; grunta: Obozisko, Młodzianów, Kopanina; łąki: Mleczna
pod Pacyną, Katowska pod Lesiowem; place: pusty na środku :
rynku N 1, gdzie stał stary ratusz, pusty w rynku M 9, pu-
sty przy ul. Lubelskiej N: 151, pusty obok gmachu Pp. Be-
nedyktynek Ne 162, pusty w rynku, nabyty od Hoppena, dwa
place w rynku M 17 i 18; dom Praga N. 166, wiatrak na
Koziej Górze; browary po wsiach; dwie cegielnie, wyrabiają-
ce rocznie 400000 sztuk cegły; karczmy Lipnia (przy trakcie
po okna za RZE
', Rozebrany został w 1818 r., biuro magistratu mieściło. się tym-
czasem w domu Fricka róg Rynku i ul. Grodzkiej.
ż, $w. Wacława.
a= 40". Es
kozienieckim), Młodzianów (przy trakcie iłżeckim); propinacja
wyłącznie cała należała do miasta; jarmarkow było trzy do ro-
ku: na Św. Piotr, Św. Jan i Św. Jędrzej, a targi. co czwartek.
Przemysł przedstawiał się następująco: 4 garbarnie, 10 kraw-
ców, 8 kapeluszników, 5 kowali, 5 rymarzy, 2 rękawiczników,
10 stolarzy, 4 ślusarzy, 4 blacharzy, 30 szewców, 10 piekarzy,
szklarzy, złotników, tokarzy, mydlarzy, zegarmistrzów —-- po
dwóch; waciarz, szmuklerz, ruśnikarz, kotlarz, powrożnik i zdun—
_ po jednym. W dniu 18 maja __ | r. przybyli a Radomią
AlSkGandia I, który przyjechał do Radomia d. 23 maja (og6ż
roku. Dla dworu cesarskiego oddano lokal w domu (iozma-
nów!) dla W. Ks. w domu pocztowym, dla adjutantów w domu
' Pawlikowskiego, dla warty cesarskiej, złożonej z (0 żołnierzy
_i oficera—w domu Wąsowskich; główny odwach podczas po-.
bytu cesarskiego urządzono przy ul. Lubelskiej przed domem
sukces. Bejblichów i Grabowskich, a straże weteranów posta-
wiono przed domami Glejnicha i Gozmanów. W dniu 28 paż-
dziernika 1822 r. Rada obywatelska województwa sandomier-
skiego wysłała z Radomia do Stanisława Staszica adres nastę-
>
puijący: „Rada obywatelska wojew. sandomierskiego do J. W.
. Staszica Radcy Stanu i.wielu orderów kawalera. Rada oby-
watelska wojew. sandomierskiego oświadcza J. W. Radcy Sta-
nu Staszicowi imieniem całego województwa, wyrazy pelne
uwielbienia za hojne nakłady, które czyni dla zaszczytu i ho-
noru narodu polskiego. Wspaniały gmach poświęcony dla to-
warzystwa warszawskiego przyjaciół nauk, kosztem J. W.
Radcy Stanu wzniesiony, znaczne wydatki na pomnik nieśmier-
telnego Mikołaja Kopernika, który od wieków czekał tej od
narodu mu n:leżnej wdzięczności oznaki, są dziełem J. W.
Radcy Stanu, zawsze z zapałem o chwałę narodu troskliwego.
Za te czyny zaszczytne i sławę narodowi niosące, racz J. W.
') Dziś sukces. Pohla przy ul. Warszawskiej Ne 1.
Monografja historyczna m. Radomia. z oć 4
as, 450)) śś
Radco przyjąć najczulsze wyrazy, które Ci Rada obywatelska
województwa sandomierskiego w imieniu całego województwa
oświadcza.
Radom d. 23 października 1822 r. Nt 244.
łączymy wyrazy uszanowania: Sołtyk— prezes, Jasieński,
Łubkowski, Wierzbieki, Hieronim Kochanowski, Suchodolski,
Karczewski, Małachowski, Rohoziński, Łempicki Jan, Miku-
łowski, J. Kw. Kochanowski, Ludwik Łempicki — trzymający
pióro.*
| Odpowiedź Staszica na powyższy adres brzmiała, jak na-
stępuje: „Prześwietna Rado obywatelska wojew. sandomierskie-
go. Uczynione mi w odezwie łaskawe oświadczenia rozbudziły
we mnie najżywsze uczucia. I ja, poświęcając część majątku
dla zapewnienia pomieszkania i dla opatrzenia w środki utrzy-
mania się instytutu, mającego doskonalić mowę ojczystą, i za-
chować wiernie dzieje narodowe, poszedłem jedynie za tem
natchnieniem przywiązania do narodu. Niespodziewałem się
bynajmniej, aby ten czyn partykularny, mógł zwrócić na sie-
bie uwagę rodaków. Odebrane chlubne wyrazy tak szacownej
magistratury, reprezentującej wszystkich obywateli swego wo-
jewództwa, poczytuję sobie za najwyższy zaszczyt. Będzie on
mi zawsze przytomnym i zachętą do nowych jeszcze ofiar dla
chwały narodu. Raczcie przyjąć wyrazy wysokiego uszanowa-
nia. Staszic).
W 1825 r. komisja wojewódzka, za czasów drugiego pre-
zesa tejże Piwnickiego, zawarła z przedsiębiorcą Grzegorzem
Bielskim kontrakt na budowę gmachu dla komisyi wojew.
w Radomiu?) za sumę 309,640 złp. 13 gr., która to suma mia-
ła być wypłacana w miarę postępu robót, ostatnia zaś rata
w i828 r. Kontrakt powyższy został zatwierdzony przez Kom.
Rząd. Spraw Wewn. i Policyi d. 31 marca 1825 r.
') Księga świata—Warszawa 1858 r cz. I str. 141.
+, Dzisiejszy gmach Rządu Gubernialnego.
SĘ: MĘS=
Przedsiębiorca przystąpił do budowy pod nadzorem bu-
downiczego Corrazzi i adjunkta budowniczego Balińskiego
w 1825 r.
Tegoż roku nastąpiło położenie węgla kamiennego przez
ówczesnego Namiestnika ks. Józefa Zajączka—przyczem spisa--
ny został dokument treści następującej: „W dniu dzisiejszym
t. j. b lipca 1825 r. za panowania Najjaśniejszego Aleksandra I
Cesarza Wszech Rossyi i Króla Polskiego, J. O. Książe Józef
Zajączek Namiestnik królewski, otoczony urzędnikami władz
wojewódzkich województwa Sandomierskiego, jako też urzędu
Municypalnego miasta Radomia i licznie zgromadzonej pu-
bliczności, raczył własnoręcznie położyć kamień węgielny
gmachu tego, podług planu pana (orrazi, kosztem publicznym
pod dozorem p. Stefana Balińskiego Adj. Budow. budowanego,
którego to aktu uroczystego dla najpóźniejszej pamięci proto-
' kół niniejszy spisany, wraz z monetami Królestwa Polskiego
w roku 1825 wybitemi, mianowicie: 1 szt. złotą wartości—
25 złp., 1 szt. srebrną—10 złp., 1 szt. srebrną—2 złp., 1 szt.
srebrną-—-1 złp., 1 szt, srebrną—l gr. pol. i 1 szt. miedzianą—
wartości 2 gr. p. w puszce ołowianej na to przysposobionej
zachowany i wmurowany został. (podpisano) Zajączek.
Na budowę kamieniarską Kom. Wojew. w d. 26 kwiet-
nia 1826 r. dodała 22,208 złp. 1", gr. razem przeto koszta
budowy wyniosły 331,345 złp. 141, gr. (Gmach osztachetowa-
no w 1830 r. za prezesa Debolego, kosztem 14,401 złp. 19 gr.
W 1827 roku Radom liczyl 4802 mieszkańców, domów
255 (w tem_50. murowanych) assekurowanych na 1,/61,1/5 złp,
dochód roczny miasta 57,173 złp.
W 1880 r. kwaterowały w Radomiu następujące wojska
polskie: sztab I brygady 1-ej dywizyi piechoty, 5-ty pułk
piechoty liniowej i 2-ga lekka kompanja artylleryi pieszej.
Naczelnikiem brygady był jenerał Giełgud Antoni, dowódcą
5-go pułku piechoty—pułkownik Zawadzki Walenty, dowódcą
4
—- BD
artylleryi kapitan Łapiński Franciszek. Korpus oficerski skła-
dał się: z 2 podpułkowników, 2 majorów, 12 kapitanów, 18 po-
ruczników, 34 podporuczników, 4 lekarzy, audytora i kapelana.
Wypadki listopadowe 1830 —1831 r. sprowadziły upadek
Królestwa Kongresowego.
Po 18381 r. wszystkie magistratury w Radomiu pozostały
nadal przybyły zaś biuro naczelnika wojennego i urząd lekar-
ski. Ukazem z dnia 7 marca 1837 r. województwa przekształ-
cono na gubernie, komisje wojewódzkie na rządy gubernialne,
a prezesi na gubernatorów cywilnych. Radom staje się mia--
stem gubernialnem guberni Sandomierskiej, pierwszym guber-
natorem cywilnym w Radomiu był b. ostatni prezes komisyi
wojew. Hentyk Deboli i obowiązki te pełnił do śmierci t. j.
do dnia 2 marca 1838 r. |
Z powodu śmierci gubernatora Debolego ówczesna Gaze-
ta Codzienna, zamieściła artykuł następujący:') „Cios ten do-
tkliwy w głębokim smutku pogrążył mieszkańców gubernii,
w której przez lat przeszło 12 urzędował i potrafił sobie zjed-
nać powszechną miłość i szacunek. Zwłoki zmarłego guberna-
tora w gmachu rządowym wystawione do dnia 4 b. m. licznie
były odwiedzane, skąd dnia tego wieczorem przy świetle po-
chodni przeniesione zostały do kościoła 0. O. Bernardynów,
na barkach urzędników, którzy, jak dzieci po stracie najlep-
szego ojca, nieutuleni w żalu, cisnęli się do oddania mu tej
ostatniej posługi. Z najodleglejszych części gubernii przybyw-
szy obywatele na odgłos tak smutnej wieści powiększyli or-
szak pogrzebowy przeszło z kilkutysięcy się składający. W dniu
następnym t. j. 5 marca odprawiło się z całą okazałością ża-
łobne nabożeństwo, w obecności wszystkich władz tak woj-
skowych jak i cywilnych w mieście tutejszem będących, co
uświetnili licznie zebrani duchowni, po większej części z oso-
bistych uczuć dla zmarłego przybyli, w celu oddania mu tej
1) „Gaz. Codzien.* N 2072—1838 r.
ża. UBU 24
religijnej posługi. Od rana przepełniona świątynia szukającemi
. w modłach pociechy po stracie czcigodnego męża, świadczyła
o wielkości straty. Wymowne głosy duchownych, oddały os-
tatnią cześć zmarłemu, a w czasie tych łzy powszechne rze-
telnym były tłumaczem uczuć przy tym pogrzebowym obrzę-
dzie. Po skończonem nabożeństwie, obywatele gubernii, któ-
rych nieboszczyk w trudnym urzędnika zawodzie powszechną
przyjażh zyskać potrafił, odnieśli zwłoki jego do grobu koś-
cioła O. O. Bernardynów, gdzie na wieczny spoczynek złożo-
ne, do późnych pokoleń podadzą pamięć cnót towarzyskich
zmarłego i wdzięczność nieutulonego żalu społeczeństwa.* Po
Henryku Debolim gubernatorami radomskimi byli kolejno:
r. r. st. Bechtjew (od 1 marca 1839 r.—9 marca 184 r.) r.r.
st. Białoskurski Edward (9 marca 1845—14 maja 1856), gen.
major hr. Opperman Leoncjusz (14 maja 1856—13 sierpnia
1862 r.), Ostrowski Aleksander—później Członek Rady Pań- .
stwa w Król. (138 maja 1862---14 maja 1863 r.), Piątkowski
(14 maja 1868—18 stycznia 1864), gen. major Fenshave (14
stycznia 1864—27 czerwca 1865 r.), gen. lejtenant Anuczyn
Dymitr (21 lipca 1866—19 grudnia 1879 r.), szambelan r. r.
st. ks. Dołgorukow Bazyli (18 stycznia 1880 r.—19 , paździer-
nika 1883 r.), r. t. Tołoczanow Arkadjusz (17 pażdziernika—
1883 r.—29 czerwca 1888 r.), r t. Majlewski Michał (14 lipca—
1888 r.—9 listopada 1895 r.), r. t. Podgorodnikow Jan (9 li-
stopada 1895 r.—1 czerwca 1899 r.), r. t. Szezirowski Eugen-
jusz (13 lipca 1899 r.—30 czerwca 1906 r.), obecnie od 30 czerw-
ca 1906 r. gubernatorem radomskim jest rz. r. st. Zasiadko
Dymitr. |
W 1842 r. obwód radomski zamieniony został na powiat
radomski, a komisarz obwodowy na naczelnika powiatu.
Ukazem Cesarza Mikołaja I z dnia */,, sierpnia 1844 r.
gubernia sandomierska została połączoną z gubernią kielecką,
pod nazwą gubernii radomskiej, skutkiem czego Radom wy-
= DJ „gż
znaczony na _stolicę gubernii, wzrósł w ludność i zabudował się,
W owej epoce miasto szczególnie dużo dobrego zawdzięczało
ówczesnemu gubernatorowi Edwardowi Białoskurskiemu, w cza-
sie bowiem jego urzędu osuszono miasto, przeprowadzono
w dalszym ciągu kanalizacyę, uregulowano koryto rzeki Mlecz-
nej, wreszcie w 1848 r. zbudowano w rynku obecny ratusz,
w stylu korynckim, podług planu budowniczego Henryka Mar-
coniego. W tym też czasie powstało w Radomiu z inicyaty-
wy gubernatora Białoskurskiego, muzeum, rodzaj gabinetu zo-
ologiczno-mineralogicznego. W pomikiano» muzeum, mieszczące
się w gmachu Rządu gubernjalnego, Fr. Max. Sobieszczański,
tak opisuje: „Jest to obszerna wysoka sala z szatami, w któ-
rych pomieszczone są porządkiem rzeczy: kopalne, roślinne,
zwierzęce i wyroby rąk ludzkich gubernii radomskiej; ptactwo,
zwierzęta żyjące w gubernii bardzo starannie wypchane; z roz-
maitych odmian orłów, celuje 'orzeł z okolic Szyc, koło Pie-
skowej Skały złapany i orzeł z niebieską skurką na szyi z Ko-
zienic, oraz bocian złapany w Brzesku nad Wisłą i wiele in-
nych ptaków, aż do najdrobniejszych skowronków i wróbli;
następnie w podobnym komplecie zwierzęta. Dalej wszelkie
minerały od prostych kamieni i piaskowców, aż do kilkudzie-
sięciu gatunków marmuru, liczne kruszce w rozmaitych sta-
nach i egzemplarzach: żelazo, miedź, ołów i t. p. wszystkie
gliny i glinki, ziemie i nakoniec osobliwości pod względem
naukowym, jako to skamieniałości, muszle, ammonity i t. d-
Qsobna szafa zawiera szczególniejszą bibliotekę z drzew leś-
nych złożoną: są to książki wyrobione z każdego drzewa w gu-
bernii rosnącego, na których kora, słój drzewa pod heblem
i politurą z osobna. W środku takiej książki znajduje się pod
względem botanicznym zasuszona gałązka z liściem, kwiatem
i owocem, tudzież dwie skrytki—w jednej korzeń, wiór i wę-
giel, w drugiej zaś na osobnej kartce opisane są: nazwa drze-
wa jego własności i miejsce rośnienia. Niemniej ciekawą jest
3 ADD. aż
szafa, zawierająca rozmaite przedmioty handlu i przemysłu
gubernii, znajdują się tutaj próby wszystkich wyrobów w na-
turze i sztuce od jedwabiu aż do konopi; rozmaite rodzaje
skur, drutów, odlewów, modeli machin, cały zbiór wyrobów
z fajansu i porcelany fabryki w Ćmielowie. Pomiędzy modela-
mi znajduje się prawdziwe cacko i wzór eierpliwości ludzkiej—
jest to _ model z miedzi i mosiądzu, w drobnych kształtach wy-
robiony, machiny parowej w Białogonie, pod Kielcami, znaj--
dującej się, wyrobił go w 1845 r., sam bez nauki, dawny cze-
ladnik tameczny p. I. Wardein. Pomiędzy szafami mieszczą
się meble lub ozdoby podobnież tamecznego wyrobu z drzewa,
żelaza lub marmuru, pomiędzy temi ostatniemi zadziwiają wy-
roby z marmuru wieśniaka z Słupca i z marmuru chęcińskie-
go: patery, wazony, kolumny—wyroby tamecznych żydów. Naj-
piękniejszym atoli jest stolik, którego blat sposobem mozajki
48 odmianami marmurów krajowych jest wyłożony. Zbiór ten
dopełniają poumieszczane na ścianach obrazy, przedstawiające
najpiękniejsze krajobrazy słynnych i tutejszych okolic. Na-
reszcie zbiór starożytności, które w ziemi były wykopane lub
znalezione. Oprócz naszych malarzy znajdowały się prześliczne
dzieła artystów: flamandzkich, włoskich i francuzkich, jako to:
Van der Meera, Van Ostada, Weicka, Rembrandta, Rubensa,
Dietricha, Bourgignona, Casanowy, Franka, z krajowych zaś
malarzy obrazy: Zaleskiego Marcina, Głowackiego Jana, Sucho.
dolskiego Januarego i t. p.* Osobliwością Radomia był też pr ywat-
ny zbiór książek Jana Łaskiego, ówczesnego prokuratora trybu-
nału radomskiego. Między innemi, według Sobieszczańskiego,
znajdowały się: sławny inkunabuł stątutu praw Kazimierza W.
w Wiślicy w 1347 r, uchwalonych; autograf statutu Mikołaja Ta-
szyckiego prawnika i mówcy za Zygmunta I (rękopis ten bez
tytułu, pisany pismem poczutku XVI st., brakuje w nim pią-
tej t. j. ostatniej księgi, gdyż kończy się na wyrazach ,„finis
qorartilibri statutorum Regni*) własnoręczny rękopis statutu
-- 56 —
Jana Januszowskiego (zbiór praw w języku polskim) trzeci
tom tak zwanych akt Tomickiego obejmujący rok 1515 (wier-
na kopja przepisana z egzemplarza krakowskiego); compendium
statutorum Regni Poloniae summariae per ordinem et regestrum
doligentssine conscriptum folio (doprowadzony do roku 1543)
dekreta prawne z rozmaitych spraw sądowych po łacinie pisane
pismem XVI st. Ze względu na sztukę kalligrafii i malowania
na pergaminie zasługiwał na wzmiankę dyplom na szlachectwo,
wydany 24 grudnia 1/64 r. dla Wojciecha Jakubowskiego, puł-
kownika wojsk francuzkich, znanego tłumacza bajek Lafontaina,
z własnoręcznym podpisem Stanisława Augusta króla i Andrzeja
Zamoyskiego kanclerza W. Kotonnego — robota ojca paulina
warszawskiego Antoniego Bartoszewicza. Na uwagę zasługiwały
też prywatne zbiory numizmatyczne medali, monet i dukatów
krajowych i zagranicznych, stanowiące własność dr. med. Wa-
lentego Siekaczyńskiego i Jana Freyera, oraz zbiór obrazów
miejscowego aptekarza Karola Hoppena. Obecnie z opisanego
powyżej muzeum niema najmniejszego śladu, a jaki los spotkał
skrzętnie gromadzone przez lat kilka zbiory—niewiadomo. Gdy-
by jednak to dzieło z taką piękną myślą poczęte miało należytą
opiekę i w dalszym ciągu zbiór ten szacowny był kompletowany,
to kto wie czy dziś Radom nie byłby w posiadaniu ładnego mu-
zeum, w którym gromadziły by się okazy dzieł sztuki, bogactw
i pamiątek całej gubernii, z czego słusznie mógł by się chlubić!
W dniu 14 lipca 1859 r. przybył do Radomia, w drodze z War-
szawy do Sandomierza po swej konsekracyi ks. biskup sando-
mierski Juszyński. Przedstawiciele władz cywilnych i wojsko-
wych w paradnych mundurach wyszli na spotkanie biskupa
do probostwa za rogatką warszawską, skąd zaczęła się proce-
sya do kościoła farnego, w której uczestniczyło kilka tysięcy
ludu i liczne duchowieństwo. W kościele po odśpiewaniu „Te
Deum'*; powitał ks. biskupa mową ks. kanonik Kobierski,
proboszcz radomski, a po odprawionej mszy św. ks. kanonik
s BW <a
Malanowiez, proboszcz skaryszewski miał przemowę do ludu
z powodu tej uroczystości.
O godzinie 3 po południu duchowieństwo dekanatu ra-
domskiego dało w gmachu X. X. Pijarów obiad na cześć ks.
biskupa, na którym znajdowali się wyżsi urzędnicy, obywatele
ziemscy i liczne duchowieństwo. Przed wieczorem ks. biskup
odwiedził szpital Św. Kazimierza i udzieliwszy chorym błogo-
sławieństwa, podziękował prezesowi rady szpitala za wzorowy
porządek w szpitalu. Z początkiem 1861 r., wedle wskazówek
doradczych Aleksandra margrabiego Wielopolskiego, podjęto
próbę przekształceń zasadniczych w organizacyi kraju w du-
chu autonomicznem pierwotnych intencyi Statutu Organicz-
. nego z 1882 roku. Pomiędzy innemi na mocy Najwyższego
Ukazu z dnia '*/,, marca 1861 roku ustanowiono, jako insty-
n—m——
py =
nie i kwartalnie, wobec assystencyi gubernatora i naczelnika
powiatu, przy drzwiach zamkniętych, oraz obieralne rady
miejskie, obdarzone bezpośrednią dyrektywą nad magistratami.
Jako charakterystyczny szczegół przytoczyć należy fakt że do
rad miejskich w całej gubernii radomskiej nie powołano żydów.
Okoliczność powyższą można wytłumaczyć głównie jako na-
stępstwo służących niektórym miastom przywilejów, de non
tolerandis judaeis, przywilejów, które następnie skntkiem ogło-
szonej w czerwcu 1861 r. ustawy o równouprawnieniu żydów,
moc swoją utraciły !).
1) Rady gubernialne składały się z 8 członków; powiatowe z 18,
a miejskie z 12 członków W 1863 r. do rady gubernialnej należeli: Niemo-
jewski Adolf, Bzowski Józef, Trzetrzewiński Józef, Kopecki Samuel, Druż-
backi Ignacy, Hirosz Józef, Łuniewski Bolesław, Łuniewski Edward; do ra-
dy powiatowej radomskiej: Kalisz Piotr, ks. Fijałkowski Stanisław, Jawor-
nicki Władysław, Dolasiński Rudolf, Rosenblatt Hersz, Zdziechowski Ed-
ward, Grodziński Władysław, ks. Jakubowski Teofil, Kornaszewski Jan, Bo-
ski Ignacy, Konarski Ludwik, Zdzitowiecki Mieczysław, Makomaski Hipolit,
Wojciechowski Antoni, Łuczyński Jan, Lewicki Stanisław, Iżycki Juljan
i Świerzyński Rajmund; do rady miejskiej: Jałowiecki Ludwik, Okulski Ig-
| EW ZZA ZE NZZZĄZZ, żę
—_ B8 —
W dniu 2 kwietnia 1861 roku ogłoszoną została przez
delegacyę do obywateli m. Radomia następująca odezwa: „Wy-
padki zaszłe w Warszawie dnia 25 i 27 lutego 1861 roku
wzruszyły ludność Królestwa Polskiego. Te same objawy za-
szły w Radomiu w dniu 28 marca 1861 r. Władza Rządowa,
znalazła za stosowne odwołać się do mieszkańców miasta.
i wezwać ich, aby przez organ obywateli, od siebie wybra-
nych, wpłynęli na to, aby się nie powtórzyły zdarzenia prze-
ciwne spokojności. Na tej zasadzie dnia 30 marca 1861 r. do-
konany został przez obywateli wybór Delegacyi m. Radomia,
która ma poruczone utrzymanie porządku i wejrzenie w na-
glące potrzeby miasta. Delegacya zaopatrzona w pełnomocnie-
two wynikłe z woli obywateli, wykonywa już swoje obowiąz-
ki i przejęta ważnością swego powołania, pragnie z całej siły
odpowiedzieć zaufaniu, jakiem ją miasto zaszczyciło. Pracuje
ona ciągle, nad utrzymaniem porządku i wyznaje z chlubą że
znalazła swoich współobywateli gotowych do wszelkich po-
święceń, dążących do utrzymania spokoju, który zupełnie jest.
utrwalony.
Delegacya nie usunie się nigdy, przed trudnościami, ja-
kie ją spotkać mogą, ale bez współdziałania bratniego nie po-
trafiła by odpowiedzieć swojemu zadaniu, dla tego odzywa się.
do wszystkich mieszkańców, aby ją raczyli wesprzeć w jej
chęciach. |
Nie wątpi Delegacya na chwilę, że odtąd wspólnie z oby-
watelami miasta, utrzyma porządek i spokojność, tak koniecz-
ne wśród niecierpliwości ogółu, do chwili otrzymania reform,
jakie nam przyobiecać raczył Monarcha. >
Pracujmyż wspólnemi siłami, idźmy jednością, zgodą
i legalnemi objawami naszych uczuć. Zapomnijmy wszystkim
braciom naszym, nawet błędy.
nacy, Roszkowski Romuald, Herdin Józef, Przychodzki Michał, Studentkow-
ski Michał, Fróhlich Karol. Pohl Józef, Michalski Ludwik, Roze Jan, Mie-
dziński Franciszek i Roze Kazimierz.
sv. BO uz
Nie odrzucajmy nigdy tych, którzy przyszłością dowieść
będą mogli, że są dobrymi synami kraju, gdyż zadawalibyśmy
gwałt wszystkim uczuciom serca i wiary ojców naszych, gdy-
byśmy potępili niewinnych. Miłość bliźniego i przebaczenie —
oto _„gadła- nasze.
Przestańmy zatem sądzić naszych spółbraci i okazywać
komukolwiek objawy nieukontetowania. Czas sam za nas do-
kona wszystkiego; przed jego siłą wszystko ulegnie, zostawmy
więc resztę czasowi i czekajmy jego wyroków."
Odezwę podpisali prezes Delegacyi Józef Hnrosz i dwu-
nastu członków obywateli miasta Radomia.
W 1865 roku ustanowione zostały posady vice-guberna-
torów w Królestwie Polskiem.
Pierwszym vice-gubernatorem radomskim mianowany zo-
stał r. dw. Tołoczanow Arkadjusz (28 marca 1865 r.—12 sier-
pnia 1871 r.), Następnie posadę tę zajmowali kolejno: r. r. st.
Friebes Aleksander (12 sierpnia 1871 r.—21 czerwca 1878 r.),
r. r. st. Sewastjanow Michał (21 czerwca 18/8 r.—27 grudnia
1883 r.), r. r. st. baron von Buxhoewden Rudolf (27 grudnia
1883 r.—22 maja 1899 r.), r. r. st. Hafferberg Harald (5 czerw-
ca 1899 r. — 22 lipca 1905 r.), obecnie vice-gubernatorem jest
pułkownik Rejnhard. |
W_1866 r. w części ząbudowań należących do skasowa-
nego klasztoru Bernardynów, otworzono gimnazjum żeńskie,
pierwszą przełożoną którego była Helena Pawlikiewiczowa.
W miesiącu grudniu tegoż roku wydaną została ustawa o za-
rządzie gubernialnym i powiatowym, oraz straży ziemskiej
i zaprowadzony nowy podział Królestwa Polskiego na dziesięć
gubernii, skutkiem czego gubernia Kielecka odłączoną została
od gubernii Radomskiej. Pa zwinięcia Warszawskiej Komissyl
Skarbu w dniu 1 (13) lipca 1869 r. nastąpiło otwarcie radom-
skiej Izby Skarbowej. Pierwszym prezesem Izby radomskiej
był Petrow Mikołaj (od 1869—1878 r.) po nim zaś kolejno:
25, 40h <=
Burcow (18/8—1884 r.), Ostrowidow (1884—188/ r.), Jano-
wicz (188(-—1890) r.), szambelan Manżos (1890—1894 od roku
zaś 1894 do 1904 r. r. st. Zasiadko Dymitr, obecnie zaś r. r.
st. Szpilew. Czynności, które obecnie załatwia Izba Skarbowa,
załatwiał poprzednio wydział skarbowy przy Rządzie (uber-
njalnym.
(W _ 1876 r. na zasadzie pożech reformy sądowej
w Radomiu powstały następujące nowe dykasterye sądowe:
Sąd okręgowy, Zjazd sędziów pokoju i Sąd pokoju. Pierw-
szym prezesem sądu oFręgowego radomskiego mianowany zo0-
stał r. r. st. Chrystjanowicz, poczem stanowisko to zajmowali
kolejno: Żukowskij, Murawiew Edward, von Wendrych, a od
1891 r. do 27 października 1903 r. t. Piotr Biełousow, następ-
nie r. r. st. Fryderyk (Gwajta, a po przejściu tego ostatniego
na prezesa Sądu Okr. Warszawskiego—prezesem sądu radom-
skiego mianowany rostał r. r. st. Aleksander Zeland.
Po zwinięciu wydziałów: dóbr państwa przy Izbach Skar-
bowych w 1881 r. powstaje w Radomiu nowa instytucya rzą-
dowa, a jest nią—Zarząd Dóbr Państwa (na gub. radomską,
kielecką i siedlecką)— pierwszym zarządzającym był Apsejtow,
po nim Wasilewskij Mikołaj, a obecnie r. st. Suczkow Wło-
dzimierz.
W „październiku 1883 r. ukazał się pierwszy numer wy-
dawnictwa „Gazeta Radomska", założonego przez ś. p. Teofila
Rewolińskiego, inspektora lekarskiego - gub. radomskiej, i zna-
nego numizmatyka'). „Gazeta Radomska* wychodzi dwa razy
na tydzień (środy 1 Soboty), a redaktorami jej kolejno byli:
dr Rewoliński, Zygmunt Słupski, Henryk Hugo Wróblewski,
Wiktor Brześciański, od roku zaś 1900 redakcye pisma objął
Szczęsny Jastrzębowski. Oprócz „Gazety Radomskiej* wycho-
dzi jeszcze w Radomiu od 1867 r. raz na tydzień w języku
1) W zbiorach dr. Rewolińskiego znajdowała się bogata kollekcya
medali religijnych.
m na nm M La an
SSE. REZ
rossyjskim wydawnictwo urzędowe „Wiadomości gubernjalne
radomskie* („Radomskija gubernskija Wiedomosti*), a od ro-
ku_1870 również w języku rossyjskim kalendarz specjalny dla
instytucyi rządowych pod nazwą „Pamiętnik gub. Radomskiej*
(„Pamiatnaja kniżka radomskoj gubernii*). Zaznaczyć należy,
że najwcześniejszem czasopismem radomskiem było wydawni-
ctwo urzędowe, które kilka razy zmieniało swój tytuł i tak
od 1815—1816 r. nosiło tytuł „Dziennika departamentowego:
radomskiego* od 1817—1836 r. „Dziennika urzędowego woje-
wództwa Sandomierskiego* od 183/—1843 r. „Dziennika urzę-
dowego gubernii Sandomierskiej* od 1844—1866 r. „Dziennika.
urzędowego gubernii Radomskiej*, wreszcie od 1867 r. wspo-
„mniane wyżej „Wiadomości gubernjalne radomskie.* |
W dniu 1 Stycznia 1831 roku wyszło w Radomiu czaso-
pismo nieurzędowe p. t. „Inwalida radomski*, w kwietniu
1871 r. dr. fil. Józef Bogdan Rogujski b. nauczyciel gimna-
zjum radomskiego zaczął wydawać tygodnik „Wisła, a w 1876r.
wydawano znów „lLzwonek radomski*, jak dłago jednak istnia-
ły trzy wspomniane czasopisma— niewiadomo, prawdopodobnie
nie dłużej nad parę miesięcy.
==>
go na drodze żelaznej Iwangrodzko- Dąbrowskiej. Historya pow-
stania kolei przedstawia się w krótkim zarysie jak następuje.
Na mocy udzielonej w 1881 r. koncessyi zawiązało się w War-
szawie towarzystwo kapitalistów krajowych pod nazwą „Taw.
Dr. Żel. Iwangrodzko-Dąbrowskiej*.
Jako firmowi założyciele towarzystwa wystąpili z poda-
niem o konsessyę: właściciele ziemscy: Zygmunt margrabia
Wielopolski. Tomasz hr. Zamojski, Stanisław Karski, August
Ostrowski, Władysław Laski, przemysłowcy: Karol SŚcheibler,
Wilhelm Rau, Leon Lówenstein, bankierzy: Jan Bloch i Leon
Goldstand. i
że; (607 22
Jako gwarancyę wykonania warunków zastrzeżonych
w ustawie i wykończenia drogi w przeciągu trzech i pół lat
złożono milijon rubli kaucyi. Towarzystwo otrzymało od rządu
poręczenie akcyj i obligacyj, zagwarantowanie dopłat na lat 50.
Radom stał się siedliskiem dyrekcyi zarządu '), otrzymał
warsztaty mechaniczne kolejowe, skutkiem czego zwiększy-
ła się ludność miasta, ożywił się handel i przemysł miej-
scowy. Tegoż roku odbyła się w Radomiu „pierwsza wysta-
wa przygotowawcza rolniczo-przemysłowa. Na skutek projektu,
poruszonego w „(razecie Radomskiej*, zorganizował się w kwie-
tniu komitet wystawowy, złożony z 16 członków, który po
otrzymaniu odpowiedniego pozwolenia zajął się energicznie
ułożeniem programu. Wystawa. urządzoną została w starym
ogrodzie miejskim przy ulicy Spacerowej i trwała od dnia
31 maja do dnia 4 czerwca. Wystawa obejmowała dwa działy:
rolniczo-leśny i przemysłowo-uaukowy 1 względnie do swych
warunków, przeszła najśmielsze oczekiwania, zwłaszcza pawilon
inwentarza żywego przedstawiał się imponująco.
W_1893 r. w dniu 27 września w domu Hempła przy
ulicy. Lubelskiej otwartą została wystawa starożytności.i dział
sztuki, urządzona na dochód Radomskiego Towarzystwa Do-
broczynności za piepowa Józefa Helbicha sekretarza pey
"= am
medól REM 1 Abo dyplomów królów polskich
i sławnych mężów, użyczony przez dr. Rewolińskiego.
') Pierwszy skład zarządu kolejowego był następujący: dyrektor
—inżynier Alfred Mejnhard. Naczel. służby technicznej. Inż Adam Pasz-
kowicz. Naczel. służby mechanicznej inż Dominik Bury. Naczel. warszta- -
tów inż. Jakób Gay. Naczel. ruchu inż. Ignacy Konopczyński. Naczel te-
legrafu inż. Ewaryst Królikiewicz. Naczel. kontroli rozchodów Adam
Krypski. W 1891 r. przybyła kontrola dochodów. naczelnikiem której był
Henryk Hertz, w roku zaś 1899 wszystkie biura zarządu kolejowego prze-
niesiono do Warszawy, pozostawiając w Radomiu tylko warsztaty mecha-
niczne.
s"Ę JR
Wystawa trwała do dnia 1 listopada i przez ten czas
zwiedziło ją 1777 osób—a czysty dochód przyniósł przeszło
sto rubli. "Tegoż roku w dniu 21 października zwiedzał tutej-
sze zakłady naukowe Minister oświaty hr. Deljanow.
W 1898 r.otworzono w Radomiu Zarząd Okręgowy Celny.
Naczelnikiem okręgu jest r. r. sz. Herman Skierst. W 1899 r.
urządzoną była w Radomiu druga wystawa rolniczo:-przemysło-
wa, podobnie jak pierwsza również w starym ogrodzie i trwa-
ła od 7 do 138 września.
Przemysł żelazno-hutniczy na wystawie zajmował pierw-
szorzędne miejsce (pawilony hr. Broel-Platerów, koneckie za-
kłady—hr. Juljusza Tarnowskiego, rudy z Borkowic—ks. Cze-
twertyńskiego, rządowe zakłady górnicze, piece i fryszerki
z Rzucowa, Towarzystwa Akcyjne: Ruda Maleniecka, Bodze-
chów i Skarżysko) dział garbarstwa i piwowarstwa silnie się
zaznaczył, jak również szklarstwo, ceglarstwo, majolika, leśni-
ctwo, rzemiosła, myślistwo i dział „etnograficzny, najsłabiej
reprozentowane było rolnictwo (prócz hodowli koni; i ogro-
downictwo. W dniu 16 marca 1901 r. o_godzinie 8 wieczo-
rem zabłysło po raz pierwszy na ulicach miasta - światło elek-
tryczne, zastępując dotychczasowe nędzne oświetlenie naftowe.
Installacyę zaprowadziło Towarzystwo Akcyjne Rossyjskie
„Union*. j
Stacya centralna mieści się przy ulicy Długiej, w wysta-
wionym ad hoc budynku i składa się z dwóch lokomobil sy-
stemu „Uomponad* z fabryki „Manuheim* o sile 110 koni
każda, powierzchnia ogrzewalna każdej lokomobili wynosi 62
metry, lokomobila porusza maszynę dynamoelektryczną sześcio-
biegunową z fabryki „Union* w Rydze, czyniącą 600 obrotów
na minutę i wytwarzającą prąd stały o napięciu 550 wolt
2 BE <=
i o sile 118 amperów t. j. 65 kilowatów. Prąd ten dzieli się
na dwie części 1 przechodzi do akumulatorów systemu Plan-
che, składających się z 262 elementów o sile przy wolnem
wyładowywaniu, na 400 ampero-godzin. Lamp łukowych na
ulicach dotychczas jest 58, każda o sile 650—800 świec nor-
malnych, rozmieszczonych w odległości 44 metrów jedna od
drugiej. | Ą 4
„Za oświetlenie w ilości 50,000 kilowatt-godzin miasto
płaci Towarzystwy „Union* rocznie 6,000 rb. Tegoż roku
dnia 3 października nastąpiło uroczyste otwarcie w Radomiu
siedmioklassowej szkoły handlowej, na zasadzie ustawy opraco-
wanej przez prezydenta miasta Konstantego Zarembę, a za-
twierdzonej przez Ministra Skarbu dnia 28 czerwca 1901 r.
Oprócz handlowego szkoła daje i ogólne wykształcenie, koh-
czący szkołę otrzymają tytuł osobistego obywatela honorowe-
go, a kończący z odznaczeniem—tytuł kandydata komercyi.
W szkole handlowej radomskiej wykładane są przedmioty na-
stępujące: religia, języki: rossyjski, polski, francuzki, niemiec-
ki, historya, geografja. matematyka, fizyka, ar ytmetyka han-
dlowa, przyrodoznawstwo, buchalterya, korespondencya han-
dlowa (w językach rossyjskim, polskim, francuzkim i niemiec-
kim), ekonomja polityczna, historja handlu, prawo handlowe
i przemysłowe, chemja, towaroznawstwo, geografja handlowa,
kaligrafja, rysunki, kreślenie, gimnastyka, praktyczne zajęcia
z chemii i towaroznawstwa, prócz tego dla życzących za od-
dzielną dopłatą—język angielski i stenografja. Przy szkole
znajduje się internat, gabinety— fizyczny, rysunkowy, historyi
naturalnej oraz biblioteka. Szkoła handlcwa mieści się w oka-
załym dwupiętrowym budynku przy ulicy Długiej. Przy otwar-
ciu szkoły ciało nauczycielskie składali: dyrektor Aleksieje-
wicz Antoni, katecheci: Kisielewicz Grzegórz i ks, Kubicki
Paweł, nauczyciele: Dobrowolski Jakób, Gackiewicz Eustachy,
Świdwiński Zygmunt, Jarzyński Prosper, Skroboński Grze-
SEE: NSE
gorz, Michałowski Antoni, Lipski Andrzej, Bogdanowski Koń:
stanty, Fedosiejew Dymitr, Kowalewski Bazyli, Kuczyński
Józef, Mieczyńska Helena, Marx Kazimiera, Zeitlin Wiktorja,
Istryn Piotr, Rudnicki Teodor, sekretarz Kejsler Henryk, le-
karz dr. Fiedler Henryk, W 1901 r. 0 — uczęszczało
303_uczni.
W 1902 r. Radomiowi Gzobyh znów: nowa uczelnia—
Szkoła rzemieślnicza „miejska. | | |
Ni m 00 PNY WMA ZO W mg
Urządzenie szkoły pod każdym względem jest znakomite,
z zastosowaniem wszelkich ulepszeń. Początkowo otworzono
tylko jedną klassę nauki teoretycznej i dwie sale warsztatowe:
stolarską i ślusarską, Każdy uczeń otrzymuje warsztat oddziel-
ny oraz wszystkie potrzebne narzędzia — przyjęto 45 uczni.
W dzień otwarcia szkoły, która nastąpiła dnia 27 listo-
pada—skład nauczycielski szkoły tworzyli: inspektor Tałdy-
kin—nauczyciele: Kiersza, ks. Kalinowski, Cytowicz, Nikolski,
Durnowo oraz majster kowałski i dwóch podmajstrzych.
Szkoła mięści się przy ul. Dzierzkowskiej.
W_1903 r. na zasadzie Najwyżej zatwierdzonego postą-
nowienia Komitetu ministrów, zarządowi miejskiemu m. Rado-
mia pozwolono zaciągnąć pożyczkę obligacyjną 'na potrzeby
gospodarcze miejskie w sumie nominalnej 500,000 rb. —- Osią-
gnięta z realizacyi pożyczki suma ma być a ai na
urządzenie wodociągów do 200,000 rb.--kanalizacyi do 200,000 rb.
na budowę rzeźni miejskiej do 100,000 rb. Spłata procentów
i amortyzacyi obligacji zagwarantowana będzie dochodami
i wszystkiemi kapitałami i majątkiem nieruchomym m. Rado-
mia. Tegoż roku miasto otrzymało na wzór Warszawy nową
numeracyę domów.
W dniu 22 lipca 1908 r. skutkiem długotrwałych ulew-
nych deszczów. nawiedziła miasto_powódź, jakiej nie pamiętają
Monografja historyczna m. Radomia. 5
2 100 =2
najstarsi ludzie; woda zalała piwnice i suteryny w 22 domach
położonych przy ulicach Bóźnicznej, Wałowej, Starokrakow-
skiej, wyrządzając dotkliwe 'strate. a m
Tak przedstawia się historja miasta Radomia doprowa-
dzona do chwili bieżącej. W rozdziałach następnych podane
będą opisy dawnych i obecnych świątyń wyznań chrześcijań-
skich, instytucyj administracyjnych, sądowych, dobroczynnych,
społecznych w zakończeniu zaś obecny stan miasta.
w a
Jl. Kościół Św. Piotra.
432%
Kościół Św. Piotra, ślad którego dziś już nieistnieje,
znajdował się w okolicach starego miasta, na wzgórzu zwanem
powszechnie „Piotrówka*. (O kościele tym nie wiele da się
powiedzieć, niewiadome rawet data erekcyi i imie fundatora.
W każdym razie egzystował on jeszcze przed panowaniem Króla
Kazimierza W. Długosz w Lib. benef, pisze: że benedyktynom
sieciechowskim w 1222 r. biskup Iwo-Odrowąż za ich dwie wsie
Jakszyce i Łędziny, położone bliżej Krakowa, ustąpił wzamian
dwie swoje wsie (rarno i Szawłowice, położone bliżej Klasztoru
Sieciechowskiego, a dla lepszego wynagrodzenia dodał im ka-
plicę z jej dochodami w Radomiu (capellam cum ejus redi-
tibus in Radom). Z powyższego więc można mniemać że ka-
plicą tą mógł być właśnie kościół Św. Piotra, który prawdo-
podobnie służył za kościół parafialny starego Radomia, zanim
erygowany został kościół św. Wacława.
Do kościoła Św. Piotra należał tołwark „Maryackie*.—
Po przesiesieniu władz ze starego Radomia do nowego, za
czasów Każimierza W. benedyktyni zbudowali sobie w nowym
Radomiu kaplicę pod wezwaniem Panny Maryi i na jej utrzy-
manie ciągnęli dochód z folwarku „Maryackie*, skutkiem
czego kościół Św. Piotra stracił stały fundusz. Obsługiwał
go jeden z benedyktynów Sieciechowskich, będących przy ka-
plicy w nowym Radomiu.
5*
__ 68 —
Kościołek był drewniany, niewielki, i z czasem jedynie
tylko w pewne dnie roku odprawiało się w nim nabożeństwo.
Gdy biskup Sołtyk kazał znosić podobne jemu kościoły został
przez benedyktynów zupełnie zaniedbany. —W 1791 r. był już
bez ogrodzenia, ciesi miał zbutwiałe, pułap i podłogę popsute,
okna wytłuczone, drzwi wielkie w facyacie i boczne od połud-
nia słabe, dach gontem kryty w złym stanie, w takimże stanie
kopułkę i dwie wieżyczki nad facyatą. W 1802 r. za czasów
rządu austryackiego służył za kaplicę przedpogrzebową, aż
w końcu skutkiem zupełnego zaniedbania zamienił się w ruinę.
Góra „Piotrówka* od 1790 do 1812 r. służyła za cmentarz
grzebalny dla starego inowego Radomia. — Około góry „Pio-
trówki* znajduje się mała sadzawka, położona niedalęko tego
miejsca, gdzie miał stać kościołek' Św. Piotra. Długi czas
pomiędzy mieszkańcami starego miasta przechowywała się na-
stępująca legenda:
W. W. Sobotę w nocy, jeżeli osoba, będąca wstanie ła-
ski (t. j. po odbytej spowiedzi i otrzymanej absolucyi) znalła-
zła się na wspomnianem miejscu, to słyszała z głębi sadzawki
głos dzwonów kościelnych, dawnego kościołka, wzywających
wiernych na nabożeństwo rezurekcyjne. o |
GNU *
JI. Kościół Św. Wacława.
— 4
Dziś również już nieegzystujący kościół Św. Wacława,
znajdujący się na Starem Mieście, a zajęty obecnie na areszt
wojskowy i odwach, dawniej był kościołem parafjalnym Sta-
rego Radomia. Według papierów z 1774 roku i jak świadczy
napis na pozostałym kamieniu, kościół powyższy erygowany
był w 1216 r. i został uposażony przez króla Bolesława Wsty-
dliwego.
Kościół był murowany z palonej cegły w kształcie łodzi
z przybudowaną zakrystyą i mógł pomieścić 800 osób; drew-
niana dzwonnica z sygnaturką i trzema dzwonami stała od-
dzielnie, obok zaś był cmentarz grzebalny. Przy kościele Św.
Wacława znajdowało się niegdyś bractwo, zajmujące się głów-
nie nabożeństwem za zmarłych, a kapelan tego bractwa
w 1523 r. pisał się „presbyter fraternitatis in antiqua Radom.*
W 1582 r. Albert Bolognetti, prałat domowy papieża Grze-
gorza XIII, nuncjusz papieski przy dworze króla Stefana Ba-
torego, na prośbę ks. Jana Mierzanowskiego, plebana staro-
radomskiego, pozwolił nazawsze nabożeństwo z wystawieniem
Najświętszego Sakramentu i processyą: w rocznicę poświęce-
nia kościoła i w dzień Św. Wacława, patrona tej świątyni.
Przywilej ten pisany na pergaminie, znajduje się obecnie
u proboszcza kościoła Św. Jana w Radomiu!). Przy kościele
1) Privilegium Indulgentiarum in perpetuo concessum Antiquae Ci-
vitatis Radom 1582 pro expositione S. S. Sacramenti in festo S. Venceslai
Martyris et dedicationis Ecclesiae.
Sa UO z=
Św. Wacława było także bractwo Imienia Jezus, dla którego
Józef Komorowski w 1696 r. zapisał na Komorowie i Kamie-
niu—500 złp. a Jan Lewiński w 1708 r. ogród, łąkę i 30 za-
gonów na Starem mieście z warunkiem aby promotor brac-
twa po południu we wszystkie niedziele i święta śpiewał z lu-
dem różaniec. Bractwo to z czasem upadło, a w 1747 r. zbie-
rał się w tym kościele cech knśnierski dla śpiewania różańca.
W kościele było tylko trzy ołtarze, a odpusty na Św.
Wacław, Św. Jan Nepomucen, Św. Mikołaj, Św. Szczepan
i w rocznicę poświęcenia kościoła. Kościół był często okrada-
ny, tak że w końcu liczył tylko: 12 ornatów, monstrancyę,
puszkę, trzy kielichy, pacyfikał, krzyż i sukienkę z obrazu
Matki Boskiej, które to przedmioty w 1794 r. oddano do
skarbu na potrzeby wojenne. Parafja staro-radomska płaciła
do Rzymu święto-pietrze, a wieś Wsola (pod Radomiem) pła-
ciła dla plebana staro-radomskiego co Wielkanoc tak zwane
„patronales*, które w 1526 r. wynosiły ferton i półgroszek
(fertonem et medium grossum; czyli 12 gr. Pleban staro-
radomski był też najczęściej dziekanem dekanatu radomskie-
go. W 1529 r. do dekanatu radomskiego należały następują-
ce parafje: Radom, Wsola, Zakrzów, Jarosławice, Wola Sw.
Doroty, Szydłowiec, Borkowice, Wierzbica, Kowala, Cere-
kiew, Skaryszew, Tczów, Odechów, Zwoleń, Sucha, Ryki,
Brzuza, Jedlnia, Głowaczów, Ryczywół, Sieciechów, Bobrow-
niki, Stężyca, Kock, Przetoczno, Okrzeja, Korytnica, Żele-
chów, Ulan, Zbuczyn, Samogoszcz, Kozirynek, Wilczyska,
Pruszyn, Tuchowice, Botusz i Trzebieszów. We wszystkich
wymienionych kościołach dziekan odbywał wizyty sam lub
przez delegata. Przez pewien ezas obowiązki dziekana radom-
skiego pełnił dziekan kielecki, zwany radomskim, który miał
w Radomiu plac i dom i częściej tutaj niż w Kielcach prze-
bywał. W 1525 r. Jan Chojeński doktór obojga praw, archi-
djakon krakowski, sekretarz królewski i dziekan radomski,
so. WDR
ponieważ nie mógł przybyć na zapowiedzianą wizytacyę ko-
ściołów, wezwał officjała radomskiego, żeby go na ten raz za-
stąpił. Chociaż uposażenie kościoła Św. Wacława było dobre,
jednak w 1595 r. nie posiadał wcale gruntów, dopiero z cza-
sem otrzymał 7 m. gruntu i 4 m. łąki. |
Przy kościele znajdowała się też szkoła parafjalna, utrzy-
mywana przez plebana.
W 1688 r. rektorem szkoły był Środowicz, który posia-
dał na Zamłyniu rolę bakalarską. Z powodu jednak szczupłych
funduszów i otwarcia szkoły X. X. Pijarów, wspomniana szko-
ła w 1747 r. egzystować przestała.
W 1595 r. dziesięcinę plebanowi staroradomskiemu w Sno-
pach dawali kmiecie i zagrodnicy Królewscy w Myśliszewi-
cach i Małęczynie, oraz osiedli na pewnych rolach w Wacy-
nie i Zamłyniu; szlachta zaś z Myszliszewic, Małęczyna, Dłu-
gojewa i Prędocina płaciła tylko tyle ile jej się podobało,
a z Katarwie, Malczewa, Godowa, Żakowie i Woli Żakowickiej
nic nie dawała,
Dopiero rząd austryacki nakazał brać dziesięcinę wszę-
dzie w naturze i oszacował ją na 500 zł. reńskich. W 1599 r.
Maciej Kwiecień zapisał na gruncie naZamłyniu dla kościoła
—69 gr. W 1646 r.—Zofja Kerbalowa—na Małęczynie 500 zł.
pol.,. a w 1677 r. Mikołaj Kochanowski na Żakowicach —
100 zł. p.—jednak wszystkie te zapisy od niepamiętnych cza-
sów uległy zaprzeczeniu. Według *instrukcyi 1789 r. przy
kościele Św. Wacława było: 8 dymów, plebanja, browarek,
karczma i cztery chaty komornicze. Po oddaniu przez rząd
austryacki kościoła w administracyę proboszcza nowo-radomskie-
go, kościół przerobiono w 1809 r. na skład mąki; parafja staro-
radomska liczyła wówczas 2550 dusz i 24 osady.
— 72 _
Plebanja, dzwonnica oraz karczma w dniu 6 kwietnia
1810 r. zostały sprzedane przez licytacyę za 2135 złp. do Po-
tworowa.
Z. plebanów staro-radomskich wiadomi są: Jan Bylina
z Leszczyna (dziekan i officyał radomski w 1441 r.) Michał
'Sliż z Piastowa (poddziekani radomski w 1445 r.) Jan Prando-
ta, Jakób Bustanowski, Piotrowski, Piotr Wyszmuntowski,
Jakób z Kalisza, Bartłomiej z Szydłowa (bakałarz i officyał
radomski) Jan Mierzanowski (1573-1583 r.) Jan Żeromski
(ofłicyał konsystorza i pleban z Jedlni w 1590 r.) Józef Du-
racz (pleban Tczowski 1627 roku) Jan Paweł Strzoszkowski
(1646 r.) Jan Gorzkowski (1660 r.) Krzysztof Dunin Gożdzi-
kowski (1697 r.) Stefan Nadolski (1/13 r.) Mikołaj Bielecki
(1748 r.) a ostatni Stefan Możdzeński.
IV. Kościół Św. Jana.
GT © -
Kościół parafjalny pod wezwaniem Św. Jana, z piękną
strzelistą wieżycą, widoczną na kilka wiorst wokoło, wznosi
się przy ulicy Rwańskiej. Data erekcyi fary radomskiej roz-
maicie jest podawaną. W inwentarzu z 1849 r. powiedziano,
że fara radomska założoną została około 1187 roku; w karcie
pergaminowej, wyjętej z globu, umieszczonego na wieży koś-
cielnej, który spadł z krzyżem w 1876 roku podczas burzy—
oznaczona na rok 1180; w rubrycelli djecezyi sandomierskiej
z 1878 r.—erekcya podana na rok 1178. Najbardziej jednak
wiarogodnym zdaje się być czas erekcyi, podany przez Dłu-
sza, który w Liber beneficiorum, pisze: „Radom oppidum, Ca-
simirus secundus, Poloniae rex. de novo locavit et coeto fa-
bricavit latere, et parochialem ecclesiam sub titulo Sancti
Joannis Babtistae fabricavit etiam creto latere et dotavit.*
Długosz, pisząc o królach polskich Kazimierzach—pierwszym
mianuje—odnowiciela, drugim —wielkiego, trzecim —Kazimie-
rza Jagiellończyka, sprawiedliwego zaś nazywa zawsze (Casi-
rus Polonorum dux i nie oznacza żadną liczbą. Tak liczono
do XVIII st. dopiero od tego czasu historycy mianują: Ka-
zimierza Odnowiciela —Pierwszym; Sprawiedliwego —Drugim,
Wielkiego—Trzecim, a Jagiellończyka— Czwartym.
Następnie ponieważ, jak to wyżej wspomniano, historya,
w rzędzie 27 miast i grodów, zbudowanych przez Kazimie-
rza W. (panującego od 1330—1370 r.) wymienia i Radom, na
aa i
Yy.
fou e wi »/
Za MA. =
tej więc zasadzie fundatorem fary nowo-radomskiej należy
uważać wspomnianego monarchę. Kościół Św. Jana początko-
wo nie miał żadnych kaplic i przedstawiał sklepiony prosto-
kąt, którego obecnie część tylko pozostała, mianowicie pre-
zbiterjum, przedstawiające się w pierwotnym ksztąłcie, z bie-
giem czasu przybudowano kaplice i uposażono takowe.
Pierwszą stanęła kaplica Św. Krzyża, wzniesiona od po-.
łudnia, koło wielkich drzwi, fundowona przez obywatela Teo-
dora Dydka, a altaryę w niej erygował Wojciech biskup kra-
kowski. Drugą kaplicę Warcabowską (obecnie Różańcowa) na
północ, -wzdłuż od zakrystyi do wieży, zbudował i uposażył
w 1481 r. Jan Warcab mieszczanin radomski. Trzecią kaplicę
Kosnowską (Św. Anny) fundowali w 1495 r. Wojciech i Anna
małżonkowie Kościenie, kaplica ta znajdowała się z południo-
wej strony nawy kościelnej. Wreszcie czwartą kaplicę Barycz-
kowską, po tej samej stronie wystawił w 1500 r. Stefan Ba-
ryczka, obywatel radomski. Kto był pierwszym plebanem no-
wo-rudomskim—niewiadomo, dopiero w 1447 r. znajduje się
wzmianka że ks. Paweł pleban nowo-radomski razem z ks. Ja-
nem z Zagorzan dziekanem kieleckim— godził ks. Jana Bylinę
plebana staro-radomskiego z Andrzejem dziedzicem Myślisze-
wic. Dalej z plebanów nowo-radomskich wiadomy ks. Jakub,
jako rozjemca sporów w 1467 r., który był jeszcze plebanem
radomskim w 1483 r., gdyż wymieniony jest, jako egzekutor
testamentu Mikołaja Jedwabnego, mieszczanina radomskiego,
który zapisał na kościół Św. Jana: dwa domy, dwa ogrody
i wszystkie swoje ruchomości. Za tego plebana były jeszcze
następujące zapisy: w 1466 r. ks. Stanisław--zapisał 4 grzyw-
"ny; w 1467 r. ks. Maciej—3 grzywny, w 1468 r--Jan War-
cab 20 grzywien, żona Jedwabnego zapisała ogród z łąkami
i rybnikami, a Paweł Jordan—półtora łana w Dzierzkowie.
W 1486 r. funduje altaryę Bożego Ciała—w kościele Św.
Jana—niejaka wdowa Małgorzata.
Najbardziej w tych czasach dbającym o dobro kościoła
był ks. Feliks z Woli Pawłowskiej, który w 1520 r. wyjednał
u króla Zygmunta I zatwierdzenie dawniejszego uposażenia
kaplic Warcabowskiej i Kosnowskiej.
W 1522 r. kupił za 12 grzyw. od Cieszywujowej— ogród
z łąką i oddał takowy w dzierżawę cechowi czapników i tkaczy.
Cechmistrze za to obowiązani byli dawać wieczyście rektoro-
wi szkoły po 4 świece łojowe codzień a po dwie w niedziele
i święta, palące się przez trzy godziny, począwszy na dwa
tygodnie przed Wszystkiemi Świętemi do dwóch tygodni po
Oczyszczeniu N. M. P. Za te świece rektor wraz ze studen-
tami szkoły parafjalnej obowiązany był śpiewać codzień w ko-
ściele po nieszporach —Salve Regina, a w szkole przy wycho-
dzeniu z niej studentów: Salve Regina, Miserere, Anfer a no-
bis i Absolve. Student i Senior nie znajdujący się na śpie-
waniu płacili szkole denar. W 1528 r. Ks, Felks otrzymał
od Króla Zygmunta I pozwolenie na zakupienie za 400 zł. na
wójtowstwie radomskim 10 grzywien dochodu rocznego na
wyderkapf ').
W 1530 r. niejaka Trzęsigłówczyna zapisuje na kościół
5 grzywien na swym domu. |
W 1532 r. tenże ks. Feliks zapisuje dla wikąrjuszy przy
kościele Św. Jana 36 grzwien, a w 1536 r. na dochód rektora
szkoły parafjalnej, z pieniędzy, otiarowanych przez plebana
z Bukówna ks. Stanisława Konopkę przeznacza 5 grzywien,
a drugie 5 grzywien umieszcza na domu Jerzmaniką i ogrodzie
Jaszewskiej, z tego dwa wiardunki *) rocznego procentu prze-
kazuje szkole parafjalnej, z warunkiem aby rektor ze studen-
tami śpiewał przed Summą „Haec dies quam fecit Dominus*
i, Wyderkapf pochodzi od niemieckiego wyrazu Wiederkanf i ozna-
czą zakupowanie czynszów czyli dochodów z nieruchomości w pewnej ozna-
czonej kwocie. Zakupienie to można było odkupić za zwrotem summy sza-
cunkowej, czyli po prostu było to pobieranie procentu pod formą zakupie-
nia dochodu.
; 3) Wiardunek-=12 groszom sr. czyli '/, grzywny.
22 WÓ aka
a podczas ofiarowania „Domine Jesu Christe, quipro redem-
pto ne mundi*— Wreszcie w 1540 r. wybudował przed drzwia-
mi kościoła kaplicę Zwiastowania N. M. P. a w następnym
roku 'lał na tę fundacyę 30 grzywien, a niejaki Jan Zabieżej
zapisał połowę łąki.
W 1544 r. prezentę*) na plebana nowo-radomskiego otrzy-
mał Ks. Jan Liskarski z Poznania, pisarz kancelaryi Królew-
skiej. |
Za jego czasów były następujące zapisy na rzecz kościo-
ła: w 1550 r. Stanisław Podlodowski zapisał 10 grzywien
procentu od 400 złp. wyderkafu na Mleczkowie; Andrzej Je-
dwabny-—legował na kaznodzieję —40 grzywn.; Dorota jego
siostra — 4 grzywn. procentu od 200 złp. wyderkafu; Mikołaj
| Kochanowski — zapisał dom swój. W 1565 r. plebanen był
ks. Andrzej Łodwig z Dzierzkowa; tegoż roku Gabryel Tarło
Kasztelan radomski—-zapisał na rektora szkoły i wikarjuszy
—59 grzyw. W 1572 r. sam ks. Łodwig — 50zł. poumieszczał
na realnościach miejskich, testamentem zaś zapisał na kościół
50 zł. i zabezpieczył je na domu i ogrodzie Łodwigowskich.
Od roku 1582, plebanem radomskim był ks. Józef Światkow-
ski — Kanonik Sandomierski, Kapelan Króla Stefana Batorego.
Z tego roku wiadomy jest też spis prowentów plebanii radom-
skiej, który w porównaniu z księgą retaxationum z 1529 roku
wykazuje: że plebanowi radomskiemu należała się w obydwóch
tych epokach dziesięcina na folwarkach Królewskich (Mako-
wie, Makowcu, Wacynie i Klwatce) oraz szlacheckich (Trabli-
cach, Ostałowicach i Mazowszanach) przyczem w 1529 r. dzie-
sięciny wynosiły—16 grzywien, a w 1582 r.—Królewskie 50
grzywien, o szlacheckich zaś niema wzmianki, przypuszczać
przeto należy że je nie wliczano wcale. QGrołębiowanie (deci-
+, Prezentą nazywało się przedstawienie na piśmie, podawane bi-
skupowi do zatwierdzenia osoby duchownej na wakujące beneficjum.
5. M „7
mae columbationis) w 15239 r. oszacowano na 5 grzyw., w 1582 r.
—wgspomniano tylko, że takowe zwykle pleban darowuje wi-
karjuszom, zastrzegając sobie tylko gołębiowanie ze dworu,
oraz ofiary w bydle i podczas Świąt wielkich. Księga retaxa-
tionum z 1529 r. nie wspomina o gruntach plebańskich, spis-
zaś 1582 r.-— powiada że pleban ma dwa pola po obywóch
stronach łąki, idącej od młynów miejskich, dwie łąki i dwa
ogrody, w Gołębiowie dwa łany, w Dzierzkowie jeden łan,
folwark przy klasztorze bernardyńskim, grunta pod miastem,
darowane przez wójta Konrada, oraz trzech zagrodników (pod
zamkiem, na Zamłyniu i na przedmieściu) z których pierwszy
—jeden dzień, a dwaj drudzy po dwa dni pieszo każdego ty-
godnia robią dla plebana.
W 1588 r' Jerzy Radziwiłł Kardynał, biskup Krakowski,
zabronił chować zmarłych w kościele pod ołtarzami. Przy
kościele znajdowała się biblioteka. W 1589 r. ks. Śmiatkowski
spisał rejestr książek, który obejmował 1/0 książek następują-
cych: Biblia, Concordantiae, Ambroży, Atanazy, Bazyli, Augu-
styn, Uhryzostom, Grzegorz Naryanzeński, Grzegorz papież, Hie-
ronim, Hilary, (wszystkie w komplecie) dalej Cypryan, Epi-
fani, Józef, Kanony różnych Koncyliów, Filon, Klemens Ale-
xandryjski, Orygenes, Bonawentura, Tomasz z Akwinu, Win-
centy Liryneński, Komentarze rozmaitych autorów pisma
Św. ipostylje, homilje, Kazania, pisma polemiczne, Lombardi-
ca historia, vita S. Stanislai, Legeidae Sanctorum Polonine,
Ungariae, Bohemiae, Moraviae, Prusiae et Silesiae, patrono-
rum in Lombardica historia non contentae, Liber antiquus
manuscriptus seu historia necis nobilis Michaelis Salewski,
Doctrina de prenitentia anetore Melanchtone, opera Clementis
Caesarius, Arelatensis, Damascenus, oraz liczni Kaznodzieje.
Wszystkie wymienione książki były w języku łacińskim,
w polskim. ani jednej z literatury świeckiej był tylko Kur-
cjusz.
Bij MID dz
W XAVII w. ostatnim plebanem rabomskim był ks. Bar-
tłomiej Laznowicz, który w 1598: r. dostał plac Zielińhskich
przy ulicy Grodzkiej - w 1599 r. Janduła z Gołębiowa zapisał
na kościoł 30 grzywien-—Od 1590 r. rozpoczynają sią metryki
urodzeń i ślubów, dochowane w ułamkach. Księga retaxatio-
num 1529 r. wspomina też że altorya Bożego Ciała miała
dochodu z łąk, ogrodu i wyderkafu — 2 grzywny. W 1539 r.
altarzystą') był Izajasz syn Samsona, zaś w 1552 r. Paweł
Olszamowski, proboszcz szpitala Św. Dncha. Zapisy na wspo-
mniany ołtarz robiły następujące osoby: Jakób Sroka —ogród,
wartości 10 grzyw.; w 1554 r, Pawełek z Dzierzkowa — 20 złp.
wyderkafu; w 1556 r. spadkobiercy Adama Tessora zapisali
ogród w starym Radomiu, oszacowany na 17% grzywien.
Kaplica Warcabowska miała takiż sam dochód, jak po-
przednia, a zapisy porobili: w 1524 r.—Marcin Warcab—10
grzywien; w 1534 r. Mikołaj Niedziela—20 grzyw; w 1595 r.
Kamodziejski zapisał ogród, a Bonicekina memento 100 złp.
W kaplicy Kosnowskiej altarya Św. Wojciecha i Św. Anny
w 1541 r. otrzymało formalną erekcyę. |
Wszystkie dokumenta, dotyczące tej erekcyi, spisane są
na sześciu foljantowych kartach pergaminowych'j. Szereg do-
kumentów rozpoczyna akt z 1495 r., według którego wnuk
fundatorów wspomnianej kaplicy Wojciecha i Anny małżon-
ków MKościeniów Jan Fałek, wziął realności tejże kaplicy
w dzierżawę, lecz gdy z nich przez dwanaście lat nie płacił
czynszu dzierżawnego, pleban ówczesny ks. Feliks, wyklął go
i wymógł na nim że ustąpił dwa łany i łąkę na odprawianie
1) Altarzystą—nazywał się duchowny, mający obowiązek odprawia-
nia Mszy Św. przy ołtarzu, do którego przywiązany był pewien fundusz.
Ponieważ wiele funduszów takich przepadło, przeto papież Benedykt
XIV-— bullą z 1741 r zmniejszył obowiązki altarzystów i takowe zreformo-
wał, a w wykonanie wprowadził Aleksander Lipski biskup Krakowski
w 1743 roku.
2, Pergamin ten znajduje się obecnie u proboszcza radomskiego.
2: "MOL a
mszy św. w kaplicy, a na jej naprawę obiecał płacić z reszty
łąk i gruntów jeden wiardunek, grunta zaś po śmierci Falka
miał objąć altarzysta. Po śmierci jednak Falka, wdowa z dzieć-
mi żaliła się przed królem, że pleban ks. Feliks i altarzysta
ks. Mikołaj, nie mając na nią względu, zapis odebrali, Król
polecił rozpatrzenie sprawy staroście radomskiemu Piotrowi
z Dąbrowicy, który orzekł że zapis pierwiastkowy winien być
w swojej mocy utrzymany. Następnie biskup krakowski Piotr
Gamrat, przejrzawszy akt fundacyi Kościeniów z 1495 r., ta-
kowy w zupełności przyjął, zatwierdził i cały zapis opatrzył
swobodą kościelną. Gdy Falkowa i krewni Kościeniów przed-
stawili na altarzystę tej kaplicy kleryka z Radomia (Qrzego-
rza, syna wspomnianego Jana Falka, biskup Oamrat, pomimo
opozycyi ze strony ks. Feliksa i radnych, którzy prezentowa-
li na altarzystę ks. Mikołaja, utrzymał Grzogorza Falka. Na
erekcyi wymienieni są: Zygmunt ze Stężycy i Marcin Kro-
mer kanonik pułtuski obaj doktorowie praw, oraz fizyk, mar-
szałek, podskarbi, podkomorzy i siedmiu pisarzów dworu Kró-
lewskiego. Księga retaxationum 1529 r. wspomina też o do-
chodzie rocznym kaplicy Baryczkowskiej, pobieranym z łąk
i wynoszącym 3 grzywny. W 1595 r. Jan Myśliszewski na or--
ganistę zapisał ogród i łąkę na starym Radomiu, a na repera-
cyę organu dwie łąki, a Tomasz Foylar na tenże cel ogród
i sad, wartości 33 grzyw. a wrazie gdyby nie było organu za-
pis ten przeznaczył na kapelana kaplicy Warcabowskiej.
W 1598 r. od 9 do 17 października wizytował kościół
Św. Jana kardynał biskup krakowski Jerzy Radziwiłł, w obec-
ności kanoników krakowskich: ks Jana Burskiego i ks. Miko-
łaja Dobrocieckiego, oraz ks. Jana Foxa, scholastyka Szkalb-
mierskiego, audytora biskupiego.
" Z rezultatów tej wizyty dowiadujemy się że fundusze
kościelne w tym czasie stanowiły: dochody plebana, wyrażone
ma 18Ór La
w spisie z 1582 r. z dołączeniem świętopietrza; fundusze wi-
karyuszów: trzy łąki na Zamłyniu, dwie łąki za szpitalem Św.
Ducha, łan jordanowski, łan legowany za śpiewanie wotywy
o Matce Boskiej. :
Grunta i łąki zbierał pleban, dając wikarjuszom przyzwo-
ity dochód, oraz oddając accydensa kościelne i dziesięcinę
z ogrodów.
Rektor szkoły brał dochody szkolne, gołębiowanie w mie-
ście po wikarjuszach, udział w accydensach i otrzymywał od
plebana pensyą. Organistę wynagradzał pleban, a dzwonników
inni księża. Od roku 1604 plebanem radomskim był ks. Woj-
ciech Gmiewisz. Inwentarz kościelny, spisany przez ks. Gnie-
wisza w 1606 r. obejmuje: srebrną monstrancyę, puszkę i czasz-
kę, kielichów pozłocistych 7, kielichów białych wewnątrz wy-
złacanych 10, pacyfikałów okrągłych 3, krzyżów 7, ornatów 26,
kap i dalmatyk po 6 par. Nadto ks. Gniewisz sprowadził
z Krakowa wielki kielich; doktorowa Rusłowa sprawiła jeden,
a Śmigielski i Śmiałek po dwa kielichy, aptekarz Szymon—
trybularz srebrny i 4 kociołki miedziane, Jugnerowiez i Fo-
glerowa dwie lampy srebrne. |
Powyższe przedmioty zostały objęte późniejszym spisem
z 1629 r. W dalszym ciągu dr med' i filoz. Andrzej Russel
przyznał w 1608 r. na Zamłyniu na części zwanej Zerwikap-
tur, na rzecz kościoła—*00 zł, wyderkafu. —--W 1613 r. ks.
Gniewisz otrzymał reskrypt, z własnoręcznym podpisem Króla
Zygmuntą III, dany do magistratu radomskiego, treści na-
stępującej: „Doniósł nam ks. pleban radomski, iż dom plebań-
ski dla niedozoru Wier. W. i nieoczyszczenia placu jemu
przyległego, znaczną szkodę ponosi i niszczeje. Były w tej mie-
rze przez hr. Samuela Ciołka starostę naszego radomskiego,
około porządku w miasteczku naszem Radomskim, różnych
czasów uczynione dekreta, którym iż się po dziś dzień nie
- 81 —
dosyć od Wier. W. dzieje, nakazujemy i mieć to chcemy,
aby podług postanowienia ur. starosty naszego radomskiego,
rząd dobry i dozór w miasteczku naszyram Radomskim zatrzy-
many był i dom plebański nieuciążony przez niedozór wier-
ności waszej w ochronie zostawał, tak aby pleban radomski
niemiał przyczyny potem uskarżać się na Wier. W. inaczej
nie czyniąc dla łaski naszej i dla powinności swej. Datum
z Warszawy die 6 martii r. p. 1618. Królestw naszych: pol-
skiego 25 szwedzkiego 19 roku. (podpisano) Sigismundus rex.
A. Bedliński. A. R. D. Alberto Gniewisz D. praep. et off.
rad* 1).
W 1617 r. ks. Andrzej Foret Myślirzewski dominikanin,
bakałarz Św. teologii, zapisał dla prowizora kaplicy Warca-
bowskiej rocznie 6 złp' czynszu od kapitału 100 złp. zabezpie-
czonego na wsi Myśliszowicach. Drugi reskrypt otrzymany
w 1633 r. przez ks. Gniewisza od Króla Władysława IV
brzmi jak następuje:
— „Przełożono nam imieniem ks. Wojciecha (miewisza,
plebana radomskiego, iż mu niektórzy z Wier. W. z wielkiem
ukrzywdzeniem kościoła i domu plebańskiege, płoty i stajnie
na drodze publicznej, którą ludzie do kościoła chodzili pobu-
dowali i drogę, którą przedtem wozami do tego kościoła jeż-
dzono, tak ścisnęli, iż ludzie pieszy tamtędy przejść może,
a co większa że za takiem zabudowaniem i ścieśnieniem pla-
cu, rynsztoki zagubiwszy, śmieciami i wywozami zawalili,
z wielką szkodą budynków plebańskich i krzywdą kościoła
pomienionego. ,
Przetoż chcemy to mieć po Wiernościach Waszych,
abyście za oddaniem tego mandatu naszego, te budynki i pło-
ty rozrzucili, a jako było przedtem ulice rozprzestrzenili
t) Pam. relig.-moralny,
Monografja bistoryczna m. Radomia. 6
sos ROL ac
i wywozy wywiozłszy, rynsztoki ponaprawiać kazali i na po-
tem tego przestrzegali jakoby przez to szkody pomieniony
pleban niemiał i przed nami więcej się nie skarżył.
Inaczej nie czyńcie Wierności Wasze dla łaski naszej
Królewskiej z powinnością urzędów swych.—Dan w Krakowie
25 mai r. p. 1683 (podisano) Jakób Zadzik Epus. Culm. et
Reg. Cancel. na własne J. K. M. rozkazanie!).
Reskryptem znów z dnia 13 listopada 1638 r. król Wła-
dysław IV, pozwolił ks. Gniewiszowi, wywozić z lasów dóbr
Jedlnia i Gzowice, co rok, do końca życia, w zimie po 10 fur,
a w lecie pó 5 fur drzewa na opał plebanii.
Mając takie względy Królewskie ks. Gniewisz pościągał
zalegle dziesięciny z folwarków Makowa, Makowca i Wacyna,
sąd zaś duchowny przyznał mu dziesięcinę z Mazowszan
i Trablic, o które spierali się dziekan kielecki ks. Jakób Pia-
secki i pleban staro-radomski ks, Józef Duracz.
Za czasów ks. Gniewisza pojawiła się w Radomin moro-
wa zaraza na Św. Mateusz w 1622 r. i trwała aż do Trzech
Króli 1623 r. ponownie zaś grasowała od 10 czerwca dv 12 li-
stopada 1625 r. Skutkiem tej choroby była wielka śmiertelność,
mieszkańcy tłumnie uciekali z miasta, a z metryk widać że
w 1622 r. dzieci chrzczono w Kowali, a w 1625 r. w Giołębio-
wie. Testamenta, sporządzane w tych latach przez obywateli
radomskich, świadczą że głównie pamiętali o kościele, robiąc
rozmaite zapisy na rzecz kościoła i tak między innemi: Zofja
Piekarska zapisała 350 złp. ks. Jerzy Wojcieszkowicz 400 złp
Ponieważ wiele osób w tym czasie poumierało bez tes-
tamentu i niepozostawiło sukcessorów, przeto spadki po nich,
podług prawa przeszły na króla, lecz król Władysław IV
dnia 18 lutego 1623 r. odstąpił prawo na te spadki plebano-
wi radomskiemu. Ks. Gniewisz z funduszów tych kupił dom
.
1y Pam. rel. mor.
<=, "BB, +=
przy ul. Zamkowej na mieszkanie dla służby kościelnej, oraz
place, pola i łąki w mieście i po wsiach, niektóre zaś summy
polokował na domach w Radomiu i gruntach włościańskich
w Dzierzkowie i Gołębiowie, a znaczniejsze summy pobrała
szlachta na swe dobra. W 1629 r. Michał Makowski oddał
na wyderkaff w szacunku 1000 złp. łan gruntu na Dzierzko-
wie, w 1630 r. Jan Kochanowki z Baryczy, chorąży koronny,
starosta MKozieniecki, zapisał na dobrach swych Policzny
3000 złp. na wyderkaff, zapewniając rocznego procentu 210 złp.
z warunkiem odprawiania codziennie mszy św. za niego, jego
rodziców i powinowatych.
W 1631 r. Wojciech Bognarowicz zapisał dla kaznodzieji
1000 złp. z warunkiem, aby co tydzień odprawiał wieczyście
w kaplicy różańcowej dwie msze, jedną do Matki Boskiej,
a drugą za spokój duszy zapisodawcy i jego małżonki. Tegoż
roku ks. (rniewisz umieścił u Jerzego Jeża dziedzica Wośnik
i części Kieszkowa 200 złp. i 149/, od tej summy przeznaczył
dla rektorów i mistrzów szkół radomskich, z warunkiem aby :
ci uczyli katechizmu i śpiewu uczniów, poświęcającym się na-
ukom wyzwolonym.
Pomiędzy rokiem 1630 a 1688 wyżej wspomniany Jan
Kochanowski wybudował przy kościele kaplicę, Kaplica ta
znajduje się po prawej stronie nawy głównej i przedstawia
kwadratową budowlę, nakrytą półkolistem sklepieniem, nad
którą wznosi się oszklona kopuła.
Na sklepieniu znajdują się malowane herby: Korwin,
Półkozic, Janina Odrowąż z literami I. K. Ch. K.
Pierwotnie kaplica ta nazywała się kaplicą Kochanow-
skich, następnie Św. Magdaleny, a obecnie Pana Jezusa.
Wszystkie zapisy, uczynione dla kościoła wymagały po-
zwolenia królewskiego i pozwolenie to udzielonem zostało
przez króla Wladysława IV d. 18 marca 16338 r. przez pismo
6*
Żu9 RI: <=
treści następującej: „Upraszali nas niektórzy panowie rada
imieniem wielebnego Wojciecha (Grniewisza, rządcy parafii
w naszem mieście Radomiu, ażebyśmy wszystkie zapisy dla
jego kościoła na miejskich i ziemskich dobrach, teraz i dawniej
uczynione powagą naszą królewską zatwierdzić raczyli.
Popierając z należytą gorliwością co tylko ściąga do
pomnożenia chwały boskiej, chętnie skłaniamy się do tak
słusznej prośby i niniejszym listem naszym uznajemy, po-
twierdzamy i stanowimy, aby miały moc niewzruszoną wszyst-
kie zapisy i darowizny temu kościołowi przez kogobądź wja-
kikolwiek sposób i przed któremi bądź aktami ziemskiemi,
grodzkiemi, miejskiemi i duchownemi dopełnione. Wyderkaffy
obdarzamy swobodą kościelną, a wrazie niepłacenia od nich
procentu, upoważniamy komu służyć będzie ten dochód, są-
downie go poszakiwać. Jeżeli by zaś summę skąd spłacono,
pozwalamy ją umieścić na innych byle nie obdłużonych do-
brach* 1).
W 1640 r. Stanisław Młodecki na Młodocinie, a Wac-
ław Rajecki na Rajcu zapisali po 200 złp. z 140%, dla kate-
chety popołudniowego, z warunkiem aby co niedziela po po-
łudniu wiernym, zgromadzonym w kościele na głos dzwonu,
wykładał katechizm. Listem pisanym na pergaminie, a da-
towanym w Warszawie d. 20 kwietnia 1641 r. król Włady-
sław IV uwolnił cztery łany, należące do fary radomskiej
(mianowicie trzy w (rołębiowie, a czwarty w Dzierzkowie)
od stanowisk, stacyi i podwód żołnierskich. W 1642 r. ks.
Gniewisz dla promotora bractwa różańcowego na wsi Kucz-
kach, a w 1644 r. na Wieniawie—zapisał po 200 złp.—a Ma-
gdalena Borkowska na Borkowicach—1000 złp.
Następnie skutkiem starań ks. Gniewisza, biskup krakow-
ski Zadzik podpisał nową erekcyę dla fary radomskiej, przez
którą dotychczasowy jej pleban otrzymał tytuł proboszcza,
1) Pam. relig.-moral.
.. S95— ge
a do wykonywania obowiązków kościelnych zostali dodani
czterej mansyonarze'), kaznodzieja zwyczajny, kleryk czyli
zakrystjan, rektor i kantor szkoły paratjalnej, organista i dwaj
dzwonnicy.
Obowiązki mansyonarzy z których co tydzień po ko-
lei jeden był maturystą, drugi summistą, a trzej pozostali le-
ktorami, były następująca: maturysta śpiewał przed w. ołta-
rzem maturę: w niedzielę o Matce Boskiej, w poniedziałek
o zmarłych, we wtorek o Matce Boskiej (w kaplicy Kocha-
nowskich) we środę za grzechy, we czwartek o N. Sakramen-
cie, w piątek o Męce Pańskiej, w sobotę o Różańcu; prócz
tego udawał się do chorych i udzielał Sakramentów. Sum-
mista spiewał codzień ostatnią mszę, a w chórze matutinum
i nieszpory ze szkołą i dzwonnikami. Jeden z lektorów za-
stępował maturystę, a drugi summistę, prócz tego jeden co
poniedziałek czytał mszę Św. za fundatora ks. Gniewisza,
a drugi co piątek w kaplicy Kochanowskich lektę za duszę
Jana i Elżbiety małżonków Kochanowskich. Kaznodzieja
w niedzielę i święta miewał kazania, odprawiał nabożeństwa,
przywiązane do fundacyi kaznodziejstwa, czytał co sobota po
maturzę mszę Św. o Matce Boskiej, podczas której rektor
z kantorem i chłopcami śpiewali na cztery głosy litanję, nadto
pomagał w śpiewaniu mansyonarzom. Zakrystyan pilnował
aparatów kościelnych i utrzymywał porządek w Fościele. Re-
ktor ćwiczył młodzież w pobożności, umiejętnościach i karno-
ści i pomagał w chórze kantorowi. Kantor w szkole uczył
muzyki i spiewu, a w kościele z rektorem i studentami śpie-
wał codzień matutinum, nieszpory i na summie, a w sobotę
śpiewał litanję o Matce Boskiej, podczas mszy, czytanej przez
kaznodzieję.
1) Mansyonarzami nazywali się duchowni, których: obowiązkiem
było śpiewać codziennie w chórze officium N, M. P.
_ 86 —
Organista grywał na organach podczas matutinum, sum-
my i nieszporów.
Dzwonnicy pomagali zakrystyanowi dzwonili na nabożeń-
stwo dzienne i nocne oraz na pacierze, mianowicie przed świę-
tem w południe, po zachodzie i według zwyczaju, kiedy nocy
upłynęła godzina.
Oprócz mieszkania i właściwych ogrodów dostawali od
proboszcza na kwartał: Kaznodzieja i mansyonarze—po 25 złp.
rektor—10 zł. kantor 5 zł. organista—12 zł. zakrystyan—5 zł.
a dzwonnicy po 2 złp.
Proboszcz miał dochody ze wszystkich gruntów, wyder-
kafów i wszelkie stałe dochody, a z accydensów kolędę w
mieście, resztę accydensów i pokładne dzielili między sobą
w równych częściach mansyonarze, kaznodzieja, rektor, kantor,
zakrystyan i dzwonnicy. Ms. Gniewisz przeznaczył nadto na
wspólny stół dla mansyonarzy procenta od umieszczonych
przez siebie summ: 1000 zł. na Dąbrówce Warszowej, 500 zł.
złp. na Niedarczowie u Tymińskiego, 200 złp. u Kacpra Dłu-
gosza z Radomia i 300 złp. u Łukasza Warcaba z Dzierzkowa.
—Wzamian za to mansyonarze obowiązani byli odprawiać co
środę wotywę na jego intencyę.
W 1646 r. dał znów 100 zł. na grunta Jana Wydry
na Zamłyniu, a procent od tej summy przeznaczył dla organisty
za granie wotyw we wtorki i czwartki. Dla altarzysty alta-
ryi Św. Wojciecha przeznaczył 1500 zł. na Janiszewie i 500 zł.
na różnych gruntach w Dzierzkowie i Gołębiowie. Od summ
tych altarzysta pobierał rocznie (9, za co obowiązany był
odprawiać we wtorek wotywę za zmarłych, a we czwartek
o Matce Boskiej. Wyżej przytoczone dane aż nadto są prze-
' konywającym dowodem jak dbał o chwałę Bożą ks. Gniewisz
i o stan materyalny podwładnego sobie duchowieństwa, je-
dnakże i on nie uniknął zarzutu ze strony ludzi nieprzychyl-
nych, któtzy zazdrościli jego popularności i dobrej sławie.
mol, SÓT) Sa4
Gdy bowiem w 1647 r. wyznaczeni przez biskupa Piotra
Gębickiego wizytatorowie ks. Jan Bzicki, officyał łukowski
i ks. Stefan Świrczowski, dziekan Stężyczki przybyli do Ra-
domia, stanęli przed nimi burmistrz i trzej mieszczanie radom.
scy i złożywsza wykaz legatów dla fary radomskiej, żądali
aby wizytatorowie pociągnęli proboszcza do zdania z nich ra-
chunków.
Wizytatorowie przejrzawszy regestra i testamenta, prze-
konali się o niesumienności zrobionego zarzutu, gdyż nie tyl-
ko zapisane na kościół sumy ks. Gniewisz na ten cel obracał,
- lecz niemało także włożył własnego grosza na budowle, sprzę-
ty i ozdoby kościelne. Wizytatorowie, przeto po sprawdzeniu
rachunków, pokwitowali ks. Grniewisza ze wszelkich sum koś-
cielnych od 1622 r. Ks. Gniewisz zmarł w 1649 r. i pochowa-
ny został przy ołtarzu Św. Wojciecha, przez wykonawców
swej woli ks. Michała Dmowskiego proboszcza z Jedlińska
i ks. Pawła Łojskiego, proboszcza ze Zwolenia, którzy zebrane
po nim 1500 złp. w 1653 r. umieścili na Batoszynie dla alta-
rzysty Św. Wojciecha.
Od 1649 r. do 1660 r. proboszczem i officyałem radom-
skim był ks. Stefan Świrczowski, doktór obojga praw, proto-
notarjusz apostolski. Od 1660—1693 r. ks. Walenty Orniewisz,
dziekan kielecki, zmarły w Stężycy d. 4 sierpnia 1693 r. Te-
goż roku probostwo radomskie otrzymał ks. Stanisław Ostrow-
ski, kanonik sandomierski i obowiązki te pełnił do dnia swej
śmierci t. j. do 26 lutego 1700 roku.
W tym czasie dla kościoła przybyły następujące zapisy:
w 1653 r. Marcin Bujnowski zapisał dla altaryi Bożego Ciała
200 złp. zabezpieczywszy takowe na Potkanny; w 1674 r. Elż-
bieta Bursztynowska dla ołtarza różańcowego— 200 złp.;
w 1676 r.—Adam i Zuzanna Koziarscy dla kapelana kaplicy
Warcabowskiej—100 złp. a dla kaznodzieji 500 złp. zabezpie-
—__ g8 —
czywszy summy te na gruntach w Zamłyniu; tegoż roku Sta-
nisław (Grodzki penitencyarjusz kościoła Panny Maryi w Kra-
kowie, dla promotora różańca zapisał testamentem 2000 złp.,
które Krucki wziął na kamienicę, a następnie Potkański na
Potworów; w 1677 r. Mikołaj z Żakowice zapisał —200 złp.
a w 1679 r. Jan Szydłowski—130 złp.
Poprzednio jeszcze Katarzyna z Jasieńskich, żona Stani-
sława Chłochała dziedzica Odechowa na śpiewanie psałterza
w kaplicy różańcowej zapisała 1000 złp., które w 1681 r. star-
Sj bractwa umieścili na kamienicy Skrymzera i przeznaczyli
procentu 48 złp. dla promotora różańca, 12 złp. dla probosz-
cza i 10 złp. dla rektora szkoły, z warankiem, aby posyłał
dzieci na śpiewanie psałterza. W 1681 roku Jan Lewiński
zapisał dla tegoż bractwa kilka ról, z warunkiem aby codzien-
nie były odprawiane dwie msze. Z biegiem czasu z kaplic
Koskowskiej i Baryczkowskiej zrobiono przed kaplicą Kocha-
nowskich krużganek, a kaplicę Św. Krzyża zamieniono na
skład sprzętów kościelnych. W tym też czasie powstaje przy
farze radomskiej fundacya muzyczna z zapisu Adama (iąsio-
rowskiego, który w 1678 r. zapisał na kapelę i kantorów
600 złp. na półłanie w Dzierzkowie. W dalszym ciągu z me-
tryk kościelnych dowiadujemy się że w 1652 r. była w MKa-
domiu zaraza morowa, jak również w latach 1658, 1654 i 1655,
chrzty nie zawsze odbywały się w Radomiu—od 5 września
1656 r. aż do wielkiego postu następnego roku nie chrzczono
w Radomiu następnie zaś aż do lipca 1657 roku.
Pomiędzy metrykami znajduje się akt ślubu tej treści
„roku 1634-— małżeństwo pomiędzy Józefem Kamińskim i Ka-
tarzyną Kozłowską wdową potwierdzone zostało dnia 31 gru-
dnia bez zapowiedzi, bo wdowa ta rzeczonego Kamińskiego,
— g9 —
skazanego na śmierć przez wyrok, z rąk kata wywołała (are- :
vocavit) i za męża go sobie wzięła!).
W 1700 r. proboszczem radomskim był ks. Krystyn Du-
nin Karwicki, a w 1701 r. ks. Paweł Augustyn Kochański
kanonik łucki, surrogat, za niego w 19718 r. z polecenia bisku-
j
pa Krakowskiego Kazimierza Łubieńskiego wizytował kościół .
Św* Jana ks. Antoni Bielski, doktór Św. teologii, kanclerz
łęczycki, proboszcz szydłowiecki. W 1726 r. proboszczem
i officyałem radomskim był ks. Andrzej Antoni Myszkowski,
kanonik kamieniecki, pleban w Rzeczniowie i Pawłowicach.
W 1738 r. ks. Andrzej Gryziewicz kanonik płocki i san-
domierski, officyał radomski, w czasie jego zarządu parafją
radomską, wizytował kościół Św. Jana ks. Józef Rogalski, ku-
stosz kielecki, proboszcz iłżecki, kanonik krakowski.
Oo 1770—1780 r. proboszczem radomskim był ks. Józef
Wassowicz, po nim od 1780—1802 r. ks. Stefan Możdzeński,
który początkowo był plebanem staro-radomskim. Za czasów
ks. Możdzeńskiego w 1793 r. wizytował farę radomską kano-
nik smoleński, dziekan bałtowski ks. Mikołaj Charzewski.
Po śmierci ks. Możdzeńskiego zarządzał parafją radomską od
1802—1810 r. ks. Riess, a po nim od 1810—1821 r. ks. Józef
Nowodworski, dziekan radomski i kanonik kielecki. W 1818 r.
na mocy okólnika ks. biskupa kieleckiego Górskiego dziekan
„radomski odprawił w Radomiu nabożeństwo żałobne za księcia
Józefa Poniatowskiego, wobec X. X. Pijarów O. O. Bernardy-
nów i władz miejscowych i trzy razy dziennie przez trzy dni
dzwonić kazał. —O0d 1821—1838 r. proboszczem i dziekanem
radomskim był ks. Józef Satryan, kanonik sandomierski. Za
jego zarządu do dekanatu radomskiego należały następujące para-
fje Radom, Cerekiew, Jarosławice, Kowala Mniszek, Potworów,
1) Wywołanie był to stary obyczaj--polegający na zarzuceniu białej
zapaski na głowę skazanego--opisuje go Sienkiewicz w swej powieści
„Krzyżacy.
s: SQ)
Przytyk, Wieniawa, Wierzbica, Wolanów, Wrzeszczów, Wrzos,
Wsola i Zakrzów. Staraniem ks. Satryana w 1837 r. rozpoczę-
to restauracyę kościoła i wieży kościelnej, albowiem znajdo-
(„wał się w stanie grożącym ruiną, o czem wspomina już
iw 1820 r. J. U. Niemcewicz, jakto wyżej powiedziano. Przy-
TT stępując do restauracyi świątyni, zrzucono przedewszystkiem
- dach nad prezbitorjum, podwyższono ściany, założono nowy
„Na irwja dach i pokryto cały kościół dachówką, tak zwaną „Karpiówką*
z ( postawiono sygnaturkę nad nawą środkową dano sufit wmiej-
sce dawnego sklepienia, otynkowano zewnętrzne ściany i za-
sklepiono południową kaplicę.
W 1838 r. rozpoczęto restauracyę wieży, którą podwyższo-
no a 12 łokci, wyszlifowano mury zewnętrzne wieży, ozdobiono
gzymsami i oknami w stylu gotyckim przerobione front i fa-
iejatę kościoła i pomalowano w cegiełki czerwonym kolorem,
urządzono nowy chór z organem, wyzłocono w. ołtarz i dwa
' boczne wystawiono z kamienia ciosowego, wreszcie ułożono
posadzkę kamienną w głównej nawie, a stary w. ołtarz usta-
wiono w kaplicy Pana Jezusa.
Za czasów ks. Satryana Józer Szwartz testamentem z d.
18 lipca 1835 r. zapisał dla kościoła 900 rb. z warunkiem aby
proboszcz wypłacił dla kapelmistrza przy kościele—250 złp.,
na nabożeństwo 50 złp. i dla Radomskiego Tow. Dobroczyn-
ności—300 złp. Kapitał ten został zabezpieczony na domu
przy ul. Rwańskiej NM 757).
Ks. Satryan zmarł w dniu 15 maja 1838 r., a po nim
proboszczem radomskim mianowany został ks. Michał Kobier-
ski, kanonik katedry Sandomierskiej w 1839 r. Za ks. Ko-
bierskiego pomalowano prezbiterjum sklepienie, oraz ściany
wewnętrzne kościoła, sprawiono nowe dębowe ławki, odnowiono-
kaplicę różańcową, organ i sprawiono obraz Matki Boskiej
Różańcowej pędzla Hipolita Pinko, nauczyciela kalligrafii
i) Obecny dom Gissera.
SĘ: WSE
i rysunków przy gimnazjum radomskiem. W tym czasie z roz-
porządzenia Rządu nastąpiła zamiana gospodarstw proboszczow-
skich na pensye i proboszcz radomski, mieszkający dotąd za. ,
rogatką Warszawską, przeniósł się do dawnego zamku królew- ,
skiego, w którym do obecnej chwili mieści się plebanja.
Ks. Kobierski zmarł d. 22 lutego 1876 roku.
W .dniu 23 lipca 1876 r. odbyła się instalacya na probo-
stwo radomskie ks. Józefa Urbańskiego, kanonika honorowe-
go kapituły sandomierskiej, prefekta gimnazjum męzkiego-
_1 żeńskiego w Radomiu, b. administratora parafii Klwów.
Installacyi dopełnił ks. Jan Kloczkowski kanonik i pro-
boszcz parafii Jedlihsko, wobec biskupa djecezyi sandomier-
skiej Juszyńskiego. Nowy proboszcz zaprowadził w 1877 r..
w kościele następujący porządek nabożeństwa: prymarya o go-
dzinie 7-ej rano, a msze o 8, 9 i LO rano.
W 1870 r. podwyższono boczne ołtarze i umieszczono:
w nich obrazy Św. Mikołaja i Św. Wojciecha pędzla Hipolita
Pinko, sprawione kosztem 240 rb. W 1899 r. od różnych
osób ofiarowano do kościoła dywany, kapy, obrusy i inne apa-
rata kościelne. W 1880 r. dano w kościele posadzkę marmu-
rową, a w zakrystyi i skarbcu kamienną, kosztem 2,000 rb.
kościół wewnątrz wymalowano olejno, znaczniejsza ofiara
w kwocie 500 rb. wpłynęła od b. pisarza Dyr. Szczeg. Rad.
Tow. Kred. Ziem. Januszewicza.
W 1881 r. dokonano restauracyi wieży (podniesiono do:
94 łokci) sprawiono cyborjum i kanony za 224 rb. oraz bal-
lustradę przed W ołtarzem; w dalszym ciągu ofiarowano dy- |
wan roboty krzyżowej (dar pań radomskich) obywatel tutej-
szy Rnfin Bekermen na restauracyę wieży ofiarował 100 rb.,.
a ks, Urbański obraz Św. Józefa i puszkę do hostyi. W 1882 r.
ukończono restauracyę wieży kościelnej kosztem 10,000 rb.,
odrestaurowano organ w kaplicy Matki Boskiej Różańcowej,
kosztem 180 rb., Brzezińska ofiarowała do tejże kaplicy 6 lich--
—_ go —_
tarzy platerowanych, wreszcie tegoż roku powstał przy koś-
ciele chór amatorski pod kierunkiem Józefa Przyłuskiego.
W 1883 r. Józefa. Żeglińska testamentem zapisała dwa dywa-
ny i 75 rubli; Imbs starszy bractwa różancowego 6 lichtarzy
ofiarował na boczny ołtarz i zajął się przebudowaniem ka-
pliczki Św. Jana, znajdującej się przy dawnem probostwie!).
a obywatel Adam Jaxa Komornicki ofiarował do kościoła
dwie starożytne kolumny marmurowe dużej wartości. Tegoż
roku wizytowali farę radomską: w lipcu biskup lubelski ks.
Wnorowski, a w październiku biskup sandomierski ks. Sot-
kiewicz.
Rozprzedano również trzy folwarki, należące do probo-
stwa radomskiego, a mianowicie: Rajec Szlachecki, Trablice
i Żakowice. W 1884 r. dwukrotnie wizytuje znów kościół ks.
biskup Sotkiewicz. W 1885 r. umieszczono w kościele figurę
Chrystusa roboty Józefa Proszowskiego. W 1886 r. ofiarowano
do kościoła cząstkę drzewa Krzyża Św. W 1887 r. wizyta ks.
, biskupa Sotkiewicza.
W 1888 r. odrestaurowano kaplicę Pana Jezusa, pomalo-
„wano sztachety otaczające kościół od ul. Rwańskiej?), w głów-
nej zaś nawie umieszczono po lewej stronie obraz sprawiony
kosztem uczniów i prefekta gimnazjum radomskiego, na pa-
miątkę cudownego ócalenia Rodziny Cesarskiej pod Borka-
mi*). W 1889 r. odmalowano cały kościół i zakrystyę kosz-
tem przeszło 1800 rb. Przy kościele Św. Jana były różne
bractwa religijne, z nich wiadome są: bractwo tkackie, za-
twierdzone przez biskupa krakowskiego Wojciecha w 1423 r.
i przez biskupa krakowskiego Zbigniewa Oleśnickiego w 1449
roku; bractwo kapłańskie (fraternitas presbyterum) podtwier-
dzone w 1446 r. przez biskupa Zbigniewa Oleśnickiego; brac-
1) Kapliczka Św. Jana znajduje się przy szosie Warszawskiej.
l 2) Sztachety te są darem Cesarza Alexandra I.
:) Dnia 29 października 1885 r.
two bez szczególnego nazwiska, zatwierdzone przez biskupów:
krakowskiego -- Jana, kujawskiego — Jakóba i poznańskiego .
Andrzeja; bractwo kuśnierzy, zatwierdzone w 1464 r. przez
biskupa krakowskiego—Jana; bractwo Bożego Ciała i wreszcie
bractwo Różańca Św. Bractwo różańcowe, rozpowszechnione
w Polsce w drugiej połowie XVI w. staraniem nuncjusza
C(ommendoniego, wspominane jest w aktach tutejszych od
1642 roku, lecz dopiero od roku 1712 zachowała się księga
p. t« „Liber vitae archiconfraternitatis Marianae S$. Rosarii.*
Księga powyższa zawiera opis posiedzeń, obiorów i inwenta-
rza bractwa. Zebrania odbywały się w święta Matki Boskiej
bractwo przyjmowało do swego grona rocznie jednę, dwie lub
trzy osoby ze szlachty i mieszczan. Protektorami bractwa ra-
domskiego bywali i królowie polscy, z panów świeckich obie-
rano starostę, sędziego i pisarza radomskiego grodu, czasem
członków tutejszego konsystorza; przeorem —wójta, a podprze:
XK y” » ,
wl lv
orszym burmistrza; następnie obierano po dwóch: podskar-
bich, wizytatorów, radnych, seniorów, konserwatorów, mar-
szałków, koncyperów, zakrystyanów i po kilku kantorów,
chorążych, prokuratorów, pisarzów; z sióstr obierane były:
%wrzeorysza, podprzeorysza, podskarbina, wizytatorki chorują-
cych, seniorki, konserwatorki, prokuratorki, zakrystyanki, kan-
torki i panny do noszenia podczas processyli obrazów; promo-
torami bywali też biskupi krakowscy i miejscowi proboszcze.
W 1918 r. promotorem obrany został Adryan Warcab,
w 1748 r. Jan Bielski bernardyn, w 1/53 r. Józef i Jakub
Łodwigowscy. A ważniejszych wydarzeń zanotować należy:
że w 1703 r. z powodu najazdów szwedzkich metryki chrztu
nie są zapisane; od 1 czerwca 1710 r. do 1 lutego 1611 r.
w Radomiu grassowała morowa zaraza, podczas której zmarło
400 osób.
W 1/13 r. z powodu grożącej wojny z Turcyą nuncjusz
papieski Odeschalchi zalecił śpiewać po kościołach supplikacye,
Ló
—— nh
— Ą e
żeg, O). ua
podobne rozporządzenie w 1719 r. z powodu epidemii wydał
„biskup Stanisław Józef Uszyusz, — W kościele farnym radom-
skim trzymał do chrztu Król Kazimierz W. Kazimierza Trza-
skę'), syna włościanina z pod Radomia. O zdarzeniu powyż-
szem jest następujące podanie. Kazimierz Wielki chcąc prze-
konać się, o obchodzeniu się dziedziców z poddanymi włości-
anami, przebrawszy się pewnego razu za żebraka, przybył do
wsi Wojsławice pod Radomiem. We wsi nikt niechciał dać
mu jałmużny i noclegu, aż takowe znalazł u biednego wy-
robnika Trzaski, którego żona tejże nocy powiła syna. Na dru-
gi dzień Król z orszakiem przybył do Trzaski, i zaprosiwszy
się w kumy trzymał do chrztu syna, a następnie łożył ną jego
edukacyę. |
Ze znakomitszych osób trzymali do chrztu *w farze ra-
_ domskiej: w 1711. r.—Janusz ks. Wiśniowiecki, wojewoda Kra-
kowski, marszałek trybunału radomskiego; w 1718 r.—Szaniaw -
ski bisknp Krakowski — prezydent trybunału radomskiego;
w 1721 r.—Chomentowski—wojewoda mazowiecki, starosta ra-
domski; w 1722 r. Szembek biskup przemyski, prezydent try-
bunału radomskiego i w 1748 r. Kobielski, biskup łucki.
W farze radomskiej zanosili swe modły do Pana Zastę-4
pów, podczas swego pobytu w Radomiu: Kazimierz W. Królo-
wa Jadwiga, Władysław Jagiełło, Królowa Zotja, Władysław
Warneńczyk, Kazimierz Jagiellończyk, Aleksander Jagielloń-
czyk, wszyscy trzej. Zygmunci i ich małżonki: Elżbieta, Kata-
rzyna, Bona, Barbara Radziwiłłówna i Anńa Jagiellonka, prócz
tego posłowie mocarstw zagranicznych, nuncjusze -papiescy
kardynałowie i biskupi.
Biblioteka kościelna, której katalog sporządził w 1589 r.
ks. Śmiałkowski, mieściła się w skarbcu obok zakrystyi.
W 1718 r. liczba książek zmniejszyła się do 138, a wi-
zyta duchowna w 174% r. wyraża się że 130 książek pisanych
!) K. Trzaska późniejszy kanonik poznański i sławny kaznodzieja.
a= ZG. sc
jest pismem gotyckiem trudnem do odczytania. Z akt daw-
nych!) dowiadujemy się następujących szczegółów . koościele
farnym: Dziesięcina w 1718 r. z folwarków: Maków, Mako-
wiec, Wacyn—wynosiła po 100 złp., z dworów: Trablice i Ma-
zowszany— również po 100 złp. ze wsi Klwatka—30 złp. a w
końcu XVIII w. z Makowa i Makowca po 400 złp. z Klwatki
—200 złp. z Ostałowa—200 złp. z Trablice i Mazowszan--po
60 złp.
Aktem rejentalnym zeznanym dnia 26 września 1824 r.
przed rejentem Zakrzewskim sprzedany został Andrzejowi
Descour plac kościelny, wychodzący na ul. Rwańską, Grod-
zką i cmentarz kościelny— przestrzenią 840 ł. kw. za czynsz
wieczysty 50 złp. rocznie.--Aktem rejentalnym zeznanym d. 8
kwietnia 1853 r. przed rejentem Michałem Przychodzkim, dozór
kościelny, oddając małżonkom MHirosz w wieczystą dzierżawę
322 1. kw. z gruntu kościelnego, przyleglego do ich possesyl,
dozwolił wybić okna na cmentarz kościelny, za co Hiroszowie
zobowiązali się wypłacać proboszczowi rocznego czynszu rb. 8
kop. 14—a jednocześnie zabroniono zamieszkiwać starozakon-
nym ze strony cmentarza i wikarjatu i zakładać fabryk, któ-
reby turkotem swoim sprawiały hałas i przez to przeszkadza-
ły odprawianiu nabożeństwa kościelnego.
Pierwotnie wszystkich ołtarzy w kościele było ośm,
snycerskiej rokoty w słupy z gzymsami pozłacane, obecnie
w kościele trzy ołtarze. a w dwóch kaplicach po jednym.
W Wielkim ołtarzu figura Chrystusa na krzyżu (poprzed-
nio był obraz przedstawiający Przemienienie Pańskie) w bocz-
nym po lewej stronie obrazy: Św. Wojciecha i Św. Tekli,
w bocznym po prawej stronie: Św. Mikołaj i Św. Jan Chrzci-
ciel. W kaplicach: Pan Jezus i Matka Boska Różańcowa. Od-
pusty są następujące:
1) Archiwum Rządu Gnb Rad.
ui, GG. sać
1) czterdziestogodzinne nabożeństwo (ostatnie dni kar-
nawału) 2) w W. Czwartek 3) na Św. Jan Chrzciciel 4) na
Przemienienie Pańskie, 5) na Św. Teklę, 6; w rocznicę po-
święcenia kościoła t. j. w 17 niedzielę po Zielonych Świątkach
i () na Matkę Boską Różancową.
W kościele znajdują się następujące nadgrobki: w nawie
głównej po prawej stronie od wejścia, pomnik marmurowy
z popiersiem, roboty Milkuszyca z napisem—„D. O. M. ś. p.
Księdzu Michałowi Kobrerskiemu, kanonikowi katedry sando-
mierskiej, proboszczowi parafii Radom w 72 roku życia zmar-
łemu dnia 24 lutego 1876 r. Wdzięczni bracia i Siostry Ró-
żańca Św. pomnik ten kładą jako swemu;promotorowi, prosząc
czytelnika o westchnienie do Boga za jego duszę. W dalszym
ciągu po tej samej stronie—„D. 0. M. Łukasz Ziemiecki uro-
dził się d. 18 pazdziernike 1829 r. zmarł 1l stycznia 1858 r.
—,„S. p. Karol Burghard—zmarły w 71 roku życia d. 12
lutego 188% r. prosi o westchnienie.* —,„D. O. M. Wiktoryi
Lubońskiej zmarłej w wieku 34 w Warszawie d. 6 września
1822 r. przywiązany brat Jan Luboński obywatel m. Rado-
mia pomnik ten położył prosząc o westchnienie do Boga za
duszę Jej.* Po lewej stronie nawy głównej: —,„Ś. p. Francisz-
kowi Ksaweremu Chludzińskiemu b. oficerowi , wojsk pol-
skich ostatnio b. Sędziemu b. Trybunału w Radomiu, zmarłe-
mu dnia 16 stycznia 187 r. żona i dzieci proszą o modlitwę*
pomnik ten z marmuru z fotografją u góry.
— „Za duszę ś. p. Krystyny z Kudlickich Dąbrowskrej
zmarłej w Radomiu d. 15 lutego 1858 r. w wieku lat 34 po-
zostały mąż. z 9 dzieci proszą o westchnienie*. —,„Ś. p. Józe-
fa Koźmińskiego zmarłego d. 5 listopada 1879 r. Kamilli z Lan-
gowskich Koźm'ńskiej zmarłej d. 16 lutego 1888 r. Julji Bra-
ziewicz zmarłej d. 3 maja 1885 r. poświęca Rodzina prosząc
o westchnienie do Boga.*
jes JAD „=
—,Ń. p. Bonawentura Burghard w 65 roku życia d. 10
lipca 1842 r. zmarłemu stroskana żona wraz z dziećmi pom-
nik ten położyła, prosząc o westchnienie do Boga.*
—,„Ś. p. Teressie Burghard w 72 roku życia d. 10 stycz-
nia zmarłej stroskane dzieci pomnik ten położyły, prosząc
o westchnienie do Boga za Jej duszę.* —„Ś. p. Karolowi
Gęejsler sztabs lekarzowi b. wojsk polskich w 50 roku życia
d. 5 kwietnia 1841 r. zmarłemu w Radomsku stroskana żona
wraz z dziećmi pomnik ten położyła, prosząc o westchnienie
za jego duszę.* —,D. O. M. Grzegorzowi i Maryannie mał-
żonkom Kozłowskim obyw. w dowód wdzięczności przywiązana
córka Małgorzata wraz z mężem Stanisławem Lasockim pom-
nik ten na wieczną pamiątkę położyli prosząc czytelnika za
ich dusze o pobożne do Boga westchnienie. (Grzegorz prze-
żywszy lat 50 zm. 12 lutego 1820 r. Maryanna zaś lat 60
zm. 18 kwietnia 1837 r.* --—,D. O. M. Czuła siostra po zgo-
nie Dunina Michała dla pamięci i wspomnienia wzniosła ten
pomnik będąc w zalu cała prosi za nim o westchnienie. Nie-
chaj Najwyższy Pan świata całego da mu czuć rozkosze zba-
wienia wiecznego. Żył lat 50 zmarł d. 8 listopada 1836 r.*
W kaplicy Matki Boskiej znajduje się tylko jeden pom-
nik z napisem: —,Ś. p. Eleonorze Brzezińskiej, zmarłej d. 5
lutego 1875 r. pozostała matka pogrążona w żalu uprasza
czytelnika o westchnienie do Boga za Jej duszę.* Z powyższego
spisu przekonywamy się, że najstarszy nagrobek pochodzi
z 1820 r., ze względu jednak na to że w kościele po-bernar-
dyńskim, późniejszej fundacyi, zachowały się pomniki z daw-
niejszej epoki, można przypuszczać że fara radomska posia-
dała dawniej więcej pomników, lecz takowe, skutkiem grun-
townej restauracyi świątyni, po zawaleniu się sklepienia
w 1752 roku, mogły zaginąć, za czem przemawia też ta oko-
liczność że J. Niemcewicz w 1820 r. widział na cmentarzu,
Monografja historyczna m. Radomia. 7
_ 98 —
okalającym kościół, stosy zwalonych kamieni grobowych, któ-
re prawdopodobnie, podczas restauracyi kościoła, złożono na
cmentarzu.
Kościół Św. Jana otacza cmentarz, na którym do roku
1797 grzebano zmarłych.
Na cmentarzu od strony ulicy Rwańskiej znajduje się
kamienna statua Św. Jana Nepomucena z napisem: „Divo Jo-
anni Nep. martyri A. R. Stanislaus Grabowski ep. Varmien-
sis sacri rom. imp. princeps A. M. D. C. C. L. II et sequen.
praeses Tribunalis Rado: posuit*. U dołu drugi napis: „Po-
pe A bożna przeszłość wzniosła czas srogi obalił, aż znowu rado-
", mianin ten posąg ocalił. (1819 r. d. 2 maja). Drugi pomnik
'w kształcie kolumny z figurą Chrystusa przy słupie na szczycie
ra
i
kolumny, postawiony został w 1838 r. a odrestaurowany
w 1867 r.—napisy na pomniku następujące: „powrozy grze-
chów obłożyły mnie* —„o wy wszyscy, którzy idziecie drogą,
przypatrzcie się i osądźcie jeżeli jest boleść podobna, jako
boleść moja.* — „byłem biczowany przez cały dzień, a kara-
nie moje czasu jutrzejszego.* Ps. 72.
| W murze kościoła od strony ul. Rwańskiej, znajduje się
statua Matki Boskiej z drzewa lipowego—pierwotnie statua
ta miała się podobno znajdować w bramie iłżeckiej. Pod fi-
gurą wmurowane są kamienne nadgrobki: Jakuba Łodwigow-
skiego zm. 1761 r. Katarzyny Majewskiej zm. 1774 r. Ludwi-
|ka Majewskiego zm. 1792 r. Do dekanatu radomskiego nale-
'żą obecnie następujące parafje: Błotnica, Bukówno, Białobrze-
gi, Cerekiew, Goryń, Gąsawa, Jastrząb, Jankowice, Jarosła-
wice, Jasionna, Jedlihsko, Kaszów, Kowala, Lisów, Mniszek,
Odechów, Potworów, Przytyk, Radom. Radzanów, Skaryszew,
Stromiec, Wieniawa, Wierzbica, Wolanów, Wrzeszczów,
Wrzos, Wsola, Wyśmierzyce i Zakrzów. Parafja radomska
w 1901 r. liczyła 32,800 dusz.
z EK M M e | M
.
—- gg —
W dniu 10 lutego 1903 r. poraz pierwszy wizytował ko-
ściół Św. Jana obecny biskup sandomierski J. E. ks. Stefan
Zwierowicz.
Tegoż roku w pażdzierniku po przejściu ks. Urbańskiego
na probostwo w Tezowie—zarząd parafją radomską objął ks.
Piotr Górski kanonik sandomierski b. proboszcz parafii Wąze
chock.
Ya
"
Y. Kościół i Klasztor Q. O. Bernardynów.
—aZzp—————
W liber monumentorum Religionis Seraphieae 16083—wy-
danej w Wenecyi o Kościele O. 0. Bernardynów w Radomiu
jest wzmianka następująca: „Hoc quoque Minoriticum mona-
sterium liberalitate ae munificentia serenissimi Casimiri Polo-
nine regis, circa annum Domini Incarnationis 1480, Radomiae,
majori ex parte constructum fuit. (Qumque Superioris aediń-
cis pars lignea esset ne supervenicutes Turcae, Tartari aut.
'Valaehi, qui bis ad minnus per annum universum Russiam,
Poloniam, Lithuaniam atque Lublinium rapinis, depopulatlo-
nibus, atque incendiis investabaut vel imisso ique fratrum lo-
cum comburerent vel levi insultu caperent, Radomiensis sena-
ts eam et fortissimo lapide construendam atque aggere,
valle et propugunenlis communiendam curavit, quoquidem
pauperenlis fratribus immo et seccularibus saepius causa salutis
fuit atque libertatis. Manent hoc in loco viginti tres fratres.
Według powyżsżego fundacyę Klasztoru O. O. Bernśrdy-
nów w Radomiu autor przypisuje Królowi Kazimierzowi Ja-
giellończykowi w 1480 r.. późniejsi jednak pisarze jak Balin-
ski!) Siarczyński*) Sobieszczański i inni fundacyę tego klaszto-
ru przypisują w 1468 r. Dominikowi z Kazanowa - Kazanow-
skiemu, podczaszemu koronnemu Króla Kazimierza Jagielloń-
1) Starożytna polska t. II str. 426.
2) Opis powiatu radomskiego str. 105.
— 101 —
czyka, staroście radomskiemu.—Zakon O. O. Bernardynów lub
braci mniejszych obserwantów reguły Św* Frańciszka Sera-
fickiego trzymał się środka w zachowaniu karności kościelnej
między mniejszą a surowszą ścisłością reguły. Zakon ten za-.
twierdzony został przez papieża Innocentego III w 1210 r. a do
Polski sprowadzony przez Króla Kazimierza Jagiellończyka
w 1453 r.; zakon Bernardynów, którego członkowie dzielili się
na trzy ordines Kapłanów, laików i tercjarzy, wydał ze swe-
go łona aż trzech papieży Mikołaja IV, Syxtusa IV i Ale-
'xandra V pieczęć zakonu wyobrażała dwie ręce pod krzyżem
złożone, jedna naga a druga w rękawie, oznaczające jakby
półcierpienie Św. Frańciszka z Chrystusem. Liczba klaszto-
" rów Bernardynów w 1/68 r. wynosiła w Polsce 57. — Kościół
O.O. Bernardynów w Radomiu pod wezwaniem Św. Katarzy-
ny zbudowany na dawnem przedmiesciu Jedlińskiem, a dzi-
siejszej ul. Lubelskiej; zachował do obecnej chwili swój pier-
wotny wygląd z piętnem XV st. i stanowi piękny zabytek
najdawniejszej architektury. Kościół zbudowany jest w stylu
gotyckim z cegły nie tynkowanej, z zębatą wystawą, skarpą
po bokach i pokryty dachówką holenderską. W. równoległej
linii z kościołem ciągną się dawne zabudowania klasztorne
z zębatą wystawą zprzodu i ztyłu i połączone są z kościołem
sienią i izbą.—Dwie poprzeczne oficyny zamykają całą budo-
wlę w mały m c= WRA, budowlami: Korpus
piętrowy, skrzydłał paprź Fzpą między korpusem 1 zakrystyą
skrzydło poprzeczne ' 14%: wótttu a Imi kar psóm | kościo-
łem, oraz mniejsze «ab bow: ania, Sir: do skrzydeł
klasztornych i murów kosejelnych. R:z06 'sghodniej ścianie
kościoła wznosi się wieża na 20 sążm wys c W której mie-
szczą się dwa dzwony, GRP, | zegar bijący. Kopuła
wieży ośmiokątna drewniana, przykryta miedzianą blachą, na
sztybrze żelaznym glokus złocony, a na globusie krzyż żelazny
z gałkami złoconemi. Na większym dzwonie znajduje się
— 1023 —
w trzech wierszach napis: „Hoc opus dicatur Optimo Deo....
qui non mensuratur aevo Beatissimae Marine Matri ac Virgini
Nobilissimarum creaturarum Nomini. Francisco Beatissimo humi-
lium Humillimo Sancte Catharinae Virgini. Omnium Sanctorum
Agmini constructum A. D. 1626. Z jednej strony wizerunek N. M.
Panny z Panem Jezusem a wokoło napis „Ave gratia plena..... ż
Dominus tecum* z drugiej strony napis w czworokąt „(ruar-
dianatum Tune agente F. Floriano Grot* w innem znów miej-
scu odcisk pieczęci kościelnej, wyobrażającej Św. Katarzynę
z napisem „Sigill.... S. Catharinae ad Radom. Na mniejszym
dzwonie napis w jednym wierszu: „Sit nomen Domini Bene-
dictum. Fudit me Beniamin Wit. Werek 1712. „Zegar na
wieży kościelnej sięga również odległej przeszłości i jest sy-
stemu szpindlowego, wahadłowy, a koło wychwytowe chodzi
w nim horyzontalnie. Pierwszy zegar szpindlowy ukazał się
w XI w. lecz był niedokładny gdyż potrzebował nakręcania
co 12 godzin, dopiero w 1657 r. do zegarów. szpindlowych
zastosowano wahadła, na tej więc zasadzie umieszczenie zega-
ra na wieży kościoła O. 0. Bernardynów w Radomiu, «zna-
czyć można na wiek XVI. (Godną uwagi jest ta okoliczność
że zegar szedł prawie trzy wieki bez przerwy, a wiatrak ze-
gara zrobił z górą tysiące millionów obrotów i nie był nigdy
buksowany. Wnętrze kościoła oświetlone jest 11-tu gotyckie-
"mi oknami w blindramach, pyszne gotyckie krupowe tynko-
wane sklepienie wspiera się na spadzistych łukach i ścianach.
Główna nawa kościoła ma długości—49, szerokości— 21
i wysokości—18 łokci.
Po lewej stronie kościoła jest boczna nawa w której ka-
plice: Św. Aanny (dł. 23 szer. 14 i wys. 13 łokci) i Św. Agnie-
szki (dł. 19 szer. 8 i wys. 13 łokci) ta ostatnia fundacyi Ro-
sego, obywatela radomskiego. Obie kaplice wzniesione są
o kilka schodów nad poziom kościoła, a pod nimi znajdują się
groby zakonne. Kaplica Św. Anny odnowioną została z fun-
— 103 —
duszów Anny Jabłonowskiej córki regenta radomskiego Pio-
tra Jabłonowskiego, zmarłej w 1849 r., w 188.r. przybudowa-
no przy tej kaplicy kruchtę, przez którą jest oddzielne wej-
ście z cmentarza. W 1899 r. kaplica ponownie została grun-
townie odrestaurowana, postawiono nowy ołtarz gustowny
gotycki, w którym umieszczono ołtarz Matki Boskiej Nie-
ustającej Pomocy!). |
Po prawej stronie kościoła kurytarz, wyłożony posadzką,
terrakotową, z kurytarza wejście do zakrystyi i na ambonę
Dwie arkady łączą prezbiterjum z nawą główną a dwie dru-
gie nawę z kaplicami.
Drzwi z kruchty do kościoła dwuskrzydłowe kute z że-
laza a jonz, takież same drzwi prowadzą z kościoła do ka-
plicy Św. Agnieszki, W kościele 7 ołtarzy idwa w kaplicach.
Wielki ołtarz z kolumnami korynckiemi; w ołtarzu obraz
Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus, a nad nim duży krucy-
fiks drewniany z figurą Chrystusa. Za ołtarzem dawny chór
zakonny ze stallami, wejście do chóru z kurytarza, Bocznych
ołtarzy cztery w których umieszczone obrazy: Św. Katarzyny,
Św. Jana z Dukli, Św. Jana Nepomucena, Św. Franciszka Se-
rafickiego, Św. Antoniego Padewskiego i Niepokalanego Po-
częcia N. M. P. Ściany kościoła ozdabiają gustowne stacye
terrakotowe i mnóstwo nadgrobków z rozmaitych epok. Prze-
dewszystkiem w prezbiterjum po lewej stronie ołtarza (wprost
zakrystyi) zwraca na siebie uwagę nadgrobek Wszebora Ty-
mińskiego, jako jeden z najpiękniejszych pomników XAVI
wieku. Pomiędzy kolumnami z szarego chęcińskiego marmu-
ru, | wystającemi ze ściany w kształcie ołtarza z krzyżem, wy-
obraża popiersie rycerza z brodą i ogoloną głową, z mieczem
przy boku i książką od nabożeństwa w lewej ręce, u góry
szyszak, buława i herb Nałęcz, u dołu zaś napis w języku ła-
1, Kaplica Św. Anny nazywa się obecnie Kaplicą Matki Boskiej.
— 104 —
cińskim „D. O. M. Superae et inferae Posteritati quae no-
nerit quod vixerit Generosus D. Vsebor Tymińsk; de Jasie-
niec Antiquissimi Sangvinis Nałęciorum Haeres, Nepos, Ab-
nepos, Proneposque qui vixit notus orbi et sibi charus Deo,
Regibus, Patriae suis altior omni invidia et honore, felix uni-
co partu, quem Helizabetha de Hleviska, vetustissima Odro-
wążorum gente, (ienero maritandum reliquit (reneroso .An-
dreae Korycihski de. Korytno, qui moestus parenti optimo
posuit mortuus anno post renatum orbem MDCXVI'). Nieco
dalej również w prezbiterjum po lewej stronie —,D. O. M.
Henrykowi Debolż p. o. Gubernatora Cywilnego Gubernii San-
domierskiej, Kawalerowi orderu Ś. Stanisława, urodzonemu
„d. 10 marca 17838 r. zmarłemu d. 2 marca 1838 r. Urzędnicy
- administracyjni gubernii*.
—-„Ś. p. Józefowi Piątkiewiczowi — sędziemu Trybunału
Cywil. Gub. Sandom. przywiązana żona. Żył lat 59 zmarł
d. 8 maja 1842 r.* Po prawej stronie W. ołtarza, przy wej-
ściu do zakrystyi —„Teressie z Jagniątkowskich Wnorowskiej
po $. p. Franciszku Wnorowskim pisarzu Tryb. Cyw. Sandom.
pozostałej wdowie. Po przeżyciu lat 78 na dniu 24 sierpnia
1841 r. zmarłej i w tym kościele pcchowanej wnuki i praw-
nuk tę pamiątkę czynią prosząc o westchnienie do Boga."
— „Stanisław Malczewski Radca Tow. Kredyt. Ziem. Gub. Ra-
domskiej —żył lat 50 umarł dnia 5 lutego 1848 r. Odda mi
Pan według sprawiedliwości swojej i według czystości rąk
moich. Bo strzegłem dróg Pańskich i nieczyniłem niebożności
przeciw Bogu memu*.—W nawie głównej po prawej stronie .
1) Bogu Najlepszemu i Najwyższemu, dalekiej i długotrwałej potom-
ności, która się dowie że żył Wielmożny Pan Wszebor Tymiński z Jasieńca
ze starożytnego szczepu Nałęczów, dziedzic, wnuk, prawnuk i praprawnuk,
który żył znany światu i sobie, miły Bogu, królom, ojczyźnie, swoim,
wyższy nad wszystkie zawiści i zaszczyty, uszczęśliwiony jedynem potom-
stwem, które Elżbieta z Chlewisk, z najstarożytniejszego rodu Odrowążów.
zięciowi do poślubienia zostawiła Wielmożnemu Andrzejowi Korycińskie-
mu z Korytna, który smętny najlepszemu rodzicowi pomnik ten wystawił.
—- 105 —
obok ołtarza Św. Antoniego, pomnik rodziny Szomowskich;
na wypolerowannej tablicy z. brązowego marmuru Krzyż
gładko wyciosany z cierniową koroną i literami I. N. R. I.
w ramach z arabeskami w około,. nad .któremi herb Jastrzę-
biec i napis „Aetate senili vixerunt. Requiescant in pace.
Generosis ac Nobilibus Michaeli de Szomowo Districtus Łom-
zeńsis ae Helizabethae de Ługe Districtus Łukoviensis con-
jugibus de armis Lubicz moesti Alli pietatis ergo posuerunt
Anno Domini 1613!). sa
Obok wspomnianego pomnika, tablica owalna z białego
marmuru z fotografją u góry i napisem: „Ś. p. Doktorowi Fe-
licyanowi Suligowskiemu, lekarzowi szkół i miasta, opiekuno-
wi młodzieży, człowiekowi ńiepospolitego serca 1 wybitnej na-
uki, pełnemu zasług obywatelowi, a zarazem najlepszemu ojcu
i mężowi, opłakująca go żona z dziećmi pomnik ten kładzie.
Zmarł d. 17 maja 1889 r. w wieku lat 42.* Dalej po tej sa-
mej stronie: „Józefowi Pawlikowskiemu b. oficerowi 7 pułku
wojska polskiego zmarłemu d. 29 grudnia 1841 r. Emilii
i Bronisławie Pawlikowskim — pierwsza żyła lat 8, zmarła
w dniu 2 września 1841 r.—druga żyła lat 6, zmarła 11 t. m.
Smutna kolej tego świata dobrego męża za nim dwóch córek
utrata oto cios miatki i żony jedną tylko nadzieją w Bogu
osłodzony.* —„Ludwik Karłubowski. Naczelnik Głównego
Urzędu Pocztowego w Radomiu um. w 74 roku życia swego
d. 2 listopada 1840 r. żona wraz z córkami pamiątkę tę poło-
żyła, prosząc nabożnych o westchnienie za duszę jego do
Boga."
') Co znaczy: „Doczekali się sędziwego wieku, niech spoczywają.
Wielmożnym i urodzonym Michałowi z Szomowa z powiatu Łomżyńskie-
go tudzież Elżbiecie z Ług z powiatu Łukomskiego, małżonkom herbu
Lubicz, w smutku pogrążeni synowie na znak przywiązania wystawili.
Roku pańskiego 1613.
— 106 —
—,Ś. p. Bolesław Wróblewski, obywatel m. Radomia zm.
d. 4 listopada 1892 r. w wieku lat 42, najukochańszemu bratu
bracia i siostry ten pomnik kładą. Spokój jego duszy.*
— „Pamięci Florentyny z Janiszewskich Wróblewskiej zm.
d. 26 lutego 1888 r. w wieku lat 34. Pokój Jej duszy.* Oba
powyższe nagrobki owalne z białego marmuru.
Dalej zwraca na siebie uwagę pomnik większych rozmia-
rów, dzieło Ceptowskiego prof. szkoły sztuk pięknych w Kra--
kowie.
Na tablicy z czarnego marmuru, ozdobionej u góry her-
bem z białego marmuru, napis złoconemi literami: „Nieodża-
łowanej pamięci Henryk Debolż prezes Komissyi Wojew. San-
dom. a wkońcu p. o. (Gubernatora Cywilnego, kawaler orderu
Św. Stanisława w 74 roku życia przeniósł się na łono wiecz-
ności d. 2 marca 1838 r.
Temu który nieskazitelnem życiem i najenotliwszem ser-
_cem umiał sobie zjednać samych tylko przyjaciół. Temu któ-
rego jak dzieci ojca opłakiwali podwładni, a śmiertelne szcząt-
ki śród łez i ubolewań złożyli w tym przybytku zgromadzeni
z powiatów obywatele, najdotkliwiej nad wszystkich cierpiąca
żona Józefa z Drużbackich Deboli pomnik ten położyła.*
Obok biała marmurowa tablica z fotografją n góry i napisem:
„Ś. p. Franciszek Rytel adwokat, właściciel dóbr ziemskich
ur. d. 16 pażdziernika 1822 r. w Wierzchowinach b. wojew.
Podlaskiem um. d. 7 maja 1890 r. w Radomiu, pochowany
w grobie familijnym w Mydłowie pow. Opatowskiego, najlep-
szemu Ojcu wdzięczne dzieci proszą o westchnienie do Boga
za Jego duszę.* Dalej następują pomniki:
„Pamięci Olimpii z Żerańskich Sobeckiej zm. w Warsza-
wie 20 lutego 1892 r. w wieku lat 41. Pokój Jej duszy.*
—„D. 0. M. Zwłokom ś. p. Tu leży szlachetnie urodzony Ste-
a
— 107 —
fan z Wielkiej Rudy na Jaszowicach Geb. Karbidzki urodził się
R. p. 1621 d. 26 gradnia umarł R. p. 1692 d. 16 październi-
ka. Kto będzie czytał prosi o pozdrowienie anielskie za du-
szę Jego*. u góry portret, a na dole herb otoczony literami:
NJ. 8. Z. W. R. GR.* —,D. O. M. Zwłokom ś. p. Piotra
Jabłonowskiego b. Regenta Kancellaryi Ziemiańskiej W. Sand.
w 55 roku życia d. 5 marca 1838 r. zmarłego. Stroskana żona
z 8 córkami pomnik ten stawiają na pamiątkę prosząc czy-
telnika o pobożne westchnienie za duszę. Jego do Boga.*
—,„Ś. p. Maryannie z Szrenków Kociubskiej w 60 roku życia
na dniu l1 lipca 1839 r. zmarłej Nieukojeni w żalu mąż
i dzieci tę pamiątkę położyli prosząc o westchnienie za Jej
duszę do Boga.*
—-„D. O. M. Józefowi Ka'ser ob. m. Radomia w 68 roku
życia zmarłemu w Radomiu d. 22 maja 1838 r. Stroskana żo-
na ten pomnik wystawiła prosząc pobożnych o westchnienie
do Boga."
Następnie czarna marmurowa tablica z herbami po ro-
gach i napisem w języku łacińskim „Hospes adsta et perlege
hoc mihi moritura sepulto conjux posuit signum quod tibi,
reposita, ubi cubant ossa indigitat genus ad meum quod sit
avita haec insignia docent plurą si nosse voles occulum humi
figes. Isthic subterraneum carcerem inhabito et te atqne fa-
talem angeli tubam expecto usquedum coeli cantant classi-
cum ad quod laetus ut reviviscam tu serio praecare. Anno
a pariente virgine MDCXXII* ) ostatni nagrobek po tej stro-
nie opiewa —,„D. O. M. Dominikowi Wałenkiewiczowi—kupco-
wi m. Radomia 4. 24 lutego zmarłemu pogrążone w. smutku
l
1) (o znaczy: Przechodniuzatrzymaj się i przeczytaj. Pomnik ten |
położyła żona pogrzebionemu małżonkowi, co wskazują złożone tu zwłoki.'
O rodzie mym nauczą cię starożytne godła.
A jeśli więcej nie chcesz wiedzieć opuść wzrok do ziemi. To je za-'
mieszkiwam to podziemne więzienie, tu ciebie i strasznej trąby anioła cze-:;
kamy. aż niebiosa zanucą hymn, na któren żebym wesoło zmartwychwstał
4
ty módl się gorliwie 1632 r ZZA
— 1U8 —
żona wraz z synem poświęca prosząc czytelnika o pobożne .
westchnienie. Żył lat 37.4 Po lewej stronie nawy głównej,
zaczynając od głównego wejścia do kościoła, umieszczone są
kolejno następujące pomniki: —,„Braci Gesler Stanisława zga-
słego d. 17 lutego 18638 r. w 28 roku życia Karola zmarłego
d. 24 grudnia 1868:r. w 42 roku życia. Boże bądź miłościw
duszom ich. Święta Maryo Boża przyczyń się za nimi.* —,Ś.
p. Piotr Kociubski b, Radca miejski i obywatel m. Radomia
ur. w 10/7 r. zszedł z tego świata d. 9 czerwca 1843 r.
W tej samej świątyni, w której pobożne zwykł był zanosić
modły, przywiązane dzieci i wnuki kładąc mu tę pamiątkę,
proszą o westchnienie za Jego duszę do Boga*.
Obok tablica z zatartym napisen w języku łacińskim
Anny z Kempanowskich Szomowskiej, małżonki Alexandra
Szomowskiego, zmarłej w 1618 r.
Przy wejściu do kaplicy Św: Agnieszki, po lewej ręce
tablica marmurowa. na której po rogach litery Z. St. i herby
nosorożec i łabędź, w środku krzyż z cierniową koroną i ara-
beskami, rznięty na marmurze, litery: W. Ch: Zd. Ch. u dołu
zaś napis „Perdit quod vivit qui te Jesu non diligit,. Po-
między kaplicami Św. Agnieszki i Sw, Anny—tablica metalo-
wa z napisem „Kazimierz Ołszewskr—zmarł w roku życia 44
dnia 6 września 1836 r. w Karlsbad*.
Dalej ze ściany wystaje czarny marmur, jakby połowa
trumny z mosiężnemi uszkami z herbem Liliwa u dołu.
Z trumny wychodzi marmurowa kolumna w kształcie pirami-
dy, zakończona portretem mężczyzny w medaljonie na blasze.
Kolumna u dołu ozdobiona gipsowaną armaturą a u góry ro-
dzajem firanki—na kolumnie napis „D. O. M, Martwy ten
marmur tłocząc skazytelne zwłoki uwiecznia nieskażoną sławę
Antoniego na Mikołajewicach i Drzewicach Mikułowskiego mę-
ża w ojczyźnie zdaniem, cnotą i Religyą wielkim równego,
— 109 —
który od pierwiastków życia swego ćwicząc się aby żył so-
bie chwalebnie w całem wieku, idąc stopniami zasług, praco-
wał, aby żył wszystkim użyteczny. Pisarz Ziemski powiat.
Radom. Chenc. i Opocz. do rozstrzygania sporów powszechnie
używany, stawał się albo przyjacielskiej ugody pośrednikiem,
albo bezstrohną prawd wyrocznią. Deputat na Trybunał ko-
ronny, sędzia kapturowy potem sejmowy. Poseł na sejm podwa-
kroć w Wojew. Sandom. wszędzie i zawsże z najwyższą charakteru
chwała wierności urzędu dopełniał, jako żyjąc był obrońcą ołtarza,
tak po śmierci stał się mnrów świątyni tej ozdobą, Bogu i na-
rodowi wtenczas zasługiwać się zaprzestał kiedy i życia wieku
lat 58 przeżywszy dnia 28 listopada 1794 r. na wieczny prze-
niósł się żywot, |
Drogę do chwały w cnocie i religii 'skazuje prosząc
o pobożne westchnienie i ostrzega że i ty czytelniku tego od
pozostałych niezadługo wyglądać będziesz*,--Tuż obok mar-
murowa tablica z portretem w medaljonie na blasze, żony
wspomnianego Mikułowskiego z napisem „D. 0. M. W. Imó
Pani Anna z Lubowieckich Mikułowska dobra żona dobrego
męża towarzysząc cenotom i zasługom w życiu, towarzyszy
i po śmierci. Dnia 29 października 1800 r. zmarła. Tu wspólnie
z mężem prosi czytelnika o westchnienie*. Dalej jedyny pomnik
gwardyana tutejszego klasztoru — z napisem — „D. O. M. X.
Benwenutemu Paluchiewicz zmarłemu dnia 15 czerwca 1858 r.
który wciągu dziewięcioletniego Gwardyańnstwa kościół i kla-
sztor tutejszy wyrestaurował i przyozdobił, a cenotami chrze-
ścijańskiemi zjednał sobie miłość i szacunek powszechny
wdzięczni mieszkańcy m. Radomia i okolic kamień ten po-
łożyłli. :
Nadtym pomnikiem, nagrobek z białego marmuru w
czarnych ramach z napisem—„D. O. M. Laura z Zawadzkich
I WRZE
lmywt
wydan, =
Wąsowska żyła lat 53 zm. 7 maja 1878 r. Natalja Wąsowska
żyła lat 17 zm. 1 października 1860 r.
Przy ambonie pomnik z czarnego marmuru, a nad nim
w moedaljonie na blasze portret Kasztelanowej Krasihskiej
z następującym napisem „OGrobowiec ten oczom czynią-
cych okropny żalowi synowskiemu ciężki, łzom I. W. familii
złączonym domem nieprzeżyty, kosztowną wysokich doskona-
łości I. W. I. M. C.P. Ewę z Trojanowskich Krasińską ka-
sztelanową Wizką przyciska.
Taxuj na nim czytelniku nabożny skruszonego klejnotu
szkodę, Królowi nieśmiertelnych wieków do niebieskiej Koro-
ny zalecaj cnotę, w której „przez lat 48 wieku swego doświad-
czenia do skarbów wieczności zabrana jest dnia 2 lipca
R. P. 1760.
Na przeciwnei ścianie na dużej marmurowej tablicy na-
stępujący napis w języku łacińskim „B. N. N. Drogim cieniom
Jaśnie Wielmożnego Pana Walentego Chomentowskiego, jaśnie-
jącego urodzeniem, związkiem małżeńskim, potomstwem który
za granicą pod Królami: Zygmuntem Augustem we wszystkich
prawie wyprawach wojskowo służył; za Stefana Batorego pod
Gdańskiem, Wielkiemi Łukami, Połockiem jako namiestnik
owego znakomitego dowódcy jazdy Pękosławskiego starosty
sandomierskiego; za Zygmunta III był uczestnikiem wojen
z Maxymiljanem rakuskim, z Wołoszynem i innymi owego
czasu ojczyzny nieprzyjaciołmi prowadzonych w Kraju zaś
ozdobiony wszystkiemi uszlachetniającemi go cnotami; poją-
wszy małżonkę z najstarożytniejszej rodziny Strzeszkowskich,
spokrewnionych z najpierwszymi domami, spłodził liczne i zna-
komite potomstwo, z którego ilu synów tylu prawie zaszczy-
conych było zwycięzców tryumfami na Turkach, Szwedach
i Wołoszy odniesionemi, aż do niniejszej chwili chociaż zwią-
zkami małżeńskiemi połączeni i chociaż ojzzyźnie potomstwo
zostawili, dotychczas pod bronią starzeją się albowiem średni
— M —
ł
poświęciwszy całą młodość czynom Marsowym, podobnież |
w wieku męzkim zaciągnął się do ciągłej służby Chrystusowej
pod chorągiew Św. Frańciszka Serafickiego w Turcyi mniej-
szych obserwantów pospolicie Bernardynami zwanych. Córki
zaś zostały połączone z rodzinami w powiecie znakomitszemi. /
Nakoniec Bogu, krewnym wszystkim miły, opatrzony Św.
Sąkramentami umarł mając lat 60 około roku pańskiego 1604.
Temu najprzywiązańsza żona najżałośniejsza małżonka J. W.
Pani Zofja ze Strzenkowicz Chomentowska w 45 roku po zgo- .
nie świętobliwie zmarłego, po zupełnem prochów jego zniszcze-
niu na znak miłości małżeńskiej nigdy nie wygasłej, malucz-
kich prawnuków na swem łonie piastując a smutnego śmier-
telników stanu z powodu zgrzybiałości oczami nie oglądająca
nagrobkowy ten napis wysyła i ołtarz postawiła, do którego
każdy przystępujący, pomnąc na zmienność rzeczy ludzkich
niechaj duszę nieboszczyka poleca Bogu najłaskawszemu, a je-
żeli rozstropny niech o swojej pamięta. Wystawiono roku pańh-
skisgp 1647.” Podohórem z prawej strony są pomniki
następujące:-"Pamięci Ludwika Chmielewskiego zm.24
list.1878 r. Kazia lutostańskiego zm 19 grud.1878
ro. zdzisława Chmielewskiego zm. 29 lut.1880 r, i
ileksandry z Porazińskioh lutostańskiej zm.14 sierp.
1880 r." | |
| —'D.0.M.Nieodżałowaną poniosła stratę familja
przez zgon ś.p.Miohała Skalskiego ob.m.Radomia i żo—
ny jego ś.p.Zofii z Kucharskioh Skalskiej pozostłe
po nioh dwie oórki: Anastazya i Franciszka zamężna
Krżemińska w krótoe za Rodzioami swemi przeszły na
łono wieczności,a strapiony ciężarem boleści mąż
jej Andrzej Krzemiński zawdzięcza jąc pamięć nieży-
jącej juź rodziny 1 drogiej mu małżonki d.29 ktiet,
1841 r. zmarłej pomnik ten wystawił prosząc Gzy—
telnika o westohnienie za niemi do Boga," |
—"D.0.M.Stanisław Kociubski syn Piotra i Maryan
my” ZzSzrenlów b.wojskowy,oby-
wate l m.Ra domia ur, d. 8Ma ja
p)
— 112 —
1810 r. a zmarły dnia 1 Pazdziernika 18563 r.—pogrążone w ża-
lu rodzeństwo proszą za duszę jego o westchnienie do Boga*.
— „D. O. M. Antoniemu Glogier Nadrachmistrzowi R. G. R.
w dniu: 31 Grudnia 1849 r. i synowi Jego Janowi Glogter
Patronowi Tryb. Cyw. w dniu 2 Maja 1850 r. zmarłym. Wie-
czny odpoczynek racz im dać Panie*,
Pod chórem z lewej strony nagrobki następujące: — „Pa-
mięci Michała Nalepińskiego b. rejenta zm. w wieku lat 73
w dniu 23 Października 1876 r. Pokój jego duszy.
—,D. O. M. ś. p. Emilii z Kwietków Nalepińskiej dnia
I (rudnia 1849 r. w 36 roku życia swego zmarłej, najlepszej
żonie i wzorowej mątce na nędzę bliźnich czułej, z rozkoszą
pomoc nieszczęśliwym niosącej, pobożnej i enotliwej chrześci-
jance w głębokim pogrążeni smutku mąż Michał Nalepiński
liejent Kancel. Ziemiańskiej Radomskiej z gzieómi, prosząc o we-
stobnienie za gej duszę dd Boga. bómńik teh kładą *
DSÓL.Ś.7. Jakub Kociubski syn Piotra i Maryanny
"zrwenków Sędzia Apellacyjny Król.Polskiego Kaw.Or
ileru ów.stanisława ur.1804 r.zm.d.14 Sierpnia 185
> ozesny 1 niespodziewany skon jego pogrąży
siężkim żalu rodzeństwo przyjaciół? 1 kolegów,
którzy ra Jego duszę proszą o westohnienie do Bog
Przy wejściu do kaplicy Św.inny po prawej stre
nie u Jleszazony jest na jstarszy nagrobek,albewiem
| Z 1584 r.
"nu Leży urodzony Bartłomiej Gumowsky ze Krwa tl
fielkyoh herbu Topory z ma łżoniką swą Helżbietą
Zienk cąam.herbu Rawicz. Umarł w Roku Pańskym
1584 żył lat 50, czo żałośny syn im ten nagrobek
postawił 1 małżoncze swojej Zofiiey Dymitrowskiey
herbu P: rus, która umarła w roku pańskim 1627 le-
51 wia ] Ma ja dnia 27»
W Esaplioy Św.Anny /obeonie Matki Boskiej/ umie
02 są następujące nagrobki:
— 118 —
— „Pamięci Najlepszej matki Józefy ze Slaskich 1 voto .
Bańkowskiej 2 voto Lubienteckiej zmarłej d. 6 stycznia 1890 r. '
--,„S. p. Marya z Gadomskich Jagielska zm. d. 10 grud-
nia 1876 r. osierocona córka—poświęca Jej pamięci prosząc
o westchnienie do Boga.'* -—,„Pamięci Anny Jabłonowskiej uro-
dzonej d. 256 lipca 1830 r, zmarłej d. 16 lutego 1849 r. pro-
sząc za Jej duszę o westchnienie do Boga' !), —,„Pamięci Ja-
na Lubońskiego obywatela m. Radomia urodzonego 27 marca
1777 r. zmarłego 2 lipca 1849 r. Proszę o westchnienie do
Boga*.— „Pamięci Stetanii z Siekaczyńskich Lubońskiej zmarłej
w 33 roku życia dnia 7 sierpnia 1877 r. Pokój jej cieniom*,
-—„Ś. p. Marcinowi Jagielskiemu zmarłemn dnia 14 sierpnia
1868 r. w 72 roku życia i synowi jego Józetowi Jagiełskiemu
zmarłemu d. 31 pażdziernika 1872 r. w 40 roku życia. Po-
święca nozostałą. rodzina „prosząc, „„yęstęhnienię, do Boga*. |
—"Pamięoi Ignacemu Relidzyńskiemu b.Raday Skar—
bowemu R»G.Rad.urodz,d.l lutego 1802 r. zm.d.,l8
listopada 1883 r.Prosząc o'westehnienie doBoga”
—"D.O0O.M.»Ś.poStefanowi Jasieńozyk Karozewskiemu
ur. d.l0 maróa' 1847 r» zm d. 27 maja 1888 r.lLe—
karzowi filańtropowi w dowód głębokiej ozei i
niewygasłej pamięci pracownicy drogi żęlaznej
Dąbrowskiej pamiątkę tą kładą;prosząc o modlit-
wę do Boga ”".,/Pomnik powyższy z fotogr"fją/—"D.O.
M, Maryanna z Śniałkowskich Borowska obywatelka
m.Radomia w 70 roku żyeia zmarła d. 0 września
1875 ro :! tej samej świątyni,w której zwykła by—
ła zanosić pobożne modły przywiązany syn wnuczki
"1 familja kładąc Jej tę pamiątkę proszą o west
chnienie za duszę jej do Boga "-*D.0.M.8.p.Bona-
wentura. Kwaśniewski Doktór Medycyny i chirurzii
ur. w dniu lO lipca 1810 r.zmarł w dniu 17 grud
nia 1875 r.Najlepszemu Ojcu wdzięozne dzicoi w do
Wód czci ten pomnik stawiają,prosząo o westohnie—
/ Pomnik powyższy podezas restauracyi kanlioy
z niewiadomej przyczyny został usunięty,
Monografia historyczna moRadomia, 8
— 1I4 —
nie do Boga*'—,Ś, p. Jan Wróblewski—obywatel m. Radomia
żył lat 69 zmarł d. 29 grudnia 1892 r. Synowie i córki Ojcu
ten pomnik wznoszą. Spokój Jego duszy*,—„Pamięci Marcy-
anny z Nowaczyńskich Wróblewsktiej zm. d. 30 maja 1881 r.
Pokój jej cieniom*.
—,„ŚS. p. Tadeusz Wróblewski przeżywszy lat 29 zmarł
8 sierpnia 1892 r. w Radomiu, Ukochanemu bratu bracia
i siostry ten pomnik wznoszą. Spokój Jego duszy*,—„D. O. M.
ś. p. Zuzanna z Łapińskich 1 voto Bukowiecka 2 voto Pazdon
żyła lat 89 zm. d. 20 sierpnia 1884 r. i Józef Pazdon żył
lat 49 zm. d. 2 lipca 1887 r. Pozostałe dzieci proszą o Zdro-
waś Marya*.
—,„ŃŚ. p. Heleny z Celińskich Czarnowskiej zmarłej d. 13
czerwca 1884 r. żyła lat 77, Wiktoryi z Celińskich Rejff zm. d.
6 stycznia 1893 r. żyła lat 73. Władysława Czarnowskiego
b. podpułkownika zm. d. 29 czerwca 1887 r. żył lat 56. Wi-
«
Ę a mA skęki, 246% a: 5 4 49"
na l >
NE ZA nossa | +
Jzarnowskiego b.urzędnika kawalórd koćók|
września 1826 r, zmarł, |
prawej stronie ołtarza: "*D.O.fM.Ś$.D..Oh—
o westchnienie do Boga za Jego duszę",
ś.p.lgnaoy Stankowski b.Rejent w "adomiu
nty luboński-obywatel m. Radomia,kawalet, otde-
„,Prezes Towarzystwa izajemnego Kredytu zm.d.'.
sierpnia 1899 row wieku lat 66.Na jukochańsze-|
Ojeu wdzięozni synowie kamień ten kładą 'pre—
szy lat 78 zmarł 4.24 maja 1899 r. Peli-
Holewińskioh sStankowska-żona Rejenta prze-|
- lat662 zmarła dnia 11 pańdziernika 1888 r.
ś
|
l
aeli tankowski student instytutu Teochnolo- -
Petersburskiego przeżywszy lat 20 zmarł
staeźnia 1873 roku".-Z prezbyterjum na pra-
wi prowadzące na kurytarz,oświetlony jednen
» kurytarza wejście do zak
rysyi,na lewo na
onny a na prawo drzwi do dawnych kuryta-
asztornyoh, Przy
— 115 —
tych drzwiach w rogu wmurowana kaplica z kamienia piasko-
wego, z napisem następującym w języku łacińskim „Nomina
haec Sanctissima iubilium in corde Excitantia Stemmata
coelestium fratrum Simon a Piaseczno opido ad VWarszaviam
concernes ŻZacristia loci huius. Radomeen insigne stemma
sibi adsceverat qui regularis observantia clarus pelaga ignis
divini deessit. Anno Domini 1662 die 12 Novembris hora
5 qua primum sacrum observabat cui fundamentum Monasteri
huius locum ciat alteri suae clementia timore probitate ubi
feliciter requiescit Frater Stanislaus a Tarnow uardianus
dsti Joco erigi fecit*.
Napis powyższy opiewa, że brat Simon z Piaseczna . pod
Warszawą zakrystyan tutejszego kościoła zabity został od pio-
runa w czasie prymaryi o godzinie 5-ej rano d. 12 listopada
1662 r. i że mu (Gwardyan klasztoru Stanisław z Tarnowa
= — m w pa ma = "——— go
pomnik ten położył w miejscu gdzie brat Simon
jest pochowany. Zakrystya obeona o jednym oknie
. z niej trzy wyjścia na kurytarze i drzwi prowa<
. dzące do dawnego skarboa Y. |
W skarbou tym przez długi ozas przechowywa ła
się laska marszałkowska Trybunału Radomskiego,
laska marszałkowska była z drzewa bez wierzchniej
główki-miała trzy skówki z blachy pozłacanej.
Na górnej skówoe z jednej strony herb dawnej
Polski-orzeł jednogłowy,na piersiach jego tarcza
rozdwojona,a na niej dwa miecze i gałązka oliwna,
Na Środkowe j skówce napis: "Sub mareschalceatu
Illsimi Francisoi Bieliński Palatini Culmiensis
Primi ex Turno Majoris Poloniae Maresohaleń in
1728" z przeciwnej strony na górnej skówoe-orzeł
jednogłowy,na środkowej zaś napis: Sub praesentia
Illsimi fellois Szaniawski ©KBpiskopi Chełmen—
| "——Y"Obeonie skład aparatów kościelnych.
| | | | e 236
ma "ET, pr — = A |||" SIMP -—=—— sz x
i a
-— 116 —
sis'*—nad napisem herb Ciołek a nad nim mitra biskupia!).
O. O. Bernardyni nie mieli zwyczaju prowadzić kroniki klasz.
tornej, niemożna przeto znależć nigdzie nawet chronologicz-
nego spisu gwardyanów tutejszych, jak również danych co do
ilości zakonników w rozmaitych epokach egzystencyi klasz-
toru. Z akt dawnych wiadomo tylko że w 1603 r. w klaszto-
rze radomskim było 23 zakonników; w 1792 r.—14 księży,
4 kleryków i 4 laików, w 1827 r.—4 księży i 4 braci; w 1855
roku—1l księży, 4 kleryków i 1 laik, w 1860 r.—25 zakon-
ników. Z gwardyanów tutejszych od 1822 r. zaledwie wiado-
mi są: X. X. Walenty Kayrewicz, Benedykt Chodacki, Filip
Feterek, Jakób Koszycki, Dydak Majkowski, lzydor Kościel-
niak, Alexy Kamiński, Ignacy Cieleńkiewicz, Wroński, Ben-
wenuty Paluchiewicz, Rogiery Kaczorowski, Salwator Kaczo-
rowski i Benedykt Piotrowski, O. O. Bernardyni radomscy
odznaczali się zawsze życiem skromnen i prowadzeniem praw-
„ dziwie zakonnem; częste odpusty, a szczególniej na Św. An-
e amr m»
"| LJ a id 4
t£amy
ten |
u = TN =
r | ju «_FH-
Padewskiegl3 czerwoa, sprowadzały tutaj
pobożnych z okolicznych parafji,a kościół
ssów staroscy radomskiego Pękosławskiego :
"był tutaj kwestarz braciszek Jacek z te
je na ozterech pijatykach szlachty w oiągu
8 dnia wygrał wszystkie zakłady i jeszoze.
|
L
-—
zamknięciem furty klasztornej tegoż dnia:
trzeźwie jszy złożył gwardyanowi raport z as—
oyami szlachty na 200 baranów 1- znaczną
zboża dla konwentu.
Przy kościele egzystowało bractwo Św, Anny
lone na mocy bulli papieża Syxtusa V w 185
romotorem bractwa w 1860 r, był ks. Tele-=
saborek. Z rozporzę dzem
mam — =
0pis powyższy zamieszozony był w Pam.rel.
Me oXZIX Str. 389, s
ył zawsze kościołem inteligencyi radomskiej
|
|
|
4 [I
nia Namiestnika Król. Polskiego z d. 3 (15) marca 1866 r.
bractwo Św. Anny w Radomiu zostało skasowane!).
W kościele 0.0. Bernardynów radomskich odbywały się'
zebrania sejmikowe, które na zasadzie konstytucyi z dnia 27
listopada 1815 r. dzieliły się na sejmiki poselskie i zgroma-
dzenia gminne. Na pierwszych głosowała tylko szlachta, ma-
jąca 21 lat skończonych i obierała posłów - na sejm, kandyda- :
tów do rad departamentowych i powiatowych i sędziów po- |
koju.
Na drugich miał prawo głosu każden obywatel, kupiec,
rękodzielnik, duchowieństwo, wojskowi - obierano deputowa-
nych, kandydatów do rad municypalnych.
Zgromadzenie gminne powinno było liczyć najmniej 600
głosujących. Sejmiki i zgromadzenia gminne nie miały pra-
wa uchwalania zbiorowych prośb i przełożeń.
Opis sejmiku poselskiego, odbytego w kościele 0.0. Ber--
nardynów w Radomiu dnia 20 stycznia 1820 r. jest nastę-
pujący:
- ;,W dniu dzisiejszym dla seymiku szlacheckiego powiatu
Radomskiego w Województwie Sandomierskim oznaczonym
zebrali się obywatele tegoż powiatu w kościele X.X. Bernar-
dynów.
Po mszy W. Edward Watson Komisarz Obwodu Radom-
skiego, po krótkiey przemowie, na miejscu Marszałka, iako
z prawa zastępcę sędziego pokoju tegoż powiatu J. W. Filipa
Kołdowskiego, męża z usług publicznych i powszechnego sza-
cunku znanego, powołał i przysięgi wysłuchał. Ten zastępca
Marszałka dopełniwszy przepisów prawa i w zabranym głosie
1y Bractwo Św. Anny założone zostało w Krakowie przez Jana Dy-
mitra Solikowskiego arcyb. lwowskiego, w celu uczczenia pamięci Anny
Jagiellonki pierwszym opiekunem tego bractwa był Jan Zamoyski kan-
clerz i hetman w. korouny. Bractwo to protegowane było przez zakon
Bernardynów i w czasie uroczystości używało koloru zielonego, obecnie
egzystuje tylko przy kościele Św. Anny w Krakowie.
— 118 —
cel-zebrania się politycznego wskazawszy, za Assesorów tegoż
| seymiku W. W. Alexandra Wąsowicza i Alexandra Bukowiec-
kiego przybrał, a z temi wspólnie na sekretarza W. Piotra
Wolskiego Konserwatora hipotek województwa Sandomier-
skiego powołał, W skutku zaś wspomnianego zgromadzenia
politycznego większością głosów za Członków Rady Woye-
wódzkiej z Powiatu W, Leon Wojciech Bukowiecki dotych--
czasowy Radca wojewódzki—oraz W. Hieronim Kochanowski
obranemi zostali i seymik w trzech godzinach ukończony zo-
stał!'). O zabraniu gminnem w tejże gazecie czytamy „,Dnia
28 stycznia 1820 r. w kościele O. 0. Bernardynów w Rado-
miu odbyło się zgromadzenie gminne Okręgu Radomskiego
z dwóch powiatów Radomskiego i Kozienieckiego złożonego.
Po nabożeństwie W. Komissarz obwodowy Watson wezwał
do wykonania przysięgi I. W. Ignacego Telatyckiego miey-
'.scowego Podsędka, a mianowanego zastępcą Marszałka, który
w krótkiey przemowie wystawił dobrodziejstwa Monarchy dla
|
|
narodu w nadaniu karty konstytucyjnej i cel niniejszych |
obrad wyjaśnił. Na Assessorów wezwani byli W.W.L IL X.X..
Wojciech (Grzegorzewski Kan. Sand. Proboszcz Zwoleński
i Tadeusz Gacki Dziekan Radomski, zaś na sekretarza Józef
Musielewicz b. Radca powiatowy. Obywateli głosujących ze-
brało się 215.—-72 pomiędzy kandydatów na urząd Radcy Wo-
jewództwa Sandomierskiego W. X. Tomasz Korycki dotychcza-
sowy Radca obrany został, Przewodniczenie na tych obra-
dach zastępcy Marszałka, odnowiło w pamięci zebranych oby-
'wateli, drogie uczucia ku ś. p. Tadeuszowi Kościuszce, któ-
rego bliskim był krewnym rzeczony zastępca Marszałka?.*
W 1864 r. w klasztorze tutejszym znajdowali się następujący
zakonnicy: gwardyan ks. Benedykt Piotrowski, księża: An-
„toni Komendacki, Remigii Starachowski, Jakób Stąporkie-
1i)y Dodatek do Gazety Korespondenta z 1820 r Ne 11.
2) Dodatek do Gazety Korespondenta z 1820 r. M 20.
s — 119 —
wicz, Cypryan Kotowicz, Rogiery Kaczorowski, Teofil Troja-
nowski i braciszek Czesław Wolski.
Na mocy Najwyższego Ukazu z dnia 8 listopada 1864 r.
niektóre klasztory w Królestwie Polskiem zostały zniesione*
Do liczby tych należał i klasztor O. O. Bernardynów w fRa-
domiu. Zakonnicy z klasztoru radomskiego zostali przeniesie-
ni do klasztoru O. O. Bernardynów w Wielko-Woli, w Rado-
miu zaś do obsługi kościoła pozostawiono tylko księży: Ka-
czorowskiego i Trojanowskiego oraz zakrystyana braciszka
Czesława Wolskiego'). Biblioteka klasztorna w ilości 1398 dzieł
w dniu 30 listopada 1865 r. przewiezioną została do bibliote-
ki seminarjum sandomierskiego; do odbioru bibioteki delego-
wany był ze strony władzy duchownej surrogat konsystorza,
kanonik katedralny sandomierski, proboszcz parafii Jedlnia
ks. Józef Gacki. W dawnych zabudowaniach klasztornych
przez pewien czas mieściło się więzienie, obecnie zaś koszary:
policyi miejskiej.—Z/ dawnych akt Rządu gubernialnego ra-
domskiego dowiadujemy się o następujących kapitałach kla-
sztoru 0. 0. Bernardynów w Radomiu. W 1818 r. ks. Bene-
dykt Chodacki kustosz zakonu sporządził wykaz kapitałów
następujący: na dobrach Bróniowie i Krawarach 15000 złp.--
_na Guzowie —1000 złp., na Ostałówku—2000 złp. na Wielgiem
—1000 złp., na Chlewiskach — 3000 złp., na Odechowie— 1000 złp.
na Trablicach — 1000 złp. na Małęczynie—4000 złp. na Tynicy
— 1500 złp. na Wośnikach—2500 złp. na (iodowie —806 złp.
na Rudzie Wielkiej—1000 złp. na Cerekwi—2000 złp. na
Krzyszkowicach—-1000 złp. Powyższe zapisy zrobione były
przez osoby następujące: w 1637 r. —Elżbieta Chlewica—na
dobrach Broniowie i Krawarach, w 1691 r. Aleksander Ro-
żecki—na Ostałówku, w 1682 r. Gabryel Cetner—na Malczewie,
1) . Typową postać brata Czesława pamięta zapewne jeszcze wielu
mieszkańców Radomia, umarł bowiem w 1894 r. doczekawszy się sędzi-
wego wieku.
— 120 --
w 1708 r. Dorota Lemluminowa—na Wielgiem, w 11 r.
Konstancya Romanowicz—na Odechowie, w 1782 r. Kajetan
Trembeęcki —na Tynicy, w 1745 r.—Ludwik Kowalski—na Ce-
rekwi, w 1774 r. z dekretu sądu grodzkiego—na Trablicach,
w 1761 r.—Józef Popiel—na Krzyszkowicach. Następnie wia-
dome są jeszcze: na Gozdzie—-2000 złp. na Zakrzewie—641 złp.
na Lelowie—4000 złp. w 1699 r. Katarzyna z Chomentowskich
Tyrmińska zapisąła domek drewniany z gruntem i ogrodem
na przedmieściu; w 1798 r. Piotr Kwiatkowski— 200 złp.
na doma w Dzierzkowie, a Jacek i Maryanna Kamihńscy
155 złp. na domu i gruncie Frańciszka Stepańskiego; w 1830 r.
prezydent m. Radomia Lewkowicz ofiarował lampę do kościo-
ła za 406 złp; w 1849 r. Roch Wnorowski testamentem zapi-
sał 300 złp.; w 1855 r Jan Nepomucen Chociszewski testa-
mentem zapisał rocznie 50 złp.; w 1856 r. Szymon Zajączkow-
ski 150 rb. aktem rejentalnym, zeznanym 4d. 11 listopada
1856 r. przed rejentem Hassmanem Józefa z Drużbackich
Deboli, zapisała 150 rb. z obowiązkiem odprawiania corocz-
nie Mszy św. za duszę jej męża Henryka Deboli; w 1856 r.
Katarzyna Kayzer zapisała 150 r. zahypotekowane na nieru-
chomości Gozmanów; aktem darowizny zeznanym w d. 29
marca 1859 r. Anna z (iogolewskich Stępkowska zapisała
150 rb.; za czasów gwardyana Kaczorowskiego Helena Wenda
zapisała 450 rb. na. posadzkę marmurową w kościele. Kościół
otacza cmentarz zacieniony drzewami i ogrodzony kratą że-
lazną na podmurowaniu. Na zewnętrznych murach kościoła
znajdują się liczne nagrobki, pomiędzy innemi następujące:
„D. O. M. Stroskana żona z dziećmi za duszę ś. p. Mar-
cina Chodntikiewicza Rachm. Rządu Gubern. Sandom. w dniu
30 lipca 1843 r. zmarłego proszą o westchnienie". — „ŚSchola-
styce Przybylskiej—zmarłej w dniu 26 listopada 1835 roku
mającej lat 48 pozostały mąż wraz z dziećmi pomnik ten
poświęca”.
— 121 —
—„D. O. M. Źwłokom ś. p. Maryannie z RICA
Nowickiej, Tekli z Nowakowskich Nowickiej, Juljannie z Ma-
gerowskich Nowickiej za dusze których pozostały mąż
z dziećmi proszą o pobożne westchnienie do Boga*.
— „D. O. M. ś. p. Melchiorowi Florkiewicz przywiązana
żona ten pomnik kładzie roku 1871*.—Na cmentarz od ulicy
Lubelskiej prowadzą dwie bramy, z których jedna w kształ-
cie kaplicy z figurą Chrystusa upadającego pod krzyżem.
Przed kościołem statua Matki Boskiej dłuta Zalewskiego,
otoczona kratą. wystawiona w 1858 roku kosztem obywatela
Plewihńskiego.
Od 1864 roku kościołem po-bernardyńskim zarządzają
księża rektorowie. Pierwszym rektorem był wspomniany za-
konnik ks. Rogiery Kaczorowski, a po nim kolejno księża
świeccy: ks. Wencel, ks, Molecki, ks. Kijanka (późniejszy
ofticyał sandomierski), ks. Walenty Błochowicz, ks. Antoni
Krawczyński, ks. Kazimierz Tiakor, ks. Jan Naulewicz,
ks. Stanisław Puławski, a obecnie ks. Frahnciszek Koperski,
staraniem tego ostatniego w 1902 roku kościół otrzymał
elektryczne oświetlenie.
Kościół po-bernardyński ma także swoją legendę, we-
dług której w miejscu, gdzie został pochowany wspomnia-
ny wyżej zakonnik zakrystyon Dimon, miał się stać pewnego
razu cud następujący: |
Ksiądz pewien ubrany do mszy, wychodząc z zakrystyi
do ołtarza, zawrócił na lewo i gdy dochodził do pomie-
nionego miejsca, piorun uderzył w mury, które się rozstą-
piły i objąwszy wchodzącego w ich otwór kapłana, zamknęły
się napowrót.
VI. Kościół i Klasztor P.P. Benedyktynek.
Pierwszy klasztor Benedyktynek w Polsce fundował
w 1240 r. w Staniątkach Klemens z Ruszczy herbu Gryff, ka-
sztelan krakowski, dla swej jedynej córki Wisienny, która
wzgardziwszy światem została w nim pierwszą ksienią, a klasz-
tor pozostawał pod juryzdykcyą opata benedyktynów w Tyńcu.
Przełożoną każdego klasztoru Benedyktynek była ksieni,
poświęcana przez biskupa i nosząca pastorał i krzyż złoty na
piersiach, na znak swej godności. Początkowo Benedyktyn-
ki podlegały władzy opatów Benedyktynów, następnie zaś bi-
skupów danej djecezyi. Benedyktynki nosiły habit brunatny
z czarnym szkaplerzem i zajmowały się u nas przeważnie edu-
kacyą dziewcząt. Klasztor P. P. Benedyktynek w Radomiu,
położony przy dzisiejszej ulicy Warszawskiej a dawnem przed-
mieściu Jedlińskiem erygował w 1619 r. Jan Karol Tarło her-
bu Topór, starosta zwoleński!).
Według kroniki klasztornej, budowę klasztoru zamierzy-
ła Barbara z Dulskich Tarłowa, starościna sochaczewska,
i w tym celu przed śmiercią swą w 1613 r. zapisała córce
swej Maryannie Tarłównie, benedyktynce toruńskiej 40,000 złp.
a syna swego wspomnianego Jana Karola Tarłę zobowiązała
do budowy klasztoru. W wykonaniu woli matki Jan Karol
1) Kościół w 1836 r. zajęty został na cerkiew prawosławną, a gma-
chy klasztorne na więzienia.
==. 00 4
Tarło kupił plac na przedmieściu Jedlihskiem w Radomiu ra-
zem z dworem od niejakiego Tymińskiego za 600 złp. i roz-
począł budowę klasztoru i kościoła. Budowa ciągnęła się pra-
wie dziesięć lat i gdy była skończona przybyło do Radomia.
z Torunia dziesięć benedyktynek, a mianowicie: Maryanna
Tarłówna (córka wspomuianej starościny Barbary Tarłowej)
jako pierwsza ksieni klasztoru benedyktynek radomskich oraz
następujące zakonnice: Barbara (raszczyńnska, Katarzyna Cza-
plicówna, Katarzyna Wągrowiceka, Dorota Tomisławska, Re-
gina Dębołęcka, Agnieszka Orlowska, Anna Bagien, Jadwiga
Kijewska i Eufemja Szybowska. Przybyłe zakonnice wpro-
wadził w lutym i62% r. do kościoła i klasztoru Jan Karol
Tarło, jako fundator. Kościół i klasztor jednakże nie były
zupełnie wykończone, tak że wewnątrz należało dopiero
wszystko urządzać. W 1629 r. kościół konsekrował pod we-
zwaniem Św. Trójcy ks. Stanisław Starczewski, sufragan płoc-
ki, biskup lacedemoński. W kościele oprócz Wielkiego ołta-
rza Św. Trójcy, znajdowały się jeszcze ołtarze Matki Boskiej
i Św. Stanisława. Podczas wojen szwedzkich kościół i klasz-
tor, według słów kroniki klasztornej, był przez nieprzyjaciela
ogniem zniesiony. Zapis Tarłowej, zrobiony na córkę prze-
padł, ponieważ takowy nieprawnie darowała Janowi Karolowi
Tarle, Zofja Dulska, ksieni toruńska, a siostra zapisodaw-
czyni.
Po śmierci Jana Karola Tarły w 1640 r. ksieni radom-
ska Maryanna Tarłówna, processowała się o wzmiankowany
zapis, lecz bezskutecznie, zmarła skutkiem zgryzoty, pozosta-
wiając zakonnice nieomal w nędzy. |
*
Drugą fundacyę klasztoru rozpoczął Jerzy Lubomirski, .
podkomorzy koronny, wybudowawszy nowy kościół w 1691 r.
Po śmierci Lubomirskiego w 1027 r., fundacyi dokończyli
dwaj jego małoletni synowie Antoni i Franciszek Lubomirscy
—- 124 —.
w 1788 roku i tegoż roku zakonnice wprowadziły się do no-
wego klasztoru. O zapisie wiosek na rzecz klasztoru niema
żadnej wzmianki, wiadomo tylko że do klasztoru należały
wsie Lesiów, Kijanka oraz inne juryzdyki. Z zapisywanych
na klasztor funduszów wiądome są następujące: Jakób Szu-
mowski przed śmiercią w 1635 r. zapisał 1000 złp.; niejaka
Czarniecka, zmarła w 1688 r.—1000 złp. „na wyderkach wiecz-
nemi czasy* z czego 50 złp. prowizyi rocznej; Zofja Kurdwa-
nowska, zmarła w 1650 r.—sposobem wyderkowym zapisała
"000 złp.; Jerzy Lubomirski, fundator, obiecał dawać rocznie
1500 złp., w 1725 roku summa ta została wydaną, lecz czy ją
dalej wydawano—niewiadomo; Katarzyna Jeżowa w 1700 roku
zapisała na wiosce Wośnikach pod Radomiem—1000 złp. na
wielki ołtarz; Anna Łukaszewska w 1728 r. legowała 100 złp.
inne osoby dawały bądź legowały mniejsze kwoty, wkładając
na zakonnice obowiązek modlitwy. Zakonnic w klasztorze
było zawsze po kilkanaście, a przez czas istnienia klasztoru
radomskiego najmniej sto. Kronika klasztorna wymienia w po-
rządku chronologicznym ksienie klasztoru benedyktynek ra-
domskich, których przez czas istnienia klasztoru w Radomiu
było dziewięć, a mianowicie:
|) Maryanna Tarłówna (zmarła d. 12 stycznia 1652 r.),
2) Zotja Sienieńska (zmarła w 1689 r. w wieku lat 80), 3) He-
lena Leżeńska (zwolniona z przełożeństwa skutkiem bardzo
podeszłego wieku, zmarła w 1702 r.), 4) Teressa Rodkiewi-
czówna 'zmarła w 1701 r.), 5) Barbara Przanowska (zmarła
w 1714 r.), Zofja Sokołowska (zmarła w 1719 r.), /) Krystyna
Wąsowiczówna (zmarła w 1729 r.), 8) Katarzyna Leżeńska
(była przełożoną 44 lat i zmarła w 1775 r.) i wreszcie ostat-
nia ksieni benedyktynek radomskich Aniela Przyłuska (zmarła
w klasztorze sandomierskim d. 14 kwietnia 1812 r.). .
Za czasów przełożeństwa Anieli Przyłuskiej w 1809 roku
klasztor benedyktynek w Radomiu został skasowany, a za-
— 126 -—-
konnice przeniesiono do wsi Lesiowa pod Radomiem, lecz.
zaraz w następnym roku zostały przeniesione do klasztoru
tejże reguły w Sandomierzu. |
W dniu 16 września 1810 roku ostatnia ksieni radom-
ska Aniela Przyłuska, otrzymała następujący dekret biskupi:
„Józef Wojciech z Bożej woli Górski, z Bożej i Świętej Sto-
licy Apostolskiej Łaski Biskup Kielecki, Xięstwa Warszaw-
skiego Senator, Przewielebnej w Bogu Imci Pannie Anieli.
Przyłuskiej Xieni i całemu zgromadzeniu Wielebnych P. P.
Benedyktynek klasztoru Radomskiego zdrowie i Pasterskie
błogosławieństwo.
Gdy klasztor Wielebnych P. P. Benedyktynek w Ra-
domiu inne otrzymał przeznaczenie i dla wygodnego zamie-
szkania zakonnic stał się niezdatnym, gdy mieszkanie za-
konnic we wsi Lesiowie jest równie niedogodne i nieprzy-
zwoite, uznaliśmy za rzecz potrzebną zakonnice klasztoru Ra-
domskiego przenieść na miejsce dogodne, któreby i obowią-
zkom zakonności i wygodzie w latach podeszłych zakonnie
odpowiadało. W czasie naszej generalnej wizyty biskupiej,
upatrzyliśmy takowe miejsce w klasztorze Wielebnych P. P.
Benedyktynek klasztoru Sandomierskiego, jako miejsce jednej
reguły i jednego powołania, Władzą przeto naszą pasterską |
klasztor ten sandomierski na mieszkanie dla Wielebnej Pan-
ny Anieli Przyłuskiej i całego zgromadzenia przeznaczamy
iaby do tego klasztoru w przeciągu dni trzydziestu prze-
niosły się niniejszym rozrządzamy. Co się tyczy ich własno-
ści tak ruchomej jako i nieruchomej, równie ich wygód,
mieszkania, dystynkcyi, porządku w tych wszystkich przed-
miotach z Przewielebną Imci Panną Xienią klasztoru San-
domierskiego i Przewielebnym I. X. Jackiem Kochańskim
Sandomierskim, jako klasztoru Sandomierskiego P. P. Bene-
— 126 --
dyktynek, naszym biskupim komissarzem zupełnie się ułożą
i takowe układy naszemu poddadzą zatwierdzeniu.
Spodziewam się po zakonności i enocie zakonnic kla-
sztoru sandomierskiego iż przybyłe z klasztoru radomskiego
zakonnice za swe siostry uznawać i z niemi się w miłości
zakonnej, z wszelką przyzwoitością, przychylnością i powolno-
ścią obchodzić będą. Zachowujemy sobie względem tego
przeniesienia rozporządzenie, które z okolicznościami 1 bez-
pieczeństwem własności zakonnic za zgodne uznamy. Dan
w Sandomierzu na wizycie generalnej Dyecezyi naszej Kie-
leckiej dnia 26 sierpnia 1810 roku.* — Kopja powyższego
dekretu została zakomunikowana ksieni klasztoru sandomier-
skiego, przy rozporządzeniu biskupim treści następującej:
„Przyłączona tu kopja dekretu nauczy Imć Pannę Prze-
wielebną Symforyę Dobihską Xienię klasztoru Sandomier-
skiego P. P. Benedyktynek, że niżej podpisany Biskup, za |
najistotniejszą uznał potrzebę, aby panny niegdyś klasztoru
radomskiego we wsi Lesiowie mieszkające, przeniesione były,
a przetoż końcem przeniesienia tego takowe czyni się rozpo-
rządzenie: 1. Przewielektna Panna Xieni sandomierska nie-
zwłocznie wyszle przewielebne P. P. Elżbietę Brzezińską
i Kolumbę Lasocką zakonnice zgromadzenia swego do wsi
Lesiowa z dekretem dla Xieni bywszej radomskiej aby ta
z dwiema towarzyszkami swemi przeniosła się do klasztoru
sandomierskiego, a. to końcem tym dogodniejszej pomocy
i usługi duchownej dla pomienionych panien zakonnych
wiekiem i zasługami w zgromadzeniu swojem znakomitych
Tym końcem przyprowadzene to tym jest potrzebniejsze,
aby Panna Xieni radomska z towarzyszkami swemi obrawszy
sobie w klastorze sandomierskim mieszkanie, potrzebne repa-
racye wybranych stancyj, kosztem klasztoru radomskiego
sobie na zimę przysposobiła. 2. Ządanie Kommisarza nasze-
go od Przewielebnej Panny Xieni radomskiej podane, aby
z towarzyszkami swemi na własne swoje potrzeby .opatrzenie
— 12 —
pieniężne od Biskupa dozwolone było, tym zaraz rozrządze-
niem za słuszne się uznaje, z tym jednak dokładem, jeżeli
Panna Xieni Radomska z funduszu radomskiego pokaże ja-
kowy procent, z którego by klasztor sandomierski przeprowa-
dzonym pannom radomskim dostarszać mógł. 3. Przewielebna
Imć Panna Symforja Dobińska odbierze w possessyę swą
wieś Liesiów i wszystkie inne possessje, ruchomości i cokol-
wiek należało niegdyś do klasztoru radomskiego, tym zarzą-
dzać będzie, jako własnością do kłasztoru radomskiego nale-
żącą. 4. Nawet jeżeli IM. X. Kanonik Kochański Kom-
missarz osądzi, ażeby wieś Lesiów mogła: być wypuszczona
w possessję arendowną, jego zarządzeniu zupełnie rzecz ta
się oddaje. 5. Wielmożni Mikułowski sędzia pierwszej instan-
cyi i IKaszewski intendent dóbr Kameralnych są pretenden-
tami do possessyi wsi Lesiowa, z niemi traktować, albo
z kimkolwiekbądź, aby tylko z pożytkiem klasztoru, po-
zwala się.
Wszystko to z wolą wzmiankowanego jnż Wielmożnego
IM. X. Kanonika Sandcmierskiego Kochańskiego Kommissa-
rza, że czynione być powinno najusilniej się zaleca. 6. Wy-
słane Panny Elżbieta Brzezińska i Kolumba Lasocka, do-
brawszy sobie znajomą jaką osobę, przez Wielmożnego Kom-
missarza wyznaczoną, przypilnują spisania wszelkich realności
w wioskach, juryzdykach, ogrodach, kapitułach klasztoru ra-
domskiego, dla potrzebnej wiadomości, nic nie czyniąc bez za-
radzenia i pomocy wyznaczonego przezemnie naszego Komis-
sarza IM. X, Manonika Kochańskiego. To rozporządzenie
komunikowane być powinno jako Wielmożnemu Kommissarzo-
wi dla wzięcia potrzebnych i dokładniejszych informacyi, ma
takża być zakomunikowane i Przewielebnej Imć Pannie Anie-
opóźniały i razem uwiadomione zostały, że ta jest wola nasza,
którą dopełnić są obowiązane. Dan podczas wizyty general-
— 128 —
nej klasztoru sandomierskiego d. 24 sierpnia 1810 r. (podpi-
sano) Wojciech Biskup.*
Kronika klasztorna tak w dalszym ciągu opisuje przenie-
sienie się P, P. Benedyktynek radomskich do klasztoru san-.
domierskiego. Dnia 5 pażdziernika 1810 roku u furty był
W. I. X. Kommissarz, wezwał całe zgromadzenie i żapowie-
dział najgorliwiej uprzejmość dla mających przybyć sióstr
z Radomia i dał jałmużny 100 złp. na zgromadzenie do roz-
rządzenia Imć Panny Xieni. Dnia 11 października t. r. po-
wróciła Panna Brzezińska i przybyły z nią razem zakonnice
radomskie; nocowały u Trójcy, a tu na obiad wcześnie zje-
chały. Zgromadzenie całe zeszło na dół na powitanie Wie
lebnej Imć Panny Xieni Radomskiej, która sobie zaraz obra-
ła stancye na dole przy furcie'). Dnia 25 października t.r
jeździła Wielebna Panna Xieni z Panną Brzezińską do Ttrój-
cy w interesach do Wielmożnego Komissarza i do Bidzin.do .
W. Jasieńskiego. Na noc powróciła z rady względem Le-
siowa, aby do wiernych rąk był oddany W. -Kaszewskiemu |
do Św. Jana. Dnia 23 listopada wyjechała Pauna Brzezińska -
z panną Jankowską do Lesiowa, dla oddania tej wsi W. Ka-
szewskiemu do wiernych rąk podług dyspozycyi W. Komis-
sarza. Dni» 11 grudnia powróciła panna Brzezińska z panną
Jankowską z Lesiowa rano, oddała tamże Lesiów i juryzdyki
ra domskie W. Kaszewskiemu do zarządzenia oraz przywiozła
inwentarz dokładny i summarjusz dokumentów podpisane przez.
W. Kaszewskiego oraz jego assekuracyę do zarządzenia tym
i opieki do oddania kalkulacyi na Św. Jan z zapewnieniem
mu pierwszeństwa do dzierżawy. Tegoż dnia zaraz po Mszy
Św. wyjechała taż panna Brzezińska z panną Jankowską
do Śmiechowie do W. I. X. Komissarza z raportem swoich
czynności i z przelożeniem potrzeby uczynienia plenipotencji
1) Obecny gmach powiatu Sandomierskiego.
— 129 —
generalnej W. Kaszewskiemu, do której jego potrzeba było
podpisu. Wraz z zakonnicami radomskiemi przybyła probant-
ka panna Agnieszka Błażejewska. 1811 roku d. 1 lutego
była komisja u furty przez sędziów kryminalnych o pokra-
dzione w Lesiowie rzeczy zgromadzeniu radomskiemu, które
zaraz Wielebna Imć Xieni Radomska zaprzysięgła; z ksienią
radomską przybyła panna Barbara Kulewska — przeorysza.
"Dnia 10 września tegoż roku przybył do furty W. podprefekt
uczynił wywód sławny z W. Ksienią Radomską i tym zakoń-
czył komissją, zostawiając sobie na czas wolniejszy wejście za
klauzurę do zlustrowania inwentarza ruchomości klasztornych.
Tegoż dnia wyjechała W. MXieni Radomska z panną Malewską
do W. Tarczewskiego na trzy tygodnie, za licencyą W. I. X.
Komissarza.
Dnia 11 września t. r. przybył powtórnie W. podpre-
fekt z rana, przejrzał bibliotekę, dalszą zaś lustracyę na dalszy
czas odłożył. Dnia 17 września t. r. przybył W. ks. Dzie-
kan Dużyński z W. Podprefektem po południu, weszli za
klauzurę, na mocy pozwolenia I. W. Pasterza, dla zlustrowa-
nia inwentarza ruchomości klasztornych. Dnia 19' paździer-
nika t. r. powróciła W. MXieni Radomska, która zabawiła
dłużej, za prowokacyą I. W. Pasterza, z którym widziała
się w Skrzyńsku. 1812 roku d. 26 lutego przybył do furty
W. Kruszyński na komissyę do wyśledzenia brakujących
rzeczy kościelnych z klasztoru radomskiego tu przeniesionych,
'm których zupełne zdała tłumaczenie przez pannę Pełczankę
W. Xieni Radomska. Dnia 14 kwietnia t. r. spowiadała
się W. Xieni Radomska przed X. proboszczem (rwardyanem
O. O. Reformatów i z rąk jego wijatyk przyjąwszy tejże
nocy o godzinie 12-ej życia dokonała. Dnia 19 kwietnia t. r.
wykonała professyę panna Błażejowska na Mszy Św. czy-
tanej przez ks. kapelana Lisikiewicza. Tegoż dnia była
exporta ciała Xieni Radomskiej, na której miał exortę X. Ber-
Monografia bistoryczna m. Radomia. cj
— 130 —
nardyn. Następnego dnia odbył się pogrzeb zmarłej Xieni
Radomskiej Anieli Przyłuskiejj po każdym nokturnie była
Msza śpiewana, a po kondukcie miał exortę ks. kapelan.
Po nabożeństwie żałobnem w kościele P. P. Benedyktynsk
O. O. Reformaci zanieśli zmarłą na swych barkach do grobu
na cmentarz sandomierski przy gościhcu opatowskim. W pod-
ziemiach kościoła P. P. Benedyktynek sandomierskich zaczę-
to dopiero chować zmarłe zakonnice od 1830 roku. W paż-
dzierniku 19038 r. klasztor sandomierski został skasowany,
a pozostałe zakonnice w liczbie 6 zostały przeniesione do kla-
sztoru P, P. Benedyktynek w Łomży!).
©" *
1) Ostatnią Ksienią klasztoru sandomierskiego była Zefiryna Ma- |
rynowska, która w pare dni po przybyciu do klasztoru w Łomży:
zmarła tamże w wieku lat 78. |
VII. Kościół i kollegium X. X. Pijarów.
W Polsce szkoły początek swój wzięły przy klasztorach
1 kościołach katedralnych. Pierwsze szkoły katedralne mie-
ściły się w mieszkaniach biskupów, którzy byli pierwszymi
ich nauczycielami; następnie biskupi zdali ten obowiązek na
kanoników, zwanych scholastykami, a ci ostatni dobierali so-
bie do pomocy tak zwanych submagistrów. Szkoły te pier-
wotnie zakładano dla potrzeby duchowieństwa, a następnie
zaczęto otwierać je i dla młodzieży świeckiej. Oprócz szkół
klasztornych i katedralnych były jeszcze szkoły niższe para-
fjalne, po ukończeniu których uczniowie przechodzili do szkół
wyższych katedralnych.
Szkoły dzieliły się na tak zwane: trivia i quadrivia,
w pierwszych wykładano: gramatykę, retorykę i djalektykę,
a w drugich: arytmetykę, geometryę, astrologję i muzykę.
Językiem wykładowym był język łaciński, jednakże w XIV w.
w szkołach miejskich uczono już języków polskiego i nie-
mieckiego. |
W XV wieku przy każdym kościele parafjalnym w Pol:
sce znajdowała się szkoła paratjalna i szpital, utrzymywane
z dziesięcin kościelnych, Nauka początkowo była bezpłatna,
a ubodzy uczniowie otrzymywali nawet bezpłatnie życie lub
chodzili z garnuszkami po obiady do zamożnych ludzi. Po-
nieważ brakowało nauczycieli polaków, nauczycielami było
dużo niemców. Pojmując całe niebezpieczeństwo takiego kie-
Q*
— 182 — K;
runku, grożącego germanizacyą szkół, arcybiskup gnieżnień-
ski Pełka w 1237 r. zalecił proboszczom w całym kraju „aby
ku sławie swych kościołów i służbie Bożej, utrzymywali
z upoważnienia władców kraju szkoły i na to szczególną zwra-
cali uwagę, ażeby do ich kierownictwa nie powoływano żad-
nego niemca, który nie jest na tyle biegłym w języku pol-
skim, aby mógł w nim objaśniać uczniom autorów łacińskich.*
Powyższe rozporządzenie potwierdzone zostało na syno-
dzie łęczyckim pod pastorałem arcybiskupa Jakuba Świnki
w 1285 r. 1 na synodzie kaliskim pod pastorałem arcybiskupa
Jarosława Skotnickiego w 1387 r. W XVI i XVII wieku
szkoła parafjalna radomska mieściła się w domu murowa-
nym!) i utrzymywana była kosztem obywateli i plebana ra-
domskiego, a nauczycielami często bywali wychowańcy aka-
demij krakowskiej i zamojskiej. W XVIII w., według zapisek
X. X. Pijarów, ze szkoły parafjalnej radomskiej wyszli znako-
mici mężowie mianowicie: Stanisław Zaremba—sędzia, Kacper |
Korwin z Cerekwi Kochanowski— podsędek ziemi sandomierskiej;
marszałkowie trybunalscy i posłowie na sejmach, odznaczający
się znajomością prawa; Karol Kazimierz ze Smogorzewa iią-
sowicz—poseł na sejmy, Stanisław i Jan br. Lewińscy, Mar-
cin Szydłowski—prawnicy i adwokaci. Ostatnimi nauczycie-
lami szkoły parafjalnej radomskiej byli: ks. Walenty Gniewisz
officyał i proboszcz radomski i Stanislaw Niewierski”), profes-
sor filozofii i astronomii w akademii zamojskiej, obaj mieli
stopnie doktorskie filozofii i nauk wyzwolonych.
Szkoła parafjalna radomska dostarczała dużo uczni do
akademii krakowskiej.
Grzegorz z Radomia w 139% r. zostaje bakałarzem
w Pradze, w 1398 r. Klemens, w 1403 r. Wacław syn Toma-
1, Obecny wikacjat.
2) Niewieski wydrukował w 1681 r. prognostyk na sześć lat następ-
nych, skutkiem czego stał się powodem przysłowia: „Nie zgadnie pan Nie-
wieski, co myśli Pan Niebieski”,
— 1838 —
sza z Radomia, w 1418 r. Stefan syn Wita, w 1419 r. Bar-
tłomiej syn Pawła, w 1420 r. Mikołaj syn Jana i Wojciech
"Trzaska, w 1421 r. Stanisław syn Marcina, w 1426 r. Mikołaj
syn Andrzeja, w 1428 r. Andrzej syn Jerzego, w 1437 r. Bar-
tłomiej syn Pawła z Radomia został magistrem i dziekanem -
uniwersytetu Jagiellońskiego, w 1445 r. Henryk z Radomia
został magistrem, w 1456 r. Mikołaj z Radomia został baka-
łarzem (laurentus), w 1485 r. Marcin z Radomia—magister so-
tenciarus, w 1468 r. Mikołaj —bakałarz, w 1493 r. Mikołaj —
bakałarz. W 1495 roku Kościeniowie fundując w kościele Św.
Jana w Radomiu kaplicę, zastrzegli by z jej funduszów płaco-
no pewną summę rektorowi i żakom szkoły parafjalnej radom-
skiej. *'W 1518 roku król Zygmunt I przejeżdzając przez Ra-
dom, dał po 6 groszy starszym, a po 3 grosze młodszym ża-
kom radomskim. |
W 1522 roku ks. Feliks z Woli Pawłowskiej pleban no-
wo-radomski wynajął czapnikom .i tkaczom ogród i łąkę za
co mieli obowiązek dawać rektorowi szkoły parafjalnej świece
łojowe, a rektor z żakami obowiązany był śpiewać różne pie-
śni po łacinie. W 15338 i 1536 r. robi -zapisy na rzecz szkoły
parafjalnej ks. Stanisław Konopka, proboszcz z Bukówna,
w celu uzyskania śpiewów żaków podczas nabożeństwa.
W 1565 r. Gabryel Tarło, kasztelan radomski zapisuje
na szkołę 59 grzywien pod warunkiem żeby rektor i żaki
śpiewali „Ojcze nasz* po polsku. W 1573 r. bakałarzuje się
Benedykt syn Jana z Radomia, a w 1577 r. Wojciech i Jan.
W 1631 r. ks. Gniewisz proboszcz radomski, zahypote-
kował 299 złp. z czego 14 złp. precentu mieli pobierać rek-
tor i żaki szkoły paratjalnej. W 1641 rektor SE pobierał
19 złp. a kantor—5 złp.
| W 1747 r. z powodu obecności kollegjum X. X. Pija-
rów proboszcz staro-radomski przestał utrzymywać szkołę pa-
rafjalną. Wa
— 134 —
Za czasów Jana Kazimierza wojny szwedzkie zadały Ra-
domiowi ogromną klęskę, skutkiem czego obywatele nie byli
wstanie utrzymywać nadal szkoły, dopiero na początku pano-
wania Jana III Sobieskiego, niektórzy radomianie, miłujący
nauki, usiłowali przywrócić instytut szkolny.
W tym celu obywatel m. Radomia Jan Lewiński na-
pisał list do ks. Stanisława Branickiego, prowincyała O. O.
Jezuitów, z prośbą a żeby założył w Radomiu szkoły zgro-
madzenia Jezuitów i na ten cel ofiarował kamienicę swoją,
zwaną „Andzielowska* ks. Branicki w odpowiedzi na list
powyższy, wysłał do Radomia ks. Kiernickiego, który po
przybyciu do Radomia, znalazł kamienicę w stanie opłaka-
nym i oświadczył Lewińskiemu, że wobec tego na budowę
kolegjam potrzeba by od 20 do 30 tysięcy żłotych polskich,
a że summy takiej trudno było dostać, przeto projekt do
skutku nie przyszedł. Po upływie kilku lat, przejeżdzający
przez Radom do Góry w dniu 8 grudnia 1680 roku ks. Hie-
ronim Zawadzki ze zgromadzenia X. X. pijarów, odprawiał
w kościele O. 0. Bernardynów Mszę św., dowiedziawszy się
o tem Elżbieta Gąsiorowska żona Józefa Gąsiorowskiego
wójta przy sądach radomskich, poleciła mężowi ażeby zapro-
sił do siebie ks. Zawadzkiego, a jednocześnie zawiadomiła
o tem Lewińskiego, namawiając go aby swą ofiarę zapropo-
nował X. X. Pijarom.
Gąsiorowski, będąc przychylnie usposobiony dla szkół
zgromadzenia X. X. Pijarów, przez swego przyjaciela ks.
Marcina Winiarskiego, kaznodzieję przy kościele Św. Jana
w Radomiu a b. wychowańca warszawskiej szkoły pijarów,
niezwłocznie zaprosił do siebie ks. Zawadzkiego i Lewińskiego
i przedstawił im całą sprawę. Lewiński początkowo wahał
się niechcąc złamać danego Jezuitom słowa, lecz ponieważ
Jezuici przez kilka lat nie dawali żadnej odpowiedzi, zdecy-
dował się ofiarę swoją zaproponować ks. Zawadzkiemu, który
— 180 —
przyrzekłszy przedstawić ofertę swojej władzy, wyjechał do
Góry, a za nim pośpieszyli ks. Winiarski i Gąsiorowski.
Przybywszy do Góry delegaci radomscy zastali tam prowin-
cyała X. X. pijarów ks. Wojciecha Siewierkiewicza, które-
remu oznajmili o ofierze Lewińskiego i w imieniu miasta
prosili o założenie w Radomiu kollegjum pijarskiego. Pro-
wincyał podziękowawszy za proponowaną ofiarę, oświadczył
że na razie niema na założenie kollegjum w Radomiu odpo-
wiedniego funduszu. Wówczas ks. Zawadzki przypomniał
prowincyałowi o sumie zapisanej Pijarom przez ks. Remigjana
Leżyńskiego. Wspomniany ks. Leżyński, kanonik katedry
płockiej i proboszcz w GGiołębiu, zapisał dla zgromadzenia
X. X. Pijarów 30,000 złp. na dobrach Tymienica i Zajączków,
z warunkiem aby założyli sobie w (rołębiu mieszkanie i ob-
jęli nadzór nad tamtejszą kaplicą loretańską, Akt powyższej,
darowizny sporządzony był w 1624 r. przed starostą grodzkim
w Stężycy i przy spisywaniu tego aktu żaden Pijar nie był
obecny '), przeto zapis ów przeszedł w zapomnienie.
Następnie ks. Leżyński zmarł, a następca jego ks. Woj-
ciech Rejmiński, uzyskawszy od ks. Jędrzeja Trzebickiego,.
biskupa krakowskiego, nową erekcyą, na mocy której ple-
banja (rołębiowska wyniesioną została na preporyturę z 6 man-
syonarzami, zaczął się upominać o zapłacenie procentu u Sta-
nisława Witkowskiego kasztelana sandomierskiego, dziedzica.
Tymienicy i Zajączkowa. Kasztelan uciskany sądami i egze-
kucyami, napisał do ks. Weczyrki rektora warszawskiego kol-
legjaum Pijarów, aby się starał o uzyskanie tej summy, jako
należącej się pijarom, i obiecał swą pomoc w tym względzie.
Zachęcony tem ks. Weczyrka, umówiwszy się z ks. Wacła-
wem Opatowskim, prowincyałem zapozwał ks. Rejmińskiego
przed trybunał lubelski. Sprawa toczyła się przez lat kilka-
1) Kollegja Pijarów dopiero w tej epoce zaczęły się zawiązywać
w Polsce.
— 136 —
naście, przechodząc z sądów trybunalskich do duchownych,
aż w końcu przeszła do Rzymu.
Sąd rzymski, zwany „Rota* złożony z 12 sędziów orzekł
że proboszcz gołębiowski, jeżeli tę sprawę dalej popierać ze-
chce. obowiązany będzie zwrócić X. X. Pijarom koszta wy-
noszące 300 dukatów węgierskich i jedynie od sukcessorów
ks. Leżyńskiego miało zależeć ofiarowanie tej summy Pija-
rom. Ms. prowincyał dowiedziawszy się że proboszcz zaprze-
stał myśleć o sporach, odebrawszy wyrok, wysyła w 1680
roku do Radomia ks. Ignacego Krzyżkiewicza z pełnomoenie-
twem do odebrania na rzecz kollegjum kamienicy „Andzie-
lowskiej* a ks. Zawadzkiego z tytułem prokuratora nowej
fundacyi radomskiej.
Ksiądz Zawadzki, przybywszy do Radomia i obej-
rzawszy kamienicę w rynku, przewidywał wiele trudno-
ści i przeszkód do założenia Kollegjum. (Gdy oglądał
kamienicę, niespodziewanie ujrzał przed sobą trzech oby-
wateli; byli to: (Gaspar Korwin Kochanowski — podsędek
ziemi sandomierskiej, Mikołaj Pakosławski — kasztelan poła-
niecki i Świętosław Antoni Pigłowski— cześnik kijowski.
Podsędek Kochanowski z szczeropolską otwartością ode-
zwał się żartobliwie w te słowa: —„Nie odwiedziłeś nas mo-
ści księże, a przecież my to twoi przełożeni jesteśmy. Cała
bowiem okolica zowie mnie (Generallissinus amnium pijaco-
rum, Pakosławskiego—Provincialis, a Pigłowskiego—(ruardia-
nus. My jesteśmy przełożeni pijacorum, wy pijarami się zo-
wiecie, bliskie zatem nazwisk podobieństwo*. — „Dobrze od-
powiedział ks. Zawadzki, Bogu niech będą dzięki, że w tem
mieście znajduję przełożonych moich, nie będę się już trosz-
czył o zaspokojenie potrzeb, przołożeni moi zapewne o nich
pamiętać będą?*
s
NE JES
— „Mógłżeś inaczej sądzić, ja wszystkie wasze będę
zaspakajać potrzeby* odrzekł Kochanowski, i mówiąc to dał
jednocześnie zlecenie do rządcy dóbr Kozinki, aby przysłał
"ks. Zawadzkiemu 100 złp. i wszystkiego tego, czego do ży-
cia potrzebować będzie. Pigłowski i Pakosławski również po-
robili przyrzeczenia.
Kochanowski prócz tego obiecał Pijarom darować kamie-
nicę zwaną „Forestowska* i że na sejmiku opatowskim wysta-
ra się o uwolnienie Pijarów od wszelkich ciężarów publicz-
nych. |
Następnie Jan (Gołuchowski, starosta radomski ofiarował
kilka tysięcy złotych polskich a ks. Walenty Gniewisz offi-
cyał i proboszcz radomski—dom własny i 1000 złp. na rozpo-
częcie budowy kollegjum. Prawie wszyscy obywatele powia-
tu radomskiego nieśli pomoc i wsparcie, ustąpili Pijarom, przy-
padającej na ich powiat soli z kopalni krakowskich i wiele
materjałów.
Mieszkańcy Radomia Adam Usinowski, Jan Staracho-
wicz i Bartłomiej Starachowicz w 1681 r. ofiarowali dwa pla-
ce, a ks. Jan (rąsowski proboszcz szpitalny ofiarował 500 złp.
na kupno domu pomiędzy tymi placami. Stanisław Leżyński, :
synowiec wspomnianego ks. Leżyńskiego, oświadczył ks. Za-
wadzkiemu, iż jego niezmienną wolą jest 30,000 złp. zahypo-
tekowane na Tymienicy i Zajączkowie z procentem od 39 lat
zaległym, ofiarować Pijarom i rzeczywiście w 1682 roku
w grodzie radomskim zrobił akt, na mocy którego pomienio-
na summa przekazaną została Pijarom radomskim. Wydoby-
cie tej summy ułatwili Jan i Bogusław Chodakowscy, posia-
dający Tymienicę i Zajączków, tytułem zastawu w szacunku
50,000 złp., którzy gotowi byli ze swej summy 20,000 złp.
ustąpić Pijarom, byleby pozostałe 30,000 złp. albo natych-
miast im wypłacono albo ulokowano na innych dobrach.
ma
Wobec tego Kochanowski wieś swoją Kozinki, obciążył
summą 30,000 złp. należącą się Chodakowskim, a nadto zapi-
sał Pijarom 30,000 złp. Skutkiem ciągłyeh, bezpodstawnych
skarg ks. prowincyał odwołał ks. Zawadzkiego do Uhełma,
a jego towarzyszów do innych kollegjów. List ten jednak
doszedł do Radomia dopiero po pierwszej niedzieli postn
w 168% roku. : «sy fundacyi tymczasem zmieniły się, Kocha-
nowski bowiem o'.arował kamienicę „Forestowską* i wprowa-
dzenie do niej Pijarów miało nastąpić w drugą niedzielę po-
stu, skutkiem czego list ks. prowincyała nie zdołał wstrzymać
obrzędu.
— 188 -—-
Uwiadomiony o tem ks. prowincyał potwierdził na pro-
kuratora ks. Zawadzkiego, a Kochanowskiemu złożył podzię-
kowanie. Pijarzy osiedli zatem w Radomiu. lecz ani kościo-
ła, ani dostatecznego pomieszczenia nie mieli, fundusze były
szczupłe, tak że zamierzali opuścić Radom. Widząc takie po--
łożenie Kochanowski namawia Jana Zarembę sędziego ziemi
sandomierskiej, Karola Wąsowicza i wielu innych okywateli
do założenia towarzystwa, celem założenia nowej fundacyi ra--
domskiej, lecz towarzystwo to trwało zaledwie kilka miesięcy.
Po śmierci Zaremby, Wąsowicza i Kochanowskiego, Pijarzy
wyrokiem sądu krakowskiego, zmuszeni byli zamiast 30,000 złp.
ulokowanych na Tymienicy i Zajączkowie, poprzestać na
15,000 złp. nadzieja przeto ukończenia fundacyi znikła. Do-
piero w 1684 roku Marcin ze Śmogorzewa Wąsowicz, stolni
zakroczymski, zapisał dla kollegjam 15,000 złp. a w czte
lata później drugie 15,000 złp. Tak więc Marcina Wąsowicz
należy uważać za założyciela kollegjum X. X. Pijarów w Ra-
domiu.
Congregatio scholarum Piarum założonem zostało prze
Św. Józefa Kalasantego w 1622 roku pod nazwą „Ordo
clericorum regularium pauperum Matris Dei scholarum Pia-
— 1839 —
rum'. Papieże Klemens [X i Innocenty XI nadali zgroma-
dzoniu przywileje. Zgromadzenie Pijarów prędko rozszerzyły
się we Włoszech, Austryi, Węgrzech, Czechach i Hiszpanii.
Do Polski Pijarów sprowadził król Władysław IV, a pierw-
sze kollegjum założone zostało w Warszawie przy ulicy Dłu-
giej'). Zgromadzenie X. X. Pijarów w dziejach wychowania
w dawnej Polsce zajmowało zaszczytne miejsce. Pijarzy szli
zawsze za postępem i przyjmowali reformy, jakich wymagały
nowe potrzeby lub kierunek. Chlubns wzmiankę w historyi
wychowania ma też i kollegjum radomskie. Środki materjal-
ne kollegjum radomskiego od 1684 roku zaczęły się stopnio-
wo powiększać a wraz z niemi wzrastała i liczba uczących.
Szkoła Pijarów radomskich składała się z klass: filozofii,
retoryki, piityki, syntaxysu, infimy i parwy.
Kollegjum radomskie utrzymywało się z procentów od
kapitałów, ofiarowanych przez: Kacpra Kochanowskiego, Mar-
cina Wąsowicza, Jana Latalskiego, ks. Jana Owanisiewicza,
Justyny Kiełczewskiej, Zofii (irodzkiej, Antoniego Potkan-
skiego, Brantwickiego, Żbikowskiego, Michała Dunina Brze-
zihskiego, Michała Świdzińskiego, Jędrzeja Rafałowicza i Sta-
nisława Sobieszczańskiego. Wrazie zaległych procentów —Pi-
jarzy trzymali w zastawie wsie: Oblas, Czarną, Radzanów, Prędoci-
nek i inne. Oprócz tego kollegjum utrzymywało się z docho-
dów z domów, należących do kollegjum i dwóch wsi Kaptura
Janiszewa. Wieś Kaptur początkowo była własnością Marcina.
Żaka, będącego na dworze króla Zygmunta III.
Pierwotnie Marcin Żak przeznaczył Kaptur na utrzyma-
nie altarzysty przy kościele P. P. Brygidek w Warszawie,
lecz król Jan III Sobieski fundacyę tę przeniósł na kolla-
gjum radomskie i darował Kaptnr Pijarom radomskim z obo-
1) Obecny sobór prawosławny Św. Trójcy.
'zawdzięczenia. Stanisław-- oświecał cały naród i kruszył za
który w ordynacyach swoich z 1758 r. przepisał dla ZePOmaDZELIA sposób
uczenia. |
==.-.1406 ać
wiązkiem odprawiania co tydzień dwóch mszy, jednej za po-
myślność państwa, a drugiej za spokój duszy Marcina Żaka.
Wieś zaś Janiszew w 1780 roku nabył od Kazimierza
Wężyka Radzkiego, łowczego wiślickiego, rektor szkoły Pija |
rów radomskich ks, Nepomucen Źwan. Kollegjam radomskie
początkowo składało się z kilku połączonych z sobą kamienie
i z drewnianego kościołka, dopiero w 1737 roku ks. Antoni
Komarski!), zostawszy rektorem szkół radomskhich wzniósł now
gmachy i rozpoczął budowę murowanego kościoła. Wogólę
braciom Konarskim zgromadzenie X. X. Pijarów ma dużo do
dawnione przesądy; Ignacy—wzniósł wspaniałe budowle w Opo
lu, Antoni zaś przed rokiem 1/56—ukończył budowę kollegju
radomskiego, podniósł gmach na piętro, urządził wewnąt
i zbudował murowane PESZORENIUJG reszta zaś kościoła pozo
stała drewniana.
W 177% roku wizytował kollegjum radomskie ks. H
ggon hr. Stumberg-Kołłontaj, Kanonik Katedralny Krakows
Kołłontaj egzaminował każdą klassę osobno i chwalił postęp
uczniów w naukach. Następcą ks. rektora Konarskiego b
ks. Florentyn Potkański, który zabudował kilka placó
i wystawił konwikt. Fronton Kollegjum, ozdobiony czterem
filarami, zbudowany został pomiędzy i8i8 a 1820 rokie
staraniem rektora ks. Kamienowskiego”). W dalszym cią
rektorów Kollegjum radomskiego wspierali:
Ks. Konstanty Felicyan Szaniawski, biskup Kujawski
książe Jerzy Lubomirski, podkomorzy W. Koronny; Jan Prze
bendowski, podskarbi W. Koronny; Konstanty Popiel, cho-
rąży w. p.; Rybiński, wojewoda chełmiński; Zygmunt M yst-
1) Ks. Antoni Konarski był bratem ks. Skakiaława Konarskiego,
2) Zachował się w pierwotnym stanie do obecnej chwili.
=> JĄf =
kowski, Stefan Tymiński, Maxymiljan Ossoliński, podskarbi
W. Koronny (ofiarował 20,000 złp.) ks, Ambroży Wąsowicz,
prowincyał X. X. Pijarów; Wojciech . Słomka, ks* Ignacy
Konarski, pijar; Szaniawska, podstolina W. Koronna; Józef
Potkański, kasztelan radomski; wojsko polskie (ofiarowało
4,000 złp.) Maryanna Potkańska—zapisała z summy posagowej
10,000 złp., wreszcie Tarłowa, Kasztelanowa lubelska dała
ks. rektorowi Potkańskiemu gotowizną—30,000 złp.
W 1782 roku wizytator ks. Frańciszek Kolendowicz.
zastał w Kollegjum radomskiem rektora, prefekta, trzech na-
uczycieli, 174 uczni, muzeum, bibliotekę i konwikt, a w 1783 r.
wizytator ks. Szczepan Hołowczyc!) zastał już 378 uczni.
Jeszcze przed rokiem 1790 Pijarzy ulokowali na dobrach.
Potyczy summę 95,958 złp. lecz skutkiem podziału Polski,
procent od tej summy przestał być wypłacany. Przyznane:
Pijarom budynki, place i zabezpieczone fundusze, z których
utrzymywało się kollegjum radomskie w 1794 i w 17950 roku,
skutkiem zaburzeń w kraju poniosły znaczny uszczerbek.
Z pryejściem Radomia w 1795 roku pod rząd austryacki,
szkoła pijarska otrzymała tytuł gimnazjum, lecz w tym czasie
nie stanęła żadna nowa budowla, nie przybył żaden nowy
dochód, a w 1797 roku gmach szkolny zajęty nawet został
na potrzeby administracyi i liczba uczni stopniowo zmniej-.
szała się,
W 1812 roku Michał Dołęga zabezpieczył na swych
dobrach Sworzyce i Machory corocznie 1,000 złp. na utrzy-
manie dwóch uczniów ubogich i darował szkole znaczną biblio-
tekę. W 1814 roku rektorem szkoły był ks. Tadeusz (Gacki.
Po przyłączeniu Radomia do Wielkiego Księstwa War-
szawskiego, szkoła radomska zamienioną została na departa-
mentową okręgową, składającą się z trzech Kklass starszych.
i elementarnej.
*:) Późniejszy prymas arcybiskup warszawski od 1819—1823 r.
—- 142 —
W 1815 roku major w. polskich Wincenty Zacharewicz
zabezpieczył na dobrach Ninków dla dwóch studantów w na-
„.grodę sprawowania i pilności w naukach rocznie po 100 zip.
W 1816 roku gmach szkolny został zwrócony i nauki szły
swoim trybem; tegoż roku szkoła radomska zamienioną zosta-
ła na szkołę wojewódzką sześcioklasówą pod zarządem X. A.
Pijarów i liczba uczniów znów zaczęła się powiększać. I tak
w 1819 roku szkoła liczyła — 100 uczni, w 1821 r. — 23%,
a w 1823 r. 325 uczni. W 1824 roku wyszło w Warszawie
wydawnictwo pod tytułem „Na popis publiczny uczniów szkoły
wojewódzkiej X. X, Pijarów w Radomiu, mający się odbyć
w kaplicy szkolnej dnia 26, ż7 28 lipca Przeświętną publi-
«czność zaprasza X. Antoni Wclicki Rektor.
W wydawnictwie tym pomieszczoną była historya
szkoły X. X. Pijarów w Radomiu od 1642 roku. —W 1826 r.
za rektora szkoły ks. Antoniego Wolickiego poświęcono nowo
wybudowany kościół Kollegjum. W 1827 r. skład nauczy-
cielski Kollegjum radomskiego był następujący:
Rektor—ks. Kazimierz Kłaczyński, prefekt—ks. Cyryak
Dzikowski. nauczyciele: ks. Paweł Gruszczycki, ks. Adolf
Wróblewski, ks. Juljan Bucelski, ks. Aleksander Pułaski,
ks. Lucjan Zaczyński, kleryk Tomasz Jasiński, Stanisław
Husarzewski, zastępcy nauczycieli: Antoni Gawlikowski,
Piotr$y Lazzarini i Franciszek Aubertin. Biblioteka szkolna
zostająca pod dozorem ks. Gruszczyńskiego, obejmowała około
1500 dzieł, wzorów rysunkowych było 410, narzędzi mate-
matycznych i fizycznych —281, a gabinet mineralogiczny zawie-
rał 1150 okazów.
Szkoła wojewódzka istniała do 1881 roku, w którym
to roku wszystkie szkoły z rozporządzenia rządu zostały
zamknięte. | |
W 1838 roku na zasadzie Najwyżej zatwierdzonej usta-
wy gimnazjalnej, szkoła wojewódzka przekształciła się na
— 148 —
gimnazjum wojewódzkie i wyszła z pod zarządu X. X. Pija-
rów, od których gmach wydzierżawił rząd.
Według ustawy 1883 roku gimnazjum składało się
z 8 klass; w czterech niższych klassach wykładane były też
same nauki, co i w szkołach obwodowych mianowicie: religja,
i moralność, języki: rossyjsski, polski, łaciński (ze stylistyką)
arytmetyka, geometrja, geografja, historja (rossyjska, polska
i powszechna) kalligrafja i rysunki; w V-ej klassie też same
przedmioty, dopiero poczynając od klassy VlI-ej kurs gimna-
zjalny dzielił stę na wydziały: filologiczny i techniczny.
Na wydziale filologicznym wykładane były: religja i moral-
ność, ćwiczenia stylowe i literackie w językach rossyjskim
j polskim, logika, retoryka, poezja, objaśnienia pisarzów klas-
sycznych, ćwiczenia stylowe w języku łacińskim, języki:
grecki, trancuski, niemiecki, matematyka, historja i statysty-
ka. Na wydziale technicznym: religja i moralność: języki:
rossyjski, polski, niemiecki, arytmetyka, algebra, geometrya
wykreślna, solidometrya, buchalterja, geodezja, kosmografja,
mechanika, budowanie maszyn, sporządzanie modeli, fizyka,
chemja, nauki przyrodzone, technologja, rolnictwo, nauka
prawa (pojęcie o procedurach karnej, cywilnej i handlowej).
Ustawa 1833 r. mianowała do wykładów: Dyrektora, inspek-
tora, katechetę i 15 nauczycieli nauk i sztuk. Nauczyciele:
religii, nauk historycznych, matematycznych, języków staro-
żytnych, literatury rossyjskiej i polskiej — nazywali się star-
szymi; nauczycielie zaś: geografii, gramatyki, i języków no-
wożytnych — młodszymi. Pensye roczne były następujące:
Dyrektor pobierał 7,000 złp. (1050 rb.) inspektor — 4500 złp.
(675 rb.) katecheta—3,000 złp. (450 rb.) nauczyciel języka
rossyjskiego — 5,000 złp. (050 rb.) trzech nauczycieli po
4,000 zlp. (600 rb.) trzech po 3,400 złp. (510 rb.) jeden
nauczyciel-—-3000 złp. (450 rb.) dwóch po 2,400 złp. (360 rb.),
dwóch po 2000 złp. (300 rb.) i trzech po 1800 złp. (270 rb.).
-- 144 —
Otwarcie gimnazjum nastąpiło dnia 25 pazdziernika 1833 r.
W wigilję tej uroczystości t. j. 24 pażdziernika w dzień Św.
Jana Kantego odbyła się spowiedź uczniów, na drugi dzień
nauczyciele i uczniowie byli obecni na nabożeństwie, a na-
stępnie w sali bibliotecznej odbył się uroczysty akt otwarcia
nowej uczelni.
Na akcie obecni byli: prezes kommissyi województwa
sandomierskiego Henryk Deboli, naczelnik wojenny woje-
wództwa sandomierskiego jenerał major Buschen, wyżsi urzęd-
dnicy i liczna publiczność. Prezes komissyi wojewódzkiej
t dyrektor gimnazjum wygłosili mowy.
Początkowo otwarto tylko sześć klass dla 140 uczni.
Pierwszym dyrektorem gimnazjum 0ył Witalis Witkowski,
władzy jego jednocześnie podlegały szkoły obwodowe w San-
domierzu i Wąchocku, oraz wszystkie szkoły elementarne
l prywatne w województwie sandomierskiem. Według usta-
wy 1888 roku ciąło nauczycielskie gimnazjum radomskiego
miało się składać z 18 osób, jednakże po otwarciu kompletu
nie było, była zaledwie połowa, a nominacya nowych nau-
czycieli postępowała bardzo powoli.
Pierwszy komplet nauczycieli był następujący: dyrektor
Witalis Witkowski, inspektor Łukasz Żychowiez, (majster
nauk wyzwolonych) Katecheta—ks. Wojciech Bucelski (ma-
gister Św. teologii) starsi nauczyciele: Jan Kacprowski
—-(fizyka i chemja, . Andrzej Sztochel—język polski, Wojciech
Chęciewski—filologja; młodsi nauczyciele: Walenty Staniszew-
ski—historja i geografja, Stanisław Husarzewski—-języki fran-
cuzki i niemiecki, Józef Żegliński—matematyka'i Jerzy Pod-
bielski--kalierafja i rysuaki. W 1884 r. grono nauczycieli
zostało skompletowane, albowiem w tym roku mianowani zo-
stali: Alfons Wołowski (magister prawa) nauczycielem nauki
— 145 —
prawa, Frańciszek Kulikowski—języka polskiego i łacińskiego,
Alexy Markow—starszym nauczycielem jęz. rossyjskiego, . Dy-
mitr Kołpikow—młodszym nauczycielem tegoż języka, Win-
centy Wrześniowski, — matematyki, i nauk przyrodzonych,
Józef Bełza—filologii i Feliks Litwiński -jęz. polskiego i ła-
cińskiego. |
Wizytator szkół Radomiński, zwiedzając w listopadzie
18338 roku .gimnazjum radomskie, w księdze wizytacyjnej
wyraził uznanie dla kierunku i gorliwości działań zwierzchni-
ków i nauczycieli, w słowach następujących: „zakład naukowy
znajduje się na dobrej drodze, którą mu wytknęła troskliwość
władzy. Biorąc pod uwagę kierunek i staranność dyrektora
gimnazjum, inspektora oraz solidarne współ działanie wszyst-
kich nauczycieli, spodziewać się można że gimnazjum radom-
skie odpowie w zupełności zamiarom wielkodusznego rządu.
„W roku szkolnym 1838*/, na 195 uczni promowano do klass
wyższych 186 a z nich 39 nagrodzono. W 188*/, roku wpro-
wadzono dodatkowe lekcye języka niemieckiego. Od roku
'1835 do 1848 gimnazjum w Radomiu wydawało tak zwane
„Akta uroczyste zakończenia kursu rocznego nauk*.—W 1835/, r.
na każdą klassę wyznaczono tygodniowo 32 lekcye.—W 18836/, r.
otwarto klassę VII i mianowano nauczyciela śpiewu z pensyą
roczną 600 złp.
Tegoż roku nastąpiła pierwsza emissja abitarjentów czyli
uczni, kończących kurs gimnazjalny z patentem. Pierwsze
patenta w gimnazjum radomskiem otrzymali następujący ucz-
niowie: Bucelski Tomasz, Domaszewski Edward, Kosieki Lu-
cjan, Lewkowicz Józef, Szyszkowski Ignacy, Urbański Tymo--
teusz i Włocki Józef.
Na popisie nauczyciel Kołpikow miał mowę w języku
rossyjskim „o przewadze smaku nad innemi zdolnościami
duszy*, a gubernator Deboli zwrócił się z krótką przemową
do uczni kończących gimnazjum.
Monografia bistoryczna m. Radomia. 10
— 146 —
Następnie uczniowie czytali wypracowania w językach:
polskim, rossyjskim, łacińskim i francuzkim; na 297 uczni
promowano—161, nagrodzono 68.
Tegoż roku mianowano nauczyciela religii ewangielickiej
pastora Juljaną Krausego z pensyą 300 złp. —Po przekształ-
ceniu województwa w 1836 roku na gubernją radomską, szkoła
otrzymała nazwę gimnazjum gubernialnego radomskiego.
W 1837 roku podwojono wykłady języka rossyjskiego
i francuskiego, skrócono natomiast wykład logiki z trzech
godzin do jednej tygodniowo i mianowano nauczycielem re-
ligii prawosłąwnej protojereja Ignacego Klimowicza z pensyą
85 rb. rocznie.
Na akcie uroczystym w 1837/, r. następujący uczniowie
odczytali wypracowania: z klassy VI Tytus Chałubiński—
„wschód księżyca” i Ludwik Wolski „Tylko człowiek cnotli-
wy bywa szczęśliwy* a uczeń klassy VII Juljan Malczewski,
w imieniu uczącej się młodzieży, wygłosił mowę dziękczynną.
W 1837 roku jeneralny wizytator szkół Hlebowicz, zwiedza-
jąc gimnazjum radomskie, uznał stan takowego nie odpowia
dający wymaganiom, skutkiem czego dyrektor Witkowski
w listopadzie został uwolniony, a na jego miejsce 1 grudnia
t. r. mianowany Karol Harald Wyżycki sztabs-rotmistrz
gwardyi huzarów. (C'eremonja objęcia posady przez nowego
dyrektora odbyła się d. 1 grudnia 1837 roku — w sposób
następujący.
O godzinie 10-ej rano Wyżycki składał przysięgę w sali
Rządu (iub. Radomskiego, w obecności Gubernatora Cywilne-
go Debolego, urzędników, inspektora gimnazjum i niektórych
nauczycieli; następnie gubernator z dyrektorem udawszy się do
gimnazjum, gdzie byli zebrani wszyscy nauczyciele i ucznio-
wie, wręczył Wyżyckiemu w ich obecności, nominacyę
= 14 =
JKomissyi Rządowej na posadę dyrektora gimnazjum. Nowy
dyrektor był to człowiek wykształcony, energiczny, z arty-
stycznemi skłonnościami, jednakże nie przygotowany ani
teoretycznie ani praktycznie do tej posady.
Na tem miejscu słusznie należy się kilka słów uznania
pierwszemu nauczycielowi języka rossyjskiego w gimnazjum
radomskiem. Alexy Markow pochodził z gubernii połtawskiej,
ukończywszy uniwersytet charkowski, mianowany został na-
uczycielem nauk historycznych w gimnazjum tauryckiem,
następnie na własne żądanie przeniesiony na urzędowanie do
Królestwa Polskiego, dnia 9 kwietnia 1834 roku mianowany
został starszym nauczycielem języka rossyjskiego w gimna-
zjum radomskiem z pensyą roczną 750 rubli i posadę tę zaj-
mował de samej śmierci t. j. do dnia 21 stycznia 1860 r.
Markow był człowiek uczciwy, pracowity, srogi lecz
sprawiedliwy, posiadał wszystkie warunki sumiennego i uczci-
wego pedagoga, cieszył się ogólną sympatją władzy i uczni,
a za czasów dyrektora. Witkowskiego delegowany bywał
na rewizyą szkół obwodowych. Na cmentarzu prawosławnym
w Radomiu wdzięczni uczniowie i koledzy wystawili mu
pomnik z napisem w języku polskim W 1838 roku historję,
geografję i statystykę Rossyi i Polski wykładano w języku
rossyjskim, a w roku następnym zwiększono liczbę godzin
tygodniowo z 292 na 300.—W 1840 roku, gdy ustanowiono
"Okręg Naukowy Warszawski, Minister Oświaty hr. Uwarow
pisał do Kuratora Okręgu Warszawskiego gen. majora Oku-
niewa „że wolą Najjaśniejszego Pana jest, aby zakłady na-
ukowe Królestwa Polskiego zostały zupełnie zrównane z 'za-
kładami Cesarstwa*. Wówczas wydziały techniczne przy
gimnazjach zostały zniesione, a natomiast w Warszawie otwo-
rzono gimnazjum realne. Podług ustawy z 18 O roku gimna-
zjum radomskie obejmowało 7 klass i wykładane były na-
10%
=. (M8 «4
stępujące przedmioty: religja, historya Św., historja kościelna,
język i literatura rossyjski i polski, języki: łaciński, grecki,
niemiecki, francuzki, logika, matematyka, geografja, historja,
statystyka, fizyka, kalligratja, rysunki i gimnastyka. Przyby-
ło trzech nauczycieli: Alexander Artychiewicz, Bonawentura
Bekanowski i Konstanty Rewolińnski. W latach 1841—1844
otworzono oddziały równoległe w klassach I, II, III i IV-ej
i przybyło dwóch nauczycieli. W 184*/, roku godzinę łaciny
zamieniono na wykład kosmografii i postanowiono obowiązu-
jącem uczęszczanie na jeden z języków nowożytnych.
W 184*/, roku otworzono oddział równoległy w klassie
VI-ej, podwyższono pensyę nauczycielowi religii ewangelickiej
do 500 złp, a następnie z rozporządzenia Ministerjum Oświaty
otworzono przy gimnazjum radomskiem szkołę realną powia-
tową 4 klassową i corocznie otwierano jednę klassę, kassując
oddziały równoległe.
W 1847/8 r. zwiększono liczbę godzin języka rossyjskie-
go do 48 tygodniowo, a w następnym roku zatwierdzono no-
we etaty nauczycieli w okręgu warszawskim. W 1849/50 r.
otwarto wszystkie cztery klassy szkoły realnej. Z Najwyż-
szego rozporządzenia tytułem próby w 1851/2 r. klassy wyż-
sze podzielono na dwa wydziały, mianowicie na wydział z wy-
kładem jężyków starożytnych dla pragnących wstąpić do uni-
wersytetu i na wydział z wykładem nauki prawa, dla pragną-
cych wstąpić odrazu do służby rządowej. Wykład języków
nowożytnych stał się obowiązującym, a nauczycielom tych ję-
zyków podwyższono pensyę do 400 rb. rocznie. Tegoż roku
mianowano dwóch nauczycieli nayki prawa z pensyą po 300 rb.
rocznie, mianowicie Ludwika Jałowieckiego, adjunkta Rządu
Gruber. Radomskiego, kandydata praw uniwersytetu petersburg-
skiego i Juljana Niemirycza, pomocnika adjunkta, rzeczywi-
stego studenta.
aa JJĄO
W 1853 roku język grecki przestał być obowiązującym,
liczbę godzin z 12 zmniejszono do 8, a natomiast: wprowadzo-
no 4 godziny nauk przyrodzonych.
W 1857 r. tytułem próby od klassy V-ej wprowadzono po-
dwójny kurs: historyczno-filologiczny i fizyko-matematyczny,
przyczem dla tych co mieli zamiar poświęcić się medycynie
i stanowi duchownemu, na wydziale fizyko-matematycznym,
dodatkowo wykładano dwa razy tygodniowo język łaciński, —
wreszcie : otworzono specyalną klassę VIII z nauką prawa
(24 godzin tygodniowo).
W 1862 roku Najwyżej zatwierdzoną została ustawa o wy-
kształceniu publicznem w Królestwie Polskiem. .Według po-
wyższej ustawy dyrektorowie gimnazjum—mianowani zostali
rektorami, posady inspektorów zniesiono, a na ich miejsce
ustanowiono prefektów!). Po wprowadzeniu ustawy 1862 roku
szkoła powiatowa realna przeniesioną została do miasta Koń-
skich, z nazwą szkoły powiatowej specjalnej. W gimnazjum
radomskiem zamiast dwóch nauczycieli języka rossyjskiego,
pozostał jeden”), liczbę godzin tegoż języka zmniejszono do 14,
historyę Rossyi złączono z historyą powszechną, w dwóch niż-
szych klassach zaprowadzono wykład języka rossyjskiego
w języku polskim, języki nowożytne wykluczono z czterech
klass niższych, a w trzech wyższych stały się nie obowią-
zujące.
Gimnazjum w tej epoce składało się z / klass i wykła-
dano przedmioty następujące: religja, języki: rossyjski, pol-
ski, łaciński, francuzki, niemiecki i grecki (ostatni dopiero
od kl. IV-ej) arytmetyka, algebra, geometryn (wykreślna
i analityczna) trygonometrja, fizyku, mechanika, kosmografja,
jogika, geografja, historja powszechna Rossyi i Polski, kalli-
1) Pierwszym prefektem w gim. radomskiem był Jan Malanowicz.
2) Piotr Zemczużyn.
— 150 —
grafja i rysunki. Skład nauczycieli w 1868 roku był nastę-
pujący: rektor—Żuchowski Felix, prefekt—Malanowicz Jan,
katecheci: ks. Grzybowski Jan, protojerej Klimowicz Ignacy,
pastor Wistehube Otto, nauczyciele: Tryczyński Ignacy, Le-
wicki Karol, Brusendorff August, Żemczużyn Piotr, Alexan-
drowicz Włodzimierz, Rydzewski Karol, Wilczkowski Feliks
' Poniński Józef, Rogujski Józef, Walicki Jan (jęz. franc.),
Kuhn Karol (jęz. niem.), Karmański Ignacy, Lazzarini Gu-
staw. Sekretarz gimnazjum—Tódwen Napoleon. |
Na zasadzie Najwyższego Ukazu 1864 roku Królestwo |
Polskie podzielono na dziesięć Dyrekcyi Naukowysh; naczel-
nikom tych dyrekcyi podległe były wszystkie rządowe i pry--
watne zakłady naukowe. W Radomiu pierwszym naczelni-
kiem dyrekcyi naukowej był Tymoteusz Pristiuk, który objął
posadę od dnia 5 lutego 1865 roku!) W 1664 roku zgroma-
dzenie X. X. Pijarów w Radomiu zostało zniesione, a gmach
szkolny przeszedł na własność rządu. W dzień kassacyi było
tylko trzech X. X. Pijarów: rektor Wątrowski i księża Pa-
włowicz i Służewski. W 1866 roku biblioteka X. X. Pijarów,
z rozporządzenia rządu, została spisaną przez specjalną komis-
sję do której należeli: ks. Jan Kloczkowski —proboszcz jedliń-
ski, ks, Jan Służewski-—pijar, ks, Jan Grzybowski— prefekt
gimnazjum, Skupiewski Juljan—inspektor gimnazjum?) Skrze-
tuski i Rydzewski—nauczyciele gimnazjum oraz Dobrzycki—
inspektor policyi radomskiej. Książki zostały zabrane do bi-
blioteki seminaryjskiej w Sandomierzu, a tylko pewną część
wcielono do biblioteki gimnazjalnej. W dniu 15 maja 186% r.
skasowano Komissyę Rządową Wyznań i Oświecenia Publicz-,
1) W dalszem ciągu naczelnikami dyrekcyi naukowej radomskiej
byli: Retczyc (1869—1870), Woroncow-Weljaminow '1870—1872), Lebiedin- |
cew (1872—1880), Kopyłow (1880—1883), Dobrowolskij (1883—1887), Weli-
kanow '1887—1893:, Stefanowicz (1893—1900 , Stefani (1900—1901), a oq
1901 r. do obecnej chwili Stankiewicz.
2) W 1864 r. posady rektorów zamieniono na inspektorów, a prefek-
tów na pomocników inspektora.
—- IDL —
nego i ustanowiono Warszawski Okręg Naukowy!). Od roku
1868 zaczęto stopniowo wprowadzać w gimnazjum wykład
przedmiotów w języku rossyjskim, a od roku 1869/70 wykład
wszystkich przedmiotów, za wyjątkiem religii katolickiej
i ewangelickiej, był juź w języku rossyjskim.
W 1883/4 r. obchodzono uroczyście piędziesięcioletni ju-
bileusz istnienia gimnazjum radomskiego. Na akcie uroczy-
czystym, urządzonym z tego powodu, dyrektor gimnazjum
Włodzimierz Smorodinow—odczytał opracowany przez siebie
rys historyczny o stanie gimnazjum radomskiego za przeciąg
lat 1833/4—1883/4. Skład ciała nauczycielskiego w roku ju-
bileuszowym 1883/4 był następujący: dyrektor—Smorodinow
Włodzimierz, inspektor—Majsner Jakób, katecheci: protojerej
Safronow, ks. kan. Urbański Józef, ks. Grajewski Marceli (ma-
gister św. teologii), pastor Wistehube Otto, nauczyciele: Al--
tawicki Hilary, Kontkiewicz Józef, Brusendorff August, Pió-
rek Paweł, Budjański Michał, Michałowski Antoni, Zdzie-
chowski Tadeusz, Malanowicz Jan, Wierciński Jan, Łada Jan,
Świdwiński Zygmunt, Pinko Hipolit, Jarzyński Prosper, (a-
jewski Józef, Srieteński Dymitr, Włodarski Włodzimierz, Ku-
czalski Władysław, Hohendorff August i Rybacki Józef, se-
kretarz gimnazjum Horodyski Adam, lekarz—dr. Suligowski
Felicjan. |
Dyrektorami gimnazjum radomskiego od 1833 roku byli
kolejno: Witkowski Witalis (1833—1837), Wyżycki Karol
(1837—1861), Żochowski Józef (1861—1862), Żochowski Fe-
liks (1862—1864), Skupiewski Juljan (1864 — 1867), Choroszew-
ski Włodzimierz (1867—1873), Markianowicz Bazyli (1873—
1883), SŚmorodinow Włodzimierz (1883—1903) zaś od 1 wrze-
śnia 1903 r. dyrektorem jest Homierow. |Inspektorowie: Ży-
') Pierwszym kuratorem Okręgu Warszawskiego był Teodor Witte
(1867—1879 , następnie: Alexander Apuchtin (1879—1897, Ligin, Zenger,
a obecnie Szwarc.
— 152 —
chowicz Łukasz, Ostrowski Franciszek, Wojsław (Grzegorz,
Brunelli Alfons, Żuchowski Józef, Wiśniewski Seweryn, Ma-
lanowicz Jan, ks. Grzybowski Jan, Rydzewski Karol, Grodlew-
ski Piotr, Smorodinow Włodzimierz, Mejsner Jakób, Mikie-
szyn, Stefanowicz, Aleksiejewicz Antoni, obecnie 'Gejsłer A le-
xander.
Katecheci religii rzymsko-katolickiej: księża Bucelski
Wojciech, Sawicki Franciszek, Grzybowski Jan, Łukasiewicz
Michał, Słapczyński Michał, Jastrzębiowski Roman, Urbański
Józet, obecnie Grajewski Marceli.
Katecheci religii prawosławnej od 18387 roku: protojereje:
Klimowicz Ignacy, Arbukin Jan, Norycentow Tichon, Boru-
ckij Jan, Greczko Wiktor, Sośniakow Mikołaj, Iwanowskij,
Tatarow, Safronow, Cybik Wierszynskij.
Katecheci religii ewangielickiej od 1835 r. pastorowie:
Krause Juljan, Sztockman Jan, Wistehube Otto.
Liczba uczni w gimnazjum radomskiem bywała rozmaita
1 tak gdy w 183838 roku liczono 197 uczni, po latach jedyna-
stu było 537, następnie liczba ta zmniejsza się i w 1848 r.
dochodzi do 152, potem znów wzrasta i w 1863 r. gimnazjum
liczy—402 uczni, następnie liczba ta stopniowo spada i w 1874
roku dochodzi do 255—odtąd szybko wzrasta dochodząc
w 1888 r. do 631—obecnie t. j. w 1903 r.—-52.
Środki materjalne na utrzymanie gimnazjum były nastę-
pujące: w 1833 r.—8,8356 rb., w 1840 r.—8,095 rb., w 1857 r.—
12,835 rb... w 1862 r.—10,/25 rb., w 1866 r.—18,250 rb,
w 1871 r.—18,950 rb, w 1883 r.—41,382 rb., w 1889 r.—
81,960 rb., w 1903 r.—65,098 rb.
Od 18383 do 1883 r. otrzymało w gimnazjum radomskiem
patenta dojrzałości 845 uczni, a od 1883 do 1903 r. 492.
AE | |- uatie R. Mio OLEK ENO EEE ROE IE 5 EAZA a ZA = RE PEGAZA A EA 00 W Z z z m
— 158 —
Z pośród wybitniejszych uczni, którzy ukończyli kolle-
gjum X. X. Pijarów lub też późniejsze gimnazjum radomskie
wiadomi są: Wysocki Samuel--sławny kaznodzieja (ur. 1706 r,
zm. 1771 r.), Osiński Alojzy (ur. 1740 r. zm. 1839 r.) biskup
sufragan łucki, znakomity bibliograf i mówca, Osiński Lud-
wik—poeta i mówca (ur. 1775 r. zm. 1838), Pisulewski Szy-
mon— botanik (ur. 1808 r. zm. 1859 r.), Majewski Wincen-
ty — znakomity prawnik (ur. 1806 r.), Raciborski Adam—
doktór medycyny (ur. 1809 r.), Szpaderski Józef -— profesor
akademii duchownej (ur. 1816 r.), Wolski Ludwik —- profe-
sor statystyki w Marymoncie (ur. 1819 r.), Chałubiński Ty-
tus— doktór medycyny (ur. 1820 r.), Ledóchowski Mieczy-
sław —kardynał (ur. 1823 r. zm. 1902 r.), Alfons Rzeszotar-
ski—inżynier profesor metalurgii w instytucie politechnicznem
w Petersburgu (ur. 1847 r. zm. 1904 r.).
Przy gimnazjum radomskiem są następujące stypendja:
dwa z zapisu Michała Dołęgi, dwa z zapisu Jana Zacharewi-
cza i po jednym z zapisów: Józefa Tęsiorowskiego, Apolina-
rego Kątskiego, Mikołaja Petrowa, Felicyi Jagielskiej, zakonu
Cystersów, ks. kan. Józefa Urbańskiego i urzędników Radom-
skiej Izby Skarbowej.
Kościołek po-pijarski istniał przy gimnazjum do 1878 r,,
w którym z Woli Najwyższej w sierpniu został skasowany
i zamieniony na salę aktową—ołtarze i aparata kościelne zo-
stały oddane do dyspozycyi biskupa Sandomierskiego i roz-
dane do różnych kościołów. W kościołku były trzy ołtarze.
W wielkim ołtarzu—Pan Jezus Ukrzyżowany, w lewym bocz-
nym Św. Józef Kałasanty, a w prawym Matka Boska Łas-
kawa. Kościołkiem tym zarządzał X. Pijar Służewski do
1866 roku, w którym to roku kościół oddano na użytek gim-
nazjum, a ks. Służewskiego przeznaczono na wikarjusza do
Fary w Radomiu.
R GŁ. 4
Obecny skład ciała nauczycielskiego jest następujący:
dyrektor Homierow, inspektor Gejsler, katecheci: Wierszyn-
skij i ks, Grajewski, nauczyciele: Gackiewicz, Świdwiński, Ja-
rzyński, Michałowski, Lipski, Lektorskij, Bobejko, Piórek,
Araszkiewicz, Bobejko, Karpenko, Żerebcow, Nougared, Bog-
danowskij, Grigorjew, Fiedosiejew, Krimberg, Pyrskij, Petrow-
skij, Rybacki, nauczycielki: Czujkowa, Myszkowska, Żemcza-
żyn, lekarz—dr. Drewnowski.
© +
VIII. Cerkiew prawosławna.
+41 pe——— - ——
Historja parafii prawosławnej radomskiej jest następu-
jąca. W pierwszej połowie XVIII stulecia kilka rodzin grec-
kich z Macedonii, chroniąc się przed prześladowaniem turec-
kiem. przybyło do m. Opatowa (w gubernii radomskiej!) gdzie
osiedlii się jako kupcy handlujący winem. Ponieważ w ów-
czesnych czasach, jako dyssydentom, nie było im wolno jaw-
nie odprawiać nabożeństwa według starego obrządku, spro-
- wadzili sobie przeto do Opatowa duchownego swego wyzna-
nia i utrzymywali go w charakterze subiekta w handlu win-
nym. Duchowny ten odprawiał potajemnie w piwnicy na-.
bożeństwo i spełniał wszelkie obrządki religijne. Z "biegiem
. czasu, skutkiem starań missyi rossyjskiej w Warszawie, grecy
otrzymali pozwolenie zakładania w Królestwie Polskiem świą--
tyńh swego wyznania w mieszkaniach prywatnych. Pierwsza.
świątynia założoną została w Opatowie w 1/78 roku w domu
drewnianym?).
Założycielami byli dwaj bracia Saul i Michał, kupiwszy
za własne pieniądze dom wspomniany. Świątynię pod wezwa--
. niem Św. Jerzego . poświęcił duchowny wyznania greckiego-
jeromonach Daniił, a proboszczami parafii opatowskiej począt--
kowo bywali Grecy, pochodzący z Węgier.
1) Dawnem województwie sandomierskiem.
*, Dom ten egzystuje do obecnej chwili w Opatowie obok gmachu.
powiatu, a dawny cmentarz wyznania greckiego znajduje się na wzgórzu.
przy trakcie Ożarowskin.
— 156 —
Dopiero w 1821 roku arcybiskup prawosławny miński
przysłał de Opatowa duchownego wyznania prawosławnego
„Juchniewicza. Utrzymanie duchowieństwa prawosławnego
w Opatowie stanowiły głównie dochody od parafjan, od roku
zaś 1825 rząd zaczął płacić 180 rb. rocznie. Parafja opatow-
ska obejmowała: Opatów, Radom, gandomierz i Iłżę i w 1828 r.
liczyła zaledwie 45 dusz.
Prócz tego proboszcz opatowski pełnił obowiązki reli-
gijne i dla Greków, zamieszkałych w Krakowie. — W 1832 r.
paratja liczyła już 196 dusz i tegoż roku, skutkiem przedsta-
wienia protojereja Teofila Nowickiego do Komis. Rząd. Spr.
Wewn. i Duchownych, zaprojektowano przenieść cerkiew
z Opatowa do Radomia i pomieścić w skasowanym w 1809 r.
klasztorze P. P. Benedyktynek w którym wówczas mieściło
się więzienie, a w kościele już w 1820 r. odprawiono nabo-
żeństwo dla więźniów. W 1834 roku arcybiskup prawosław-
ny warszawski Antoni, projekt powyższy zaakceptował w roku
następnym prosił głównego dyrektora Kom. Rząd. Spr. Wew.
i Duchownych jenerał - lejtenanta (Gołowina o poparcie
u rządu wyassygnowania 50624 złp. na przeróbkę klasztoru.
Wskutek starań arcybiskupa Antoniego i poparcia Namiest-
nika Królestwa Polskiego księcia Paszkiewicza. Kościół P, P.
Benedyktynek w Radomiu został przerobiony na cerkiew,
a część zabudowań klasztornych, oddzieloną od więzienia,
zamieniono na mieszkania dla duchowieństwa i służby cer-
kiewnej. W 1836 roku przebudowę ukończono i tegoż roku
z Komis. Rząd. Spr. Wewn. i Duchownych przysłano dla
cerkwi radomskiej pięć dzwonów)).
W 1837 roku nastąpiło uroczyste poświęcenie cerkwi
radomskiej pod wezwaniem Św. Mikołaja, poświęcenia dopeł-
') Największy z nich ważący 1154 funtów pękł w 1845 r.
— 157 —
nił arcybiskup Antoni, który z tego powodu ofiarował księgę
ewangelii z własnoręcznym następującym napisem „Księgę
Ewangelii Św. dla radomskiej prawosławnej cerkwi pod,
wezwaniem Św. Mikołaja w dzień poświęcenia "/,, pażdzier-
nika 1837 roku arcybiskup prawosławny warszawski Antoni*
Księga ta oprawna w srebrną pozłacaną okładkę przechowała.
się do obecnej chwili. Do cerkwi należało 13 mórg 90 pręt.
ziemi ornej l morga 108 pręt, łąki—dzierżawa roczna tej
ziemi przynosiła dochodu 6 .rb. a wynajęcie jednego pokoju
w gmachu cerkiewnym 24 rb. rocznie. Pierwszym probosz-
czem cerkwi radomskiej był protojerej Ignacy Klimowicz.
Od roku 1848 rząd assygnował na utrzymanie cerkwi
rocznie 110 rb. a otrzymane za sprzedany w Opatowie dom
—279 rb. zostały złożone jako depozyt w warszawskim Ban-
ku Polskim; parafjan liczono wówczas 376 dusz.
Restauracja cerkwi w 1848 roku kosztowała--231 rb.
a obmurowanie ementarza prawosławnego, położonego przy
szosie warszawskiej, obejmującego przestrzeni 14 mórg 299
' prętów--kosztowało 988 rubli.
W 1864 roku ponownie dokonano restaąuracyi kosztem
2113 rb. a w następnym roku budowniczy Wąsowski, za cza-
sów proboszcza protojereja Horyzontowa, sporządził projekt. ,
ogrzewania cerkwi za pomocą kaloryferów kosztem 2413 rb.
—W 1866 roku cerkiew gruntownie odrestaurowano w części
z funduszów skarbowych w części zaś z ofiar dobrowolnych
i tegoż roku powtórnie poświęcał cerkiew arcybiskup war-
szawski Joannikij.
Ponieważ liczba parafjan stopniowo stale się zwiększała
i cerkiew okazała się za szczupła, przeto tanże areybiskup:
. Iwannikij 'przestawił Namiestnikowi Król. Polskiego hr. Ber-
gowi, projekt wybudowania w Radomiu nowej świątyni. NA-
— 158 —
miestnik projekt zaakceptował i polecił ówczesnemu guberna-
torowi radomskiemu Anuczynowi, rozpatrzyć projekt i wy-
szukać odpowiedni plac pod budowę. W 1869 roku mianowa-
ny zośtał przy cerkwi djakon z pensją 500 rb. rocznie
i 200 rb. na mieszkanie. W 1874 r. przedstawiono kosztorys
robót budowlanych na 85,785 rb., a na kupno placu 7,000 rb.
i tegoż roku ustanowiono dozór cerkiewny.
Namiestnik hr. Kotzebue polecił kosztorys zmniejszyć,
podług którego na robotę przeznaczono 58,823 rb. a na kup-
no placu 6,373 rb.
W 1875 roku zakupiono plac przy zbiegu ulic Lubelskiej
i Szerokiej — mający przestrzeni 3486 sążni kw., a w 189 r.
ogrodzono takowy sztachetami żelaznemi kosztem 4,143 rb.
W 1882 roku mianowano wikarego z pensją 1,000 rb. i 200 rb.
na mieszkanie, odrestaurowano cały dach, odmalowano ściany
wewnętrzne, sklepienie i obrazy Cerkiew miała długości 37
arszynów, szerokości 14 arszynów na frontonie niewielka czwo-
rokątna wieża pokryta blachą, pomalowaną na zielono, w wie-
ży dzwonnica. Podłoga w części ołtarzowej była marmurowa,
w pozostałej zaś z piaskowca; balustrada oddzielająca ołtarz
drewniana, malowana na bronzowo, ściany ikonostasu malo-
wane na biało, „carskie wrata* kolumny, gzymsy— pozłacane;
ściany wewnątrz malowane olejno (imitacja różowego marmu-
ru) pilastry i gzymsy (imitacja kamienia) sklepienie nad ołta-
rzem malowane na niebiesko z gwiazdami, obrazy pędzla aka-
demika Wasiljewa. "W 1887 roku z polecenia specjalnej
komissyi w skład której wchodził budowniczy Syczugow, cer-
kiew jako grożąca niebezpieczeństwem została zamkniętą,
a w marcu 1888 roku otwartą została cerkiew czasowa w gim-
nazjum męzkiem!). W tym czasie Jenerał-Gubernator War-
szawski Hurko polecił sporządzić budowniczemu Syczugowowi
plan budowy nowej cerkwi, i po zatwierdzeniu takowego
——ę ——————- —
1, 'W dawnej sali aktów uroczystych.
8 w
WOZY
PE |
-- 159 —
w 1894 roku przez Św. Synod na koszta budowy wyassygnowano
101,454 rb. Na licytacyi w 1896 roku robót podjęli się bu-
downiczy Meyer i przedsiębiorca Dzikowski, pod kierunkiem
budowniczego miejskiego Załuskiego.
Komitet budowlany pod przewodnictwem ówczesnego
gubernatora radomskiego r. t. Podgorodnikowa, składali: vice-
gubernator baron Buxhoewden, protojerej Cybik, wik. Kersza,
prokurator Czyczeryn, sędzia Spasskij, dyrektor gim. Smoro-
dinow i pułkownik Czujkow.
Nowy sobór imponujący piękną strukturą i złoconemi ko-
pułami uroczyście poświęcił d. 9 lutego 1902 roku biskup pra-
wosławny lubelski Herman. Parafja prawosławna radomska
w 1901 r. liczyła 2757 dusz bez wojska. Parafja obejmuje po-
wiaty: radomski, iłżecki, kozieniecki, konecki i opoczyński.
Prócz tego w Radomiu znajduje się cerkiew pułkowa w bara-
kach przy szosie Warszawskiej. Cerkiew zaś w gimnazjum
męzkiem, pozostała nadal jako cerkiew gimnazjalna.
vB
IX. Kościół ewangelicko-augsburgski.
Kościół ewangelicki w Radomiu, położony przy ulicy
Spacerowej, niegdyś był kościołem katolickim. Historję tego
kościoła kronika tak podaje. Wkrótce po założeniu Nowego
Radomia t. j. okoła 1340 roku, opat benedyktynów siecie-
chowskich, którym biskup krakowski Iwo Odrowąż!) w 1222 r.
oddał kaplicę Św. Piotra w Starym Radomiu, wystawił ko-
ściół drewniany pod wezwaniem Panny. Maryi, nie opuszcza-
jąc wszakże kaplicy Św. Piotra, a fundusz nadany przez
Iwona z czasem nazwano maryackim. Przy kaplicy tej miesz-
kał stale jeden z benedyktynów sieciechowskich, który jedno-
cześnie był kapelanem kaplicy Św. Piotra w Starym Radomiu
i w 144( roku miał tytuł „Praepositus cellae Beatae Mariae
et capellae S. Petri*., W dniu 17 lipca 1506 roku za kapela-
ks. Macieja, biskup krakowski Jan wydał w Iłży pismo na perga-
minie treści następującej: „Bernardyn opat sieciechowski, Maciej
przełożony kaplicy Panny Maryi w Radomiu, Stanisław czy-
telnik Mszy Św. tejże kaplicy oraz Stanisław z Wilkowa,
Bartłomiej Tessar, Michał Kubicz, Maciej Czapnik i Jan Pa-
jączek, idąc za pobożnem natchnieniem ułożyli między sobą
„ bractwo zwane literatorum?) (literackie) i zamierzyli dla swego
') Iwo Odrowąż pochodził z wielkiej rodziny z Końskich, która
za jego czasów toczyła spór z rodziną Gryffów o pierwszeństwo, w 1218 r.
obrany biskupem krakowskim, zmarł we Włoszech w 1229 r. a ciało jego
sprowadzono do Polski dopiero w 1615 roku.
2) Bractwo literackie przeniesione zostało z Rzymu, statut bractwa
wymagał aby wszyscy jego członkowie umieli czytać i pisać po polsku.
— 161 —
zbawienia w kaplicy Panny Maryi w Radomiu: 1) w suchedni
na wydatki brackie wkładać do wspólnej skrzynki po sześć
szelągów i starać się aby za to również w suchedni śpiewane
były wigilje i msza żałobna tak za odpuszczenie grzechów
braciom żyjącym, jak mianowicie dla ratunku dusz braci
zmarłych, a na tej mszy każdy zmówi 5 Ojcze nasz, 7 Zdrowaś
i jedno Wierzę; 2) jeśli który brat zejdzie z tego świata,
inni o tem powiadomieni zgromadzą sią w domu zmarłego
i z uczelwością do pochowania go odprowadzą, aby zaś za
duszę jego była msza i wigilje złożą się po denarze; i 3) duchow-
ni tego kościoła wigilję o dziewięciu lekcyach i mszę żałobną
śpiewać będą co suchedni. a za wynagrodzenie wezmą tylko
po cztery grosze. Bractwo powyższe biskup uznał i pozwolia
do niego przyjmować, członkom zaś jego i innym wiernym,
którzy by znajdowali się na brąckich pogrzebach, mszach,
wigiljach, processyach i dawali składki a przytem spowiadali
się ze skruchą, udzielił po 40 dni odpustu.
Przełożony kaplicy maryackiej w Radomiu niekiedy
miewał pomocnika, bowiem prezenta z 1547 roku, przedsta-
wiona biskupowi krakowskiemu Samuelowi przez opata klasz-
toru benedyktynów sieciechowskich opiewa „znając enotę
brata Alexego z Garwolina, professa sieciechowskiego, zgro-
madzeni na kapitale jednomyślnie i dobrowolnie wypuścili
mu w dożywotnie użytkowanie dziesięciny wytyczne oraz
wszystkie dochody i czynsze z folwarku, należącego do kape-
lanii Panny Maryi, zwanej prepozyturą radomską, również
dochody z pewnych ról na Zamłyniu, Rajcu, Kobylanach
i Sadkowie, zapewniając go że dopóki żyć będzie od pomie-
nionych dochodów i dziesięcin nie zostanie usunięty, lecz
będżie miał moc wszelką pobierania i obracania ich wedle
swej woli, a za to obowiązki do kaplicy przywiązane wypeł-
niać, dom prepozytury czyli kapelanii w dobrym stanie utrzy-
Monografia bistoryczna m. Radomia. 11
— 162 —
mywać, brata z klasztoru sieciechowskiego na swoim koszcie
mieć będzie przy sobie.
Klasztor sieciechowski zobowiązał się prezentę niena-
ruszoną zachowywać,
Następca brata Alexego nazywał się Grzegorz i pisał się
„Gregorius vicarius ad S$. Mariam in Radom*.
W 1581 roku przełożonym w kaplicy w Radomiu był
benedyktyn Wrzeszkowiusz, w 1664 roku—benedyktyn Bene-
"dykt Mogilnicki, w 1671 roku—Jakób Materski. W 1668 ro-
ku obywatel m. Radomia Adryan Warcab zapisał 5,000 złp,
na części Zamłynia na drugiego księdza przy tejże kaplicy,
z czasem jednak zapis ten przeniesiono do Sieciechowa
i zmniejszono do 3,000 złp. (w 1744 r.).
W 1760 roku wizytował kaplicę Maryacką w Radomiu
opat benedyktynów Sieciechowskich ks. Marcin Bułtharewicz.
W 1774 roku opat benedyktynów Sieciechowskich bks. Leo-
nard Prokopowicz rozpoczął budowę murowanego kościoła
i erygował pod wezwaniem Wniebowzięcia Panny Maryi. Na
frontonie kościoła wmurowano tablicę z datą erekcyi, nazwą
fundatora i herbem (topór i gwiazda). |
W 1091 roku nie było już żadnego benedyktyna w Ra-
domiu, kościół obsługiwali O. O. Bernardyni, folwark zaś
puszczono w dzierżawę. Za czasów rządu austryackiego
w 1802 roku kościół zamieniono na magazyn solny, za wyna-
grodzeniem 40 zł. reńskich rocznie, które płacono jeszcze
w 1808 roku, a w 1809 roku prefektura radomska zamieniła
go na teatr publiczny. W 1818 roku kościół przeszedł na
własność ówczesnego radomskiego towarzystwa dobroczynno-
ści, dawano w nim przedstawienia teatralne i tegoż roku de-
|
> "168 <<
biutowała w nim słynna następnie artystka dramatyczna Ele-
onora Leontyna z Żuczkowskieh Halpertowa!).
W 1830 roku gmach kupiła od Towarzystwa dobroczyn-
ności za 3,000 złp. gmina ewangielicka i zamieniła na kościół
swego wyznania.
Najwyższa Rada Administracyjna Królestwa Polskiego
kontrakt kupna zatwierdziła a Komissya Rządowa udzieliła
wsparcia w kwocie 6168 złp. 26 gr. na urządzenie parafii i od-
nowienie kościoła. Kościół był sklepiony, na fasadzie znaj-
dowała się czworokątna wieża z dzwonnicą, wejśeie główne
od ulicy Spacerowej, dawniej miało się znajdować od ulicy
Szwarlikowskiej. W ołtarzu znajdował się obraz olejny du-
żych rozmiarów, przedstawiający Chrzest Chrystusa, pędzla
Karola Hoppena; obraz ten ofiarowany został do kościoła
w 1841 roku. Pierwszymi członkami zboru ewangelickiego
w Radomiu byli: Jan Burchard, Jan Gain i Jan Bivetti oni
to sporządzili wykaz ludności ewangelickiej i zakreślili grani-
ce parafii, stanowiącą Wisłę, Pilicę, Solec, Suchedniów i Przy-
suchę; paraijan liczono wówczas ewangelików — 1442, reformo-
wanych—-21, a nabożeństwo początkowo odprawiali przyjezdni
missjonarze angielscy. |
W 1829 roku parafja ewangelicka radomska należała do
superintendentury w OGrzymale*:: Pierwszym pastorem ewan-
gelickim w Radomiu był Juljusz Krauze. Rozporządzeniem
Komissyi Rządowej Wyznań i Oświecenia z dnia 22 listopada
18338 roku pastorowie obowiązani byli składać stempel nomi-
nacyjny w wysokości 12'/, od pobieranej pensyi etatowej.
W 18338 roku erygowano w Radomiu cmentarz ewangelicki,
i) Halpertowa ur. 14 kwietnia 18038 r. w Puławach—cd d. 21 kwiet-
nia 1821 r. zaliczoną została do grona artystek teatru narodowego, jako
pierwsza bohaterka. Talent jej w dramatach klassycznych i komedjach
Fredry i Korzeniowskiego jaśniał w całym blasku. Opuściła scenę w I850 r.
2) Superintendentem był=pastor Samuel Skierski, pobierał rocznej
pensyi 2,000 złp.
1i*
— 164 —
położony przy szossie krakowskiej; w 1836 roku zbudowano
wieżę i odnowiono kościół, a w następnym roku sprawiono
dzwony.
W 1842 roku założono przy kościęle szkołę parafialną
(kantorat. W 18458 roku zaczęto gruntownie restaurować
kościół, przyczem przy spuszczaniu żaluzyi z dzwonnicy, od-
łam dachówki ugodził w głowę, przechodzącego wówczas
pastora Krausego, który skutkiem tego w kilka godzin zmarł.
Następcą Krausego był pastor Jan Stockman, przeniesiony
później do Kalisza.
W 1852 roku kollegjum kościelne składali: Adolf Frick,
Jan Bivetti, Ludwik Karsch i August Szniersztejn, a w 1856 r.
Frick, Karsch, Fliess i Wenseritt. Najgorliwiej dla zboru
pracowali: Frick, Karsch, Michelson, Noskowski, Rychter
i Bivetti. W 1862 roku pastorem radomskim mianowany
został Otto Wistehube, który zarządzał parafją do dnia swej
śmierci czyli przez lat czterdzieści,), W 1873 roku po raz
pierwszy wizytował kościół ewangelicki w Radomiu pastor
Evert generalny superintedent kościołów ewangelickich
w Królestwie Polskiem. W 1893 roku dokonano rozszerzenia.
kościoła, zbudowano nową wieżę, i wzniesiono nowy ołtarz.
z czarnego marmuru?). (Głównym inicyatorem przebudowy
kościoła był obywatel radomski Jan Pentz, który w tym celu
ofiarował 2000 rb. a Herbst z Łodzi 600 rb. Kollegjum koś-
cielne w 1903 roku składali: Jan Pentz, Franciszek Wicken--
hagen, Teodor Karsch, August Roesler, Gotfryd Cerbin i Lud-
wik Riste, a w komitecie budowlanym oprócz kollegjum za-
siadali: vicegubernator Rudolf baron Buxhoewden, Michał
Krauze, August Lieder i Fryderyk Kriiger. Cmentarz grze-
1) Pastor Wistechube urodził się w Kaliszu dnia 14 Marca 1832 r.
ukończył gimnazjum w Piotrkowie, a uniwersytet w Dorpacie w 1856 r.
zmarł w Warszawie w miesiącu Sierpniu 1902 roku.
2) Podczas przebudowy usuniętą została tablica erekcyjna z napi-
sem łacińskim, znajdująca się na frontonie kościoła.
— 165 —
balny rozszerzano w 1852 i 1892 roku. Parafjan w 1862 roku
liczono—2355 dusz, w 1872 roku—4360, w 1882 roku —4804,
w 1892 r.—4146, w 1893 r. 5000, a w 1901 r.—11849 dusz.
—W 1899 roku pastor Wistehube mianowany został super-
intendentem djecezyi warszawskiej na gubernie: radomską,
kielecką, lnbelską i siedlecką, z miejscem zamieszkania w Ra-
domiu. Ź powodu pogrzebu pastora Wistehubego, jaki się
odbył dnia 20 sierpnia 1902 roku na cmentaru radomskim,
(Gazeta Radomska scharakteryzowała postać zmarłego w sło-
wach następujących:
„Zmarły pastor Wistehube był mężem wielkiej nauki,
śmiałego umysłu, zacnego serca, prawego i niepodległego
charakteru, pełen tolerancji i pobłażliwości dla innych,
uczynny, miłosierny i skromny człowiek, wymowny kazno-
dzieja!)*. |
W dniu 1 lipca 1903 roku gmina ewangelicka w Ra-
domiu z pomiędzy jedynastu Kandydatów obrała na swego
pasterza pastora Tochtermana z Pilicy.
Parafja ewangelicka radomska obejmuje powiaty: radom-
ski, kozieniecki, opatowski, iłżecki i sandomierski.
"RE" SZ
ty (Gazeta Radomska N 68) 1902 r.
X. Przywileje miasta Radomia.
- o MGq—0-—-
Radom miał różne przywileje, które poniżej w porządku
chronologicznym podaję:
1) 1300 r. —w dzień Św. Wincentego Król Kazimierz
W. ustanawia sąd wójtowski w Starym Radomiu. |
2) 1340 r. — Kazimierz W. sprzedaje wójtowstwo ra-
domskie Konradowi z Warszawy za 300 grzywien szerokich
pragskich.
3) 1857 r.—Kazimierz W. za bytnością w Sandomierzu,
darował łan pola radomianinowi Pawłowi Płockiemu.
4) 1360 r. —w Sobotę przed Niedzielą środopostną.
Kazimierz W. darował w Radomiu przeniesienie wójtowstwa
ze Starego Radomia do Nowego Radomia.
5) 1364 r.—w oktawę Bożego Narodzenia Kazimierz W.
w Radomiu przenosi mieszkańców Radomia z prawa szredz-
kiego na magdeburgskie.
6, Niewiadomej daty — podczas oktawy Narodzenia
Matki Boskiej—Kazimierz W. w Opatowie, mieszkańców
i obywateli m. Radomia, gdyby z rzeczami i towarami prze-
bywali Opatów, uwalnia od opłat w Opatowie.
7) 13887 r. w dzień Św. Szczepana --- król Władysław.
Jagiełło w Radomiu, dał obywatelowi radomskiemu Mikoła-
jowi Arynknechtowi, na dziedzictwo grunta wolne nad Mlecz-
ną z zaroślami przy Korpaczowie (dzisiejszy Kaptur).
s% 160 <<
8) 1388 r. 7 stycznia Władysław Jagiełło w Lublinie,
- pozwala mieszkańcom Radomia wystawić łaźnię za murami
miasta (extra muros) i użytkować z niej na wieczne czasy.
9) 1391 roku w dzień Św. Młodzianków w Radomiu
Władysław Jagiełło uwalnia mieszkańców Radomia od pła--
j cenia grzywien oraz mostowego w Ryczywole, Stężycy,
Kazimierzu i Opatowie, dokąd bezustannie jeżdzą z towa-
rami.
"100 1409 r. w Niedzielę śród oktawy Św. Jakóba Wła-
dysław Jagiełło w Opocznie, uwalnia obywateli Radomia od
podwód.
11) 1418 r. w Sobotę po podniesieniu Krzyża Św. w Ra-
domiu Piotr z Fałkowa sędzia i Zawisza z Oleśnicy podsędek
ziemi Sandomierskiej, zawyrokowali aby młynarze przedmiej-
scy od 8 korcy słodu brali zawsze tylko 4 marki, oraz przy-
sądzili miastu pastwiska, ciągnące się od wielkiej sadzawki do
młyna nadolnego.
12) 1419 r. w wigilją 11,000 panien, w Kamieniu nad |
rzeką Czarną, sędzia dworu Władysława Jagiełły, Bartosz
z Bożego zmniejsza obywatelom m. Radomia, Iłży, Opoczna
i innych cło opłacane do Lublina od jednego konia z dwóch
gradzy na jeden.
13) 1422 r. w Sobotę po Wniebowstąpieniu, w KRado-
miu Zaklika dziedzic Syrokomli, udziela mieszkańcom Rado--
mia wolny przejazd przez most w Mszadli.
14) 1432 r. po Św. Macieju Władysław Jagiełło w Jedl-
ni, uwalnia mieszkańców Radomia od opłat cła, danin i okre-
śla wolne posiadanie.
15) 1484 r. Królowa Zofja przeznacza dla radomskiego
szpitala Św. Ducha co tydzień korzec mąki żytniej z młyna
Pacyny i ustępuje mu sadzawkę na rz. Mlecznej.
.- 168 —
-16) 1442 r. we Środę po Wszystkich Świętych w Ra-
domiu królowa Zofja, potwierdza zapis ohywatela Jana Wit-
kowicza dwóch łanów na Zamłyniu dla szpitala Św. Ducha
w Radomiu.
10) 1446 r. król Kazimierz Jagiellończyk uwalnia Ra-
dom od opłaty budnego w Opatowie i Skrzynnie.
18) 1449 roku- w Sobotę po Nowym roku, Kazimierz
Jagiellończyk, w Sandomierzu zapewnia matce swej królowej
Zofii, że mieszkańcy Radomia z towarami i innemi rzeczami.
przez Opoczno, Inowłódź i inne miasta udając się do Wielko-
polski, wolni być mają w tej drodze od aresztu i innych
przeszkód. |
19) 1449 roku — we Czwartek w dzień Św. Barbary.
w Radomiu Pzoth, posiadacz m. Kazimierza, oznajmia jako
mieszkańcy Radomia na mocy przywileju Władysława Ja-
giełły, wolni są od opłaty cła w Kazimierzu, ile razy do Lub--
lina i z powrotem przez Kazimierz udawać się będą.
20) 1450 roku — w Sobotę po Św. Janie Chrzcicielu
Kazimierz Jagiellończyk, w Radomiu oznacza taxę opłaty
pobieranej od przyjezdnych do Radomia: od wozu obładowa-
nego w 4 lub 6 koni—3 grosze, od lżejszego, zaprzężonego :
w 2 lub 8 konie po !, grosza, od każdego wołu po denarze.
21) 1454 roku—w Sobotę po Trzech Królach Kazimierz |
Jagiellończyk, w Sandomierzu potwierdza przywileje Kazimie-
rza W. i Władysława Jagiełły dla Radomia.
22) 1454 roku—w Środę w dzień Św. Stanisława Ka-
zimierz Jagiellończyk zatwierdza dawny trakt z Rusi na Ra-
dom do Wrocławia, dozwalając kupcom bez żadnych prze- :
szkód do nowych dróg przejeżdzać. |
23) 1456 roku Kazimierz Jagiellończyk potwierdza dla
Radomia własność Zamłynia.
— 169 —
24) 1456 roku— w Poniedziałek po Trzeah Królach
Kazimierz Jagiellończyk uwalnia kupców Radomskich od
opłaty rynkowej, zwanej—„budne* w Opatowie.
25) 1456 roku Kazimierz Jagiellończyk potwierdza po-
siadanie wszystkich własności Radomia, oraz uwalnia od
wszelkich opłat z pól do starostwa radomskiego należących
jak również dozwala na zawsze fossy i mury miasto otacza-
jące odnawiać i korzyści z tego ciągnąć, tudzież na miejscach
pustych w mieście i przedmieściach ogrody, domy, browary
1 inne budowle stawiać i restaurować, dochody z tychże na
pożytek miasta ciągnąć, gaje, pastwiska i błota otaczające
miasto przeznacza na zawsze bez żadnych ograniczeń na po-
trzeby mieszkańców Radomia.
26) 1458 roku w Sobotę po Trzech Krółach Kazimierz
Jagiellończyk, w Sandomierzu potwierdza dla Radomia przy-
wilej Władysława Jagiełły z 1391 roku.
27) 1458 r. Kazimierz Jagiellończyk w Sandomierzu po-
twierdza dla Radomia przywilej Władysława Jagiełły z 1388 r.
28) 1461 r. w dzień Św. Andrzeja Hińcza z Rogowa,
kasztelan sandomierski i starosta radomski, uwalnia miesz-
kańców Radomia od opłaty mostowego, wymaganej przez dzie-
dzica Janowca Mikołaja Janowskiego.
29) 1436 r. Kazimierz Jagiellończyk udzielił przywileju
na zaprowadzenie w Radomiu cechu garbarskiego, na takich
samych zasadach jak cech garbarski w Sandomierzy.
30) 14638 r. w Poniedziałek przed Oczyszczeniem N. Ma-
ryi Panny Kazimierz Jagiellończyk, w Radomiu uwalnia kup-
ców radomskich od opłaty targowego i mostowego w Przy-
tyku, pobieranej na rzecz dziedziców. |
31) 148 r. Jan biskup krakowski nadaje odpust 40
dniowy bractwu przy kościele Św. Jana w Radomiu.
32) 1494 r. król Jan Olbracht uwalnia Radom od wszel-
kich podatków i danin na lat 18 skutkiem pożaru miasta.
== 4005
38) 1502 r. w Piątek w dzień Św. Agnieszki król Ale-
xander Jagiellończyk w Krakowie potwierdza dla Radomia
przywilej Władysława Jagiełły z 1408 roku.
34) 1502 r. we Wtorek przed ŚŚ. Fabjanem i Sebastja-
nem Alexander Jagiellończyk w Krakowie, potwierdza dla Ra-
domia przywilej Władysława Jagiełły z 1388 roku.
350) 1505 r. d. 5 maja na sejmie w Radomiu Alexander
Jagiellończyk potwierdza ustąpienie przez królowę Elżbietę
domku zamkowego z placem za dom należący do ołtarza Bo-
żego Ciała, położony na przedmieściu Jedlińskiam, który Kró-
lowa nadała klasztorowi O. O. Bernardynów dla powiększenia
cmentarza. |
36) 1505 r. na sejmie w Radomiu Alexander Jagielloń-
czyk pozwolił Janowi Janiszewskiemu pobierać od kupców ja-
dących z Radomia do Warszawy przez groblę i most na Mlecz-
nej w granicach wsi Janiszewa, mostowe.
37) 1505 r. po Św. Szymonie Alexander Jagiellończyk
w Lublinie ponowił i potwierdził przywilej Kazimierza W.
z 1360 r. a nadto dla zasług wójta Jana (Gołębiowskiego, do
summy w oryginale wyrażonej dopisał 100 zł. węgierskich.
38) 1519 r. we Wtorek po Trzech Królach Zygmunt I
w Radomiu potwierdził kupno pola i łąki u Strzembosza przez :
Stanisława Młodeckiego.
39) 1520 r. w Niedzielę przed Niedzielą Palmową Zy-
gmunt I, uznawszy zasługi Piotra Hadyszowskiego burgrabiego
radomskiego, nadał mu wieczyście spadłe na króla po śmierci
obywatelki radomskiej Doroty Kurkowej dom w rynku, ogród
na przedmieściu i łan na Zamłyniu z dwoma łąkami.
40) 1525 r. w Poniedziałek po Św. Bartłomieju Zyg-
munt I w Krakowie uwolnił Radom od grobelnego oraz część
szosu, wynoszącego 7/2 grzyw. 12 groszy przeznaczył na obron-
ne ubezpieczenie Radomia.
—— 11 —
_ 41) 1580 roku Zygmunt I w Krakowie potwierdził dla.
Ftadomia przywilej Władysława Jagiełły z 1409 roku.
42) 1588 roku Zygmunt I w Piotrkowie udzielił rado-
mianom przywilej pobierania cła mostowego i grobelnego-
na utrzymanie mostów i dróg po trzy denary od każdego
konia i wołu.
48) 1540 roku Zygmunt I w fukowie ponawia i po-
twierdza przywilej Kazimierza W. z 13857 roku.
44) 1548 roku Zygmunt August II wydaje przywilej,
nem wójtowstwo staro-radomskie, oraz wsie Dzierzków, (iołę-
biów i Wolę Gołębiowską.
45) 1548 roku w Sobotę po Trzech Królach Zygmunt II
w Sandomierzu potwier.lza dla Radomia przywilej Władysła- ©
wa Jagiełły z 1391 roku.
46) 1550 roku. w Piątek po Św. Łucyi Zygmunt II
w Krakowie potwierdza dla Radomia przywilej Zygmunta I
z 1488 roku.
47) 1551 roku Zygmunt II w Radomiu potwierdza dla
Radomia przywilej Kazimierza W. z 13500 roku.
48) 1553 roku Zygmunt II potwierdza przywilej dla
szpitala Św. Ducha w Radomiu z 1434 roku. - | ;
49) 1555 roku Zygmunt II przed. Niedzielą „cantate*
zwalnia mieszkańców Radomia od opłaty mostowego i grobel-
nego wcałym kraju.
50) 1557 roku w dzień Św. Marcina Zygmunt II
w Wilnie zwalnia Radom od wszelkich ciężarów i podatków
skutkiem pożaru.
51) 1549 r. w Poniedziałek. przed Oczyszczeniem N.
Maryi Panny Zygmunt II w Piotrkowie wciela ha wieczne
czasy do Radomia wsie Dzierzków, Gołębiów i Wolę Go-
lębiowską.
2. 102( 85
52) 150 r. d. 22 września Zygmunt II w Warszawi
reguluje i naznacza szczegółowe obowiązki i roboty wykony-
wać się mające przez wsie Dzierzków, Gołębiów i Wolę Ge-
łębiowska na rzecz m. Radomia.
53) 15/6 r. król Stefan Batory w Radomiu nakazuje
aby obywatelowi radomskiemu Krzysztofowi Koczunowi zwró-
cono ogród królewski przy wale, zabrany przez poprzednich
starostów.
54) 1578 r. król Stefan Batory w Radomiu potwierdza
dawne przywileje Radomia,
50) 1611 r. 11 października Zygmunt III w Warszawie
potwierdza przywileje cechu szewckiego w Radomiu.
56) 1618 r. d. 16 kwietnia Zygmunt III w Warszawie
nadał moc obowiązującą uchwale miasta i starosty radomskie-
go Ciołka, że ani szlachcie, ani mieszkańcom wsi Dzierzkowa,
Gołębiowa i Woli Giołębiowskiej—piwa i gorzałki robić i ni-
gdzie więcej jak tylko z miasta brać nie wolno.
50) 1618 r. d. 14 grudnia w Warszawie Zygmunt III
udzielił swobody obywatelom m. Radomia, skutkiem pożaru.
58) 1683 r. d. 1 marca w Krakowie król Władysław IV
potwierdza kilka dawnych przywilejów m. Radomia (między
innemi przywileje z 1520, 1550 i 1560 roku).
50) 1659 r. król Jan Kazimierz potwierdza przywilej
Kazimierza W. z 1357 roku. |
60) 1672 r. król Michał Korybut Wiśniowiecki potwier-
dza tenże przywilej z 1357 r.
61) 1679 r. d. 9 stycznia w Grodnie król Jan Sobie-
ski III zatwierdza urządzenie cechu solnego w Radomiu.
62) 1702 r.—d. 9 lutego w Warszawie król August IL
potwierdził ustanowienie cechu rzeźniczego w Radomiu.
63) 1724 r.—d. 29 listopada w Warszawie August II
potwierdził przywileje, zatwierdzone przez Władysława II
>> 10
w 1638 roku i zabronił żydom należeć do cechu solnego
w Radomiu. | |
64) 1739 r. —d. 15 stycznia August III potwierdził
clawne przywileje m. Radomia,
65) 1760 r.—d. 12 czerwca August III potwierdził
zawiązanie cechu piekarskiego w Radomiu.
66) 1790 roku — d. 31 marca w Warszawie Stanisław
August dał przywilej na wójtowstwo radomskie Ksaweremu
JK ochanowskiemu, wojskiemu radomskiemu.
GW * 7©
XI. B. Zamek Królewski.
Dom przy ulicy Grodzkiej, w którym obecnie zamiesz-
kuje dziekan i proboszcz radomski, jest były zamek królewski.
Pewna data budowy zamku niewiadoma, przypuszczać jednsk:
można że został zbudowany około 1360 roku przez króla
Kazimierza Wielkiego, po przeniesieniu przez tegoż krółs
władz ze starego do nowego Radomia, oczem już była
wzmianka poprzednio.
Zamek królewski był miejsccin chwiłowego zamieszkani
panujących w czasie pobytu ich w Radomiu, a prócz teg
miejscem urzędowania starosty, sądzenia roków i wieców,
posiedzeń sądów Kapturowych i trybunałów skarbowych.
Rzecz naturalna że dzisiejsza plebanja jest zaledwie częścią
dawnego zamku królewskiego, który z biegiem czasu podle-
gał rozmaitym zmianom. Jest lilka opisów zamku radom-
skiego, najdawniejszy z nich głosi jak następuje: „Z rynka
ulica Grodzka prowadziła do zamku, do którego było wejści
przez bramę z niej zaś do stancyi burgrabiego. W grodzi
na prawo stał dom piętrowy, w którym na dole mieściły si
kuchnie, śpiżarnie i piekarnie, a na piętrze izba jadalna,
ostatnia gankiem oszklonym i opierzonym łączyła się z d
mem wielkim od południa stojącym. Dom wielki miał
dole jedną a na górze dwie obszerne izby i prócz nich kilk
komnat, wyższe zaś piętro stanowiła urządzona nad górne
z AL =
Kkomnatami sala z oknami wokoło. Krużganki od podwórza
wznosiły się na słupach kamiennych.
Dalej wieża a za nią cztery sklepy zajmowały przedział
między dwoma domami. Ku wschodowi w tyle wielkiego
domu stała wieża biała, w której więziono złoczyńców, dalej
błanki i znów wieża czyli baszta służąca za więzienie dla
szlachty. Od tej buszty aż do bramy na północ, biegł mur
trzyrosztowy bez blanków, pod którym w dziedzińcu był
ogródek; później poprzystawiano tu stajnie, które w 1554 roku
znajdowały się z domem zrębiastym na przedmieściu, które
z tege powodu nazywano przedmieściem stajen królewskich,
Wszystkie te budowle były murowane, poskorupione lub gon-
tem kryte, a pod domami i wieżami znajdowały się piwnice.
We wszystkich izbach i komnatach były drzwi tiladrowe
z zamkami lub żelazne; przy ścianach ławy dębowe, drewnia-
ne, stoły okrągłe lub długie, piece polewane, okna z błonami
szklannemi, okratowane lub z żelaznemi okiennicami, w jed-
nej.z komnat strop malowany z różami pozłocistemi.
Gród z innych stron otoczony był murem i przekopem
w którym urządzone były trzy sadzawki i wałem, na który,
wychodziło się przez furtę; na wale był gród, łaźnia i bro-
war; z północnej strony oddzielał gród od kościoła farnego
mur trzyrosztowy z furtą do wyjścia na cmentarz kościelny.
Najświetniej przedstawiał się zamek radomski w epoce
Jagiellońskiej, o czem przekonywa opis zamku sporządzony
w 1567 roku przez ks. Zawiszę Sikorskiego: „Był to sobie
raczej dwór murowany, mający na równi około siebie mur
i przekop, w którym były trzy sadzawki miejskie, zawsze
wodą napełnione. We dworze najpierw znajdował się mur od
kościoła farnego na trzy roszty wysoki, w którym była bra-
ma z wrotami. |
U bramy od strony zachodniej stał dom murowany,
w którym znajdowały się dolne i wyższe gmachy. Najpierw
— 1/6 —
na dole była piekarnia, podłe piekarni izba czeladnia, dalej
szły kuchnie, a za nimi sklep dla rzeczy kuchennych. Od te-
go sklepu był wchód do nowego zbudowanego blanku i do
tarasu albo wieży, która była w murze miejskim na pół staja
od dworu. W tej wieży było więzienie dobrze oknami z kra-
tą żelazną opatrzone. W kącie tych dolnych gmachów była
furta na wał, od furty zaś szedł ganek murowany między
sadzawkami, prowadzący do baszty drewnianej z wierzchu
gliną oblepionej.
Do wierzchnich gmachów szło się przez tenże ganek
do izby, potem do izdebki, następnie do komnatki a z tej
ostatniej drzwi prowadziły na blank i na dom wiełki do po-
koju. Tak zwany dom wielki stał na południe, nad samym
przekopem, był wszystek dachówką poskorupiony i obejmo-
wał także dolne i wierzchnie gmachy. Na dole były piwnice,
sklepy i sklepiki. podle sklepów stała wieża, w niej ganek
sklepisty, poskorupiony, z niego szła sionka podobnież skle-
pista, z sionki przechodziło się do wielkiej izby, mającej drzwi
fladrowe, wielki piec polewany i okna w ołów oprawne.
Stały tam w okrąg stoły i ławy dębowe, po trzech stronach |
umieszczone. Do wierzchnich gmachów wchód był kamien- |
ny i drzwi dwoiste, dalej szedł ganek z słupami kamien--
nemi ochędożnie wyrobionemi. Stąd wchodziło się do sali
mającej drzwi żelazne dwoiste, okna w ołów oprawne i ławy
dębowe, po jednej stronie komin marmurowy a na środku
stół lipowy. z
Z tej sali na lewo była wielka izba z piecem polewe-
nym na fundamencie kamiennym stojącym, drzwi miała także
żelazne, stoły sosnowe. ławy wokrąg, a na ścianach listwy dó
obicia i pokład (sufit) z pozłocistemi kwiatami malowąny.
Dalej z sali szło się do komory w wieży, sionki, izby i kom-
naty. Od tego domu na wschód był mur przy którym blan-
— 100 —
ki dwoje zwierzchnie, pod .któremi znajdowało sie. piętnaście
komór.
Dalej w tymże murze stała biała wieża wpośrodku blan-
ków, mająca wierzch po włosku; tu na dole był zrąb dębowy
dla więżniów z kratą żelazną, izby i komory, a dach gontami
pobity."
Wojny szwedzkie nie mało przyczyniły się do spustosze-
nia zamku, albowiem lustracya z 1629 roku opiewa „zamek
murem opasany. składa się z dolnych i górnych gmachów,
wokoło murów wał, pod nim sadzawek trzy i szpiklerz. Za-
mek wielkiego opatrzenia potrzebuje y dozoru, aby im daley
tym większey w budynkach ruiny nie było,*
W 1660 roku zesłani do Radomia lustratorowie zdają ta-
ką relacyę o stanie zamku „Zamek widzieliśmy bardzo deso-
lowany. |
Dwa pokoje górne są dostatecznie po ruinie wielkiey
nieprzyjacielskiey restaurowane.
Samborza nad bramą bliska ruinie. |
Przetoż bacząc tego bądż potrzebę summę na conservatią
y poprawę zamku f. 400 annuatim naznaczamy. |
Solarium podstarościemu fl. 200, a burgrabiemu f. 120.*
Zamek stał frontem zwrócony do kościoła farnego; wielka izba,
w której odbywały się później posiedzenia sądowe, miała
13 okien, po lewej zaś stronie były cztery izby, w których
mieściła się kancelarya i archiwym grodzkie, a następnie
sądowe. |
W dziedzińcu stała kamienica dwupięt1iowa, którą dzier
ma
żawił żyd płacąc rocznego czynszu 1800 złp.; na około dzie- |
dzińca 20 kramnic, wynajmowanych przez żydów na czas
trwania trybunału skarbowego.
W 1787 roku ówczesny starosta radomski Potkański wy-
restaurował zamek i pokrył nowym dachem. z dwóch dużych
sal przerobił dziesięć pokoi z kancelaryą i wewnątrz pomalo-
Monografia bistoryczna m. Radomia. i 12
— 178 —
wał. Kamienica przy bramie stojąca była niezamieszkana,
wieża o dwóch piętrach została z gruntu odrestaurowana,
mieściła w sobie na górze i na dole po dwa pokoje, in fundo
izbę, szpichlerz i suszarnie znajdowały się za fossą na podwalu.
Z czasem wieża i zabudowania poszły w ruinę, a na
miejscu dawnych wałów i fossy powstała dzisiejsza nlica Wa-
łowa. Obecna plebanja zaledwie grubemi murami na wyso-
„kiem podmurowaniu od strony ulicy Wałowej, przypomina
"resztki dawnego zamkn królewskiego. Kkmissya Rządowa
Skarbu reskryptem z d. 3 (15) stycznia 1862 roku postanowi-
'ła odstąpić b. zamek z wolnej ręki proboszezowi radomskie-
mu na wieczne czasy za' czynsz roczny 2556 złp. Skutkiem
i czego od czasów ks. proboszcza Kobierskiego b. zamek kró-
i lewski stał się rezydencyą proboszczów radomskich.
ZSOŻ
XII. Wójtowstwo radomskie i władza
manicypalpa m. Radomia.
— | 406 -———
Zwierzchność miejska, w miastach będących na prawie
mugdeburgskiem, stanowił magistrat, składający się z władzy
a) administracyjnej, którą przedstawiał burmistrz z rajcami
i b) sądowej, którą przedstawiał wójt z ławnikami. Nazwa
wójt przechodzi z niemieckiego vogt i w ogólnem znaczeniu,
oznacza zwierzchnika, opiekuna, obrońoę miasta. Początek
wójtowst sięga odległej epoki; powstały one jednocześnie
z udzielaniem osadnikom nadań, polegających na zapewnieniu
obdarowanym osadniyom różnych swobód, które stanowiły
wyjątek od powszechnych zwyczajów i praw krajowych.
Wzmiankę o wójtach mamy już w XII stuleciu, mieli oni
swoje przywileje i wolni byli od stawania pod chorągwią.
W miastach będących na prawie magdeburgskiem wójt obie-
rany był z pośród rajców miejskich i sądził z ławnikami (sea-
bini). Wójt sądził wyłącznie mieszczan, a innych mieszkańców
—sędzia ziemski; apellacya od sądu wójtowskiego szła do
sądu wyższego i najwyższego czyli królewskiego. Wójt za-
siadał trzy razy do roku na trybunale z dobranymi z pomię-
dzy mieszczan sędziami, lub też z wyznaczonymi z ramienia
monarchy mężami ze stann rycerskiego i mieszczańskiego.
Wójt był też jednooześnie opiekunem kościoła parafjalnego.
12*
t
— 180 —
W miastach, będących na prawie polskiem, wójci nie
mieli juryzdyki sądowej, spełniali tylko władzę administracyjno-
ekonomiczną. Za wynagrodzenie wójci oprócz pewnej części
Gochodów z sądownictwa i czynszów miejskich, otrzymywali
też pewną przestrzeń gruntów miejskich na swoje utrzymanie.
Stąd powstały wójtowstwa, które były dziedziczne i przecho-
dziły w spadku. Wójtowstwa takie w XV stuleciu docho-
dziły do sześciu łanów ziemi. >
Konstytucya z 1669 roku wyłączyła ludzi gminnego po-
chodzenia od posiadania wójtostw, lecz prawo z 1764 roku
dozwoliło dawać mniejsze wójtowstwa zasłużonym ludziom
nawet gminnego pochodzenia. O wójtowstwie radomskiem
mamy bardzo mało danych. Wiadomo tylko że król Kazi-
mierz W., przywilejem danym w dzień Św. Wincentego
1300 roku ustanowił sąd wójtowski w Radomiu. W 1340 r.
tenże król sprzedaje wójtowstwo radomskie Konradowi
z Warszawy za 300 grzywien pragskich; w 1360 roku prze-
nosi wójtowstwo ze starego Radomia do nowego; przywilejem
zaś z dnia 2 września 1387 roku nadaje wójtowi Mikołajowi
Arynknechtowi grunta pod Radomiem (agros prope Radom
a longo ponte ad viam magnam in Janiszew currentem).
W aktach krakowskich z 1388 roku występuje Kunnt wójt
radomski, który za dług 10 grzywien u Prandoty z Przyłęka
pozwał Krzesława Kasztelana sandomierskiego, aby wierzytel-
ności jego zaspokoił, co załatwiono w ten sposób, że wrazie
niewypłacalności Kasztelana, sam Prandota pod karą królew-
ską i grożbę spustoszenia, miał dług swój uiścić.—W 1505 r.
wójtem radomskim był Jan Gołębiowski,
W 1539 r. ks. Feliks probosz radomski pożyczył wójtowi
radomskiemu 180 grzywien i zabezpieczył je na Zamłyniu,
a gdy wójt zobowiązania nie dotrzymał, ks. Feliks w 1550 r.
zajął Zamłynie. W 1548 r. Lupa Podlodowski, stolnik san-
— 181 —
<domierski kupił wójtowstwo radomskie i wyrobił sobie na nie
lenno miejskie, a zagarnąwszy trzy wsie Dzierzków, Gołębiów
i Wolę (ołębiowską, wbrew miastu wymienił na dziedzictwo
czterech wsi królewskich. W 1566 roku na sejmie lubelskim
zamianę tę unieważniono gdyż miasto dowiodło, że wójtowstwo
radomskie z tych wsi miało ustąpiony tylko szósty denar
czynszu, łany i młyny, jako ekwiwalent 300 grzywien, w któ-
rych Kazimierz W, sprzedał wójtowstwo Konradowi w 1300 r.
oraz 100 zł. węgierskich, które w 1505 roku dodał Alexander
„Jagiellończyk.
Spór ten jednak na tem się nie skończył, gdzie synowie
Podladowskiego, Jakób i Jan Podladowscy na sejmie war-
zawskim w dniu 22 grudnia 1579 roku, uzyskali lustracyą
1580 roku, która stwierdziła, że wójtowstwo radomskie i: wsie
Dzierzków, Gołębiów i Wola (rołębiowska, więcej czyniły,
niż ustąpione królewszczyzny!), Za lustracyi 1615 roku właś-
cicielem wójtowstwa radomskiego był Seweryn Kurdwanow-
ski, a w dzień 22 maja 1670 roku za wolą króla Michała Ko-
rybuta Szczepan i Katarzyna Raczkowscy scedowali je sta-
roście radomskiemu Kochanowskiemu. W 1774 roku wójtem
radomskim był Ienacy Dyzman Fischer.
| Komissya Rrządowa Spraw Wewnętrznych reskryptem
z dnia 11/28 maja 1842 roku postanowiła aby wszelkie akta
po wójtach i urzędach miejskich z czasów dawnego rządu
polskiego, zostały oddane do archiwum akt dawnych przy
Trybunałach cywilnych.
'), Królewszczyznami nazywały się dobra królewskie (bona regalia)
które dzieliły się na dobra stołowe, zwane ekonomjami i dobra krzesło-
we, rozdawane w dzierzawę, jako chleb zasłużonych (panis bene meren-
tium) do tej ostatniej kategoryi należały: starostwa, wójtowstwo leśnie-
twa, sołtystwa i t. p.
— 182 —
Przełożonym w urzędzie miejskim nad sprawami radziec-
kiemi był burmistrz!).
Burmistrz był zatem głową urzędu miejskiego, miał po-
wierzoną sobie straż i używanie pieczęci miasta. Obowiązki
burmistrza były następujące: strzedz i bronić praw, przywile-
jów i swobód miasta, pomnażać dobro powszechne, rozsądzać
spory, przestrzegać sprawiedliwej miary i wagi i t. p. Bur-
mistrzów obierali z pomiędzy siebie rajcowie, a tych osratnich
obywatele miasta. Początkowo burmistrzów obierano corocz-
nie, następnie król Zygmunt I dekretem z dnia 18 pażdzier-
nika 1521 roku postanowił aby urząd burmistrzów sprawowali
co sześć tygodni rajcowie według starszeństwa. Ustawa ta
trwała niedługo i magistraty, jak dawniej, co rok wybierały
burmistrzów; zwyczaj ten utrzymał się do lat ostatnich Rze-
czypospolitej. Za czasów Wielkiego Księstwa Warszawskiego
magistraty przybrały nazwę urzędów municypalnych pod prze-
wodnietwem prezydentów. Następnie tytuł burmistrzów utrzy-
mał się tylko w małych miastach, w większych zaś naczelni-
cy magistratów nazywali się prezydentami— porządek ten utrzy-
mał się do obecnej chwili. Z księgi protokółów foralium czy-
li targów (od 1758—1802 roku) przechowanej w magistracie
radomskim, wiadomi są następujący prezydenci miasta Rado-
mia: Andrzej Żeglicki (1770 r.), Antoni Omierski (1772 r.,
Krzysztof Dutuczyński (1774 r.), Floryan Kowalski (1775 r.)
Szymon Borkowski (1/76 r.),; Jacek Duchanowski (1778 r.)
Frańciszek Mizerski (1779 r.), Frańciszek Sowiński (1782 r.)
Frańciszek Mizerski (17/84 r.), Antoni Majewski (1790 r.).
Uchwałą Najwyższej Rady tymczasowej z dnia 7 marca
1814 roku, prezydentem departamentowego m. Radomia mia-
t') Pochodzi z niemieckiego Biirger meister—magister civium. Pro-
consul.
— 188 — ma |
nowany został Józef Frańciszek Królikowski!) i obowiązki te
pełnił do dnia 15 lutego 1816 roku. Wyjeżdzając z Radomia,
Królikowski wystosował do obywateli m. Radomia pożegna-
nie, na które Rada tegoż miasta dała odpowiedż następującą:
„Rada miasta wojewódzkiego Radomia. Przyjmując z uczu-
ciem pismo pożegnalne W. J. Królikowskiego b. burmistrza
m. Radomia w Warszawie pod dniem 31 maja r. b. datowane,
które ogłosiwszy wszystkim mieszkańcom miasta, ma za naj-
pierwszy obowiązek imieniem tychże mieszkańców, odezwać
się do W. J. Królikowskiego, jako męża, który z woli Naj-
wyższej Rady b. Księstwa Warszawskiego, objąwszy obowiąz-
ki naczelnego rządcy miasta, wypełniał rozkazy rządowe
z wszelką akuratnością i roztropnością, jednając sobie zaufa-
nie u Rządu, nie ubliżał w niczem podwładnym mrieszkańcom,
umiał godzić potrzeby z możnością, rozrządzając wszelkiemi
przedmiolami, tyczącemi się ciężurów publicznych. Celująca
bezstronność i umiarkowanie do wszystkich w szczególe miesz- -
kańców była stosowana, wymierzając sprawiedliwość, troskli-
wie czuwał nad tem, aby każdemu mieszkańcowi należyta po-
moc i protekcya była zapewniona. |
W względzie policyjnym, czuwał nad bezpieczeństwem
publicznem, przestrzegał spokojności, wytępiając nadużycia
i próżniactwo, zachęcał do pracy i przemysłu; zgoła cały zaj-
mował się tem, co Rząd, kraj i miasto interesować może.
W administrowaniu własnością miasta starannie zajmował się
stosownem użyciem dochodów miejskich, mimo niezliczonych
odrębnych wydatków, oczyścił z mokradli miasto, przez spro-
wadzenie w pewne koryta spływów wody, uprzątnął mozolne
bagna i usposobił w części tak rowy iż do dalszych zamiarów
z małym kosztem uregulowane być mogą.
1) Królikowski doktór filozofii urodził się w 1781 r, zmarł w War-
szawie d. 17 kwietnia 1839 roku—od 1820 r, był professorem literatury pol-
skiej w Poznaniu.
— 184 —
Ubiegając się dla dobra miasta, wszystko co do pożytku
i upiększenia należy, aby było dopiętem, usilnem było jego
staraniem. Pod jego sterem dochody miejskie, ile okoliczno-
ści dozwoliły, zwiększone i budynki należycie opatrywane by-
ły. Obok licznych zatrudnień urzędowych, wolne chwile po-
święcał dla cierpiącej ludzkości, zaprowadził za zezwoleniem
rządu Towarzystwo Dobroczynnosci, zbierając skwapliwie róż-
ne ofiary, szczególniej z reprezentacyi teatralnych, przez
uproszonych amatorów urządzanych; sam pracował nad wszyst-
kiem, ofiarując do tego owoce swoich talentów i prace, podał
sposobność do ocierania łez nędznym i nieszczęśliwym. Na-
ostatek w czasie licznych przechodów wojsk, z urzędowania,
doznając rozmaitych nieprzyjemności, przestrzegał aby żaden
z mieszkańców, na nieprzyzwoite prześladowania, utratę sławy,
i majątku wystawionym nie były aż nadto w tym punkcie
jego osobiste poświęcania są dowodem. Niespracowanie był
zajęty dobrem ogółu miasta i w szczególności każdego miesz-
kańca.
Powołany przez Rząd krajowy do wyższego przeznacze-
nia, opuścił miasto tutejsze d. 30 maja 1816 roku, uniósł
z sobą żal i smutek wdzięcznych mieszkańców, zaufanemu
urzędnikowi winnych, w imieniu których Rada miasta, czując
rzetelny szacunek i wdzięczność te przynajmniej uczucia prze-
słać mu, wiłym dla siebie widzi obowiązkiem, że talenta jego
nigdy zapomniane nie będą, łagodne postępowanie w sercach
mieszkańców wygasnąć nie potrafią, a szanowne prace zawsze
widocznemi zostaną. Niniejsze wyznanie i podziękowanie ra-
czy W. Józef Królikowski, od Rady miasta wojewódzkiego
Radomia przyjąć z zapewnieniem winnej i niezłomnej na zaw-
sze wdzięczności.
Działo się na posiedzeniu Rady miasta wojewódzkiego
Radomia dnia 6 października 1816 roku (L. S.) podpisano:
-—- 185 —
4 oppen—prezes. J. Raciborski, Jan Pusztynika, Jan Burchard,
>iotr Kociubski, Antoni Majewski, M. Kojanowski!).
Od 1829 roku mamy już kompletną listę prezydentów
n. Radomia w porządku chronologicznym: Lewkowicz (od 1
'tycznia 1829 r.—1( października 1847 r.), Makowski (od 31
>aździernika 1847 r.—380 sierpnia 1860 r.), Augustynowicz (od
LO września 1860 r. —30 lipca 1866 r.), Ostromeeki Feliks (od
L sierpnia 1866 r.- 10 stycznia 1867 r.), Maciejewski Feliks
(od 12 stycznia 1867 r.—1 lipca 1877 r.), Cennere Roman (od
1 lipca 1877 r.—1 marca. 1897 r.) i Zaremba Konstanty (od
l marca 1897 r. do obecnej chwili).
"gp"
1) Cmentarz powązkówski K. Wł. Wójcickiego 1855 r. t. I. str. 149.
XIII. Starostwo radomskie.
Początek starostów sięga czasów przedchrześcij ańskich,
albowiem już wówczas starostą nazywał się zwierzchnik dru-
żyny, najstarszy urzędem w danej miejscowości. a czasów
króla Kazimierza W. starostowie są już urzędnikami Królew-
skimi, sprawują sądy po grodach, zbierają podatki dla króla
pełnią przeto niejako rolę gubernatorów i komendantów gre
dów warownych. W epoce Jagiellonów przybywa coraz wię
cej starostw, gdyż dobra królewskie wymagały opieki.
Starosta był stróżem zamku królewskiego i publicznego
spokoju w obrębie swego starostwa, wykonywał wyroki sądów
świeckich i duchownych i czuwał nad dochodami królewskimi.
Starosta miał namiestnika (podstarościego vel burgrabiego)
i sędziego grodzkiego, których sam mianował, ci zaś powinni
byli być ze szlachty i przysięgli. Do sądów starościńskieh
należały sprawy kryminalne: o zgwałcenie, podpalenie, rozbój
i grabież. Ze spraw cywilnych tylko szlachty nieosuadłej:
o przywłaszczenie cudzego grosza, o szkodę lub krzywdę
osobie duchownej wyrządzoną, o przetrzymanie cudzych pod-
danych, o przeszkody rzecznej żegludze i o przeszkody do
wykonania wyroku sądowego. Starosta sądził w zamku lub
innem miejscu publicznem co 6 lub 7 tygodni osobiście lub
za pośrednictwem sędziego grodzkiego.
ed. ABT ść
Starosta i podstarości czuwali także nad podejrzanem ż.
o kradzież, sądzili winowajców i brali ich na męki. Co zaś.
do szlachty, to ta wtedy tylko odpowiadała przed starostą,
jeżeli szlachcie trzy razy zajedną zbrodnię był sądzony lub.
został złapany na gorącym uczynku (in tlagranti). Starosta
niedbały w wykonywaniu wyroków sądowych jeśli nie trzy-
mał starostwa zastawem, bywał usuwany z posady, w razie:
zaś gdy był zastawnikiem, za każde niespełnienie obowiązku
płacił 100 grzywien kary, która się potrącała z jego summy.
Starostwa dzieliły się na niegrodowe i grodowe, Pierwsze
wolno było dawać za ważne zasługi (jako panis bene meren-
tium) wypuszczać w dzierżawę i zastaw, drugie zaś tylko za
zezwoleniem senatu. Jedno tylko starostwo sandomierskie
miało ten przywilej, że niewolno było go zastawiać i obciążać
długiem wieczystym. Starosta niegrodowy nie miał władzy
sądowej, był rządcą dóbr królewskich. . Starostwa grodowe
chociaż dawały większą godność, były mniej korzystne. Król
Ludwik w 13/4 roku przyrzekł że nie będzie oddawał cudzo-
ziemcom pewnych starostw i grodów, między któremi wymie-
nione były znaczniejsze miasta jak: Kraków, Sandomierz,
Radom, Lublin, Kalisz, Piotrków, Poznań, Wiślica, Sieradz,
Łęczyca, Zawichost i inne. Starostowie ciągnęli dochody:
z rolnictwa, hodowli bydła, młynów, lasów, poborów, czyn-
ności miejskich i wiejskich. Prócz tego dochody starostów
stanowiły: dziesiąta część wpływów pieniężnych, trzeci snop
(wytrącając zasiew) dziesiąta ryba przy spuście stawów, z do-
chodu sądowego od kopy trzy grosze, 12 groszy od dziewki
idącej za mąż do innej wsi, od naznaczenia przysięgi Ż grosze,
kary za naruszenie miedz granicznych i t. p. Starosta z od-
danych sobie dóbr, obowiązany był płacić do skarbu czwartą
część dochodu czyli kwartę na utrzymanie wojska. Dla okreś-
lenia kwarty odbywano lustracye w 1569, 1660, 1765 i 1789 r.
—— 188 -
Według prawa „jus communitativum* wdowa po staroście
mogła zatrzyrnać starcstwo na dożywocie.
Sejm 17/4 roku postanowił wydzierżawiać starostwa
na lat 50 prawem emfitentycznem?), a sejm czteroletni zniósł
zupałnie sądownictwo starościńskie. Starostwo radomskie by-
wało uposażeniem królowych dynastyi jagiellońskiej. I tak
król Kazimierz Jagiellończyk w 1416 roku zabezpieczył na
starostwie radomskiem dla małżonki swej Elżbiety Rakuskiej
summę 100,000 złp.; Zygmunt I w 1512 roku dla Barbary
z Zapolich—100,000 złp.; Zygmunt August w 1545 roku dla
pierwszej żony Elżbiety —100,000 złp. posagu i 100,000 złp.
węgier. wiana”) a w 1556 roku dla Katarzyny 200,000 złp.
renskich. |
Prócz tego starostwo radomskie stanowiło uposażenie:
Anny Jagielloński i królowej Bony i w 1564 roku było otak-
sowane na 4574 złp. 20 groszy. Za czasów Długosza do sta-
rostwa radomskiego należały następujące wsie: Jastrzębin,
Mąksze, Jedlnia, Tczów, Maków, Makowiec, Sucha, Chotkow-
ska Wola, Gzowice, Mazowszany, Zamłynie, Bartodzieje, KRa-
dzice, Świerczynka, Zwoleń, Stężyca, Solec, Czortkowice.
W 1598 r.—Szydłowiec, Konary, Ostałów W., Ostałów Mały,
Grabowa, Wola Grabowska, Częstochowice, Rybianka, Pogo-
rzała, Skarżysko. W 1564 r.-Jedlnia, Maków, Makowiec,
Jastrzębin, Kozłów, Gzowice, Klwatka, Sucha, Suska Wola,
Tczów, Bartodzieje, Rawica, Brzuza, Brzuska Wola, Kozieni-
nice, Świerże, Bielany, Piotrkowice, Wacyn, Mirowice, Gle-
nice Zwoleń. W 1615 r.—dwa młyny miejskie, młyn Pacy-
na, Maków, Makowiec, Wacyn. W 1765 r.—Dzierzków, Go-
') Emphitensis oznacza prawa używania i uży tkowania rzeczy cu-
dzej z obowiązkiem meljoracyi i oplaty—przechodzi na sukcessorów, in-
nemi słowami jest to dzierżawa wieczysta.
2) Podług dawnego prawa polskiego mąż biorący posag za żoną, za-
pisywał jej takiej wysokości saummę jak posag i obie te summy zwane
„oprawą* zabezpieczał na swoim majątku. Posag nazywał się wianem
a summa przypisana od męża przywiankiem (dotalitium .
— 189 —
łębiów, Wola Gołębiowska, Maków, Makowiec, Wacyn, Rawi--
ca, Piotrkowice, Klwatka, Gzowice i Brzezinki. Ze starostów
radomskich wiadomi są: Jan z Tarnowa (13/0—1376), Dobro-
gost Czarny z Odrzywołu (1409--1418), który zbudował most
łyżwowy na Wiśle pod Kozienicami; Mikołaj z Łodwigowie
(1430 r.), Hincza z Rogowa (1442—1462), Dominik Litwos
z Kazanowa (1436), Dersław ze Smogorzewa (1483), Jan Du-
nin (1489, Szafraniec z Pieskowej Skały (1507), Mikołaj Szy-
dłowiecki (1508— 1531), Piotr Firlej z Dąbrowicy (1585—1544),.
Jan Lutomierski (1554-—1567), Grzegorz Podlodowski (1568—-
1574), Jędrzej Zborowski (1574—-1585), Stanisław ' Gostomski
z Leżenic (1585—1598), Kacper Ciołek Maciejowski (1608),
Samuel z Gutowa Ciołek (1611—1613) dbał bardzo o porzą-
„dek Radomia; Filip Wołucki (1620-—1642 , Mikołaj z Olekso-
wa (Gmiewosz (1644—1650) podpisał elekcyę króla Jana Kazi-
mierza, Stanisław Skarszewski (1650—1654), Piotr Korwin na.
Policzny Kochanowski (1654—1659), Jan Kazimierz z (iołu-
chowa Gołuchowski (1677—16..), Dominik Michał ks. Radzi-
wiłł (1690—1697) podpisał odezwę prymasa do narodu po zgo-
nie króla Jana Sobieskiego, Stanisław z UChomentowa Cho-
mentowski (1697—17/28), Jakób ze Skrzynna Dunin (1/28—
1730), Stanisław Antoni Świdziński (1730—1748), Kazimierz
z Granowa Granowski (1748—1755), Michał Świdziński (1758—
1769). Ostatnim starostą radomskim był Aleksander z Pot-
kanny Potkański, który w 1/89 roku odrestaurował zamek
radomski. Starostwo radomskie przeszło na skarb w 1822 r.').
W archiwum magistratu radomskiego znajduje się list.
Kanclerza Koronnego Młodziejskiego do Magistratu m. Ra-
domia, w sprawie folwarku Zamłynie, należącego do starostwa
radomskiego. Treść pisma tego, charakteryzująca ówczesne
stosunki, jest następująca: „Spectabilibus ac honoratis viris.
1
) Tytułu starostów używali sędziwi ziemianie jeszcze za czasów
Wielkiego Księstwa Warszawskiego.
-- 190 —
Proconsuli, Uonsulibus totique Magistratus Civitatis Rado-
miensis. Spectabiles ac honorati viri! Sławetny Bielecki oboy-
ga Porządków M. Radomia Pisarz, pod: Dniem 18 Marca
Imieniem obywatelów M. Radomia podał mi tu memoryał
z przedłożeniem, że M. Radom na fundamencie Dekretu Kom-
missarskiego z Roku 1743 zaszłego, tolwark Zamłynie nazwa-
ny, zostający dziś w possessyi u W. P. Starosty Radomskie-
go, przez jednego ze swoich obywatelów Strepitu juris chce
uzyskać. Pisałem w tej okoliczności do pomienionego Im.
Starosty, który odpisał mi, że Prawa y Dekreta Miastu słu-
żące, nietylko z osoby swojej zachowuie, ale żeby y od in-
nych zachowane były, stara się y zawsze starać się będzie.
Dobro tedy Miasta po WM-ch wymaga: żebyście we wszyst-
kich zachodzących okolicznościach z nim się znosili, w Jego
dobrym życzeniu zaufanie mieli, a tak tym sposobem interesa
miejskie pomyślnie zawsze pójdą.
Dla czego życzę WM-ciom żebyście względem wykupna
tego folwarku szczerze, rzetelnie y prawdziwie z J. W. Sta-
rostą znieśli się y radzili, bo jeżeli na to wykupno tego fol-
warku miałby który Otywatel Radomski zaciągnąć pieniędzy,
i zaciągnionemi onże wykupić miałby to sobie za pokrzyw-
dzenie, że swego czasu, a może wkrótce znowu wrócił by się
w Ręce Szlacheckie kłótliwe Jemu y Miastu uprzykrzone,
dako tego doświadczacie na I. P. Paprockim, dosyć znaczne
grunta M. Radomia posiadającym, a przecież żaden z obywa-
telów Miasta o wykupnie jego nie myśli y nie stara się. Ży-
czę tedy y powtórnie Wm. żebyście znieśli się y porozumieli
tak w tey okoliczności wykupna folwarku, yako y w inszych
do dobra y całości Miasta ściągających się potrzebach, a upew-
niam że we wszystkiem łatwości, przychylnośei, pomocy
y wsparcia od tego I. P. Starosty swoiego doświadczycie.
In reliquo wszelkiego dobra od Pana Boga życzę W. M. Dan
"w Warszawie 16 Apr. 17/7. (podpisano) Młodziejski.*
————— omen
XIV. Kasztelanja radomska.
Kasztelanią w Polsce nazywał się urząd, a raczej dosto-
jeństwo zaliczone do godności senatorskiej, Nazwa Kasztelan
pochodzi od łacińskiego „castellum* oznaczającego zamek
warowny. Początkowo mieszkańców takich zamków nązywano
„castellani* później zaś żołnierzy, stanowiących załogę zamku
zwano „milites castellani* a dowódcę ich „castellanus*.
Do Kasztelana wrazie napadu nieprzyjaciela należała
obrona nie tylko zamku, lecz i całego obwodu, powierzonego
jego pieczy!).
Za króla Bolesława Chrobrego do Kasztelanów należała
władza wojenna całej ziemi okolicznej, pobory, zarząd, porzą-
dek, sądownictwo policyjne i kryminalne. Pierwszą wzmiankę
©. Kasztelanach spotykamy w przywilejach z XII wieku,
Z wiekiem XIV kończy się władza sądownicza Kasztelanów
i od tego czasu Kasztelan dowodzi już tylko pospolitem ru-
szeniem swego obwodu w czasie wojny, a podczas pokoju
razem z wojewodą sprawdza miary, wagi i zastępuje wojewodę.
| 11 W słowniku języka polskiego Samuela Bogumiła Lindego
z 1808 roku na str. 975 czytamy „Nabudowawszy pierwsi Książęta polscy
tyle miast i zamków, oddawali one pod straż Kasztelanów, których, po-
winność za Piastów była taż sama co potem starostów grodowych, albo
w Niemczech burgrabiów*.
== 192 =
Pod koniec XIV wieku liczbę Kasztelanów zmniejszone,
a po zamianie rady królewskiej na senat, kasztelanowie
weszli do senatu!'). Wszystkich Kasztelanów w Rzeczy pospo-
litej, podług konstytucyi z 1569 roku, było—87 i dzielono
ich na: 35 większych i 48 mniejszych, trzech zaś Kasztelanów:
Krakowskiego, wileńskiego i trockiego — posadzono między
wojewodami. MKasztelanowie więksi mieli tytuł „magnificus*
jaśnie wielmożny, mniejsi zaś „generosus* —urodzony. Pierwsi
zasiadali w senacie na krzesłach, stąd nazywano ich „krze-
słowemi* drudzy zaś za nimi na ławach lub drążkach, skąd
powstała nazwa „drążkowych*. Kasztelan radomski pomiędzy
Kasztelanami mniejszymi zajmował w porządku szóste miej-
sce, w senacie zaś zasiadał na 93 miejscu. Podział Maszte-
lanów na większych i mniejszych został zniesiony w 165 t
Kasztelanów mianował król, a nazwę swą brali nie od woje-
wództw, lecz od grodów, których byli reprezentantami.
Kasztelanja radomska powstała prawdopodobnie w Xl
wieku, gdyż na akcie spisanym w 1233 roku w Skaryszewię
wobec Pakosława wojewody sandomierskiego, podpisał się
„comes Marcus castellanus de Radome*. Następnie znów
tenże Kasztelan Marek w 1237 roku, jako świadek, podpisuje
akt kupna przez Miechowitów wśi Świerczowic wobec Bole-
sława księcia mazowieckiego. Na akcie znów z 1264 roku
którym król Bolesław Wstydliwy, nadaje swobody dla Skary-
szewa, znajduje się podpis Janusza Kasztelana radomskiego.
Dalej spotykamy jako Kasztelanów radomskich: w 1284 r.
—-Piotrka, w 1290 roku—-Mścigniewa, w 1317 roku—Mi-
chała, w 1325 roku Kasztelan radomski Smuszko jest świad-
kiem powrócenia miechowitom wsi Krzesławie, zajętej przez
1) „Kasztelan tedy jest senatorem którego obowiązkiem wra
z wojewodą prowadzić rycerstwo ziemi swojej, prezydować na sejmikach
i na sejmach miejsce w senacie zasiadać*. Słownik Lindego str. 976.
— 193 —
króla Władysława Łokietka na skarb za winę wójta krakow-
skiego; w 1340 roku Kasztelan radomski Andrzej figuruje,
jako świadek przy nadaniu prawa niemieckiego dla wsi Pra-
wenczin, a znów w 155/ roku Kasztelan radomski Ninota—
przy nadaniu Pawłowi Płockiemu dwóch łanów ziemi w Dzierz-
kowie. Następnie wiadomi są nastąpujący MKasztelanowie ra-
domscy: Klemens z Ossowy (1365 --1376 r.) Klemens z Mo-
krska (1890—1422 r.) Jan z Goźlic Balicki (1428—1486 r.)
Mikołaj z Ossolina (1488—1444 r.) Grzegorz z Branic (1441—
1457 r.) Jan z Ossolina (1457—1459 r. Jakób Podlodowski
(14156 r.) Eustachy ze Sprowy (1462—1476 r.) Stanisław Szy-
dłowiecki, zmarły w 1493 r.—po nim Jan z Przytyka (1494 r.)
Stanisław z Młodziejowic, obecny na sejmach piotrkowskim
(1501 r.) radomskim (1505 r.) i krakowskim (1507 r.) Mikołaj
z Szydłowca (1510—1515 r.) Adam z Drzewicy Drzewiecki
(1518—1526 r.) Spytek Tarnowski (1548 r. Paweł Wolski
(1548 r.) Bernard Maciejowski (1546—1549 r.) Mikołaj Mysz-
kowski (1550—znajdował się na weselu Zygmunta Augusta
z Katarzyną w 15538 r.) Gabryel Tarło, zmarły w 1565 r,
Jan Tarło (1565 r., znajdował się w poczcie 80 husarzów przy
wjeździe króla Henryka Walezjusza w 1573 r.) Mikołaj Ligę-
za z Bobrek (1506 r.) Stanisław Tarnowski (w 1581 r. należał
do rady wojennej przy oblężeniu Pskowa) Jerzy Mniszech
z Kohńczyc (1582—1589 r.) Krzysztot Lanckoroński (1589 r.)
Andrzej Firlej z Dąbrowicy (1591—1605 r.) Mikołaj Oleśnicki
w 1620 r. mianowany wojewodą lubelskim; Samuel z Konar
Słupecki (1620—1658 r.) Maciej Pękosławski, w 1649 roku
znajdował się na sejmie koronacyjnym, Mikołaj z Głogowca
Głogowski w 1668 r. znajdował się się na sejmie warszawskim
przyzłożeniu korony przez Jana Kazimierza, Piotr na Sycynie
IŃorwin Kochanowski; w 1676 r. był deputatem z senatu do
kwarty; Józef ze Szczęsna Borek—w 1678 r. mianowany de-
putatem do rewizyi starostw a w 1685 r. Komisarzem do
Monografia historyczna m. Radomia.
13
+ 49% <=
rozgraniczenia kraju od Szlązka do Węgier; Jan z Brzezi
Lanckoroński—w 169% r. podpisał elekcyą króla Augusta
Andrzej Morsztyn (1699—17/00 r.) Frańciszek z KRacibors
Morsztyn—w 1701 r. ustąpił pijarom radomskim wszełki
dochodów z tejże kasztelanii do niego należących; Dani
Karwicki (1720 r.) Stanisław Danin Brzeziński (1726—-1752 r.)
Piotr na Skrzynnie Dunin (1/33—173f r.) Józef Potkański
(1758—1788 r.) Wojciech Suchodolski (1790 r.).
Kasztelanowie radomscy często się zmieniali, posuwając
się na Kasztelanje większe lub województwa. Dochod
Kasztelanii radomskiej stanowiło eło rządowe królewskie, któ
re płacono na komorze celnej w Radomiu i na przykomó
kach: Zwoleniu, Sieciechowie, Kozienicach, Jastrzębiu, Sz)
dłoweu, Bzinie i Bliżynie. Cło powyższe pobierano w sposób
następujący: od koni kupieckich i furmańskich z ciężarami
po 2—4 groszy, od pędzonych koni i bydła po 1 groszu,
owiec po 8 denary. Cło podług lustracyi z 1615 roku—wy-
nosiło 460 złp., z czego Kasztelanowi dostawało się 260 złp
a w 1661 roku wynosiło zaledwie 5 złp.
Powyższą okoliczność przedewszystkiem należy przy pisać
temu że szlachta skutkiem ogólnej swobody, a wiele miast
na zasadzie szczególnych przywilejów, cła tego nie opła-
cali, a następnie skutkiem rozmaitych nieszczęść krajo-|
wych. Przez Radom pędzono rocznie z Rusi do SŚzlązka
około 8000 wołów. Myta stąd dwie części szły dla króla
jedna dla wojewody sandomierskiego, a trzy części dla
Kasztelana radomskiego. |
SE" NZ
XY. Kaptury w Radomiu.
Radom za czasów Rzeczypospolitej niejednokrotnie by-
wał świadkiem zjazdów szlachty, rycerstwa i urzędników kró-
lewskich, którzy się tu licznie na sejmiki, trybunały skarbo-
we i sądy kapturowe zjeżdzali.
Na miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się possesja Bekerma-
na (róg ulic Lubelskiej i Wałowej) za dawnych czasów stała
"obszerna austerja drewniana, będąca zawsze w rękach rodziny
Kociubskich. Austerja podczas podobnych zjazdów zawsze
pełna była szlachty, jak również znajdująca się przy niej staj-
nia na 500 koni, wozownie i szopy, lecz tylko dla honorato-
res loci, szerepety zaś kubraczkowi, nocowali pod namiotami
lub w gołem polu na Marjackiem.
Sejmiki odbywały się w kościele O. O. Bernardynów,
a trybunały skarbowe i sądy kapturowe w zamku królewskim.
Sądy kapturowe w Polsce powstały w okolicznościach
następujących. Wiadomo że najwyższą sprawiedliwość w Pol-
sce wymierzał król lub sądy w jego imieniu, wrazie zaś śmier-
ci króla, wymiar sprawiedliwości ustawał i następowało: bez-
królewie (interregnum). Pierwsze interregnum nastąpiło po .
śmierci króla Ludwika; stany koronne zawarły wówczas mię-
dzy sobą przymierze, mocą którego zobowiązały się przestrze-
13*
> 0JI96: ża
gać praw i bezpieczeństwa publicznego i w tym celu w 1582
roku ustanowiły sądy kapturowe.
W czasie więc bezkrólewia sprawy skarbu z poborcami
i zatrzymującemi podatki, oraz wszelkie występki i zbrodnie
jako to: rabunki, podpalenia, zabójstwa, spełnione od dnia
śmierci króla do koronacyi nowego należały do sądów kaptu-
rowych.
Nazwa kapturów pochodzi prawdopodobnie stąd, że kap-
tur zakonny, przywdziewany na głowę był oznaką żałoby, ja-
ką przywdziewał naród po śmierci króla'). Ksiądz Jezierski
w XVIII w. tak pisze o sądach kapturowych:
„Rzeczpospolita, podczas bezkrólewia, jest jak owdowiała
sierota i przeto niemając używania sprawiedliwości pod imie- :
niem króla, odbywania sprawiedliwości sprawuje w kapturach.
Ustanowienie sądów kapturowych w czasie interregnum bar-
dzo szafuje karami, często kaptury strącają głowy obywate-
lom.* Wincenty Skrzetuski zaś mówi: „Konfederacya, po
śmierci króla Ludwika nazwana była kapturem, czy to dla
okazania smutku w którym Rzeczpospolita po śmierci panują-
cego zostaje, czyli dla oznaczenia, iż obywatele pod związ-
kiem i zasłoną jedności w czasie bezkrólewia zostają dla bez-
pieczeństwa własnego*?2). Objaśniają też pochodzenie kapturu
od „libera captura* nazwy juryzdyki, która dozwolona była
względem przestępców, gdyż podczas elekcyi zawieszano przy-
wilej „neminem captivabimus*3. Za dynastyi Jagiellonów
kaptury były zbyteczne, gdyż przerwy w panowaniu nie było.
Dopiero po śmierci króla Zygmunta Augusta, zmarłego bez-
potomnie, nastąpiło interregnum i pierwsza szlachta krakow-
1 Stanisław Grochowski—Wiersze 1608 r. na str 546 mówi: ,,Bierz-
my na się kaptury i żałobne stroje, a drudzy po ramionach puśćmy włosy
swoje'. |
*) Prawo polit, t. [ str. 311.
3) Krasicki zb. I str. 440.
2 4I0Ć =
ska w 1502 roku ustanowiła powtórnie sądy kapturowe, a za
nią poszły i inne województwa. Kaptur krakowski był sądem
doraźnym, sądził czyn karygodny bez przeprowadzenia śledz-
twa i wyrok wykonywał. Jednakże dopiero na sejmie koro-
nacyjnym Stefana Batorego w 15/6 roku, szlachta wymogła
na królu, że sądy jej uznał i uświęcił powagą majestatu. Od
tej chwili prawo kapturowe stało się normalnem na czas każ-
dego bezkrólewia.
Po ogłoszeniu przez prymasa interregnum, każde woje-
wództwo na sejmikach ziemskich obierało sędziów kapturo-
_" wych, a sejm konwokacyjny zaraz ich zatwierdzał, poczem sę-
dziowie składali przysięgę. |
Na czele każdego kaptura stał wojewoda, który pozywał
szlachtę przez listy lub wici; sędzia sądził a szlachta obowią-
zana była-wyrok wykonywać. Ilość sędziów kapturowych by-
wała rozmaita, zależała od wielkości danego województwa.
Województwo sandomierskie na zjeździe pod Koprzywnicą
obrało sobie 14 sędziów, po dwóch z każdego powiatu, a pięt-
nastym był pisarz Ziemski sandomierski dla pisania wyroków.
Sądy kapturowe zbierały się co sześć tygodni na kadencyą
trzechtygodniową, ustawały na trzy tygodnie prżed elekcyą,
poczem znów zaczynały się w trzy tygodnie po elekcyi. Po-
zwy do obwinionych pisały się pod pieczęcią ziemską albo
grodzką, wydawane były w imieniu województwa, a wręczał
je wożny na dwa tygodnie przed terminem sprawy. Sędzio-
wie byli obierani większością głosów i sądzili też większością
głosów, a wyroki sądów kapturowych były bez apellacyi. Do
sądów kapturowych nie należały tylko sprawy cywilne ma-
jątkowe!). /W województwie sandomierskiem obierano dwa
kaptury: sandomierski i radomski; pierwszy dla powiatów:
1iy Wyjątkiem był rok 1668, w którym Litwinom pozwolono robić
wszelkie zapisy w aktach kapturowych.
— 1988 —
sandomierskiego, wiślickiego i pilzeńskiego, a drugi dla ra-
domskiego, opoczyńskiego, chęcińskiego i stężyckiego. Kaden-
cye odbywały się naprzemian w Sandomierzu i Radomiu. Ka-
dencye radomskie wyznaczono: po drugiej niedzieli postu, po
Bożem Ciele i po Św. Marcinie.
W 1648 roku marszałkiem kapturu radomskiego był Sta-
nisław Mikołaj Skórkowski, a sędzią Balcer Wąsowicz; w 16/4
roku marszałkiem — Mikołaj Pakosławski, a sędzią Marcin
Strzembosz.
Opis rozpoczęcia ostatnich sądów kapturowych w Rado-
miu, podczas ostatniego bezkrólewia, jest następujący. W aniu
19 marca 1764 roku sędziowie i liczni obywatele zgromadziw-
szy się w Radomiu, wysłuchali razem z kasztelanem radom-
skim Józefem Potkańskim wotywy i kazania w kościele X. X.
Pijarów, poczem udali się na zamek, Tam sędziowie wyko-
nali przysięgę przed kasztelanem i obrali marszałkiem Ksa-
werego Korwina Kochanowskiego, kasztelana czechowskiego,
któremu Jan Latalski, pisarz grodzki radomski, jako pisarz
kapturowy, wręczył laskę marszałkowską. Kochanowski po
przemowie odwołał sądy do dnia następnego, poczem wszyscy
ndali się na obiad do kasztelaństwa Potkańskich. Nazajutrz
t.j. 20 marca marszałek mianował instygatorów?), a do napi-
sania ordynacyi zaprosił sędziego kapturowego Libiszewskiego
dodawszy mu po dwóch kolegów z każdego powiatu, poczem
znów sądy odroczył. Następnie wszystkich zaprosił do siebie
na obiad i przeszło 150 osób hojnie częstował, Dnia 21 mar-
ca marszałek powitany był w izbie od palestry przez Macie-
ja Tymińskiego, a w kościele przez rektora i młodzież szkol-
1) Imstygator od łacińskiego instigo—pobudzać, oskarżać.
Skrzetuski w prawie pol. t. I str. 205 mówi: „co w innych państwach
prokuratorowie królewscy, to w Rzeczypospolitej instygatorowie znaczą.
Oni są dochodziclelami krzywd Rzeczypospolitej wyrządzonych,'
+= 199 =
ną, poczem z całem towarzystwem udał się na obiad do cho-
rąztwa opoczyńskich!).
Sądy kapturowe radomskie zaczynały się o wczesnej go-
dzinie, a kończyły o godzinie 10-ej wieczorem, za co ówcze:
sny Kurjer Warszawski, chwali marszałka Kochanowskiego,
że „pracowicie i przykładuie dogadzał świętej sprawiedliwo-
ści z generalną wszystkich interesowanych satysfakcyą*. Po.
elekcyi króla Stanisława Augusta, marszałek Kochanowski
wyprawił w Radomiu w dniu 13 października 1764 roku bal
dla dam, sędziów i urządników. Przy stole ustawionym
w kształcie litery S, spełniano podczas kolacyi zdrowio no-
woobranego króla i jego familii, a nadworna dragonja mar-
szałka dawała na wiwat ognia z ręcznej broni. Sądy kapturo-
we zostały zniesione uchwałą sejmową z 1768 roku, a wszel-
kie sprawy, wynikłe w czasie bezkrólewia, miały być odtąd
rozpatrywane w juryzdykach zwyczajaych”). Jedynym zabyt-
kiem, przypominającym istnienie Kapturu radomskiego, jaki
się do obecnej chwili zachował, jest pomnik Antoniego Miku-
łowskiego sędziego kapturowego, zmarłego w 1/94 roku. Pom-
nik ten. jak to poprzednio zaznaczono, znajduje się w koście-
le po-Bernardyńskim, po lewej stronie nawy głównej, pomię-
dzy kaplicami Św. Anny i Św. Agnieszki.
1) Kutjer Warszawski 1764 roku Ne 27.
2, Skrzetuski. Prawo pol. t. [ str. 270.
XVI. Sejm radomski w 1505 roku.
"O ©
Sejm jest zgromadzenie trzech stanów, calą Kze
spolitą reprezentujących t. j. króla senatu i rycer-twa cm
szlachty, pod imieniem posłów w pewnej liczbie cod zie.
województw, powiatów wybieranej”). Sejmy zatem Były w
zebrania prawodawcze ogólno - państwowe. Pierwszy sem
odbył się w roku 1150 w Łęczycy za króla Kazimierza Spr
wiedliwegwo, a ostatni w 17985 roku w (Grodnie za Stanisłama
Augusta.
Sejmy bywały: ordynarvjne, estraordynaryjne, konw
kacyjne, elekcyjne, koronacyjne, wolne i kontederacvjne".
Przed sejmami swykle odbywały się zebrania czył
zjazdy: wojewódzkie, prowiucyonalne, i powiatowe zwane
<ejtnikami, Na sejmikach obierano posłów, deputowanych
na trybunały oraz kandydatów ua różne urzędy ziemskie
4 których krol naznaczuł urzędników.
Początek sejmikom radomskim dało zbieranie się szl-
chty % pomialów: radomskiego, opoczynskiego i chęcińskiego
Golem obioru ziemstwa radomskiego t.j. sędziego, podsędka.
puucza, komornika 1 regenta ziemskich.
UM komar kionika «Lr, 680. Naruszewicz Hist. Nar. Pol. str
tłurbuwt alul lol glu "07
4) takrzótuski Iuawo bol, LU 1 str. 03 i 253.
— 201 —
Województwo sandomierskie obierało swego deputata
na przemian jednego roku w Opatowie, a drugiego w Rado-
miaiu, a sejmiki połączonych województw małopolskich odby-
wały się w Korczynie. Przez cały czas istnienia Rzeczy-
pospolitej odbył się w Radomiu tylko jeden sejm walny
ww 1505 roku za panowania: króla Aleksandra Jagiellończyka
1 najsmutniej się jedną ze swych uchwał w dziejach naszych
zapisał. i
Był to wspólny sejm Polski i Litwy w celu naradzenia
się o Tatarach, o niepokoju domowym, jak również o nie-
bezpieczeństwach dla Korony ze strony Pruss, książąt ma-
zowieckich i wojewody wołowskiego, a dla W, Księstwa
Litewskiego ze strony Inilant i Rossyi.
Sejm zaczął się „pro Dominica Condaelus Paschae*
i trwał „usque ad diem Sabbati post octavam caeratissimi
Corporis Christi* t. j. od Niedzieli przewodniej 130 marca)
do Soboty po oktawie Bożego Ciała. (31 maja). Na sejmie
radomskim król Aleksander, jak mówi T. Czacki „paraliżem
rażony, całą Rzeczpospolitą paraliżem zaraził, kiedy do dzieł
narodowych powszechnych senatu i posłów chciał mieć
zgodę”.
Tą niedorzeczną w zasadzie, a w praktyce najfatalniej
na „liberum veto* przetłomaczoną i stosowaną uchwałą była
tak zwana konstytucya „nihil novi*, która następnie pociągnęła
dla kraju najzgubniejsze skutki.
Ażeby łatwiej zrozumieć postanowienie tej uchwały,
należy cofnąć się do panowania króla Kazimierza Jagielloń-
czyka. Podobnie jak za Piastów, tak i za dynastyi Jagiel-
lonów, tron w Polsce de facto był dziedzicznym, a władza
królewska prawie absolutna, miarkowana tylko powagą ma-
gnatów, którzy stanowili tak zwaną „radę królewską”.
Dopiero pierwszy Kazimierz Jagiellończyk, chcąc się
wyzwolić z pod rosnącej przewagi magnatów, zamierzył wy-
tworzyć nowy stan polityczny, ażeby przeciwstawić go
wpływowi magnatów i w tym celu na sejmie nieszawskim
w 1451 roku zapewnił i szlachcie udział w sprawach państwa,
zobowiązując się nowych konstytucyj nie wydawać, ani
pospolitego ruszenia nie zwoływać, bez zgody zjazdów ziem-
skich czyli sejmików. Ustawodawstwo to, w którem ogół
szlachty po raz pierwszy wystąpił, było podstawą później-
szego ustawodawstwa szlacheckiego. Wprawdzie sejmiki były
l dawniej teraz jednak właściwie stały się składową częścią
ustawy politycznej Polski i jako takie podkopały znaczenie
dawnej „rady koronnej* złożonej z magnatów. Mimo to
król rządził samowładnie, posługując się naprzemian to szlach-
tą to magnatami. Statuta-owe, wywołane chwilowo potrzebą
zażegnania opozycyi przeciwko magnatom szlachty wielko-
polskiej w Cerekwicy i małopolskiej w Opokach, narazie
wzmogły powagę tronu i skłoniły szlachtę do uchwalenia
ogromnych subsydjów na wojnę z Krzyżakami, dopomogły
do odzyskania Pruss i Pomorza, w następstwie jednak oka-
zały się najzgubniejszemi. Spostrzegł się król, ale zapóźno
szlachta odrazu zagarnęła władzę „omnia sibi arrogat* żeby
po jej woli się działo, a króla chciała mieć tylko „pro forma*
aż w końcu doszła do owej uchwały radomskiej „nihil novi*.
Ustawa 1505 roku wprowadzająca parlamentaryzm, na-
suwała monarsze punkt oparcia w szlachcie przeciwko ma-
gnatom, gdyż jako lakoniczna i niejasno sformułowana dawała
królowi sposobność do nagięcia jej na swoją korzyść. Dla
dzielnych jednak królów wobec antagonizmu szlachty, du-
chowieństwa i możnowładztwa, nie była wcale zaporą do
-- 208 —
iieusunięcia, jeżeli o absolutnych rządach rzeczywiście:
ny śleli!). |
Sejm radomski 1505 roku byl zatem niejako początkiem
ipadku władzy królewskiej. Konstytucya „nibil novi* do-
słownie brzmi jak następuje:
„Quoniam jura communia et constitutiones publicae,
2on unum sed communem populum officiunt, itaque in haec
ad omiensi conventione, cum universis regni nostri praelatis,
zonsiliaris, baronibus et nuntiis terrarum, aequm et rationa-
bile censuimus, ac etiam statuimus ut deinceps futuris tem-
poribus perpetuis, nihil novi constitui debeat, per nos et
guccessores nostros sine communi consiliariorum et nuntiorum
terrestrium consensu, quod fieret in praejudicium gravamen-
que Rei-publicae et damnum, atque in commodum cujus
libet privatum ad imorationemque juris communis et publi-
cae liberatis'. (Co w tłomaczeniu znaczy: „Ponieważ prawa
ogólne i urządzenia krajowe nie jednego człowieka, lecz
cały naród dotykają, przeto na tym sejmie radomskim, ze
wszystkimi królestwa naszego prałatami, radcami, panami
i posłami ziem, za słuszną rzecz i rozumną uznaliśmy, co też
uchwalamy: że nadal w przyszłych czasach ani przez nas,
ani przez następców naszych, bez wspólnej radców i ziem-
skich posłów zgody, nigdy stanowionem nie będzie nie no-
wego coby było z krzywdą i uciskiem Rzeczypospolitej,
z uszczerbkiem i szkodą czyjąkolwiek prywatną albo z nad-
wyrężeniem prawa powszechnego i publicznej swobody*.
Konstytucja „nihil novi* ustaliła ustrój organu władzy pra-
wodawczej, o którą ubiegał się król z możnowładztwem i szla-
chtą. Od tej chwili sejm, złożony z króla, izby senatorskiej
(arystokracyi) i izby poselskiej (szlachty) stał się organem
prawodawczym. Senat składali: dożywotni dygnitarze du-
chowni i świeccy, kasztelanowie i ministrowie.
1) Bobrzyński t. II stt. 21
-- 204 --
Tych ostatnich w senacie zasiadało 10, po pięciu d
Korony i Litwy?),
Izbę poselską stanowili posłowie województw i ziem
wybierani przez szlachtę na sejmikach. Liczba posłów bywa
rozmaita, a podług ustawy z 1793 roku izba poselska miał
się składać z 108 posłów. Prawo powyższe nie położył
kresu walce wewnętrznej, arystokracya bowiem pragnę
być klassą uprzywilejowaną, szlachta zaś dążyła do wyłamą
nia się z pod przewagi króla i arystokracyi.
Ustawa radomska 1505 roku nie omawia bynajmnii
głosowania jednomyślności „unanimitatis* a wyrażenie „com
munis consensus* oznacza raczej wspólną zgodę, jednak z
czenie tej ustawy wytłomaczono opacznie i uformowano !
stępnie nieszczęsne „veto*. — „Czemuż, jak mówi Czacki, uk
było wówczas Konarskiego, żeby przeciwko owemu bałwam
wi „veto* śmiał wystąpić, gdyby głos jego o tron się oł
i przepowiedział późniejsze klęski, ojcowie nasi i my był
byśmy szczęśliwszemi*.— Wiadomo, że żadna ustawa nie ja
doskonałą, więc też i radomska, pod tym wzgłędem nie m
gła stanowić wyjątku, tymniemniej jednak ustawa 1505 rot
jest jednym z najcenniejszych pomników prawa polskieg
uświęcając bowiem legalnie władzą ustawodawczą sejmu, przę
czyniła się do rozwoju społeczeństwa polskiego. Owoce
pracy sejmu radomskiego 1505 roku jest pierwszy uporządko
wany zbiór ustaw Rzeczypospolitej, dokonany z polecem
króla Alexandra Jagiellończyka przez Kanclerza Koronneg
Jana Łaskiego przy pomocy Jakóba Zaborowskiego, znaneg
z prac prawniczych. Przy podpisaniu uchwalonego wówci
statutu, wymienieni są imiennie: dwóch arcybiskupów, siedmi
biskupów, dwunastu wojewodów, dwudziestu kasztelanó$
!) Marszałek Wielki, Kanclerz, Podkanclierzy, Podskarbi i Mars
łek Nadwory.
ietmani, Kanclerz i podskarbi koronni, dwaj sekretarze
trólewscy, pięciu podkomorzych dworu, ogółowo zaś posłowie
wszystkich ziem i mieszkańcy królestwa. Statut radomski
>ył nader ważnym dla kraju i królestwa naszego, objął bo-
wiem wszystkie ustawy polityczne i sądowe!). Statut Łaskie-
vo nie jest właściwie kodyfikacyą prawa lecz tylko chrono-
logicznem zestawieniem ustaw królestwa polskiego od najda-
wniejszych czasów, aż do sejmu radomskiego 1505 roku; zbiór
ten jednakże mieści w sobie rzeczy nie będące wcale usta-
wami, jak, naprzykład: mowę delegata polskiego, wygłoszoną
w 1467 r. przed papieżem w sprawie potwierdzenia pokoju
toruńskiego. Statut radomskl z rozwojem ustawodawstwa,
jako niedostateczny. ulegał pewnym zmianom, tymniemniej
jednak ma on w rozwoju narodu polskiego doniosłe zna-
czenie.
Wobec tego Łaskiemu!) słusznie należy się zasługa, że
on pierwszy zebrał w jedną całość, rozproszone po archiwach
dawne ustawy polskie i starał się ułożyć je w systematyczny
kodeks. Jeżeli jednak w statucie Łaskiego nie zostały za-
mieszczone wszystkie uchwały sejmowe, aż do jego czasu po-
stanowione, to należy to głównie przypisać tej okoliczności,
że dopiero od 1588 roku zaczęto zwracać pilniejszą uwagę na
drukowanie praw sejmowych Statut Łaskiego nosi tytuł
„Commune incłyti Poloniae Regni privillegium constitutio-
num et indultum publicitus decretorum approbatorumque.*
Statut rozpoczyna przedmowa kanclerza Łaskiego, w któ-
rej zaznacza, że król Alexander rozkazał mn zgromadzić 1 spi-
——- — ==gikaw: GEN ZZEZ
i, Statut radomski podał w całości ks. J Gacki w Pamiętniku rel.
moralnym 1857 r. t, XXNIII str 9—21.
1) Jan Łaski herbu Korab, arcybiskup gnieźnieński urodził się w Ła-
sku w wojew, sieradzkiem w 1456 r., ukończył nauki w kraju i zagranicą,
odbył podróż do Palestyny, był biegły w różnych językach—w 1505 r. mia-
nowany kanclerzem koronnym w 1512 r., koronował Barbarę Radziwiłłów .
nę, zmarł w Kaliszu w 1581 r. pochowany w Gnieźnie.
— 206 —-
sać dawne ustawy i urządzenia krajowe co też ściśle podły
instrukcyi przez króla wskazanej, dla dobra ogólnego i d
ułatwienia wymiaru sprawiedliwości dopełnił. Po przedimowi
umieszczona jest pieśń Św. Wojciecha Bogarodzica, któ
śpiewało wojsko polskie przed rozpoczęciem każdej bitwy
następnie instrukcya króla Alexandra, dotycząca stawiennie
twa w sądach i egzekucyi sądowej, potem przedmowa krół
Alexandra w której zaznucza, że dla dobra ogółu zebrane m
stały wszystkie statuta obowiązujące dla rozesłania ich urzą
downie po wszystkich starostwach i większych kościołach, cą
lem rozpowszechnienia. Dalej w całej obszerności wydrukd
wane są: Statut Wiślicki 1347 r.), przywilej Koszycki (1374 r.)]
atuta za Jagiełły uchwalone w Krakowie i Warcie (1420r
i przywileje przez tegoż króla udzielone w Czerwińsku i Jedh
ni (1400 r.); wyrok arcybiskuja gcnieżnieńskiego Jarosławą
statuta biskupów krakowskich Bodzaunty i Lutka; potwierdzą
nie ustawy karolihskiej o swobodach kościelnych przez papie
ży Bonifacego i Jana; cztery statuta przeciw postronny!
i zabierającym dotra duchowne z dołączeniem objaśnień
chidjakona Mikołaja Kottwicza o interdykcie i exkomunice
dwa zapewnienia względem inowierców; konfederacya Nowe
Korczyńska (1438 r.); statuta o żupach solnych; zapewnieni
względem dóbr wielkorządztwa krakowskiego i ziemi sande
mierskiej; postanowienie o monecie drobnej i fałszywej; sta
tut nieszawski (1454 r.) Statut Nowo-Korczyński 11456 r
Statuta Piotrkowskie (1447, 1452, 1508 i 1504) i Statut Re
domski (1505 r.). |
W dalszym ciągu zbiór obejmuje: zwyczaje sądów ziem
skiego i grodzkiego, ziemi krakowskiej z zachęceniem prze
*', Przywilej Koszycki nosi na sobie cechę kontraktu, zawartegą
między królem Ludwikiem i narodem, a kadom wymieniony w nim jak
„miasto koronne
*) Mikołaj Kottwiez doktór prawa kanonicznego i cywilnego archi
djakon katedry poznańskiej, kanonik gnieźnieński—napisał wspomnianą
„„Decisiones de interdicto et excommunicatione* zmarł w 1495 roku.
— 207 —
króla Alexandaa, aby i inne ziemie także pospisywały swoje
zwyczaje i przedstawiły takowe do zatwierdzenia monarsze.
Następnie przywilej horodelski (1413 r.) ') i trzy inne doku-
menta, dotyczące Litwy, traktaty z Krzyżakami, zawarte
w 1404, 1424 i 1436 r.; wcielenie ziem Pruskich do Polski;
układ z biskupem warmińskim; wzory rozmaitych przysiąg;
przywilej kaliski (1264 r.) nadany żydom; ustanowienie na
zamku Krakowskim najwyższego sądu, podług prawa niemiec-
kiego; bulla potępiająca niektóre artykuły w tymże prawie
zawarte. Na tem kończy się pierwsza część zbioru praw.
Drugą część rozpoczyna przedmowa króla, a następnie kolejno
zamieszczone:
Prawo niemieckie, mianowicie miejskie magdeburgskie
1 prowincjonalne saskie, zakończone niektórymi artykułami
prawa lubeckiego i księga obejmująca prawo lenne; następnie
„Summa legun* napisana przez Rajmunda”), zawierająca ogól-
ne prawne wiadomości i podzielona na cztery księgi: 1) o oso-
bach, 2) o rzeczach, 3) o zobowiązaniach, złoczyństwach i ka-
rach, 4) o życiu i prowadzeniu się duchowieństwa— -zakończo-
na przypomnieniem 12 ustaw Likurga i rozprawą o sprawie-
dliwej i niesłusznej wojnie. Następnie król Alexander mówi:
„Wreszcie kładziemy nasz przywilej, który wprawdzie nie za-
wiera w sobie żadnego szczegółowego nadania, dawne tylko
potwierdza, ale gdy na sejmie radomskim za powszechnem
poddanych naszych żądaniem i naleganiem został u nas wy-
jednany, stał się on tem samem powodem, żeśmy poruszeni
i poctągnięci raczej niż z własnej woli musieli się zająć wy-
dobycicm ze skarbca królewskiego i z innych publicznych
') Przywilej horodelski—nosi cechę moralnej przewagi polityki du-
chowieństwa polskiego (Szujski t II str. 38.
*) Rajmund Parthenopens znakomity prawnik w XIV w—-sprowa-
dzony z Awinjonu do Polski przez Kazimierza W. między 1337—1343 r. do
pomocy w zamierzonem prawodawstwie wiślickiem.
—_ 208 —
schowań praw, mających wymiar sprawiedliwości i dobro egól-
ne na celu, by je dać w ręce tychże poddanych. Przywilej
ten, jako najosobliwszy i najmilszy dla nich, dwoistą pieczę.
cią, to jest zwykłą i sakramentalną czyli przysięgą przez nas
utwierdzony, nie śród zbioru lecz oddzielnie i na samym koń-
cu umieszczamy, sby jak się stał przyczyną, tak był zamknię-
ciem całego dzieła*.') Przywilejem tym król Alexander utwier-
dza: nadania, przywileje, statuta, pozwolenia, darowizny, swo-
body, odznaczenia, wolności i ustąpienia—wszystkich miesz-
kańców królestwa, wszelkiego stanu, płci, znaczenia i powo-
łania.
W końcu przywilej zaznacza „przyrzekamy też po i przy-
sięgą, którąśmy w czasie naszej koronacyi sami wykonali, że -
je w zupełności stale trzymać i one po wszystkie czasy za-
chowywać każemy, a cobyśmy tylko przeciwnego swobodom,
przywilejom, wolności i prawom rzeczonym Królestwa uczy-
nili, to całkowicie za niebyłe i niemające żadnego znaczenia
winno się mocą niniejszego uważać. Na świadectwo czego
pieczęć Królewską zawieszono i dano na powszechnem sejmie
radomskim w sobotę Znalezienia Krzyża Św: 1505 roku?).
Następnie król przemówił do narodu, aby się prowadził
według zebranych ustaw a przemowę zakończył temi słowy:
„na tem zakończamy sejm terażniejszy, a rozpuszczając go
polecamy się wraz z domem i panowaniem naszem Wam
i względności wszystkich”. Przemówienie kanclerza Łaskiego
zakończyło sejm radomski. |
Z tego wszystkiego, co wyżej powiedziano, wynika, że
na sejmie radomskim w 1505 r. szlachta zdobyła sobie władzę
ponad rządem i senatem i mierzyła w samą głowę możno-
', Pam. relig.-moral 1857 r. £. XXXIIL
*) Pam. relig -moral. 1855 r. t. XXXIII.
— 209 —
władztwa i władzy królewskiej, reprezentowanej przez staro-
stów. | |
Na sejmie radomskim król Alexander sądził też sprawę
Szach-Achmeta chana Złotej hordy Tatarów nadwołżańskich,
ztóry sprzymierzywszy się z Polską przeciwko Mengli-Girejo-
owi chanowi Tatarów Krymskich, stanął z wojskiem na ste-
pach ukraińskich, czekając na połączenie się z wojskiem pol-
skiem. |
Gdy jednak wojsko polskie nie nadchodziło, żona Szach-
Achmeta z częścią wojsk uciekła, z czego skorzystawszy Men-
gli-Girej napadł na Szach-Achmeta i zniósł go do szczętu, tak
że tenże ledwie w 300 koni uciekł do Białogrodu, gdzie
chciał podburzyć Turków przeciwko Polsce. Nie mogąc jed-
nak tam nic wskórać i obawiając się uwięzienia przez 'sułta-
na Tureckiego, uciekł do Kijowa, gdzie go pojmał starosta
tamtejszy I odstawił do Wilna, a król zabrał go z sobą na
sejm do Radomia. Stawienie się Szach-Achmeta na sejmie
radomskim, Kromer tak opisuje „surowy i sędziwy Tatarzyn
wszedłszy w środek obradujących wzniósł ręce do góry
i gromkim głosem wykrzyknął te słowa „Bóg sprawiedliwy
wszystkiego złego i dobrego odpłaca, kiedyżkolwiek sprawę
moją z królem sądem nienaganionym rozstrzygnie, a rzewli-
wego utrapienia i nędze mojej ktemu przysięgi zgwałconej
znaczną pomstę zwetuje.*
Poczem usprawiedliwiał się z przegranej, zwalając winę
na polaków i króla, narzekał na uwięzienie i prosił o pozwo
lenie powrotu do kraju. Puszczono jednak tylko brata jego
Kozak-Sułtana, z warunkiem aby nowe wojsko zgromadził;
„Szach-Achmeta zaś odesłano do Trok, gdzie używając swobo
„dy, zaprzysiągł nieuciekać i oczekiwać przybycia z wojskiem
wspomnianego brata, W tym czasie przybyło do króla dwa
poselstwa—jedno od Tatarów nadwołżskich z prośbą aby Szach-
Achmeta uwolniono, a drugie od Tatarów krymskich—aby go
Monografia bistoryczna m. Radomia.
14
— 210 —
zatrzymano, obiecując za to wstrzymać się od wszelkich na-
padów na Polskę. Szsch-Achmet, korzystając z wolności,
uciekł ze swymi tatarami, lecz został schwytany. Król Ale-
xander przybywszy do Wilna, i pragnąc sobie zapewnić przy-
mierze z Mer,li-Girejem kazał stawić przed sądem Szach-
Achmeta, potępił go, jako wiarołomcę i pod ścisłą strażą ode-
słał do Kowna, gdzie tenże wkrótce zmarł. Niestety Szach-
Achmet przewidział, że Mengli-Girej przymierza nie dotrzyma—
1 rzeczywiście zaledwie posłowie krymscy wrócili, Tatarzy
wpadli na Ruś i Litwę, poczynili tam straszne spustoszenia,
zburzyli Mińsk, Witebsk, Połock i inne miasta, zagrażając
nawet samemu Wilnu.
Król nakazał pospolite ruszenie, a będąc złożony ciężką
chorobą, dowództwo nad wojskiem oddał Michałowi Glińskie-
mu, hetmanowi litewskiemu, który poraził Tatarów na głowę
pod Kleckiem i odebrał jeńców przez nich pojmanych.
Gdy wieść o tem zwycięstwie doszła do Wilna, król
Alexander był już prawie konający, wzniósł tylko ręce ku
niebu, jakby na podziękowanie Bogu i wkrótce oddał ducha
dnia 19 sierpnia 1506 roku.
Na sejmie radomskim pierwszy raz uznano szkodliwość
żydów i zaczęto myśleć o zabezpieczeniu się przeciwko nim,
skutkiem czego wniesiono do statutu Łaskiego, przywilej wol-
ności żydowskich, nadany w Kaliszu 1264 roku.
ZSOŻ
XVII. Trybunał skarbowy radomski
(1613—1764 roku).
Za Zygmunta III wojsko polskie na wyprawie moskie-
wskiej nie odbierało żołdu i odmówiło posłuszeństwa. Skut-
kiem tego sejm warszawski w 1613 roku ustanowił tak
zwane komissje skarbowo-wojskowe, złożone z sześciu sena-
torów i po jednym pośle z każdego województwa, pod prze-
wodnictwem podskarbiego koronnego.
Komissje te nazywane trybunałami skarbowymi zasia-
dały: koronna—w Radomiu, a litewska—w: Wilnie.
Połączenie spraw skarbowych z wojskowemi było wy-
nikiem ówczesnych stosunków i obyczajów. „Gdy bowiem
szlachta obsługiwała Rzeczpospolitą przeważnie darmo, to skarb
ściągając dochody i podatki głównie na cele wojskowe,
ciągle spojony był z wojskiem, a wszystkie sprawy narodowe
musiały się odbywać przez senatorów i posłów, zatem przez
komissje, których władza tak jak dawniej niemal wszystkie,
była razem administracyjną i sądową!). W ten sposób powstał.
trybunał skarbowy radomski, który miał kontrolować i ekze-
kwować zaległe podatki i zaspokoić wojsko, pobraniem za-
ległości od 1609 roku.
i, Księga rzeczy polskich Z. Glogiera str. 171.
14*
— 212 —
Konstytucya sejmu 1613 roku opiewa; „Sposób sądzenia
y wyciągania retent podatków przeszłych na zapłatę żołdu
żołnierskiego pokazanych.
Aby począwszy abanno 1609 inclusive wszyscy Szafarze
y Poborcy, y ci którzy by jakich kolwiek podatków Rzeczy-
pospolitej arendarze byli, y iakieykolwiek kondycyi ludzie
y ci którzy iedno cokolwiek z tych podatków pospolitych,
iakimkolwiek sposobem powierzone sobie do wybierania
kontrybucyi pospolitych mieli albo mają; także y Starostowie
abo ich Urzędy, przy którychby pieniądze iakie z delat
podatków niewydanych lubo też y delaty in executionem
nie przywiedzione znaydowały się, y tych wszystkich których-
by iuż nie stawało potomkowie, y wszyscy zgoła in genere,
przy którychby ieno cokolwiek zatrzymanych Kkontrybucyi
pospolitych, quocunque nomine w uniwersalach poborowych
nazwanych, ab anno 1609 incłusive naydowało się, y ci
którychby ich wedle uchwały Seymów przeszłych do rąk
Poborców, w Powiatach y w Woyewództwach swych nie wy-
„dali przed Deputaty ad hunc solum actum naznaczonemi
stawili się przed koronnemi w Radomiu, przed urzędem
Girodzkim Radomskim przysięgę uczynić będą powinni, za.
wydaniem raty, króra takowa być ma.....")
Trybunał radomski miał nadaną powagę trybunału ko-
ronnego „authoritatem Judicii Tribunalis Regni* i miał rów-
nież prawo sądzić sprawy kryminalne lecz tylko w miejscu
popełnione, podczas zebrania, a wojsko miało obowiązek
składania przed trybunałem rachunków ze swego komputu,
dochodu i wydatków. W skład trybunału radomskiego wcho-
dzili senatorowie i przedstawiciele stanu rycerskiego..
Do 1658 roku sejmy naznaczały imiennie deputatów z senatu:
jednego lub dwóch wojewodów, dwóch lub pięciu kasztela-
1) Vol. leg. t. III.
— 218 —
nów, a z koła rycerskiego po jadnemu na każde woje-
wództwo. Od 1667 roku sejm mianował tylko z senatu ko-
misarzów, a województwa obierały ich u siebie na sejmikach
relacyjnych, po jednemu na każde województwo. Od tegoż
roku sprawy poborców z duchownymi, jakie przedtem odsy-
łano na sejm, zaczął sądzić trybunał skarbowy i do grona
komissarzy dodano biskupa, którego sejm z innymi senatora-
mi naznaczał. |
Oprócz wymienionych deputatów do składu trybunału
radomskiego należał marszałek nadworny, a od 1670 roku
hetmani, pisarz połny, pobskarbi wielki, jego urząd i in-
stygator. o
Akta wszelkie trybunału radomskiego prowadził pisarz
grodzki radomski i wydawał stronom wyroki pod pieczęcią
grodzką za podpisem dwóch deputatów. Według prawa
z 1629 rokn niepłacący na czas podatku, bywał od poborcy
zapozywany przed starostę, który ogłosiwszy swój wyrok
imał go lub dobra jego zajeżdżał, a ściągnąwszy należność
oddawał takową poborcy. Ża wynagrodzenie deputaci try-
bunału radomskiego pobierali połowę zasądzonych przez
siebie kar pieniężnych, druga zaś połowa szła na wydatki
okolicznościowe i' wynagrodzenie podskarbiego i pisarzów,.
Sejm 1631 roku kary sądowe obrócił na rzecz skarbu, a de-
putatom naznaczył po 200 złp. lub po groszu od każdego
złotago ściągniętych podatków. Trybunał z delaty podskar--
biego dochodził co powinno było, a co wpłynęło do skarbu
i GO z czyjej winy zalega.
Poborców, obwinionych w handlowaniu groszem pu-
blicznym, o dokuczanie przy ściąganiu podatku i o umyślne
zwłoki, trybunał karał a dobra ich konfiskował. "Trybunał
radomski miewał czasem poruczane odbieranie świeżo uchwa-
lonych podatków, a raz przyjęcie 6 milionów złp., które Au-
ia: DjĄ.
gust II za swój obiór zapłacił; wszystko to odsyłał do wojska
tam gdzie sejm wskazał, lub też w Radomiu wypsacał hetma-
nom i chorągwiom przez sejm wskazanym. Od 1685 roku
z dwoma deputatami od wojska odbierał żołnierzy, będących
w służbie i w braku gotowizny na żołd, wskazywał woje-
wództwa i ziemie, gdzie jaki oddział wojska miał odbierać
swoją należność. Od 1690 roku z deputatami od wojska
sądził krzywdy i szkody przez wojsko wyrządzone.
Termin zbierania się trybunału w Radomiu sejm wyzna-
czał każdego roku inny i tak: styczeń (1613, 1621, 1692 r.),
luty (1630, 1671, 1675), marzec (1651), lipiec (1626, 1674),
sierpień (1629, 1635), wrzesień (1652, 1655), październik (1633,
1634, 1638, 1654), listopad (1642, 1649, 1685, 1699), grudzień
(1658), Czas trwania kommissyi bywał także rozmaity od
dwóch do sześciu tygodni, a nawet do dwunastu.
Na sejmie konwokacyjnym 1696 r. chciano trybunał prze-
nieść do Warszawy, lecz w obec protestu został w Radomiu.
W 1704 i 1705 r. trybunał w Radomiu nie był dopusz
czony przez Szwedów i postanowiono aby w 1706 i 1707 r.
odbywał się w Łucku; w 1708 r. trybunał sądził znów we
Lwowie. W 1711 roku trybunał przez sześć tygodni, oprócz
zwykłych spraw, rozpatrywał assygnacye i przyjmował od
miast: Krakowa, Lwowa, Poznania, Lublina, Sandomierza i in-
nych nadzwyczajne zaliczenia na wojsko!).
W 1716 r. wojsko zażądało, aby trybunał radomski od-
bywał się co rok dla obliczenia czopowego, szelężnego i in-
nych dochodów pod dozorem hetmanów i czterech komissa-
rzów wojskowych, na co się zgodzono i zmniejszono tylko
liczbę deputatów od wojska o połowę. W 1717 i 1718r. try-
bunał miał polecone zbadanie czy wojsko odbiera regularnie
15 Vol. leg. t. VI.
—— 215 —
żołd, rozsądzanie spraw przeciwko wojsku, a głównie wprowa-
dzenie nowych ustaw wojskowych, a jednocześnie zalecono
trybunałowi obmyśleć dla królewiczów Sobieskich zwrot summ
jakie ich ojciec w zastępstwie skarbu wydał na wojsko. Te-
goż roku datowane były od trybunału radomskiego następu-
jące odezwy: 1) do wojska, aby zachowało karność, przepisa-
ną nowemi ustawami; 2) do płacących podatki, aby je regu-
larnie wnosili, unikając egzekucyi wojskowej; 8) aby pokrzyw-
dzeni przez wojsko podawali skargi zaprzysiężone do akt
grodzkich swego powiatu, a grody odsyłały takowe do Rado-
mia; 4) aby wojsko poddawało się lustracyi deputatów woje-
wódzkich, udających się na trybunał radomski.
Odezwy trybunału rozpoczynały się od słów „Sąd głów-
ny trybunału radomskiego skarbowego* albo „Sąd trybunału
głównego radomskiego.*
Trybunał skarbowy radomski sądził bez apellacyi i tylko
sejm mógł rozpatrywać jego wyroki i takowe uchylać. Prezy-
- dującym trybunału był zwykle biskup, obierany co dwa lata.
Przy rozpoczęciu posiedzeń deputaci składali przysięge przed
urzędem ziemskim sandomierskim lub grodzkim radomskim,
a po ufundowaniu juryzdykcyi i obraniu marszałka, trybunał
_" zajmował się obrachowaniem i ściągańiem wszelkich zaległo-
ści, jakie mu wykazał podskarbi. Podczas posiedzeń pióro
trzymał pisarz grodzki radomski; po zamknięciu komissyi Li-
kwidacye i rejestra odwożono z Radomia do Warszawy, de-
kreta zaś składano w grodzie radomskim. W razie jeżeli sejm
nie doszedł do skutku, deputatów mianował król na radzie
senatu co dwa lata z pensyą po 3,000 złp., komisarzy ze.
szlachty obierały sejmiki wojewódzkie. Marszałka trybunału
obierali z pośród siebie komisarze —corocznie. Manręzałek mógł
być wybrany z senatorów lub ze stanu rycerskiego, naprze-
mian z Małopolski i Wielkopolski.
216 —
Na sejmie 1726 r. żądano aby nigdy z jednej familii
nie bywał obierany marszałek trybunału głównego”), marsze-
łek trybunału skarbowego radomskiego i marszałek sejmowy.
Na obiór marszałka trybunału skarbowego zabroniono
zjeżdzać do Radomia: hetmanom, marszałkom i deputatom
trybunału głównego, aby wybór marszałka nie podlegał
żadnej przewadze.
Do deputatów z senatu i od województw przybywali
jeszcze na trybunał radomski: podskarbi wielki koronny, dła
uwiadomienia o długach należących się skarbowi; instygator
lub vice-instygator koronny z pensyą 1500 złp.; pisarz kwa-
rciany z regentem i całą swoją kancelaryą; administratorowie
ceł i składów i przysięgali że urzędy swoje na komorach
wiernie sprawują. Palestry osobnej trybunał nie miał i słu-
żyła mu palestra miejscowego grodu. Na straż i assystę pod-
czas posiedzeń trybunału radomskiego przybywał z Warsza
wy oddział gwardyi pieszej koronnej, złożony z 8 żołnierzy,
2 chorążych, 2 poruczników i kapitana. Zjazd podczas trwa-
nia trybunału w Radomiu bywał ogromny, ciągłe uczty 1 pi-
jatyki, większe nawet jak w Lublinie i Piotrkowie, przyczem
rej wiedli głównie wojskowi. —Jędrzej Kitowicz przedstawia
nam obrazowo te ustawy i pijatyki podczas trybunału ra-
domskiego pisząc; „Na komissyi radomskiej napatrzeć się
bylo można kielichów natłuczonych, obrusów i serwet winem
poplamionych; damy nawet mające wszędzie excepcyę do kie--
lichowej kolei, tu jej nie znajdowały a jeżeli takowych
spełnić nie mogły przynajmniej odebrać i pokosztować były
obowiązane. Trafiło się że pewien towarzysz pancerny
partyi ukraińskiej, do panny w tańcu wypił duży kielich
wina, z którym czekał na nią aż taniec skończy, a gdy ta
wzbraniała się przyjąć do ręki kielicha, towarzysz, poczytując:
1) Trybunał główny ustanowiono w 1578 roku.
— 217 —
to za wzgardę, wylał jej kielich za gors mówiąc: „zagrzały się
piersiczki, niechże się ochłodzą.* Wprawdzie od kolegów
trzeżwiejszych i więcej uszanowania dla płci białej mających,
został za drzwi wypchnięty, ale też tylko od kolegów, bo kto
inny, gdyby się odważył uczynić jaką przykrość towarzyszowi,
oburzył by był na siebie cały zjazd wojskowy. Jednakże lu-
bo ten gatunek wojskowy pyszny, zuchwały i natrętny często
wszczynał rozterki i zwady, nigdy jednak nie przyszło w Ra-
domiu do bitwy i pojedynku ponieważ były tam pod gardłem
zakazane, a sąd mający miecz w ręku ściśle był respektowa-
ny, jako najwyższa juryzdykcya wojskowa. Dobyć szabli było
kryminałem, zaczem wszelka kłótnia najwięcej kończyła się na
hałasach, grożbie i odłożeniem zemsty do sposobniejszego cza-
su, lub jeżeli jaki zuchwalec porwał się do pałasza, wyrywali
mu go z ręki, jako miecz szalonemu, okładali zewsząd guzami
1 wypychali z kompanii, a po takim traktamencie, jeżeli nie
było dosyć pozywali do sądu, który takowych excessantów
_ czasem karał śmiercią, czasem też za mocnemi instancyami
aresztem, utratą regestru służby, grzywnami, wieżą i. publicz-
ną deprekacyą. Oficerowie cudzoziemskiego autoramentu zaw-
sze byli bardzo mili w kompanjach. Karty i kości były za-
bawą w Radomiu dla wojskowych, na którą zjeżdzali, jedni
zakładali publiczne gry, drudzy w prywatnych stancyach dnie
i noce trawili nad kartami i kośćmi.* Pomimo tego jednak
dużo ofiar od przyjezdnych na trybunał wpływało dla tutejsze-
szego zakonu O. O. Bernardynów i kollegjum X. X. Pijarów.
W 1743 r. marszałek wielki koronny Franciszek Bieliń- .
ski sprawił laskę marszałkowską za 150 czerwonych złotych
i posłał takową do Radomia w podarunku dla marszałka try-
bunału radomskiego księcia Antoniego Lubomirskiego!). Ks.
M NN
i) Laska ta długi czas była przechowywana w skarbeu klasztornym
O. O. Bernardynów—o czem wspomniano w rozd. V.
— 218 —
Gacki podaje następujący opis otwarcia komissyi radomskiej:
„Biskup Krzysztof Szembek przybył do Radomia w sobotą
d. 11 maja 1720 roku, nazajutrz był na nabożeństwie i przyj-
mował komissarzy.
W poniedziałek 13 maja nastąpiło otwarcie komissyj,
prezydent—biskup i komissarze wysłuchali wotywy i kazania,
poczem na zamku przed urzędem grodzkim wykonali przysię-
gę; prezydent zagaił posiedzenie przemową, w której przypom-
niał cel komissyi oraz podał jednego z deputatów na mar-
szałka, na co się zgodzono, po złożonych powinszowaniach,
prezydent zaprosił do siebie na przyjęcie 50 osób ).
Ostatni trybunał skarbowy w Radomiu rozpoczął się dn. |
9 maja, a zakończył w Czerwcu 1763 roku. Sejm konwoka-
cyjny w 1/64 roku skasował trybunał radomski i ustanowił
raz na zawsze w Warszawie dwie kommissye: Skarbową i woj-
skową— pierwsza z nich rozpatrywała sprawy skarbowe, po- |
główne i podymne, a druga—wojskowe. Na sejmie 1788 roku
projektowano przenieść kommissyę wojskową do Radomia lub
Krakowa, lecz projekt ten nie utrzymał się. |
W zakończeniu podaję listę ostatnich prezydentów i mar-
szałków trybunału radomskiego, według zapisek X. X. Pr
jarów:
Prezydenci:
1718—1719 r. Biskup krakowski Szaniawski.
1720—1721 r. Biskup płocki—Szembek.
1741 —1742 r. Biskup kujawski—Dembowski Antoni.
1748—1744 r. Biskup warmijski— Grabowski.
1747 —1748 r. Biskup łucki—Kobielski.
1149—1750 r. Biskup poznański—Czartoryski.
1/51—1752 r. Biskup krakowski.
1758—1754 r. Biskup chełmińhski— Leski.
1) Pam. rel.-mor. 1860 r. str. 151.
— 219 —
1755—1756 r. Biskup przemyślski —Sierakowski..
1/57 —1758 r. Biskup płocki—Szembek.
1/59—1760 r. Biskup chełmińhski— Bajer.
1761—1762 r. Biskup płocki—Szeptycki.
1163 r.
1/11 r.
1/43 r.
1/44 r.
1747 r.
1748 r.
1/49 r.
1750 r.
1951 r.
1452 r.
1/58 r.
1754 r.
1/55 r.
1756 r.
1150 r.
1758 r.
1459 r.
1760 r.
1761 r.
1762 r.
1763 r.
Biskup kijowski —Załuski.
Marszałkowie:
Janusz ks. Wiśniowiecki—wojew. krakowski..
Antoni ks. Lubomirski—starosta kazimierski..
Kazimierz Rudziński—kasztelan czerski.
Stecki—kasztelan kijowski.
Adam Małachowski—star. oświecimski.
Potocki—krajczy koronny.
Stanisław Skorzewski—gener. wojsk polsk.
Hołoniewski—sędzia ziem. bełzki.
Kazimierz Rudzińnski--kaszt. czerski.
Mniszech—starosta mstowski. '
Szembek-—miecznik ostrzeszowski.
Adam Małachowski—star. oświecimski.
tenże. 5
Michał Sufczyński—oboźny koconny.
Podoski—starosta rypiński.
Lanckoroński—star. stobnicki.
Ludwik Mokronowski—gener. wojsk polsk..
Komorowski — star. ochocki.
Ignacy Przebendowski —star. mirachowski..
Józef Ossoliński—star. sandomierski.
zz
XVIII. Konfedracya radomska
1767 roku.
Konfedracyat) w Polsce oznacza ściślejszy do czas
trwać mający związek, bądź między wszystkiemi kraju oby
watelami, bądź tylko w części jakiej onegoż skojarzony,
czyli na obronę własną, czyli na utrzymanie w kraju bezpie.
czeństwa, czyli w innych jakich krytycznych dla narodt)
okolicznościach”). |
Z powyższego wypływa że konfederacya była razaji
insurrekcyą obywateli, łączących się w jeden związek du |
zaradzenia gwałtownym potrzebom Rzeczypospolitej, lub dh)
obrony swobód szlacheckich, dla wstrzymania prze zgi
rządu, podparcia jego słabości lub też dla innych widoków
Na czele każdej konfederacyi stał marszałek; wszystkie obme
dy odbywały się większością głosów, a zapadłe uchwały ogłe
szano aktem piśmiennym, w którym wyrażano przyczynę
i cel zawiązanej kofederacyi. Akt konfederacyi rozpoczj:
nał się od słów. „W imieniu stanów, senatorów, dygnitarzy,
urzędników ziemskich i grodzkich i szlachty* poczem nastę
powały własnoręczne podpisy i przysięga skonfederowanych
1, Od łacińskiego confederatio—w ogólnem znaczeniu wyraża rn-
zmaite formy trwałego związku państw.
2, Skrzetuski pr. pol. t. I str. 310.
Każde bezkrólewie pociągało za sobą konfederacye, a nastę-
onie im bardziej wzmagała się anarchja, tym więcej było
podobnych związków. Konfederacyi przedelekcyjnych odbyło:
się dziewięć: po Zygmuncie Auguście (15/3 r.) po Stefanie
Batorym (1587 r.) po Zygmuncie III (1632 r.) po Władysła-
wie IV (1648 r.) po Janie Kazimierzu (1668 r.) po Michale:
Korybucie (1674 r.) po Janie III Sobieskim (1695 r.) po Au-
guście II (1/83 r.) i po Auguście III (1764 r.). Konfedera-
cya radomska zawiązała się w okolicznościach następujących.
Na sejmie warszawskim, rozpoczętym dnia 9 października
1766 roku pod laską marszałka Celestyna Czaplica, nie
uwzględniono żądań dyssydentów, wobec energicznego wystą-
pienia biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, który hołdu-
jąc zwyczajom i ustawom przodków, podzielał przekonania
większości narodu, życzył sobie zniesienia nowej ustawy rzą-
dowej i sprzeciwiał się równouprawnieniu dyssydentów, oskar-
żając ich jako zdrajców ojczyzny. |
Skutkiem takiego wystąpienia biskupa Sołtyka, sejm
ścieśnił prawa dyssydentów. Wówczas Rossja, Danja, Anglja
i Prussy wystąpiły z żądaniem przywrócenia dyssydentom
wszystkich praw obywatelskich, przypuszczenia do urzędów
i dania im miejsca w senacie, a prócz tego Rossja i Prussy
żądały aby wszelkie ustawy w sprawach ekonomicznych,
wojskowych i sprawiedliwości nie przez większość głosów,
ale przez zgodę jednomyślną wychodziły. Sejm postanowił
zatem: że wszelkie sprawy dyssydentów tylko do sądów
świeckich należą, że w całem królestwie, wolno im nauczać
we własnych domach i wykonywać obowiązki swego wyzna-
nia i t. p, Dyssydenci nie zadowoleni z powyższej uchwały
1 pewni protekcyi państw ościennych postanowili siłą zdobyć
sobie to, czego im dobrowolnie ustąpić niechciano.
Rozsądniejsi z dyssydentów nie pochwalali tego zamiaru,
przekonywując że prawie nigdzie w uropie nie przyznano
-—- 222 —
ich współwiercom tak rozległej tollerancyi, lecz usiłowania
ich były nadaremne. Dyssydenci malkontenci w dniu 10
marca 1767 roku utworzyli w Toruniu pod laską marszałka
Jerzego Wilhelma Golcza, starosty tucholskiego, konfede-
racyą w duchu buntowniczym, przeciw postanowieniom gej-
mu, a jednocześnie zawiązała się podobnaż konfederacya
w Słucku pod laską Jana Grabowskiego, generała artylleryi
wojsk polskich.
Niezadowolona z takiego obrotu sprawy szlachta prawie
we wszystkich województwach zaczęła się zbierać w różne
konfederacye, wprawdzie w swych dążeniach i celach od-
mienne, lecz które w końcu złączyły się w jedną powszechną
konfederacyą radomską w dniu 23 czerwca 17/6 roku pod
laską marszałka Karola Stanisława Księcia Radziwiłła.
Karol Książe Radziwiłł urodził się 27 lutego 1734 roku
był najpierw podczaszym litewskim, od 1752 roku—miecz
nikiem litewskim, w 1754 r. starostą lwowskim, a w nastę
pnym marszałkiem trybunału litewskiego. Wojewodą wi-
leńskim został w 1762 roku, pozbawiony krzesła w senacie
w 1764 roku, powrócił do ojczyzny w 1/67 roku i został
obrany marszałkiem konfederacyi radomskiej, powrócono
mu krzesło w senacie, wkrótce jednak ponownie opuścił
kraj i powrócił w 17/8 roku, zmarł w Białej dnia 22 _ listo-
pada 1790 roku. Tomasz Święcki, tak nam przedstawia
postać marszałka konfederacyi radomskiej: „Długi czas książe
Panie Kochanku występował w naszej literaturze, jako naj-
wybitniejszy, najdzielniejszy typ narodowego charakteru.
Dzisiaj niechcą w księciu widzieć żadnych zalet obrzydzają
go, niemal oskarżają o zdradę kraju za to, że niemiał poli-
tycznego rozumu, że pił 1 bił się, że hulał i marnował gros
radziwiłłowski. Prawda jest pośrodku.— Juścić typem za
cnego i dobrego obywatela, wzorem, książe Panie Kochanku,
— 223 -—
być nie mógł, ale nie grzeszył złą wolą, grzeszył w nim
duch czasu, a wychowanie, najzacniejsze jego serce 1 staro-
polski charaktet skrzywiło. Wychowanie to nie było także
umyślne, ale płynęło z ducha czasu, książe kochał gorąco
ojczyznę, chciał dla niej najlepiej, ale nie wiedział co robić,
sądził że robi jak najlepiej. Mało kto tyle co on poświęcił
dla ojczyzny, mało kto tak długo i tak szczerze jej służył,
narażając się na wszystkie pociski losu. Ale trudno też było
wymagać od niego pracy wewnętrznej, działania na naród,
w guście Jenacego Potockiego, Jędrzeja Zamojskiego i Koł-
łątaja. Książe reprezentował Polskę dawną taką, jaką i oj-
ciec jego jeszcze przedstawiał, bo po nim wziął dziedzictwo
krwi i chorągwi; o przyszłej którą budowali wtenczas inni,
nie miał wyobrażenia. Wady jego w historyi wybitne, są
wadami całego stronnictwa; zalety zaś są jego własne, a ma
ich niezmiernie wiele”).
Uczestnicy konfederacyi zebrali się w Radomiu w dniu
238 czerwca 1767 roku.
Zjazd panów i szlachty do Radomia był ogromny, gdyż
oprócz marszałków 108 konfederacyi wojewódzkich, przybyło
mnóstwo ciekawych, jaki obrót rzeczy wezmą, Naokoło mia-
sta porozbijane namioty, dawały zgromadzeniu temu pozór
licznie zebranej armii, a pod miastem stanął znaczny oddział
wojska rossyjskiego pod dowództwem pułkownika Karra,
Posiedzenia odbywały się w sali ratusza miejskiego stojącego
na środku rynku.
Pierwszą sessyę zagaił margrabia pińczowski Franciszek
Wielopolski, następnie został odczytany akt konfederacyi
!) Historyczne pamiątki znamienitych rodzin i osób dawnej Polski
t. II str 392.
-—— 224 —
generalnej, poczem przystąpiono do obioru marszałka konfe-
deracyi, którym jednogłośnie obrano Karola księcia Radzi
wiłła z tytułem „marszałka generalnego stanów skonfedero-
wanych korony polskiej”. Poczem marszałek klęcząc wyko-
nał na głos rotę przysięgi treści następującej: „Ja, Karol
Stanisław książe Radziwiłł, przysięgam Panu Bogu Wszech-
mogącemu, w Trójcy Św. Jedynemu, iż do tego urzędu ge-
neralnej konfederacyi marszałkowstwa wolnemi głosami skon-
federowanych województw, ziem i powiatów obrany i wy-
niesiony, wiernie Rzeczypospolitej skonfederowanej służyć
będę, Jej pożytki i powszechne dobro jedynem i najwyższem
prawem mieć będę. Dostojeńhstwo świętej prawowiernej
wiary. katoligkiej rzymskiej, jako panującej, tudzież zachowa-
nia praw, swobód i wolności, według kodeksu konfederacyi,
przestrzegać i z ofiarą krwi i życia zaszczycać będę. Do ża-
dnych frakcyi obcych i domowych, Kkrewności, kolligacyj
i jakichkolwiek względów cum detrimento Rzeczypospolitej
mięszać się i łączyć nie będę, ani żadnej konferencyi lub
korespondencyi szkodliwej z postronnemi lub domowemi
nieprzyjacioły mieć i przyjmować nie odważę się i ktoby
chciał enotę i wiarę moją tentować, wydać go in publico
obowiązuję się i na co konsensu większej części skonfedero-
wanej Rzeczypospolitej nie będzie tego czynić, ani pisać nie
będę i nikomu nie dopuszczę.
We wszystkich okolicznościach z Imć Pany Konsyljasza-
mi pilnie znosić się będę i nie bez konsensu i decyzyi ich
czynić i konkludować nie będę, pokąd Rzeczpospolita in toto
et integro uspokojona nie będzie; w sądach według prawa
secundum jus scriptum justitiam et aequitatem bez żadnego
względu sądzić będę, tak mi Panie Boże dopomóż i niewinna
"męka Jego!!.
!) A, Kraushar Książe Repnin i Polska t. I str. 301—302.
— 220 —
Na sekretarza konfederacyi obrano Marcina Matuszewi-
cza, sędziego ziemskiego województwa brzeskiego!). W dniu
następnym Matuszewicz złożył przysięge na to: że pism i de-
cyzyi konfederackich ani żadnych sekretów nikomu nie wyda
w tych zaś pismach i decyzjach nic nad zezwolenie i ułoże-
nie Rady nie przyda, ani nie ujmie I ująć nie dopuści, z nie-
przyjaciołmi konfederacyi żadnych korespondencyi ani kointe-
ligencyi utrzymywać nie będzie, datków od nikogo nie przyj-
mie, interesów osób obcych, do konfederacyi nienależących
promować nie będzie. Jaśnie Oświeconego Księcia *Marszałka
in omni casu nie odstąpi, jego rozkazów słuchać będzie i pó-
ty w konfederacyi zostąnie, póki ziszczone powszechne dobro
onej nie rozwiąże.
Tegoż dnia zamianowano konsyljarzami do boku marszał-
„ka: Ignacego Cetnera (wojew. bełzkiego), Bernarda (iozdzkie-
„go (wojew. podlaskiego), Piotra Miączynskiego (wojew. czer-
nichowskiego), Jana Miączyńskiego (kasztel. sieradzkiego), Jó-
zefa Głębockiego (kasztel. kruszwickiego). Konsyljarze rów-
nież złożył przysięgę: że we wszelkich radach konferencyach
i sessyach przy boku księcia marszałka wierność w radzie,
sprawiedliwość w sentencyi i pilność w wykonywaniu spraw
publicznych obserwować będą. Nakomiec tegoż dnia odebrano
przysięgę od pocztmajstra radomskiego Stanisława Łodwigow-
skiego: że wszelkie listy i ekspedycje przez ordynaryjne pocz-
ty, sztafety i kurjery ordynowane, wiernie i pilnie, gdzie na-
leży odsyłać będzie, pieczęci wszelkich żadnym sposobem i wy-
nalazkiem nie naruszy, expedycyi na bok nikomu zdradliwie
wydawać nie będzie i o wszystkiem coby usłyszał lub dowie-
i, Marcin Matuszewiez urodził się w 1714 r.—był to człowiek wiel-
kich adolności, tłomaczył na język polski satyry Korneljusza, znał dosko-
nale prawo narodowe, w 1765 r. został sędzią ziemskim brzeskim a w 1766
roku kasztelanem brzeskim, —zmarł w 1773 roku, pozostawiwszy w ręko-
pisie pamiętniki swego życia nieocenionej wartości pod względem histo-
ryczny m.
Monografia bistoryczna m. Radomia. 15
226 —
dział się, ku uszczerbkowi Rzeczypospolitej, bez żadnej od-
włoki księciu marszałkowi donieść nie omieszka.
W dniu 26 czerwca zorganizowano wydział sądów kon-
federackich i powierzono takowy: Frańciszkowi Salezemu Po-
tockiemu, wojew. kijowskiemu, Józetowi Drohojewskiemu, ka-
sztelanowi przemyślskiemu i Wojciechowi Dąbskiemu, kasztel.
kowalskiemu. Wymienieni sędziowie złożyli przysięgę, że kon-
federacyi generalnej, życzliwymi, wiernymi i posłusznymi bę-
dą i że w sądach decyzje sprawiedliwe uchwalać będą; poczem
składali przysięgę marszałkowie województw i ziem w licz-
bie 98. W dniu 27 czerwca obrano regenta i vice-regenta
i odebrano od nich przysięgę. Po ukończeniu tych pierwszych
formalności, d. 30 czerwca wysłuchano supliki nieunitów i dys-
sydentów, w takiej formie, jak była przedstawiona na sejmie
1766 roku. Treść decyzyi z powodu tej supliki, skreślona rę-
ką marszałka konfederacyi, jest następująca: „Roku 17/67 mie-
siąca czerwca dnia 30, tę suplikę nieunitów i dyssydentów
aktem konfederacyi naszej generalnej do wpisania ad acta
tejże kontederacyi zaleconą in conclavi czytaną i zakonnoto-
waną, do dalszej decyzyi Rzeczypospolitej sejmu doszłego zo-
stawujemy*'). Tegoż dnia przystąpił do konfederacyi i magi-
strat m. Radomia. Dnia 6 lipca konfederacya uchwaliła ro-
zesłanie uniwersału do wszystkich województw, ziem i powia-
tów Rzeczypospolitej z oznajmieniem swego ukonstytuowania
się, a jednocześnie uchwalono wysłanie listu do posła Repni-
na z oznajmieniem o otwarciu konfederacyi. Na następnych
sessyach uchwalono ordynacye dobrego porządku, powinności
instygatora Jakóba Dombrowskiego i magistratu radomskiego,
różne instrukcye. |
Na sessyi 16 lipca odczytano odpowiedź księcia Repnina
na list księcia Radziwiłła. Treść powyższej odpowiedzi jest
1) Kraushar t. 1 str. 311—312.
A
— 227 —
następująca: „Jaśnie Oświecony książe marszałku generalnej
konfederacyi koronnej! Otrzymawszy od W. K. Mości list
imieniem generalnej kontederacyi z d. 6 lipca z zawiadomie-
niem o jej utworzeniu i z wynurzeniem życzenia stanów skon-
federowanych, by korzystać z potężnej opieki i na wieczne
czasy trwałej gwarancyi Jej Imperatorskiej Mości, mam zasz-
czyt na to odpowiedzieć.
Najprzód z istotnem zadowoleniem i szczerze winszuję
W. K. Mości tego chwalebnego i patrjotycznego postępku ry-
cerstwa polskiego, iż ciź obrońcy wolności i praw wybrali
Was swoim przywódzcą i że ci najlepsi patrjoci i prawdziwi
synowie ojczyzny uznali w W. K. Mości te zalety do piasto-
wania godności marszałka generalnej konfederacyi. Słusznie
też nacya polska uznaje te niezliczone i ważne przysługi, ja-
kie odbiera od Jej Imper. Mości, najłaskawszej mojej Monar-
chini i wyraża zaufanie do najwyższej Jej osoby. Ja znając
patrjotyczne zamiary Waszej konfederacyi, zakomunikowane
mi i wyłuszczone jasno w ogłoszonym akcie, mogą najuro-
czyściej i bez żadnej wątpliwości poświadczyć Najwyższem
Imieniem mojej Najłaskawszej Monarchini, chęć przyjścia
z potężną opieką i pomocą chwalebnemu dziełu poprawienia
| utrzymania wszelkich praw, przywilejów i swobód Rzeczy-
pospolitej. Również mogę Imieniem Jej Imperatorskiej Mo»
ści oświadczyć stały jej zamiar nie odstępowania na wieki od
środków zabezpieczenia formy rzadu Rzeczypospolitej, jak te-
go skonfederowane stany imieniem Rzeczypospolitej żądają,
0 czem proszę je jaknajuroczyściej uwiadomić. Osobna depu-
tacya od skonfederowanych stanów z przyjemnością powitaną
będzie przez Jej Imperat. Mość i tam sama przeświadczyć się
0 bezinteresownej przyjażni Monarchini dla Rzeczypospolitej,
0 dowodach stałego Jej zamiaru utrzymania na wieczne czasy
niewzruszonej formy rządów republiki, przywilejów dobrych
patrjotów i wszystkich obywateli, z czem mam honor pisać
10:
—- 228 —
się Waszej Ks. Mości pokornym sługą. K temu ruku priło-
żył. Repnin*!),
Dnia 17 lipca przybył do Radomia podskarbi Wesseł
w celu złożenia przysięgi na wierność konfederacyi. Fakt ten,
jak mówi Kraushar, jest dowodem że konfederacya uchyliła
nietylko władzę króla, lecz podciągnęła pod swą atrybucyę
wszystkie organa administracyi, sprawiedliwości i finansów.
Ostatnia sessya w Radomiu odbyła się d. 24 lipca, na której
odczytano uniwersał księcia marszałka na sejmiki i instrukcye
dla delegatów; wreszcie książe marszałek ogłosił uchwałę, na-
kazującą przeniesienie konfederacyi do Warszawy.
Uchwała ta brzmiała jak następuje: „Ponieważ różne pu-
bliczne potrzeby i przyczyny pociągają nas do przeniesienia
konfederacyi naszej generalnej do Warszawy, dła prędszego
i tem skuteczniejszego o dobro powszechne ojczyzny naszej
naradzania się 1 z konfederacyą generalną wielkiego księ- |
stwa litewskiego złączenia się, raczym też naszą generalną
konfederacyę, do reassumowania onej w Warszawie na dniu
3 Augusta roku niniejszego solwuję; desideria zaś województw
i ziem, do kancelaryi naszej podane do Warszawy odkładamy *!).
Dalszych działań konfederacyi radomskiej, ponieważ ta-
kowe nie rozegrały się bezpośrednio w Radomiu, nie podaje-
my. (Osoby interesujące się tą sprawą, odsyłamy do znakomi-
tego dzieła Kraushara p. t. Książe Repnin i Polska w pierw-
szem czteroleciu panowania Stanisława Augusta (1764—1768).
Nadmieniamy tylko że pomiędzy annexami do tego dzieła
zamieszczone są następujące dokumenta:
1) Akt konfederacyi redomskiej (podpisany przez 181
skonfederowanych), 2) uniwersał Karola Stanisława księcia Ra-
dziwiłła, ogłoszony w Radomiu d. 6 lipca 1767 r., 3) list kon-
NN
1y Kraushar t, I str. 313—314.
1y Kraushar t. [I str. 316—317.
-- 229 —
federatów radomskich do księcia Repnina z dnia 6 lipca 1767
roku i 4) list księcia Repnina do księcia Radziwiłła z dnia
16 lipca 1767 r.
W końcu przytaczamy zdanie, Kraushara jakie wypowie-
dział o konfederacyi radomskicj w przedmowie do wspomnia-
nego dzieła:
„Rzekoma obrona zagrożonycb przywilejów staroszlachec-
kiej wolności, wywieszona jako sztandar ruchu radomskiego,
była jedynie płaszczykiem osłaniającym istotnie aspiracye
sprzysiężonych. Celem ich było przedewszystkiem— strącenie
z dostojeństwa królewskiego człowieka, przeciw któremu in-
styktowe żywili podejrzenie o zdradę interesów narodowych.*
"pzm —— —— = YNY YE OE JE ZJ = W O ERO EJ
|
XIX. Cmentarz Rzymsko-Katolicki.
—
Od najdawniejszych czasów ciała zmarłych chowano
przy kościołach a nawet w podziemiach kościelnych. Gdy
jednak z powodu zwrostu ludności znajdowanie się cmentarzy
grzebalnych w obrębie miasta okazało się pod względem
zdrowotnym szkodliwem, a jednocześnie gdy przekonano się
że chowanie ciał zmarłych w obrębie miasta sprzyjało rozwo-
jowi zarazy morowej, polecono cmentarze grzebalne zakładać
za miastem. Rozporządzenie powyższe wydane zostało
w 1792 roku i obecnie w podziemiach kościelnych wolno
chować tylko: biskupów, zakonników i zakonnice oraz osoby, |
które w aktach erekcyjnych, zastrzegły sobie to prawo.
Cmentarz rzymsko-katolicki w Radomiu, położony przy
szossie staro-krakowskiej, założony został w 1813 roku.
Do tego czasu Radom mając dwie parafje staro-radom-
ską i nowo-radomską, posiadał też dwa cmentarze grzebalne:
dla starego Radomia—na górze, zwanej piotrówka!) a dla
nowego przy: kościele O. 0. Bernardynów na przedmieściu
Jedlińskiem?), Oprócz tego chowano także zmarłych przy.
kościele Św. Jana, o czem świadczą pozostałe nagrobki.
1) Stąd powstały wyrażenia: „pójdzie na piotrówkę* jlub „patrzy
na piotrówkę*.
-. 3) 0 istnieniu tego cmentarza przekonano się w 1864 roku przy
ZEE skweru, wykopywano bowiem wówczas wielką ilość kości
ludzkich.
ł
— 231 —
Obecny cmentarz grzebalny założono na gruntach, daro-
wanych przez obywatela radomskiego Łodwigowskiego, ma-
ących przestrzeni około dwóch morgów.
W 1849 roku cmentarz rozszerzono, przez przybranie
przyległych gruntów, należących do radomskiego domu schro-
nień (4 m. 293 pr.) oraz od dwóch sąsiednich właścicieli:
Frańciszka Zdzińskiego (1 m. 102 pr.) i Jana Piltza (259 pr.).
Omentarz pozostając bez dozoru, przedstawiał się
w opłakanym stanie, wobec czego Rząd gubernialny radomski
zwrócił uwagę dozoru kościelnego na potrzehę uporządko-
wenia cmentarza. W 1851 roku przedstawiono kosztorys
obmurowania cmentarza na summę 3744 rb. 61 kop., które
po potrąceniu części kollatorskiej, przypadającej od skarbu,
w kwocie 511 rubli 52 kopiejek, rozłożoną została na pa-
rafjan.
Komissja Rządowa Spraw Wewnętrznych i Duchownych
początkowo anszlagu nie zatwierdziła, dopiero wskutek po-
'nownego przedstawienia Rządu (rubernialnego, zatwierdziła
takowy w dniu 17 lutego 1852 roku. Roboty rozpoczęto
w 1854 roku a ukończono w 1856 roku.
Oprócz obmurowania cmentarza, w miejsce projektowa-
nej bramy drewnianej, postawiono murowaną z wieżyczką,
w. której umieszczono dwa dzwony; przy bramie. posta-
wiono dwie izby, jedną dla grabarza, a drugą przeznaczono
na kaplicę przedpogrzebową. Powyższe roboty, zatwierdzone
przez Kom. Rzęd. Spr. Wewn. i Duch. dnia 18 października
1864 roku, kosztowały 3735 rb. 75 kop. Uporządkowaniem
cmentarza zajął się ks. Grzybowski. W 1852 roku kosztem
ofiar dobrowolnych zbudowano szossę, prowadzącą z miasta
na cmentarz. O powyższych robotach w dniu 10 września
1857 roku został spisany na pergaminie odpowiedni dokument
1 umieszczony w kopule wieżyczki nad bramą cmentarną.
W 1889 roku burza zwaliła wieżyczkę, w której znaleziono
-— 232 —
wspomniany dokument Ze względu na to, że dokument ten
zawiera Opis , ważniejszych faktów dotyczących Radomia
i całej Europy z ówczesnej epyki, podajemy go w całości:
„Miasto Radom w dawnych czasach miało dwie parafje:
Starego i Nowego Radomia, a tem samem i dwa cmentarze
grzebalne.
Cmentarz Starego Radomia, położony był na górze
Piotrówką zwanej. Cmentarz Nowego Ra'fomia na placu pod
klasztorem X. X. Bernardynów i na obydwóch chowano
ciała zmarłych do 1813 roku. W tym roku połączono oba-
dwa cmentarze i założono nowy cmeńtarz w miejscu obecnem,
W miarę wzrastającej ludności, powiększała się i śmier-
telność i kilka razy przypuszczano cmentarza, aż nareszcie
niezmordowany w pracy, gorliwości i poświęceniu się dla
parafńi X. Jan Kanty Grzybowski, kandydat Św. Teologii,
Wikarjusz Radomski, zastępując nieobecnego proboszcza X.
Michała Kobierskiego, kanonika gremjalnego sandomierskiego,
prokukatora kapituły, powziął myśl rozszerzenia i upiększenia
tego świętego miejsca, na wzór najpiękniejszych cmentarzy
w Królestwie. Gorliwości swojej dzielne poparcie znalazł w J.
W. Edwardzie Białoskurskim Gubernatorze Cywilnym radom-
skim, który wiele do upiększenia it rozszerzenia miasta Ra-
* domia przyczynił się.
Jemu to miasto winno kanał przez całą Lubelską ulicę,
Wał aż do ogrodu spacerowego, chodniki i wiele pięknych
gmachów. Do cmentarza nie było szossy, tę więc szarwarka-
mi wybudował, a na obmurowanie kazał porobić: anszlagi
i po zatwierdzeniu takowych, dla tem lepszego wykonania
robót, obmurowanie powierzono Komitetowi pod prezydencyą
Romualda Roszkowskiego, Radcy (ubernialnego, złożonemu
z członków: X. Grzybowskiego, Ignacego Górskiego—sędziego
prezydującego w sądzie poprawczym, Smaczyńskiego —Radne-
|
— 238 —
go policyi przy Magistracie m. Radomia, Jana Pajewskiego
—Adiunkta Sekcyi Wyznań w Rządzie Gub. Radomskim,
Jana Piltza—obywatela i Alexandra Zabierzowskiego—budo-
wniczego gubernialnego, któremu powierzono prowadzenie
"robót. Cegłę palono na gruntach proboszczowskich, a z oszczę-
dności wybudowano też bramę, mieszkanie dla grabarza
i kaplicę na tymczasowe składanie ciał zmarłych. Gdy bu-
downiczy Zabierzowski wyjechał w celu naukowym za granicę,
rozpołowionych robót dokonał X. Grzybowski. Rozmierzył,
uporządkował cmentarz Maciej Bayer, Inżynier gubernialny,
a szossę wybudował Komitet pod prezydencyą Frańciszka
Makowskiego, Prezydenta złożony z członków: X. QGrzybow-
skiego, Elżanowskiegu Józefa, Dursy Konstantego i Rozego
Kazimierza,
Blacharską robotę wykończył Bukowiecki Stanisław,
blacharz. Roboty rozpoczęto w 1855 roku a ukończono
w roku 1857.
W tym czasie grassowałą w Radomiu wielka cholera
w roku 1855, na którą umarła osób 550 w całej parafii.
W obecnych czasach zabłysło światełko polepszenia losu,
Polski: Mikołaj I, Cesarz Rossyjski, król Polski, po przegra-
nej biiwie pod Eupatoryą umarł, a wstąpił na Tron Alexan-
der II, który zawarł pokój z Turcją, Anglją i Turcyą i zwró-
cł uwagę na administracyę wewnętrzną kraju.
Obecnie, gdy to piszę w dniu 10 września 1857 roku
Cesarz bawi w Warszawie, jedzie do Stutgardu, gdzie się ma
widzieć z cesarzem Ludwikiem Napoleonem III Francuskim.
Anglja prowadzi wojnę z Chinami i uśmierza bunty w In-
djacn Wschodnich. Miasto Delphi zbuntowane leży w oblę-
żeniu, w Europie zanosi się na zupełne. zreorganizowanie
Rządu Austryi, która od rzeżi galicyjskiej i zabrania Krako-
wa, narodowość polską uciska.
W czasie wojny Krymskiej, panowała w całej Polsce
wielka drożyzna. Korzec pszenicy płacono złp.—90, żyta—60, .
grochu—40, owsa-—40, kartofli—18. Radom w tym czasie
to jest w latach 1854, 1655 i 1856 roku wydał na biednych
w Domu Ochrony złp. 28,000 na chorych wydawał do złp.
80,000 rocznie. Cholera w Radomiu pierwsza była w 1831 r.,
drugi raz w 1837 roku, trzeci raz w 1848 roku, czwarty raz
w 1852 r. a największa w 1855 roku”).
„ W 1876 roku przybrano na cmentarz gruntu od sąsie-
dnich właścicieli, a mianowicie: od Leona Seredyńskiego—
100 pręt., Stanisława Okólskiego—2 mor. 38 pręt., Piotra
Mendykowskiego—1 mor. 65 pręt., Barbary Kużźnickiej—
105 pręt. --razem 4 morg. 8 pręt. za co zapłacono 604 rb.
Anszlag na obmurowanie cmentarza obliczony został na 2544 rb.
50 kop., tak że łącznie z kupnem gruntu wynosił—3148 rb.
5( kop. —którą to summę po potrąceniu części kollatorskiej
(314 rb. 85 kop.) czyli 2833 rb. 72 kop. rozłożono na 'parafjan
i takowe ściągnięto. Gdy jednak grunt przybrany okazał
się gliniasty, a z tego powodu, jako nieprzepuszczalny nie
odpowiedni, parafjanie nie chcieli na nim chować ciał zma-
rłych. W skutek tego proboszcz radomski ks. Józef Urban-
ski dnia 14 lutego 1879 roku, przedstawił Rządowi gubernial-
nemu potrzebę polecenia dozorowi kościelnemu wybrania
innego gruntu. Rząd gubernjalny odezwę powyższą przesłał,
magistratowi, aby wspólnie z dozorem kościelnym dał sto-
sowne objaśnienie i zaprojektował, czyby gruntu nabytego
w 1876 roku nie należało sprzedać. Magistrat odpowiedział,
1) Gazeta Radomska 1891 roku N 94.
— 230 —
że ponieważ na nowo przybranym cmentarzu są już pocho-
wane ciała zmarłych, zatem proponowana sprzedaż nie może
mieć miejsca, i wzamian tego przedstawił projekt zakupienia
następujących gruntów: od Leona Seredyńskiego—2 morg..
10 pręt., Stanisława Okólskiego—2 morg. 57 pręt., oraz o włą-
czenie gruntu po dawnym cmentarzu cholerycznym—1 morg.
40 pręt. i z drogi, prowadzącej na cmentarz—l110 pręt.—
przyczem kosztorys obmurowania cmentarza obliczono na
1597 rb. 18 kop.--Roboty tej podjęli się dwaj przedsiębiorcy
za 1000 rb. i ukończyli takową w 1885 roku. Ponieważ.
w. trakcie robót podwyższono mur, wystawiono . murowaną
bramę z dwonia furtami i dokupiono gruntu jeszcze 2 morg.
67 pręt. przeto razem wydano—1638 rb. 6 kop.-—W 1889 roku
zdjęty został plan cmentarza przez jeometrę przysięgłego
K. Sochackiego, z podziałem na trzy części i sekcye. Po do-
konanym pomiarze okazało się że cmentarz zajmuje przóstrze-
ni 244677 ł. kw. z czego przypada pod mogiły 219526 Ł. kw.
pod ulice 2395 ł. kw. pod murami ogrodzenia 1624 ł. kw.i pod
zabudowaniami na cementarzu—132 ł. kw. Przestrzeń zajętą
pod założenie cmentarza i przybraną w 1849 roku —oznaczo-,
no lit. A., przybraną w 1876 r.—lit. C., a przybraną w 1891 r.
lit. B.—Dopilnowanie wykonania tego planu przyjęli na siebie
członkowie dozoru kościelnego Konstanty Luboński i ks. Ju-
ljan Piątek, a następaie ks. Frańciszek Wilczyński. Roboty
pod kierunkiem wspomnianych członków rozpoczęto w dniu
16 kwietnia 1890 roku.
Przedwszystkiem część lit. B. zniwelowano i podzielono
na 16 sekcyi, przeprowadzono ulice i granice sekcyj ozna-
czono kamiennymi słupkami. Część lit. A. zapuszczone ulice
doprowadzono do porządku, wycięto znaczną ilość krzewów
1 podzielono na 14 sekcyi. Następnie członek dozoru K. Lu-
boński zajął się opisaniem pomników i napisów, dających się
odczytać (około 1600) i wniósł takowe do specjalnie zapro-
— 286 —
wadzonej książki, z zapisaniem numeru sekcyi, w której się
znajdują. Księga powyższa złożoną została w kancellaryi
parafjalnej, w celu dalszego zapisywania w niej zmarłych,
pochowanych na cmentarzu tutejszym.—/4 księgi tej dowia-
dujemy się że od czasu założenia cmentarza t. j. od roku 1813
do 1 października 1891 r.—czyli w przeciągu 78 lat na cmen-
tarzu radomskim pochowano 40672 osób, a w tej liczbie po-
4łowa dzieci do lat 10.—W dalszym ciągu wybudowano przy
pierwszej bramie dom murowany dla. ogrodnika, wysadzono
cqlrzewami ulice. i pozakładano kwietniki. |
Na cmentarzu radomskim znajduje się dużo ładnych
pomników, a z grobów familijnych wymieniamy groby nastę-.
pujących rodzin: Augustynowiczów, Adamskich, Alfawickich,
Bajerów, Barańskich, Bartodziejskich, Billewiczów, Borow-
skich. Biernackich, Borkiewiczów, Boduenów-de Courtenay,
Bierzyńskich, Brandtów, Burghardów, Bieńkowskich, Błocho-
wiczów, Brzezińskich, Chudzickich, Chociszewskich, Chmie-
lewskich, Chodnikiewiczów, Chludzinskich, Czarneckich, Cza-
rnowskich, Chałubińhskich, Chromeckich, Czajkowskich, Czelu-
ścińnskich, Cennerów, Czempińskich, Czaplińskich, Dąbro-
wskich, Dryjów, Daniewskich, Drabikowskich, Dziedzickich,
Dzikowskich, Dursów, Dobrzańskich, Domańskich, Domasze-
wskich, Drzewieckich, Duninów, Eljaszewiczów, Ettingerów,
Fróhlichów, Florkiewiczów, Frejów, Eigiettich, Filipowiczów,
Falińskich, Godlewskich, Gozmanów, Grottów, Gajerów, Ga-
lińskich, Grolczewskich, Gliogierów, Grzybowskich, Gejsslerów,
Grossów, (Gosławskich, Glejnichów, Gruszczyńskich, Grabo-
wskich, Hiroszów, Hoppenów, Helcmanów, Herdinów, Hassma-
nów, Jabłonowskich, Jasickich, Jagielskich, Janiszewskich, Ja-
sińskich, Jaworskich, Jankowskich, Jurkowskich, Idźkowskich,
Kużniekich, Kociubskich, Kurdwanowskich, Kosickich, Ko-
bierskich, Korytków, Kietlińskich, Kowalskich, Kaczkowskich,
| SRTEOREOREZE ZCP ZA RAZOZNRPEZRZZZCERENIA NENA EP " "O NE CZENIE
s. DZÓ <=
Krauzów, Krasuskich, Kozłowskich, Kwaśniewskich, Kożmiń-
skich, Karpińskich, Kownackich, Kłosińskich, Krajewskich,
Libiszewskich, Litwińskich, Lutońskich, Lewkowiczów;
Lubienieckich, Leśniewskich, Leszczyńskich, Laskowskich,
Lazzerinich, Lewandowskich, Łodwigowskich, Łazowskich, Łu-
komskich, Łuniewskich, Łąckich, Mioduszewskich, Mentrac-
kich, Modzelewskich, Majewskich, Michalskich, Mierzyńskich,.
Malczewskich, Malanowiczów, Masłowskich, Mireckich, Ma-
karskich, Madalinskich, Mantorskich, Myśliwskich, Miedziń
skich, Maciejewskich, Mierzanowskich, Miernickich, Modze-
lewskich, Nalepińskich, Nowickich, Nowakowskich, Nideckich,
Olszewskich, Ostrowskich, Olszowskich, Olechowskich, Oczar-
skich, Osuchowskich, Pietrzykowskich, Patków, Pohlów, Pen-
tzów, Piltzów, Pusztyników, Prażmowskich, Pawlikowskich,
Płużańskich, Paprockich, Piotrowskich, Papiewskich, Przy-
chodzkich, Przyłuskich, Pawłowskich' „Porczyńskich, Pazdo-
nów, Pigłowskich, Potkańskich, Radkowskich, Roszkowskich,
Ronthalów, Rodziewiczów, Rozów, Rauszerów, Romańowskich,
Rakowskich, Rybickich, Rewolińskich, Radlińskich, Reklew-
skich, Rucińskich, Rychłowskich, Ratajskich, Romanowi-
czów, Szulców, Szokalskich, Steinbocków, Siekaczyńskich,.
Stępniewiczów, Staniszewskich, Stępkowskich, Stankowskich,
Sobieszczańskich, Sochackich, Stadnickich, Saskich, Suligow-
skich, Szymańskich, Surmackich, Szafrańskich, Sarnowiczów,
Sliwińskich, Stokowskich, Szczuków, Sawiekich, Sikorskich,.
Stankiewiczów, Suchodolskich, Sokołowskich, Świętalskich,
Sławińskich, Targowskich, Twardzickich, Trzebińskich, Tymiń-
skich, Ublińskich, Urbańskich, Warunkiewiczów, Wróblew-
skich, Wolskich, Witkowskich, Woszczyńskich, Wrońskich,
Wojdackich. Wyzińskich, Wnorowskich, Wrotnowskich, Win-
klerów, Woronieckich, Zabiełłów, Zalewskich, Zembrzuskich,
Ziemieckich, Zielskich, Zajkowskich, Zawadzkich, Zamoj-
skich, Zdzieńskich, Żukowskich, Żarskich, Żebrowskich, Żele-
chowskich, Żeglińskich i wiele innych. Cmentarz radomski
jest zaniedbany, widoczny brak nadzoru, wiele grobów opusz-
czonych i porosłych chwastem — sprawia przykre wrażenie.
Pamięć o zmarłych jest probierzem uczuć społecznych, a tam
„gdzie groby porastają chwastem, tam i serca ludzkie chwast
okrywa. Wielki czas ażeby na wzór cmentarzy w innych
miastach, pomyślano i w Radomiu o doprowadzeniu miejsca
«wiecznego spoczynku do właściwego stanu. Obs$grną mono-
„grafję cmentarza radomskiego skreślił Konstanty Luboński
w Ne 88 z 1891 r. Gazety Radomskiej.
XX. Cechy rzemieślnicze.
Cechami!) nazywają się towarzystwa rzemieślnicze jed-
nej professyi, które za danym sobie przywilejem, schadzki (ze-
brania) swoje miewają, celem utrzymania między sobą po-
rządku”). A |
Początki powstania cechów sięgają starożytnego Rzymu,
w którym istniały towarzystwa rzemieślnicze (collegia opif-
cum), Powstanie cechów można przypisać potrzebie zdoby-
wania sobie wspólnemi siłami praw ludzkich, politycznych,
pzewilejów i bezpieczeństwa podczas wojny. W Europie ce-
chy pojawiły się w Xi XI st.*), w Polsce zaś pierwsze usta-
wy cechowe powstały ze zwyczajów i praktyk cudzoziemskich,
które kupcy i rzemieślnicy niemieccy przynieśli z sobą do
Polski. Wiek XIII, w którym najwięcej cudzoziemców w kra-
jach polskich osiadło, można uważać za czas wprowadzenia
cechów do Polski.
Każdy cech składał się z majstrów (czyli braci), z cze-
ladników wyzwolonych (towarzyszów:) i uczni. Na czele ce-
chu stali zwykle dwaj panowie starsi, czyli przysięgli, tym zaś
dopomagali stołowi i pisarz, który zwykle nie był rzemieślni-
kiem. Na naradach cechowych rozstrzygano sprawy cechowe,
skargi o złą robotę i karano winnych. Największy rozwój ce-
chów we wszystkich miastach polskich przypada na.wiek XVI:
„ _ 3) Nazwa cech pochodzi prawdopodobnie od niemieckiego Zeichen
die Zeiche—znak znamie.
*. Andrzej Zamojski. Zbiór praw sądowych str. 80.
*, Pierwszy cech rybacki w Rawennie w 943 r. w Hamburgu w 1152 r.
240 —
W ustawach cechów polskich daje się zauważyć więcej
łagodne i ludzkie urządzenie. Podług ustaw cechowych za-
granicznych nie przyjmowano do terminu wątpliwie urodzo-
nych, w Polsce zaś sieroty i podrzutków kazano uczyć rze-
miosł, a za to występek kradzierzy nie dozwalał wyzwolenia
na czeladnika, a tembardziej na majstra, |
Najuroczyściej cechy występowały podczas processyi Bo-
żego Ciała, a także na powitanie wojsk lub wjazdy monar-
chów.
Cechy miały znaczenie: ekonomiczne, polityczne, nauko-
we, kościelne i społeczne. Podług ustaw cechy zobowiązywa-
ły by rzemiosłami trudnili się wykwalifikowani majstrzy, za-
pisani do cechu; wyroby majstrów cechowych były przedsta-
wiane do oceny starszemu cechu i ten uznawszy je za dobre
przykładał swą pieczęć, poręczając w ten sposób dobroć to-
waru. W miarę rozwoju miast, mieszczaństwo rosto w potęgę
i znaczenie, kierując sprawami miejskiemi. Rzemieślnicy, ja-
ko część składowa mieszczaństwa, uczestniczyli w sprawach
miejskich, a wrazie oblężenia miastą cechy występowały z ob-
roną. Następnie gdy rada miejska straciła swe wpływy, po-
tęgę i znaczenie, rzemieślnicy usunięci zostali od kierownie-
twa sprawami miejskiemi, skutkiem czego polityczne znacze-
nie cechów upadło. Do cechu zapisywani byli uczniowie, któ-
rzy pozostawali u majstra na nauce od trzech do dwunastu
lat, zależnie od rodzaju rzemiosła. Po ukończeniu nauki za-
wodowej, uczeń zdawał egzamin w cechu poczem wyzwalano
go na czeladnika.
Jako czeladnik pozostawał trzy lata przyczem dawniej
obowiązany był podróżować po kraju i zagranicą, by naresz-
cie, przedstawiwszy cechowi „majstersztyk* otrzymać patent
na majstra.
Z tego wypływa że cech był szkołą rzemiosła. Jako sto-
warzyszenia społeczne, cechy stosownie do swych ustaw, obo-
— 241 —
wiązane były: na wypadek choroby dać pomoc choremu, wez-
wać lekarza, zaopatrzyć w środki lecznicze lub wydać wspar-
cie, wysokość którego oznaczało zgromadzenie rzemieślników;
jeżeli rzemieślnik zbiednieje lub stanie się niedołężnym i je-
żeli do tego nie przyczyniło się ani pijaństwo, ani życie
hulaszcze lub inne t. p. przyczyny, wówczas cech obowiązany
przyjść mu z pomocą za zgodą wszystkich eechowych maj-
strów; jeżeli umrze biedny rzemieślnik, cech obowiązany jest
sprawić pogrzeb na koszt kassy cechowej, jeżeli zaś wyzdro-
wieje i dorobi się, winien zwrócić kassie wydatki bez pro-
centu; wdowie po zmarłym majstrze cech obowiązany rów-
nież dopomódz; majster sądownie karany, znany jako oszust,
winien być wykluczony z cechu, a rzemieślnikom cechowym
nie wolno pod grożbą kary pieniężnej zachowywać z nim
" stosunki, a nawet. rozmawiać. Jak widać z powyższych prze- |
pisów cech dążył do umoralnienia stowarzyszonych.
Jednakowoż cechy w ogólności w Polsce w sferach rzą-
dowych cieszyły się niezbyt wielką sympatją, albowiem jako
trwałe organizacje stanu miejskiego, były solą w oku szlach-
cie i wiele z jej strony doznawały prześladowań. Sejmy z ro-
ku 1420 i 1496 zakazały ich zupełnie.
Król Zygmunt I widząc jaka stąd wynika dla kraju
szkoda w 1532 roku przeprowadził wznowienie cechów, z tym
zastrzeżeniem, aby wojewodowie i urzędnicy nakładali wyro-
bom płacę sprawiedliwą. W 1538 r. cechy znowu zniesione
zostały.
W 1543 r. ponownie je przywrócono z zastrzeżeniem
ażeby wojewodowie przestrzegali aby nie były in detrimen-
tum libertatis terrestris. W 1552 r. sejm pozwolił na istnie-
nie cechów jedynie jako bractw kościelnych. Ostatecznie or-
ganizacya cechów określoną została przez postanowienie Na-
Monografia bistoryczna m. Radomia. - 16
— 242 —
miestnika z dnia 31 grudnią 1816 r.!.) Postanowienie to zo-
stało uzupełnione przez rozporządzenie Kom. Spr. Wewn.
z dnia 19 marca 1817 roku.
Według tego rozporządzenia w miastach gdzie znajduje
się 10 lub więcej majstrów jednego rzemiosła—winni składać
jedno zgromadzenie czyli cech. Zgromadzenie majstrów win-
no się zbierać co trzy lata w celu obrania jednego starszego
l jednego podstarszego, który łącznie z urzędnikiem, wyzna-
czonym przez magistrat, stanowią urząd starszych, obowiązany
przestrzegać wykonywania przępisów. Uczniowie mogą być
oddawani na naukę do majstrów na mocy umowy, która win-
na być zatwierdzona przez urząd starszych. Według znów
rozporządzenia Kom. Spr. Wewn. z d. 12 (24) kwietnia 1845
roku uczniowie mogą być oddawani na naukę tylko do maj-
strów wykwalhfikowanych. Majstrowie obowiązani byli posy-
łać uczni do szkoły przynajmniej na sześć godzin co tydzień.
W tym celu otworzono szkoły rzemieślniczo-niedzielne. Po
ukończeniu nauki uczeń przed urzędem starszych składa eg-
zamin z postępów w rzemiośle, nauki czytania i pisania, po-
czem zostaje wyzwolony na czeladnika, Czeladnicy są zaopa-
trzeni w książeczkę rzemieślniczą i po dwóch latach, przed-
stawiwszy majstersztyk, mogą zostać majstrami.
W Radomiu najdawniejszym cechem był vech tkacki .
istniał bowiem już w 1423 r., następnie powstawały cech gar-
„barzy w 1463 r., cech kuśnierzy w 1484 r., cech czapników
w 1522 r., cech szewcki w 1611 r., cech solny w 1676 r. .
O pozostałych cechach niema pewnych danych. Poniżej po-
dajemy ustawę cechu piekarskiego w Radomiu, potwierdzoną
w 1/60 roku przez króla Augusta IIL.
') Dziennik praw t. IV str. 113.
s 049: sa
' „Augustus III Dei Gratia Rex Poloniae, Magnus Dux
Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Kijoviae,
Volhyniae, Podoliae, Podlachiae, Livoniae, Smolensiae, Seve-
biae, Czernichoviaeque nec non Haereditarius Dux Saxoniae
pt Prihceps Elector. Significamus tenore praesentibus Litte-
ris Nostris, quorum interest universis et singulis, Productus.
sse coram Nobis Litteras Papyrareas continentes in se Erec-
jonem Contubernii Pistorum in Uivitate Nostra Radomiense
t d. quarum Litterarum sen Articulorum tenor est prout
puitur ejusmodi: Prezydent wraz zcałą Radą miasta I. K. M.
Radomia. Wszem wobec i każdemu z osobna wiadomo czy-.
imy niniejszym Listem Naszym, iż przed Magistratem Na-
sym Radzieckim Radomskim gdyśmy natenczas w rzeczach
sprawach pospolitych zgromadzeni byli stanąwszy przed
jami osobiście Sławetny Franciszek Sowiński Mieszczanin
i obywatel Miasta tutejszego Radomia Cechu Piekarskiego
Btarszy Magister w przytomności wszystkich Braci tegoż Ce-
chu podał nam na piśmie niżej opisane artykuły dobrego po-
dku Rzemiosła swego piekarskiego, prosząc Nas o to,
byśmy te opisane artykuły Cechowi Piekarskiemu potwier- *
ić raczyli, dając przed Nami sprawy, iż dawne przywileje -
echowi temu nadane przez Konflagratę Miasta tegoż są spa-
ne. My tedy przychylając się do praw w innych Miastach.
oronnych Cechowi piekarskiemu służących y dla dobra po-
politego w tym Mieście y wygody wszystkich ludzi umyśli-
iśimy Cech Piekarski w Mieście IKM. Radomiu do skutku
wego przyprowadzić, zaczyrmm prośbie i żądaniu sławneniu:
goż Sławetnego Sowińskiego y Jego Braci Piekarzów zado-
ć czyniąc pierwej te artykuły Nam na piśmie podane oba-
ywszy y one należycie uważywszy, że się w niczem prawu.
pospolitemu nie sprzeciwiają, y owszem ku pomnożeniu Chwa-
y Boskiej y dobru pospolitemu, tudzież sławie tegoż Miasta
a wspólnym wszystkich Braci Cechu Piekarskiego konsen-
16*
-— 244 —
sem y jednostayną zgodą ku zachowaniu Dobrego porządku .
y miłości Braterskiej między sobą tegoż Cechu są postano-
wione, namówione i rozmyślnie napisane, za ich tedy zezwo-
leniem y jednostajną wolą Naszą Radziecką takowe Artykuły
niżej wyrażone potwierdziliśmy onym y o korfirmacyą od Naj-
jaśniejszego Króla JM. Naszego Miłościwego tychże artyku-
łów Cechowi Piekarskiemu starać się pozwoliliśmy, których ar-
tykułów słowo w słowo takowy jest tryb i porządek: I. Aby
wszyscy Bracia Cechą Bracką obesłani, starsi pod winą 10,
a młodsi gr. 5 do Cechu na godzinę naznaczoną uczciwie scho-
dzili się, a gdyby Brat który był zabawny słusznemi sprawa-
mi, tedy Starszemu Cechu tego ma to opowiedzieć, aby za
nieposłuszeństwo takowe nie był karany; każdy zaś Brat Ce-
chę do drugiego Brata powinien zaraz odesłać, nie przytrzy:
mując jej u siebie. A młodszy Brat gdyby onej Starszeme
odesłać omieszkał, ma być karany 3 funt. wosku. II. Wszys-
cy Bracia Cechowi powinni się do Cechu po trzeżwemu scho- -
dzić y spokojnie się zachować, gdyż każda sessya y zgroma-
dzenie do Cechu jest miejsce pokoju y bezpieczeństwa, aby
żaden z szablą, szpadą lub innym orężem, którym by mógł
innego Brata ranić albo razić nie przychodził pod winą 5 1
wosku. (Gdyby zaś który Brat w Cechu Brata ranił, takow
sprawy Cech sądzić nie powinien, ałe raniony występnego do
Sądu Radzieckiego zapozwać powinien. III. Bracia w Ce-
chu Brackim siedzący nie mają sobie zadawać słów nieuczei-
wych dobrej sławie szkodzących, a któryby Brat o takowy
postępek był przeświadczony 10 f. wosku ma być karany.
IV. Bracia Cechu Piekarskiego w małych sprawach nie mają
się wzajemnie turbować, ani do Urzędu przywodzić ale wprzód
ma swoją skargę przed Bracią przełożyć pod winą 1 f. wo-
sku, jeżeliby zaś który Brat obciążony był dużo w Cechu
wolno mu będzie do Urzędu Radzieckiego apelować, czyniąc
to słusznie a nie z uporu jakiego.
— 45 —
V. (Gdy Starszy Brat z Cechu odcho zć będzie powi-
nien na swoim miejscu zasadzić innego Brata pod winą 1 £.
wosku, a to dla tego aby przez jego odeyście Bractwo jakie-
_go nieporządku nieponiosło y niezgody między sobą, a gdyby
mu się przytrafiło gdzie odjechać z miasta, klucze brackie
przy drugim Bracie ma zostawić pod winą 2 f. wosku. Mło-
dsi zaś Bracia za pozwoleniem Starszych w Cechu wychodzić
nie mają pod winą 10 gr. do skrzynki.
VI. Młodsi Bracia Starszym we wszystkim powinni
być posłuszni y mieć ich w poszanowaniu, a któryby się
Brat temu sprzeciwił y był nie posłuszny taki ma dać 12 f.
wosku. VII. Gdy kto Rzemiosła Piekarskiego bądzie chciał
przyjąć Cech ma się naprzód Urzędowi Radzieckiemu opowie-
dzieć y prawo miejskie przyjąć, a gdy to uczyni ma potym
dwiema Sąmsiady albo Bracią do Cechu przyjść y żądać
tego aby był za Brata przyjęty y tam zaraz ma pokazać list
urodzenia y nauki dostatecznej Rzemiosła, y wstępnego ma
odłożyć do skrzynki Brackiej złp. 40, y sztukę Rzemiosła
swego powinien będzie wyprawić, a jeżeli by tego się wzbra-
niał, powinien dać za to do skrzynki złp. 70. Synowie zaś
Magistrowscy Rzemiosła piekarskiego jeżeli chcą być ucze-
stnikami prawa ojcowskiego powinni dać do skrzynki złp. 20,
aod wędrówki wolni być mają. E
VIII. Chłopiec który się będzie chciał uczyć Rzemiosła
Piekarskiego powinien mieć wolności do sprobowania dwie
Niedziele, a po wyjściu tego czasu, jeżeli się zechce uczyć
tego Rzemiosła powinien dać do skrzynki wpisowego złp. 2
y trzy lata zupełne ma się tego Rzemiosła uczyć u Majstra
swego, nie okupując pieniędzmi nauki swojej, a skoro wypeł-
ni lata swoje ma wędrówkę odprawić przez dwie lecie,
— 246 —
a gdyby się wędrować wzbraniał, powinien dać do skrzyni,
Brackiej !/, kamienia wosku.
IX. Żadnemu Magistrowi nie będzie się godziło' T'owe-
tzysza dobrze wyuczonego z jakiejkolwiek przyczyny o wy-
stępek albo szkodę prywatnie karać albo przed starszeni
pomienionego Cechu przełożyć to ma, którego excess st
uznawszy skarzą, czego gdyby Magister nie uczynił ma b
karany 3 £. wosku. Gdyby zaś tego Tawarzysza był ja
wielki excess starsi powinni to donieść Magistratowi.
X. Któryby z Braci albo Siostra drugiemu Bratu alb
Siostrze od kupna chleba kupca odwabił, albo do siebie prze:
mawiał, albo też robotę chlebową drugiego Brata komu gani
taki ma być 3 f. wosku karany. '
XI. Żaden z Braci drugiemu bratu przeszkadzać niems
w targu, a gdyby się o kupno z sobą sprzeczali albo sobie:
| wzajemnie słowa nieuczciwe zadawali, y któryby się z nich
winniejszym znalazł ma dać 4 f. wosku. |
XII. Każda wdowa po mężu swoim pozostała rzemiosł
piekarskiego syxa pozostałego zmarłego męża swego mająca,
nie idąc za drugiego za mąż, a uczciwie by się rządzili, dla
poratowania i pożywienia swego używać może rzemiosła teg
do śmierci, a gdyby poszła za innego męża, innego rzemiosła
tedy rzemiosła piekarskiego zaraz po zamężciu powinna prze
stawać y onego używać nie będzie mogła pod zabranie
chleba na szpital.
XIII. Wszyscy bracia chleb wszelki według sposo-
bności y postanowienia ceny z żyta .albo z pszenicy piece
— 247 —
i robić mają według rozkazania Panów Radców. którzy to
piekarze tak między sobą postanowić mają żeby zawsze dla
wygody ludzi chleb razowy y pszenny przedawano pod winą
3 grzywien przez Starszych Urzędowi Radzieckiemu zapła-
cenia tylekroć ile kroć by się u nich taki chleb nie
znajdował.
XIV. Postanawiamy aby żaden z piekarzów pod zasło-
ną jakiej protekcyi Dworskiej y ynnych osób w mieście y na
przedmieściach y na jakichkolwiek gruntach szlacheckich,
świeckich, duchownych y zakonnych nie ważył się rzemiosła
piekarskiego robić, a któryby się takowemu postanowieniu
sprzeciwiał ma mu być chleb zabrany do szpitala tyle razy
ile się pokaże. XV. Przytrafiło by się któremu Bratu albo
Siostrze iż dla starości albo słabego zdrowia y sił ustających
nie mógł by robić rzemiosła, a potrzebował by Towarzysza,
takiemu bratu albo siostrze ma być towarzysz przydany.
XVI. Żaden Brat któryby mieszka ł na innej juryzdyk-
cyi nie może być starszym obrany, ale tylko na juryzdyk-
cyl miasta mieszkający dobrze osiadły, przy którym ma
zostawać skrzynka bracka z prawami I. K. M. y do tego
„Starszego brata na sessye bracia schodzić się y porządkiem
według starszeństwa swego na miejscach swoich zasiadać
będą powinni. XVII. Gdy zaś brat albo siostra cechu pie-
karskiego umrze wszyscy y każdy zęosobna brat na pogrzeb
powinni się zejść pod winą groszy 12, także co kwartał na
żałobnych Mszach ciż Bracia mają być pod tąż winą, powinni
też Bracia młodsi podług ordynansu starszego ciało zmarłego
Brata albo Siostry do grobu zanieść któryby zaś Brat młodszy
nie był posłuszny do tego aktu pogrzebowego, ma dać winę
3 funtów wosku tyle razy ile razy był by nieposłuszny, —
XVIII. Czaladź aby ze swywoli Magistrów sobie nie obierali,
ani Magistrowie Towarzyszów, ale tylko z nadania Pana
— 248 —
Starszego gdzie którego Towarzysza Pan Starszy pośle, aby
tam robił pod winą 1 f. wosku, a któryby piekarczyk ważył
się swywolić od Magistra odejść z roboty a nie odprawił się
przystojnie jak na Towarzysza należy, taki każdy karany
być powinien według wynalazku starszych salva appellatione
do Urzędu Radzieckiego stronie które y kolwiek Dekretem Ce-
chowym. XIX. Któryby czeladnik na noc w domu u Magi-
stra owego nie był przy robocie powinien wachlon za cały
. tydzień tracić, chyba że za opowiedzią y pozwoleniem Magi-
stra swego poszedł y dla słusznej przyczyny nie nocowah
tey winie podlegać niema. Które te artykuły dla lepszej
wiary y uwagi rękami naszemi podpisujemy i pieczęć Naszą
Radziecką dla stwierdzenia przycisnąć rozkazaliśmy.
| Działo się na Ratuszu Radomskim dnia 12 m. lutego
R. P. 1760. Jakób Idziński P. M. [. K. M. Radomia.
Wojciech Kamieński Landwoyt M. R. Paweł Łopaciński
R. y vice-prezydent M. R. I. K. M. Ignacy Dyzma Fischer
Radca M. I. K. M. Radomia m. pr. Adam Pokrzywnicki
R. Miasta Radomia Wojciech Warzycki R. M. R. Jan $Śi-
czek R. M. R. Krzysztof Dutaczewski R. M. R. Marcin
Kwiatkowski R. M. I K. M. Radomia m. pr. (L. S. Civitatis
Radomiensi) Nos itaque Augustus Rex supplicationi eidem
benigne annuentes Literas Erectionis (ontubernii Pistoram
Radomiensi in omnibus corum conteatis, articulis confirman-
dus et rantificandus esse duximus pront in quantum Juri
Communi non derogant et usus earum habet confirmamus
et ratificamus. Volentes easdem vim et robur perpetua firmi-
tatis obtinere. ln cujus re1 fidem praesentes Maun Nostra
Subseriptus, Sigillo Regni communivi jussimus. Datam Varsa-
via Die XII Mensis Januarii Anno Domini MDCCLX. Au-
gustus Rex*. |
Obecnie istnieją w Kadomiu cechy następujące: murar-
ski, rzeżniczy, szewcki, krawiecki, kowalski, piekarski, ślusar-
o KA
l
ski, stolarski, młynarski, felczerski i zjednoczony. Ten osta-
tni w 1903 roku z rozporządzenia Warszawskiego Jenerał-
(ubernatora został zniesiony, a majstrom należącym do tego
cechu, pozwolono wstąpić do odpowiedniego cechu w są-
siedniem mieście. Jednocześnie celem podniesienia rzemiosł,
polecono zaprowadzić nadzór, aby rzemieślnicy nie będący
majstrami, nie przyjmowali do nauki uczniów, ponieważ
prawo to przysługuje tylko majstrom cechowym. |
SCK
— 249 —
AXI. Sądownictwo.
- ——0—0———
W Polsce pierwotnie władza sądownicza pozostawała
w rękach panujących książąt i królów, którzy objeżdzając
prowincye sami rozsądzali sprawy pomiędzy poddanymi.
W ten sposób sądzili Bolesław Chrobry, Kazimierz Odnowi-
ciel, Kazimierz Sprawiedliwy i inni.
Z. chwilą jednak rozszerzania się dzielnic Rzeczypospo-
litej, nastąpiła potrzeba ustanowienia różnych władz sądo-
wych. Powstają zatem sądy czyli roki walne (colloquia ge-
neralia) na których zasiadał król z radą prałatów i baronów;
z czasem po wszystkich województwach i ziemiach powstają
wieca czyli roki wielkie, na których prezydują wojewodowie
lub kasztelanowie, a zasiadają sędzia, podsędek, pisarz, staro-
sta i inni dostojnicy.—Na wiecach sądzono sprawy w apella-
_cyi od sądów grodzkich i ziemskich, od wieców zaś apellacya
szła do roków walnych (colloquia generalia) czyli do króla.
Za Kazimierza Jagiellończyka powstają sądy grodzkie:
i ziemskie, Sądy grodzkie rozpatrywały sprawy o gwałt,
rozbój, napad, pożogę, za wyjątkiem umów i tranzakcyi”).
'1y Sądy grodzkie przyjmowały też akta dobrej woli czyli nota-
rjalne, lecz o ile. dotyczyły dóbr ziemskich musiały być oblatowane:
(czyli przeniesione) do właściwego ziemstwa.
— 251 —
Sądy te podług prawa z 1454 roku ciągnęły się przy-
najmniej sześć tygodni, w wypadkach jednak zbrodni zaraz.
wymierzano sprawiedliwość. Na sądach grodzkich prezydował
starosta lub sędzia z jego ramienia, stąd też zwano je sądami
starościńskiemi. Sądy grodzkie odbywały się cztery razy
do roku, w terminach naznaczonych przez starostę.
_ Pozwy na sądy starościńskie wychodziły pod imieniem i pie-
częcią starosty, na dwa tygodnie w sprawach kryminalnych,
a na tydzień w sprawach cywilnych. Wyrok czyli dekret
układał pisarz, podług zdania sędziego. Sądy ziemskie czyli
roki rozpatrywały sprawy, wszystkie dotyczące dóbr ziem-
skich, tranzakcy, zapisy, czyli wszelkie cywilne ziemiańskie..
Na sądach tych zasiadali: sędzia, podsędek i pisarz, których
razem z regentem i komornikiem obierała na sejmikach
szlachta, po czterech kandydatów na każdy z tych urzędów
a król po jednym z nich dożywotnio naznaczał.
Według prawa z 1423 roku sądy ziemskie odbywały się
co miesiąc, od 1451 roku cztery razy do roku, a od 1543 r.
trzy razy do roku w miejscach i czasach prawami wyrażo-
nych, które mógł odmieniać tylko sejm. Początkowo był
tylko jeden sąd ziemski na całe województwo sandomierskie,.
dopiero gdy ziemia stężycka oddzieliła się od powiatu radom-
skiego, ustanowiono osobny sąd ziemski w Stężycy, na resztę:
zaś sześć powiatów pozostał jeden sąd ziemski sandomierski.
W 1764 roku zostawiono ziemstwo sandomierskie w swojej
władzy co do powiatów: sandomierskiego, wiślickiego i pil
zeńskiego i ustanowiono drugie ziemstwo radomskie z takąż
władzą co do powiatów: radomskiego, opoczyńskiego i chę-
cińskiego. Kadencye w Radomiu ustanowione' były dwuty-
godniowe, sejm zaś 1766 roku przepisał kadencye trzytygo-
dniowe w Poniedziałki: w Radomiu po Trzech Królach,
w Opocznie po Św. Trójcy, w Chęciaach po Św. Frańciszku,
a dla ziemi Stężyckiej także trzy kadencye w Poniedziałki
— 252 —
po Trzech Królach, po Niedzieli przewodniej i po Św. Ma-
teuszu) przyczem zastrzeżono żeby wszyscy regenci ziemscy
„dla zapisywania spraw swego województwa w rejestra try-
bunalskie przyjeżdzali koleino do Lublina: pierwszego roku
z sandomierskiego, drugiego z radomskiego, a trzeciego ze
stężyckiego!). Pozwy na sądy ziemskie wychodziły pod imie-
niem królewskim, z pieczęcią województwa lub ziemi, na:dwa
tygodnie przed kadencyą. |
Sąd zjazdowy (kondescenssja) zarówno grodzki jak
i ziemski, zjeżdzał na grunt dóbr dla rozpatrzenia sporów,
których na sądzie niemożna było rozstrzygnąć (rozgranicze-
nia, działy, pretensye gruntowe i t. p.) Sąd polubowny
(kompromis) gdy strony wiodące z sobą spór prawny, dobro-
wolnie odstępowały od krajowych juryzdykcyi i obrawszy
sobie sędziów poddawały im rozsądzenie sprawy (od sądów
tych na zasadzie ustawy 1/26 roku nie było apellacyi.—Sądy
kapturowe (podczas bezkrólewia). W 15/8 roku ustanowione
zostały Trybanały główne czyli sądy najwyższej instancyi:
koronny i litewski, do sądów tych szły sprawy w apellacyi
od sądów grodzkich, ziemskich, skarbowych i duchownych.
Trybunały skarbowe: koronny w Radomiu, litewski
w Wilnie (ustanowione w 1613 roku skasowane w 1764 roku)
rozpatrywały sprawy skarbowe i krzywdy uczynione wojsku.
Sądy skarbowe ustanowione w 1/64 roku na miejsce po-
przednich, rozpatrywały sprawy dochodów skarbowych i han-
dlu. Sądy marszałkowskie (w miejscu pobytu króla 1 na
milę wokoło) rozpatrywały wszystkie sprawy bez apellacyi.
Sądy assesorskie lub kanclerskie (od czasów Zygmunta Augu-
sta) rozpatrywały sprawy miejskie, dyssydenckie, biednych
i przestępstwa przeciwko przywilejom. Sądy sejmowe—rozpa-
trywały sppawy obrażonego majestatu, zdrady, zmawiania się
1) Vol. leg. VII.
— 253 —
z nieprzyjaciołmi ojczyzny, ministrów, sędziów najwyższej
instancyi 1 sprawy odsyłane od trybunałów. Sądy wójto-
wskie — rozpatrywały sprawy kryminalne miejskie mniejsze:
i cywilne. Sądy radzieckie — sprawy kryminalne większe
i apellacye od sądów wójtowskich. Prócz wymienionych
były jeszcze sądy: duchowne, wojskowe, graniczne, referen-
darskie, relacyjne, zadworne i podkomorskie.
W Radomiu stale odbywały się sądy: wójtowskie i ra-
dzieckie, w pewnych zaś oznaczonych terminach: grodzkie,
ziemskie, zjazdowe, kapturowe, assesorskie, seimowy (1505 r.)
marszałkowskie (podczas pobytu króla w Radomiu).
Do składu sądownictwa za czasów Rzeczypospolitej na--
leżeli też: regent ziemski i regent grodzki. Regent miał obo-
wiązek strzedz aktów kancelłaryi, dekreta i przywileje ingros-
sować, formularze i treści układać')—był to zatem urząd któ-
rego obowiązkiem było spisywanie dobrowolnych umów stron
i pilnowanie tak zwanych akt wieczystych.—Co do regentów
to zauważyć należy, że dawniej, podobnie jak w innych kra-
jach, tak i w Polsce słowo dana miało większą świętość niż.
pismo i pośrednictwo sądu. Ze wzrostem jednak stosunków
i potrzeb, a wraz z nimi namiętności, okazała się potrzeba
urzędów, któreby czynom i umowom stron nadawały wiarę
l powagę publiczną.
Początkowo polegano na obecności świadków, a symbo-
liczne znaki?) dopomagały tylko pamięci stron i świadków.
Następnie aczkolwiek pismo zostało rozpowszechnione,
dłago jednakże wszelkie kupna i zamiany odbywały się goło-
1) A, Zamoyski zbiór praw sądowych str. 39.
23) Naprzykład: okrywano głowę nabywcy czapką przedawcy na
znak przelania własności; podawano rękawiczkę lub zieloną gałązkę—
wreszcie sprawiano praktykowane po. dzień dzisiejszy, tak zwane lit-
kupy. |
-—— 9254 —
słownie, dopiero od Kazimierza III sędziowie nadają umowom
stron sankcyę publiczną, a Władysław Jagiełło nakazał aby
księgi ziemskie. w których zapisywano umowy stron, dla bez-
pieczeństwa znajdowały się pad trzema kluczami (sędziego,
podsędka i pisarza). Pierwotnie wsze.kie czynności sądowe
w Polsce załatwiane były w języku łacińskim, dopiero od
15438 r. zaczęto pisać akta po polsku i po łacinie. Wypisy
aktów wydawano na pergaminie bez podpisu z pieczęciami
sędziego i podsędka, zawieszonemi na paskach, z wymienie-
niem osób sądzących i przytomnych. Od Zygmunta I pisarze
aktowi czyli regenci zaczynają stwierdzać akta podpisem wła-
snoręcznym. Długi czas pisarzami aktowymi byli duchowni,
usunięto ich w 1530 roku. Wszelkie akta, w których spisy-
wano dobrowolne umowy stron, nosiły nazwę akt wieczystych.
„Jeżeli czynność dotycząca nieruchomości zawartą została
w aktach niewłaściwych t. j. nie wtych w obwodzie których
leżały dobra, należało je przenieść w rok i sześć tygodni do
akt właściwych'). Pisarzei regenci za fałszowanie akt byli
karani śmiercią, później zamieniono tę karę na sześć tygodni
wieży i 1000 grzywien opłaty. Prócz powyższych byli
jeszcze notarjusze cesarscy i apostolscy, ustanowieni przez
papieży „i cesarzów Rzymsko-Niemieckich, oraz notarjusze
nadworni królów, książąt i biskupów (notarri curiae nostrae,
notarri nostri) lecz byli to raczej sekretarze przyboczni. |
W 1369 r. Bodzanta biskup krakowski ustanowił dla no-
tarjuszy taksę (od przywileju—6 gr. prag., od kwitu—l gr.,
od wyroku zaocznego—2 gr., od apellacyi—6 gr.) pod karą
klątwy dla wymagających więcej.
Tak się przedstawia w głównych zarysach sądownictwo
w dawnej Rzeczy pospolitej. |
I) Czynność ta nazywała się oblatą.
— 255 —
Po ostatnim. rozbiorze na skutek dwóch traktatów Tyl-
życkiego z dnia 12 lipca 1807 r. i Wiedeńskiego z dnia 14
" października 1809 roku powstało Księstwo Warszawskie.
Na zasadzie konstytucyi z dnia 22 lipca 1807 r. i dekretu
z dnia 22 lutego 1810 r. zaprowadzono w Księstwie Warszaw-
skiem porządek sądowy na wzór sądownictwa trancuzkiego.
Sąd kassacyjny jako najwyższa władza sądowa—jeden na ca-
ły kraj; sad apellacyjny — również jeden, sąd kryminalny—je-
„den na dwa departamenty, Trybunał Cywilny I instancyi—-
|w każdym departamencie; Sąd pokoju—dla każdego powiatu
iSąd kryminalny podsędkowski -w każdym departamencie.
Sąd pokoju dzielił się na dwa wydziały: sędziego pokoju z pi-
sarzem (miał poruczone pojednanie stron w sprawach podle-.
gających trybunałowi cywilnemu, przewodniczył w radach fa-
milijnych) i podsędka z podpisarzem (załatwiał wszelkie inne
czynności sądowe i policyjne). Następnie ustanowiono obroń-
ców publicznych—mianowicid: przy sądach podsędkowskich—
obrońców; przy trybunałach cywilnych-—patronów, przy sądzie
apellacyjnym—adwokatów, a przy sądzie kassacyjnym—mece-
nasów. Dekretem z dnia 14 lipca 1808 r. ustanowiono we
wszystkich departamentash konserwatorów hypotek, a 14 paż-
dziernika 1811 r. komorników i wożnych sądowych cd. za-
latwienia urzędowych wręczeń).
Dekretem z dnia 19 lutego 1812 roku— pozostawiono sąd
kryminalny (na dwa departamenty), sądy kryminalne podsęd-
kowskie—zamieniono na sądy policyi poprawczej (dwa w każ-
dy policyi. W epoce Księstwa Warszawskiego w Radomiu
funkcjonowały następujące magistratury sądowe: trybunał cy-
wilny I instancyi (w 1814 r. prezes—Michał Odrowęż Strasz,
sędziowie: Ignacy Miłkowski, Jędrzej Rafałowicz, Samuel Kor-
sak, Stanisław Lubieniecki, Kazimierz Popiel. Prokurator
królewski: Karol May. Podprokurator— Michał Pajączkowski.
dym departamencie), a sądy podsędków powiatowych—na gsą-
— 256 —
Pisarz—Frahciszek Wnorowski, podpisarz—Jan Hułuszczyński.
Assesorowie: Ignacy Zyzyns, Jędrzej Śzeligowski i Józef Za-
krzewski, Konserwator hypoteki—Roch Błeszyński. Sekreta-
rze: Roch ,Wnorowski, Zambrzycki. Kassjer—Wojciech Cie-
lecki. Kontroler -- Stanisław Sieradzki. Archiwiści: Antoni
Kraszkowski i Mateusz Superson. Pisarz aktowy depart. Piotr
Wolski. Komornicy depart. Kazimierz Krzemkowski, Jan Ba-
dowski i Józef Polański). Sąd policyi poprawczej (w 1814 r.
podsędek — Daniel Raciborski, pisarz — Grzegorz Nawrocki). '
Sąd pokoju (w 1814 r. sędziowie: Filip Kołdowski, Tomasz
Mikułowski, Frahciszek Sołtyk. Podsędek— Wincenty Krasz-
kowski, pisarz —Józet Kłosiński, podpisarz — Ignacy Telatycki.
Komornicy—Jędrzejowski i Rybicki). Sąd kryminalny dla
departamentu radomskiego znajdował się w Kielcach. Obo-
wiązywała procedura kryminalna austryacka.
Po ogłoszeniu bytu Królestwa Polskiego, jeszcze przed
ogłoszeniem konstytucyi, rząd tymczasowy wydał ustawę z d.
21 września 1815 r., na zasadzie której sąd kassucyjny został
zniesiony, a natomiast „zaprowadzony sąd najwyższej instancy!
dla ostatecznego rozsądzania spraw cywilnych, co zaś do
spraw kryminalnych poprawczych i policyjnych—takież same
atrybucye nadane zostały sądowi appellacyjnemu.
Trybunały cywilne I instancyi i sądy kryminalne otrzy-
mały nazwę wojewódzkich. Uchwałą sejmową z dnia 14 (26)
kwietnia 1818 r. zaprowadznno kodeks karny, w miejsce praw
kryminalnych prasskiego i austryackiego, oraz prawo o hypo-
tekach, a w dniu 1 (13) czerwca 1825 r. prawo o przywilejach
i hypotekach sankcyonowanych. - Pisarze aktowi czyli notar-
jusze wojewódzcy otrzymali nazwę rejentów kancellaryi zie-
miańskiej, a konserwatorowie hypotek— pisarzy kancelaryi hy-
potecznej. Na zasadzie statutu organicznego z d. 14 lutego
1832 r.—sądownictwo cywilne składało się: 1) z sądu najwyż-
= 1257 <=
szej instancyi, 2) sądu apellacyjnego, 3) trybunałów cywil-
nych I instancyi, 4) sądów pokoju podzielonych na dwa wy-
działy: a) pojednawczy i b) sporny. Sądownictwo kryminalne:
składające się: z l) sądu apellacyjnego, 2) sądów kryminalnych
(po jednym na dwa województwa), 3) sądów policyi popraw-
czej (po dwa na województwo), 4) sądów policyjnych: a) po-
licyi prostej przy sądach pokoju (w każdym powiecie), b) są-
dy policyjne burmistrzów i wójtów, e) wydział sądowy przy
,. urzędzie municypalnym m. Warszawy. W 1836r. wydano no-
we prawo o małżeństwie, w 1841 ustanowiono w Warszawie
- IX i X Departamenty Rządzącego Senatu, a w 1847 r. wpro-
wadzono nowy kodeks kar głównych i poprawczych.
W 1868 r. skład sądownictwa radomskiego był następu-
jący: I. Trybunał cywilny: Prezes—Pomorski Maciej, proku-
rator— Tyszka Konstanty, sędziowie: Miklaszewski Walenty,
Szepietowski Walenty, Grobicki Andrzej, Bogusławski Marce-
li Assesorowie: Karski Erazm, Stępkowski Feliks. Pisarz kan-
cel. ziem.—Zengteler Jan, pisarz trybunału—Szteinbok Jud-
wik, podpisarz--Helman Feliks, sekretarz — Oborski Wkry,
sekretarz prokuratora—Radkowski Michał. Archiwista trybu-
nału— Paprocki Wincenty, archiwista akt dawnych—Hulanie-
ki Edward, pomocnik archiwisty—Madaliński Kazimierz," Re-
jenci: Hassman Tomasz, Nalepiński Michał, Przychodzki Mi-
chał, Tirpitz Felicyan, Damięcki Adam. II. Sąd policyi po-
prawczcj: sędzia prezydujący—(órecki Ignacy, podprokura-
tor— Węgierkiewicz Karol. Assesorowie: Gagatnicki Erazm,
Filleborn Juljan i Pohl Józef; pisarz—Kowalski Leon; pod-
pisarz— Horodyski Konstanty; archiwista—Łukomski Andrzej.
III, Sąd pokoju: sędziowie: Dzianott Konstanty, Gordon Ka-
rol, Roszkowski Józef; podsędek—Burghard Stanisław; pisarz
Nynkowski Antoni; podpisarz— Kobyłecki Wincenty.
_ W lipcu 1876 r. nastąpiła ogólno państwowa organiza-
cya sądowa: zaprowadzono sędziów pokoju z urzędu, sąd gmin-
Monografia bistoryczna m. Radomia. 17
„e
— 958 —
ny z wyboru, zjazd sędziów pokoju, sąd okręgowy, tudzież
ogólno państwową procedurę cywilną i karną, ustawę o ka- |
rach wymierzanych przez sędziów pokoju, kodeks karny z 1866
roku, pozostawiając natomiast prawo krajowe materjalne cy-
wilne, handlowe i hypoteczne. W 1877 r. zniesiono IX i X
Departamenty Warszawskie Senatu i ustanowiono okrąg war-
szawskiej izby sądowej (jako najwyższej instytucyi sądowej
w Królestwie).
Ostatni skład sądownictwa radomskiego przed organi-
zacyą sądową był następujący:
I. Trybunał cywilny: prezes— Waniewicz Ludwik; pro-
kurator—Krosnicki Tomasz. Sędziowie: Rożynkowski Nestor,
Oberfeld Ignacy, Kobyłecki Roch, Jasiński August. Asseso-
rowie: Chludzińhski Franciszek i Stokowski Wincenty. Pisarz
hypoteczny--Zengteller Jan; pisarz trybunału— Szczuka Lieo-
pold; podpisarz—Kozłowski Paweł; sekretarz— Wąsowicz Jan;
Archiwista— Paprocki Wincenty; sekretarz prokuratora —Pa-
prąyki Roman; archiwista starych akt—Sokołowski Wincen-
ty, pomocnik archiwisty—Przyborowski Ignacy. Rejenci: Na
lepińhski Michał, Ettinger Bolesław, Tirpitz Felicyan, Kar-
wadzki Paweł i Szaniawski Konstanty. II. Sąd pokoju: sę-
dziowie: Gordon Karol, Luboński Konstanty, Makomaski Hi-
polit, Jordański Wincenty; podsędek — Mierzyński Floryan;
pisarz—Karwadzki Józef; podpisarz— Królikowski Hipolit; re-
jent— Kłossowski Stanisław.
W końcu podaję listę prezesów trybunału: cywilnego
w porządku alfabetycznym, o ile takowy można było odnaleść
w archiwum sądu okręgowego: Chrzanowski Łukasz, Kozicki
Roman, Kozdrowicz Wincenty, Łubieński Jan, Michelis 'Wła-
dysław, Ostowski Walenty, Pomorski Maciej, Strasz Michał,
Szczucki Adam, Trzeszczowski Jan, Tyszka Konstanty, Wanie-
wicz Ludwik i Witkowski Augustyn.
— 259 —
Trybunał cywilny w Radomiu mieścił się w domu Du-
towa przy ul. Lubelskiej—tam też po organizacyi sądowej
początkowo przez kilka lat pozostawał sąd okręgowy—poczem
został przeniesiony do domu Karsza przy ul. Lubelskiej:), Od
roku 1894 sąd okręgowy znajduje pomieszczenie we własnym
okazałym gmachu przy zbiegu ulic Szerokiej i Michałowskiej.
R
w I
nnn NA
|. . 7) Obecnie zjazd sędzłów pokoju.
| | 17*
+7 77—1 ws
AMI. Dawne urzędy ziemskie radomskie.
— _ — mu—— nn A m
Za czasów Rzeczypospolitej istniały urzędy: Senatorskie,
nadworne i ziemskie. Urzędy ziemskie były po wojewódz-
twach i ziemiach, jedne z nich sięgają najodleglejszych cza-
sów, a drugie odnoszą się do epoki Bolesława III.
Niektóre urzędy ziemskie były istotnie czynnemi, inne
zaś tylko honorowe (mogli zastępować urzędników nadwo-
rnych, gdy król bawił w danem województwie). Urzędy
ziemskie rozdawał król i wydawał nań przywileje. Urzędnicy
ci powinni byli być szlachtą osiadłą 1 podług prawa z 17838 r.
religii rzymsko-katolickiej, lecz w 1768 i 1775 r. przywrócone
dyssydentom możność piastowania tych urzędów. Porządek
urzędników ziemskich w koronie podług prawa z 1611 rok
był następujący: podkomorzy, starosta sądowy, chorąży.
sędzia ziemski, stalnik, podczaszy, podsędek, podstoli, cześnik
łowczy, wojski większy, pisarz ziemski, miecznik, wojski
mniejszy, skarbnik. Oprócz nich byli jeszcze: komornik gr
niczny, sędzia grodzki, regent, vicesgerent, pisarz grodzki
oboźny i poborca, (dwaj ostatni dopiero od 1768 roku byli
zaliczeni do urzędników stanu rycerskiego).
Z urzędników tych w Radomiu wiadomi są: Komoruicy
graniczni: 1372 roku—Alfred z Pakosławia, w 1490 roku—Mi-
kołaj z Kończyce, w 1542 roku—Jan Kochanowski, 1544 ro
—- 261 —
Jan Bogusz, 1555 roku Samuel Gosławski, w 1664 roku Jan
Kochanowski, 1669 roku Andrzej Dunin Karwicki, 1674 roku
—Andrzej Dunin Karwicki; 1771 roku — Tomasz Błeszyński
i 1777 r.—Jan Domaszewski.
Sędziowie grodzcy: 1487 roku Jan z Kochanowa, 1555 r.—
Sebastyan Owadowski, 1696 roku—Baltazar Baczyński Dunin;
1758 roku Andrzej Święcicki, 1781 roku Wojciech Święcicki,
Podsędkowie: 1600 roku Tomasz Leszczyński, 17/88 r.—Strasz;
Regenci: 1691 roku Dunin Świętosław Frańciszek; 1726 roku
Antoni Domaszewski, Vicesgerenci: 1764 roku Adam Nałęcz
Tymiński, 17956 roku Maxymiljan Mirecki; Pisarze: 1580 roku
Tomasz Boniecki, 1643 roku—Tomasz Kiełczewski, 1674 roku
—Piotr Karliński; 1686 roku Jan Domaszewski, 1690 roku
Baltazar Brzeziński, 1764 roku—Jan Latalski.
Chorąży: 1013 roku Wojciech Wężyk Rudzki, 1741 roku
Bogusław Bobrownicki, 1781 roku --- Wojciech Święcicki.
Stolnik: 1182 roku—Tymińhski, 1768 roku Michał Bąkowski;
Podczaszy: 1731 roku Jan Dobiecki; 1764 roku Frahciszek Li-
biszewski, 1778 roku— Romer. Podstolz: 1436 roku Karol Wą-
sowicz, 1464 roku— Wojciech Rudzki.
Cześnik: 1750 roku Mikołaj Dunin, 1764—1787 roku Ję-
drzej Wąsowicz. Łowczy: 1736 roku Romer, 1/68 roku Łukasz
Moszyński, 1788 roku Kietlińhski. Miecznik: 1747 roku Anto-
ni Tymiński, 1764 roku Michał Jagniątkowski, 1770 roku
Frahciszek Korwin Kochanowski, 1777 roku Jan Bukowiecki,
1791 roku—Kamieniecki. |
Skarbnik: 1728 roku Szczepan Polanowski, 1758 roku
Józef Czyszkowski, 1764 roku Konstanty Popiel. Wojski:
_1579 roku Andrzej Gniewosz, 1559—1576 roku Mikołaj Dzik
z Cerekwi, 1588—1600 roku—Mikołaj Bogusz, 1620 roku Hie-
ronim Dunin Sulgostowski, 1690 roku Jakób Bonawentura
-— 262 — |
Podlodowski, 1764 roku Roch Romer, 1773 roku Ksawery |
Korwin Kochanowski, 1790 roku Stanisław Korwin Kocha-
nowski. i
Poborca: pow. radom. 1663 roku—Jan Frahciszek Rawicz
Górski, 1502 roku—Paweł Qrościszewski, 1577 roku Andrzej
Jakubowski, 1578 roku Strzembosz, 1590 roku Wszebor Ty-
miński, 1602 roku Wojciech Baranowski, 1611 r. Paweł Sulgo-
stowski, 1674 roku Piotr Wąsowicz, 1713 roku Stanisław Brze-
ziński. Obośźny:—w 1764 roku Izydor Zdziechowski.
XAXIUI. Szpitale radomskie.
.۩>-
Początki szpitali należy odnieść do wieków starożytnych,
kiedy za czasów państwa Rzymskiego w niektórych miastach
powstają specjalne instytucye z łóżkami dla chorych. W wie-
kach średnich szpitale powstają z fundacyi zakonów, rozmai-
tych korporacyj i osób prywatnych i przeznaczone są dla
członków powyższych stowarzyszeń. Następnie z chwilą po-
wstania uniwersytetów, zakładane są przy nich szpitale i kli-
niki dla praktycznych zajęć studentów medycyny. W. Polsce
szpitale początkowo powstały przy kościołach, a pielęgnowa-
niem chorych zajmowało się duchowieństwo. Oprócz powyż-
szego przeznaczenia, szpitale służyły rodzajem przytułków dla
ubogich, czytamy bowiem u Skrzetuskiego „do szpitalów ma-
ją być brani prawdziwie ubodzy i zarobić sobie nie mogący*!).
Najdawniejszą wzmiankę o pierwszym szpitalu w Radomiu
znajdujemy u Długosza?), Szpital ten został założony za cza-
sów biskupa Zbigniewa Oleśnickiego w 1432 roku3) i początko-
wo był to dom przytułku dla biednych założony z zapisów,
biorących swój początek w pierwszej połowie XV wieku.
Fundatorem miał być ks. Mikołaj altarzysta kaplicy Św. Krzy-
M0 2 0,
1) Skrzetuski.—Pr. p. t. II str. 183.
3) Liber benef. t I1 str. 513.
3 Pam. mor. 1856 r.
—- 264 —
ża przy kościele Św. Jana który za zgodą spadkobierców
Dydka, założyciela wspomnianej kaplicy, fundusz kapliczny
w 1482 r. przekazał na rzecz szpitala. Biedni mieścili się
w domu przy kościele Św. Ducha, położonym w miejscowo-
ści zajętej następnie na ulicę Mleczną i część starego ogrodu
spacerowego!). O szpitalu Św. Ducha pamiętali monarchowie
i miasto.
Ks. Mikołaj zapisał na-rzecz szpitala ziemie orne w ob-
rębie miasta Radomia, będące w bezterminowej dzierżawie
u Okulskiego, następnie ofiarował część gruntów z majątku
Rajec Szlachecki, które potem sprzedano za 1200 rb., a sum-
ma ta zamieniona na listy zastawne znajduje się w depozycie
w Banku. W 1441 r. Andrzej Zakrzewski ofiarował z ma-
jątku Rajec Szlachecki 60 marek, w 1444 roku Piotr Gardzic-
ki ofiarował kawałek gruntu we wsi Rajec, w 1434 r. królo-
wa Zofja Jagiellonka przeznacza dla radomskiego szpitala Św.
Ducha co tydzień korzec mąki żytniej z młyna Pacyna i po-
zwala bezpłatnie łowić rybę w sadzawce na rzece Mlecznej;
w 1442 r. taż królowa Zofja potwierdza zapis dwóch łanów
na Zamłyniu, ofiarowanych przez obywatela Jana Witkowi-
cza. W 15538 roku Zygmunt August potwierdza zapis królo-
wej Zofii z 1434 roku. Lustracya z 1564 roku wspomina znów
o 8 kamieniach łoju, składanych przez jatki rzeźnicze na rzecz
szpitala Św. Ducha. W 1653 r. Zuzanna Zakrzewska ofiaro-
wała dom z ogrodem w Radomiu?), tegoż roku b. biskup kra-
kowski Jan Małachowski ofiarował dziesięcinę z gruntów miej-
skich. W 1678 r. ks. Jan Korycki ofiarował folwark na Sta-
rem Mieście?*).
1) Stąd zapewne pochodzi nazwa ulicy Szpitalnej.
2) Dom ten znajduje się obecnie w bezterminowej dzierżawie u Lan-
dau i Keplera.
3) Grunta te w 1869 r. otrzymali jako grunta ukazowe włościanie; sum-
ma 4631 rb. 14 kop. otrzymana za te grunta, złożoną została jako depozyt
do Banku.
— 265 —
Do 1770 roku szpitalem zarządzali proboszczowie kościo-
ła Św. Ducha, następnie zaś proboszczowie parafii nqwo-ra
domskiej. W 1791 r. budynki nałeżące do szpitala spaliły się
a biedni w liczbie siedmiu, nie mając pomieszczenia, roze-
szli się.
Ks. Siarczyński pisze że przed rokiem 1793 „kościół
szpitalny Św. Ducha zniesiony jest zupełnie, a beneficjum
w jego gruntach posiada proboszcz farny.* Tyle wiadomo
o pierwszym szpitalu radomskim.
a. Szpital Św. Kazimierza.
Nowy szpital w Radomiu wybudowany został dopiero
w 1829 roku, staraniem ówczesnego prywatnego towarzystwa
dobroczynności, za miastem na „Nowym Świecie* na placu
nabytym przez towarzystwo dobroczynności w 1821 roku
od skasowanego klasztoru X. X, Cystersów w Wąchocku!).
Szpital nosił pierwotnie nazwę szpitala Św. Alexandra,
- posiadał 30 łóżek i przyjmowano doń tylko chorych mieszkań-
ców m. Radomia. Wkrótce jednak szpital okazał się za
szczupły i niewystarczający dla miasta i okolicy. W tym
celu członkowie Rady Opiekuńczej, popierani gorliwie przez
ówczesnego gubernatora radomskiego r. r. st. Bechtjewa, ku-
pili od małżonków Tymińskich za 1200 rb. plac przy ulicy
Warszawskiej i zajęli się zbieraniem ofiar na budowę nowego
| szpitala na 80 łóżek. Ofiarność mieszkańców Radomia i oko-
lie, zapomoga rządowa w kwocie 5200 rb. oraz materjał z la-
' sów rządowych. pozwoliły na to, że już w 1844 roku zaczęto
i, Plac nabyło tow. dobr. na prawach czynszu wieczystego zą
summę 43 rub. 75 kop. rocznie.
— 266 —
szpital budować, a ukończono w 1846 roku. Budowa koszto-
wała 11,590 rb. nie licząc w tem ofiarowanej cegły (20,000
sztuk) i nabytego placu. Poświęcenie szpitala odbyło się
w dniu 21 października 1847 roku, a chorych przeniesiono
doń dnia 29 tegoż miesiąca.
Stary szpital na Nowym Świecie sprzedano w 1851 roku
za 300 rb. gminie żydowskiej, która urządziła w nim szpital
dla swoich wyznawców. Nowy szpital do 1851 roku nosił
również nazwę Św. Alexandra, dopiero w tym roku otrzymał
nazwę Św. Kazimierza na cześć ks. Kazimierza Kłaczyńskiego
proboszcza jedlińskiego, który będąc przewodniczącym w Ra-
dzie opiekuńczej powiatowej, dołożył wszelkich starań w spra-
wie budowy szpitala. W 1852 roku dom istniejący przy
szpitalu, został przebudowany kosztem 15,000 rb. dla miejsco-
wej Resursy, która dzierżawi go po dzień dzisiejszy za czynsz
roczny 1,600 rb. W 1898 roku staraniem zarządu szpitala
"i Rady Gubernialnej Dobroczynności publicznej oraz przy
energiczaem współdziałaniu prezydenta miasta Konstantego
Zaremby, sprowadzone zostały do szpitala cztery siostry mi-
łosierdzia, które z zapareiem i z ceałem poświęceniem niosą
osłodę i troskliwą opiekę cierpiącym ').
Siostry Miłosierdzia przy współudziale dr. Papiewskiego
zajęły się gruntownem odnowieniem i przyozdobieniem kapli-
cy szpitalnej i założyły przy szpitalu apteczkę. W kaplicy
szpitalnej w ołtarzu znajduje się obraz Św. Kazimierza, a pod
chórem wmurowane są dwie tablice marmurowe na cześć
b. kuratora szpitala Ś. p. Stanisława Lessla i b. ordynatora
dr. med. Ś. p. Emila Gosławskiego.
1) Zgromadzenie sióstr miłosierdzia Św. Wincentego A Paulo,
zwane powszechnie Szarytkami od wyrazu francuzkiego icharite) zało -
żone zostało we Francyi przez S. Wincentego, a Paulo w 1630 roku.
Do Polski sprowadziła Szarytki Królowa Marja-Ludwika, małżonka Króla.
Jana Kazimierza w 1646 roku i osadziła w Warszawie na ulicy Tamka.
— 26 —
W 1898 roku w szpitalu urządzoną zostału sala opera
cyjna, z uwzględnieniem najnowszych wymagań chirurgii na-
ukowej a więc z aseptycznemi ścianami i piecem, z terrako-
tową podłogą z wodociągami, zlewami, ze sterylizatorem paro--
wym, szklannymi stołami i szafą, Potrzebny na to fundusz
otrzymano z dwóch przedstawień amatorskich, urządzonych
staraniem d-ra Papiewskiego w 1896 i 1897 roku, które przy-
niosły czystego dochodu 1753 rb. 038 kop. Szpital Św. Kazi-
mierza urządzony jest na 60 łóżek, faktycznie jednak posia-
da 91.
Opłata od chorych dziennie wynosi: na sali chorób we-
wnętrznych—35 kop., na sali chorób chirugicznych—50 kop.,
a w oddzielnych numerach—1 rb. prócz tego dla przychodzą-
cych chorych otwarte jest codziennie przy szpitalu ambula-
torjum (od godziny 11 rano—l po południu). Dochody na
utrzymanie szpital czerpie: z odsetek od kapitału żelaznego,
czynszów dzierżawnych, i nieruchomości, z zapomóg od rzą-
du, z zapomóg od miast i gmin, z ofiar rozmaitych, z wpły-
wów z.koncertów, bałów, teatrów i t. p. oraz z kosztów
kuracyjnych. W 1899 roku kapitał żelazny szpitala Św. Ka-
zimierza wynosił 16,550 rb. kapitały ulokowane na hypote-
kach—3,056 rb. razem—-19,605 rb.—chorych było 973, zmarło
82— utrzymanie jednego chorego dziennie kosztowało—42,8 k.
rocznie —156,2 rb.
Starszym ordynatorem szpitala obecnie jest d-r Zygmunt
Płużański, młodszym d-r Frańciszek Kosicki, nadetatowymi
ordynatorami: d-r Stanisław Idzikowski i d-r Leon Fuksie-
wicz. MKuratorem—rejent Władysław Kulczycki, intendentem
Jan Bentzel—starszą siostrą miłosierdzia —Helena Ostrowska.
Prócz tego przy szpitalu jest dwóch etatowych felczerów
_ 1 kilka osób służby. |
— 268 --
b. Szpital starozakonnych.
Pjerwszy szpital starozakonych w Radomiu założony zo-
stał w 1848 roku w wynajętym lokalu przy ulicy Wałowej.
Ponieważ szpital ten okazał się nieodpowiednim, przeto
Rada opiekuńcza żydowska, złożona z członków: Icka Ker-
szenbauma, Izaaka Landau, Sany Bekermana i Chila Margu-
lesa, zadecydowała na ten cel gmach własny. (rubernator ra-
domski r. r. st. Bechtjew wystarał się od Kom. Rząd Spr.
Wewn. o zapomogę, polegającą na tem że Kom. Spr. Wewn.
zgodziła się z konsensu, otrzymywanego z kar za noszenie
przez żydów zabronionego ubrania, przelać jako depozyt do
b. Banku Polskiego summę 4356 rb. 90 kop. na rzecz przysz-
łej budowy. Następnie dzierżawcy dochodu koszernego Le-
wek Erlich i Majer Mendelsohn, wskutek namowy i wpływu
Many Bekermana, zrzekli się pretensyi do skarbu, stanowią-
«cej z procentami summę 6643 rb. 10 kop. i takową przezna-
czyli na korzyść szpitala, w końcu zaś Rada Gubernjalna od-
stąpiła szpitalowi półtorej morgi ziemi ornej w pobliżu rogat-
ki staro-krakowskiej. |
Rozporządzając powyższym kapitałem Rada Opiekuńcza
żydowska przystąpiła do budowy — koszterys obliczono na
11,039 rb. 28'j, kop. koszta budowy domu, przeznaczonego
dla służby szpitalnej—oceniono na 646 rb. 56 k.
Budowa postępowała szybko i już .we wrześniu 1851 ro-
ku szpital został otwarty. Tegoż roku kupiono za 3.000 rb.
dom należący do dawnego szpitala Św. Aleksandra!) czynsz
roczny z tego domu wynosił 500 rb. W 1899 r. kapitał że-
lazny szpitala starozakonnych wynosił—20,350 rb., kapitały
1) Dzisiejszy dom Klimaszewskiego przy ulicy Nowy:Świat.
p = 6 g
269 —
ulokowane na hypotekach—4,500 rb., razem 24,850 rb., cho-
rych było 471, zmarło 29, utrzymanie jednego chorego dzien--
nie kosztowało 70,2 k., rocznie 256,2 rb. Szpital starozakon-
nych ma 40 łóżek, przyjmowani są chorzy bez różnicy wy--
znań ze wszelkiemi cierpieniami prócz skórnych i umysło-
wych, opłata po 35 kop. na dobę. Przy szpitalu znajduje się:
ambulatorjum otwarte codziennie dla przychodzących chorych
od godz. 10 r.—do 2 po południu. Ordynatorem szpitala jest.
dr. Henryk Fiedler, nadetatowym lekarzem—dr. Finkelsztejn,,
kuratorem Rufin Bekerman.
GIS" "ZAC
XXIY. Zakłady dabróśnyków.
Pod nazwą dobroczynności w ogólnem tego słowa zna-
czeniu, rozumiemy system rozmaitych urządzeń, podjętych
w celu łagodzenia niedoli iudzkiej. Dobroczynność może być
prywatna i publiczna.
Rola pierwszej jest pierwszorzędna, drugiej zaś dodatko-
wa; okydwie jednak, dążąc do wspólnego celu, źródłem któ-
rego jest miłosierdzie względem bliźnich, powinny iść ręka
w rękę i wzajemnie się dopełniać. Nie wdając się w histo-
ryczny rozwój dobroczynności w starożytnym Rzymie i Gre-
cyi, zaznaczamy tylko że w wiekach średniowiecznych do-
broeczynność miała charakter przeważnie religijny—opieka bo-
wiem nad biednymi była całkowicie w rękach duchowien-
stwa. -
Kościół przychodząc z pomocą ubóstwu nie robił różnicy
pomiędzy zasługujscymi rzeczywiście na wsparcie, a niezasłu-
gującymi na takowe i jednakowo odnosił się tak do osób
prawdziwie biednych, które skutkiem niezdatności do pracy
zasługiwały na współczucie, jak również względem włóczęgów
i wyrzutków społeczeństwa. Wskutek tego liczba biednych
szybko wzrastała i społeczeństwu groziło poważne niebezpie-
czeństwo. Wobec tego państwa uznały za swój moralny obo-
wiązek przedsiębrąć rozmaite środki represyjne, celem zabez-
— 21 —
pieczenia społeczeństwa od żebraków i włóczęgów, grabiących
na drogach publicznych. W tym celu w różnych państwach
europejskich wydawane sę surowe bardzo prawa, dążące do
położenia tamy złemu. |
We Francyi ordonans Ludwika Śmiałego w 1320 roku,
ordonans Jana Dobrego w 1861 roku, ordonans Frańciszka I
w 1545 roku. —W Anglii: statut Ryszarda LI w 1388 roku,
statut Henryka VII w 1503 roku, statut Henryka VIII
' w 15831 r., statut Edwarda VI w 1547 roku. W Niemczech:
postanowienia sejmu w Lindazo w 1497 roku, Reichspolizei-
ordnung w 1577 roku. W Polsce według prawa z 1496 roku
biedni niezdolni do pracy otrzymywali odpowiednie świa-
dectwa w miastach-—od władz miejscowych, a po wsiach—od
miejscowych proboszczów, a schwytani bez wspomnianych
świadectw przez starostów, używani bywali przy budowie
fortec.
Podobne prawa wydawane były też w latach 1512, 1523,
1532 i 1588. |
Następnie po miastach powstają przytułki parafjalne
przy Kościołach parafjalnych. W Radomiu, jak to wyżej
wspomniano, dom przytułku 'egzystował już w 1482 roku.
Do 170 roku domem przytułku zarządzali proboszczowie
kościoła Św. Ducha, a następnie proboszczowie parafii Św. Ja-
na. "W 1791 roku budynki zgorzały .a biedni, nie mając
pomieszczenia rozeszli się. Ówczesny rząd austryacki, sądząc
że dochody domu przytułku należały do zrujnowanego
kościoła Św. Ducha, zabrał takowe na skarb, lecz na skutek
starań sukcessorów założycieli, na zasadzie rozporzączenia
Min. Spr. Wewn. z dnia 23 września 1821 roku część wspo-
mnianych dochodów napowrót została zwrócona domowi przy-
. tułku i dozór kościelny nabył od Zbroszkiewicza domek na
placu instytutowym, w którym biedni mieścili się do 1849 r;
-—— 272 —
od tego zaś czasu aż do roku 1875 biedni mieścili się w wy-
najętych lokalach prywatnych.
Najwyższym Ukazem z dnia 18 lutego 1842 roku opieka
nad biednymi oddaną została Komissyi Rządowej Spraw Wew-
nętrznych, przy której ustanowioną została (Główna Rada
Opiekuńcza Zakładów Dobroczynnych, oraz Rady Opiekuńcze
powiatowe.
Przytułki parafjalne otrzymały nazwę domów schronień
dla kalek i starców i oddane zostały pod zarząd dozorów pa-
rafjalnych. W dniu 1 lutego 1856 roku otwarto w Radomiu
dom ochrony, który w połączeniu z domem schronień, w pierw-
szym roku swej egzystenecyi miał stałych dzieci—41; starców '
i kalek—23, przychodzących zaś 59, którym wydawano porcje
zupy.
Ochrona powyższa została chwilowo zamknięta w końcu
1875 roku, skutkiem braku funduszów na jej utrzymanie.
Następnie na zasadzie rozporządzenia Kom. Rząd Spr '
Wewn. z dnia 2 (14) marca 1854 roku dozory parafjalne zosta-
ły zniesione, a zarząd nad domami schronień oddany został
ustanowionym prywatnym Radom Opiekuńczym, do składu -
których należeli miejscowi proboszcze. Radomski dom schro-
nień, mający przeszło 300 rb. rocznego dochodu, otrzymał
nazwę głównego radomskiego domu schronień, a do zarządu
nim była wybrana prywatna rada opiekuńcza, składająca się
z trzech członków pod przewodnictwem proboszcza kościoła
Św. Jana. Z opiekunów prezydujących rady powiatowej opie-
kuńczej radomskiej, wiadomi są: od 1851 —1858 r. Rybczyń-
ski, 1854—1855 r. hr. Sołtyk, w 1856 r. Dąbrowski, 185/—
1858 r. Freyer i w 1863 r. Jasiński.
W 1848 roku przez Radę Opiekuńczą zakładów dobro-
czynnych powiatu radomskiego, założony został w Radomiu
skłep ubogich. Na fundusz zakładowy wzięto z dochodów
.
—— MM
sę (GG =
szpitala Św. Alexandra—-300 i tyleż z domu schronień, razem
600 rb. Sklep wynajęto w domu Czempińskiego przy ulicy
Warszawskiej, za tak zwaną „celbudą”*!),
Z tak ograniczonym funduszem otwarto sklep, w którym
sprzedawano meterjały piśmienne i drobne towary galanteryj-
ne; początkowo zatem dochód sklepu pokrywał zaledwie kosz-
ta administracyi. Dopiero, gdy po zwiniętej resursie, pozo-
stałą po niej bibliotekę, liczącą parę tysięcy tomów, ofiarowa-
no na korzyść ubogich, urządzono przy sklepie czytelnię
z abonamentem miesięcznym po 50 kop., skutkiem czego wy-
najęto sklep obszerny z paroma pokojami w domu Zakrzew-
skiego przy ul. Lubelskiej?) i ustanowiono oddzielny komitet
_ do zarządu sklepem, złożony z trzech członków Rady opie-
kuńczej powiatowej, mianowicie: zarządzającego, kontrollera
i kassjera. Na zarządzającego sklepem powołano Konstantego
Dursę obywatela m. Radomia i b. kupca, a na kontrollera
Karola Łaskiego, prokuratora radomskiego trybunału cywil-
nego.
„
( . . . . .
Duxrsa, jako handlowiec, umiejętnem prowadzoniem skle-
pu przyczynił się znakomicie do jego rozwoju, tak że w kilka
lat, wedle spisu inwentarza, wartość sklepu w towarach z ob-
rotów handlowych wynosiła około 12,000 rb, bez względu na
to że z czystego dochodu sklep corocznie wypłacał po 300 rb.
zapomogi dla szpitala i domu schronień. Następnie z inicya-
tywy członka komitetu, wspomnianego Łaskiego, przy sklepie
zaprowadzony został abonament nut, polegający na tem, że
za opłatą 75 kopiejek miesięcznie zakupywano najświeższe
1) Posterunek policyjny, egzystujący do obecnej chwili.
ż) Obecnie dom Dutowa.
Monografia bistoryczna m. Radomia. ź 18
utwory muzyczne, które po zbroszurowaniu trzy razy tygod-
niowo bywały wydawane przez członka. dyżurńego abonamen-
tom!), wyp'sywaniem nut i dyżurowaniem zajmował się con
amore inicjator.
*
Kiedy w 1854 roku Łaski powołany został na wyższe
stanowisko do Warszawy, na kontrolera sklepu powołano
w 1855 roku Konstantego Lubońskiego, członka rady opie-
kuńczej powiatowej radomskiej. W 1860 roku sklep ubogich
oddany został w poręczającą dzierżawę sześcioletnią, z wa-
runkiem płacenia rocznie 600 rb. czynszu, a po skończonej
tenucie dzierżawnej towar miał być oddany w tej wartości,
w jakiej obliczony będzie przy objęciu sklepu przez dzierża-
wcę. 2 organizacyą sklepu usuniętą została sprzedająca
w nim towary od chwili jego założenia i tegoż roku
na własną rękę założyła sklep galanteryjny w domu Boro-
wskiej przy ulicy Lubelskiej”).
Skutkiem tej nieprzewidzianej konkurencyi interesa skle-
pu ubogich zaczęły iść coraz gorzej i w 1841 roku sklep zo-
stał zwinięty, a otrzymaną ze sprzedaży towarów przez licy-
tacyę summę 2193 rb. 76 kop. w połowie oddano na rzecz
szpitala Św. Kazimierza, a drugą na dom schronień. Przystę-
pując stopniowo do zakładania domów schronień (iłówna
Rada Opiekuńcza w Warszawie, w rozporządzenie której,
począwszy od 1866 roku, assygnowano rocznie ze skarbu
5000 rb. przeznaczyła na korzyść radomskiego domu schro-
nień zapomogę, na rachunek której od 1860 do 1866 roku
wypłaciła 3000 rubli. Summa ta złożoną została w Banku
Polskim 1 przeznaczoną na budowę nowego domu schronień
1) Liczba abonamentów przechodziła cyfrę 30.
+) Obecnie dom Anszera.
-—- 275 —
W 1863 roku skład. rady opiekunczej powiatowej ra-
domskiej był następujący: Opiekun prezyduiący: Jasiński
Maxymiljan. Członkowie: Frick Adolf, Lisowski Michał, Lu-
boński Konstanty, ks. Grzybowski Jan, ks, Kobierski Michał,
Brzozowski Michał, Cichocki Dominik, Chodorowicz Michał,
Kwaśniewski Bonawentura, dr., Rauszer Teofil, Chodnikiewicz
Konstanty, Tirpitz Felicyan, Wąsowski Antoni, Mirecki Ale-
xander, Herdin Józef, Kornaszewski Jan, Szteinbok Ludwik,
_Święcihski Józet i Kredyk Jan!). Na zasadzie Najwyższego
Ukazu z dnia 19 czerwca st. st. 1870 roku (Główna Rada
(pekuncza i Rady opiekuńcze powiatowe zostały skassowane,
„ana ich miejsce ustanowione Rady gubernialne i Rady po-
watowe dobroczynności publicznej. Pierwsze posiedzenie
Rady gubernialnej radomskiej odbyło się w dniu 1/13 paż-
dziernika 1870 roku.
Rada (rubernialna mając na względzie że egzystujący
w Radomiu dom schronień nie odpowiada zupełnie swemu
przeznaczeniu, poleciła ustanowionemu ad hoc komitetowi
sporządzenie projektu założenia nowego domu schronień.
Według powyższego projektu zadecydowano wybudować
dom własny, a koszta budowy . obliczono na 5890 rb. 97 kop.
Rada dnia 18 maja 1874 roku kosztorys zatwierdziła, decy-
Skutkiem zaprowadzenia różnych zmian i ulepszeń podczas
budowy, koszta wyniosły 6241 rb. 73 kop., a ponieważ z osta-
|tecznych . obrachunków Banku Polskiego wypadło, że uloko-
wana suma z procentami po dzień 10 września 18/5 roku
wyniosła 4648 rb. 85 kop., przeto brakujące 1592 rb. 87 kop.
1) -Rocznik urzędowy Król. Pol. na 1863 r.
18*
dująe zwyżkę pokryć z summ, będących w jej rozporządzeniu.
-- 276 —
assygńowano jako siubssydjum bezpowrotne. W dniu 9 stycz-
nia 1876 roku nastąpiło uroczyste otwarcie i poświęcenie
nowego domu schronień na Starym Mieście!). Obecnie pod
zarządem radomskiej Rady Gubernialnej Dobroczynności pu-
blicznej pozostają następujące zakłady dobroczynne: szpitale:
w Radomiu—Św. Kazimierza i Starozakonnych, w Opatowie
Św. Leona, w Opocznie—Św. Władysława, w Sandomierza
Św. Ducha, w Staszowie—Św. Adama; domy schronień dla
starców i kalek: w Radomiu, $andomierzu (z ochroną dzie
cięcą) Staszowie, Rożkach (pow sandomierskiego?). Prócz tego
w rozporządzeniu Rady w 1901 roku pozostawały na mające
powstać instytucye dobroczynne w gubernii radomskiej, ne
stępujące fundusze: na szpital w Końskich—17,449 rb. 68 kop.
na szpital w Kozienicuch—9,279 rb. 35 kop.; na szpita
w Iłży—21,295 rb. 54 kop.*); na dom schronień w Końskich
366 rb. 78 kop.; na dom starców w Kozienicach—8,837 rb.
21 kop.; na dom starców w Opatowie—265 rb. 62 kop. na
dom starców w Szydłowcu — 6,532 rb. 09 kop.; na dom
starców w Przedborzu—3,257 rb. 80 kop.; na dom starców
starozakonnych w Radomiu — 21,270 rb. f5 kop.; na dom
starców starozakonnych w Opatowie—266 rb. TO kop.; na dom
starców w os. Lipsko —960 rb. 37 kop. i na ochronę dziecięci
w Opoeznie—235 rb. 36 kop. razem 92,138 rb. 28 kop.)
Skład Rady (rubernialnej: prezes: gubernator r. t. Szczira
wskij— członkowie: vice-gubernator r. r. st. Hafferberg, prezes
Izby Skarbowej—Zasiadko, Naczel. Dyr. Nauk.-—Stankiewicz
Inspektor lekarski—dr. med. Sawczenko, sędzia sądu okr
!') Egzystuje po dzień dzisiejszy.
2) Dom ten powstał z zapisu hr. Percyryna Lanckorońskiegc
w 1839 r.—z etatem na 6 osób z podupadłych rodzin szlacheckich.
3) Został otwarty w 1908 roku.
*) Kalendarz inform. gub, radom. na 1903 r. str. 37..
— 277 —
Pawiński, kand. praw. Ettinger, prezydent miasta Zaremba,
adw. przys. B. Przyłęcki, właściciel dóbr Konary— Helbich,
radca Rząd gub. Michałowskij, redaktor dzien. gubernialnego
Modzelewski-—kurator szpitala Św. Kazimierza rejent Kul-
czycki, kurator szpitala starozakonnych—Bekerman i kurator
domu schronień.
XXY. Towarzystwo Dobroczynności.
Pierwsze Towarzystwo Dobroczynności w Radomiu pow-
stało z inicyatywy prezydenta miasta Józefa Franciszka Kró-
likowskiego w 1815 roku i egzystowało do 1842 roku.
Skład towarzystwa w latach 1828, 1829 i 1830 był na-
stępujący: prezes— Witkowski Augustyn (prezes trybunału cy-
wilnego radomskiego), vice-prezesi: Januszewicz Teofil, ks,
Kłączyński Kazimierz. Opiekunki: Debolina Józefa, Łusz-
czewska, Józefa z Walewskich Witkowska, z hr. Morsztynów
hr. Sołtykowa, hr. Ledóchowska, hr. J elska, z hr. Tarnov- |
skich hr. Małachowska, z hr. Małachowskich Karnicka, z Kar-
nickich Jasieńska. Opiekunowie: Deboli Henryk (prezes ko-
missyi wojewódzkiej), Wąsowicz Aleksander, Prażmowski
Kacper, hr. Małachowski Qrustaw, Jasieński Maxymiljan, Krze-
simowski Stanisław, Jasieński Józef, hr. Małachowski Ludwik,
Kiełczewski Tomasz, hr. Sołtyk Roman. Radcowie: Baliński
Stefan, Garlicki Michał, Jaworski Józef, Lewandowski Jakób,
łuczyński Wincenty, Pasztynika Jan, Rybicki Tomasz, Wę-
gierski Wojciech, Wolski Piotr, Załęski Franciszek. Kassjer—
Pusztynika, Sekretarze: Ciświcki Leon i Kleczkowski Michał.
O działalności tego towarzystwa, ani o jego funduszach
'nie posiadamy prawie żadnych danych, prawdopodobnie dzia-
=. ; A : i ; i |
Jdalność ta musiała się ograniczać na udzielaniu pewnych
l
wsparć osobom prawdziwie biednym. 2 epoki ogzystencyi to-
warzystwa zaledwie znajdujemy następujące wzmianki. „Dzień
1! września 1820 r., jako dzień Imienin N. Uesarza Wszech
Rossyi, Króla Polskiego, obchodzony był tutay z tem uczu-
ciem wdzięczności iakie tkwi w sercu każdego prawego Po-
laka, dla dobroczynnego Monarchy. Zgromadzone władze woy-
skowe i cywilne udały się do kościoła O. O. Bernardynów,
gdzie odprawione zostało solenne nabożeństwo, odśpiewaniem
hymnu Te Deum ukończone. Poeczem odbyło się posiedzenie
Towarzystwa Dobroczynności, na którem po zdaney całorocz-
nej sprawie z działań tegoż Towarzystwa, hoyne dla cierpią-
cej ludzkości złożono składki. Wieczorem była reprezenta-
cya teatralna na dochód ubogich, przy stosownych śpiewach
przed oświeconą cyfrą N. Pana, a całego miasta rzęsiste do-
browolne oświecenie zakończyło dzień uroczystości!).*
Na innem znów miejscu czytamy „Dnia 26 października
1828 r. Towarzystwo Dobroczynności w Radomiu odbyło pu-
bliczne posiedzenie, na którem zdało sprawę z całorocznych
czynności swoich i złożyło rachunek z funduszów jakie posia-
dało, z którego okazało się że w ciągu roku upłynionego po
koniec sierpnia r. b. posiadało funduszu stałego (261 złp. 14
groszy przeznaczonego na wzniesienie domu szpitalnego, a roz-
chodowego, czyli na wsparcia dzienne 4612 złp. 26 gr. Że
z tego ostatniego otrzymywała w ciągu roku osób stale wspar-
cia pobierających—31, a częściowe wspomożenie otrzymywało
osób 91. Posiedzenie to otworzył J. W. Augustyn Witkow-
ski Prezes Trybunału Cywilnego I instancyi, jako Prezes To-
warzystwa, mową w której przywiódłszy w czułych wyrazach
pamiątkę obchodu, mającego na zawsze stanowić epokę zgro-
madzenia się i zdawania sprawy, jaka przypadła dnia 11 z. m.
t.j. w uroczystość Imienin Wiekopomnej pamięci Naj. Alex-
O W (RK
') Dodatek do Gazety Korespondenta z 1820 r. Ne 126
— 980 —
sandra (es. Wszech-Rossyi Króla i Wskrzesiciela Polski, do-
niósł zarazem że Towarzystwo Dobroczynności wierne swo-
jemu powołaniu od tak dawnego czasu i tak troskliwie ocze-
kiwany szpital publiczny pod „nazwiskiem S. Alexandra
z własnych funduszów i w własnym domu otwiera, w którym
początkowo 10 osób chorych ubogich, utrzymywać zamierza,
nie przestając obok tego myśleć o sprowadzeniu Sióstr Mi-
łosierdzia i oddaniu pod zarząd ich tegoż szpitala. W. Teofil
Januszewicz, prokurator Trybunału Cywilnego, a zarazem
vice-prezes Towarzystwa w zabranym głosie przeszedł ważniej-
sze epoki Towarzystwa od momentu zawiązania się jego, aż
do tej chwili i przedstawił ogólny obraz funduszów i wy-
datków. W. Jakób Lewandowski, Fizyk Wojewódzki!:, Radca
1 jałmużnik Towarzystwa, odczytał zasady tymczasowej admi-
nistracyi szpitala, którego stworzeniem za upoważnieniem
Towarzystwa zajmuje się, a przez ofiarowaną ze strony jego
bezinteresowną pomoc w opatrywaniu chorych, niemniej
przez zadeklarowanie ze strony W. Karola Hoppena Apteka-
rza tutejszego bezpłatne dostarczanie w pierwszym roku le-
karstw, a w następstnych za połowę ceny taką ustanowionej,
Towarzystwo znalazło się w term łatwiejszej możności otwo-
rzenia instytutu. Posiedzenie odbyło się wobec zgromadzo-
nej publiczności mianowicie Członków Rady Obywatelskiej
jako to: J. W. hr. (ustawa Małachowskiego, Konstantego
Świdzińskiepo, Krzesimowskiego i innych, którzy zarazem
przyłożyli się znacznie do funduszu, przez złożenie ofiar
w gotowych pieniądzach. Nakoniec po zaniesionym jedne-
myślnie głosie Członków Towarzystwa z obecnymi obywate-
lami połączonym J. W. A. Nowina Witkowski zniewolonym był
przyjąć nadal ster w temże Towarzystwie i jednozgodnie pre-
') Fizykiem nazywał się lekarz do czynności urzędowych obeenie
inspektor urzędu lekarskiego.
ns 308
zesem jego ogłoszonym został. Uroczystość zakończył bal dany
wieczorem na Korzyść szpitala!). Po zamknięciu prywatnego To-
warzystwa I)obroczynności w Radomiu w 1842 r. opieka nad bied-
nymi, przebywającemi w domu schronień, ochronie dziecięcej
i szpitalach, spoczywała jedynie w rękach Rady opiekuńczej po-
wiatowej zakładów dobroczynnych. W 1874 r. zaczęto w Radomiu
wydawać dła biednych tak zwaną zupę rumfordzką t. j. zupę osz-
czędną, która otrzymuje się przez wygotowanie kości, krwi
i innych niedrogich ciał pożywnych*). Aczkolwiek zaprowa-
dzenie zupy rumfordzkiej było wielkiem dobrodziejstwem,
z którego, jak to wyżej zaznaczono, w 1856 roku korzystało
59 biedaków, jednakże widocznie zupa rumfordzka nie przy-
padła do smaku żebrakom radomskim, skoro ułożono wówczas
wierszyk humorystyczno-satyryczny p. t. „Lament dziadów
radomskich*, podajemy go dla charakterystyki, poniżej w ca-
łości:
„Nie by:o szczęścia jak dziadom przed laty,
Bo choć w łachmany wszywali dukaty
A teraz dziadów gonią po ulicy
Z, Ratusza— grzesznicy.
Tu w policyjnym Inspektora biurze
Dziadowi liczą jałmużnę na skurze
A gdy Jurgaszko dziadulka wychlasta
Wypędzają go z miasta,
Każą polewkę jeść z kości dziadowi
Gdy ktoś najpierw mięso z kotła złowi
A kiedy zupie zbywa na okrasie
Czem się dziad wypasie?
1) Gazeta Warszawska 1828r Ne 322.
+ Zupa rumfordzka otrzymała nazwę od jej wynalazcy Benjamina
Thompson hr. de Rumford ur. w 1752 r. w Rumford w Stanach Zjednoczo-
nych Ameryki Północnej, zmarłego w 1814 r. w Auteuil pod Paryżem, fizy-
ka i filantropa, który wpłynął na zniesienie żebractwa i wsławił swe imie
wynalezieniem zupy oszczędnej.
— 282 —
Dawniej chłop z babą chodził po chałupach
Przez litość nad nim dali jeść w skorupach
A teraz dziada wyprostują srodze
Iśijem na podłodze.
(o to jest bieda czy panowie wiedzą
Sami gdy mięso do kości objedzą
Wyssane gnaty dają na ofiarę
Na zęby stare.
Oj! ten okrutnik co ślepy na oko,
Nie widzi że Bóg jest nad nim wysoko
Choć niby ślepy, jak dziada spostrzeże
Do kozy bierze.
Którego wielbi cała gubernija,
Dla wszystkich dobry nam dziadom nie sprzyja
Niech mu też Pan w czem innem nagrodzi
Kiedy nam szkodzi. |
Dawniej uwiązał dziad jeża do kija :
By nie szczekała na niego bestyja
Teraz pies dziada nie pozna z daleka
I już nie szczeka.
Dziady i żydzi —nieszczęśliwa liga
Na ich los biedny aż się serce wzdryga
Już sobie długo nie obmyślą rady
Żydzi i dziady!)*.
Z powyższego wierszyka przekonywamy się że już w owe
czasy policya radomska musiała walczyć z rozpanoszonem że-
bractwem ulicznem i prześladować żydowstwo za noszenie
pejsów i zabronionych strojów. Wobec rozpowszechniającego
się z każdym rokiem żebractwa ulicznego, w celu usunięcia
1) Gazeta Radomska z 1893 r. Ne 58.
— mz
— 088. 2
takowego, a jednocześnie pragnąc przyjść z pomocą materjal-
ną dla nędzy wyjątkowej i osobom wstydzącym się żebrać.
grono mieszkańców miasta Radomia powzięło myśl założenia
Towarzystwa Dobroczynności. Opracowano projekt ustawy
przyszłego Towarzystwa i przedstawiono Radzie Gubernialnej
ata ze swej strony z przychylną opinją przedstawiła władzy
wyższej. W dniu 14 (28) listopada 1874 roku Ustawa Radom-
skiego Towarzystwa Dobroczynności została Najwyżej zatwier-
dzoną. Działalność swoją Towarzystwo rozpoczęło z dniem
23 lutego 1875 roku. Skład pierwszej Rady goappdarczej To
warzystwa był następujący:
Prezes—Waniewicz Ludwik, członkowie: Budzyński Jan,
Trzebiński Jan Kanty, Karsz Ludwik, Helcman Frańciszek,
Bekerman Rufin, Suligowski Felicyan, Daniewski Piotr, Her-
din Józef i Zabiełło Ignacy. Przez pierwsze trzy lata dzia-
łalność Towarzystwa ogranicza się na rozdawaniu wsparć ubo-
gim, żyjącym z jałmużny, udzielaniem zapomóg wstydzącym
się żebrać, oraz sprzedażą na raty maszyn do szycia.
W dalszym ciągu zauważyć się daje dążność Towarzy-
stwa do usunięcia ulicznego żebractwa. Dzięki zwiększającym
się funduszom Rada w dniu 13 września 1878 roku w wyna-
jętym domu otwiera przytułek dla starców i kalek, a w 1581
roku przertosi go do wlasnego budynku przy ulicy Piaski, za-
kupionego z placem za 3765 rb.
Od 1879 roku rozpoczyna wydawać stypendja ubogim
sierotom, uczącym się rzemiosła (z zapisu Jana Chociszew-
skiego) od 1884 r. wypłaca zapomogi podupadłym rzemieśl-
nikom i służącym (z zapisu A. Fricka), od 1887 r. wypłaca
stypendja (z zapisu Karola Burgharda), a od 1888 r. rozpo-
czyna udzielać osobom ubogim pożyczek pieniężnych na do-
godnych warunkach. W 1888 roku rozpoczyna wysyłać cho-
—— 84 —
re dzieci ubogich rodziców do Sołca (z przerwą w 1894i 1896
roku), oraz wydaje opał ubogim, wreszcie w 1889 roku orga-
nizuje tanią kuchnię. W dniu 2 marca 1889 r. na skutek de-
<cyzyi GGabernatora radomskiego r. t. Majlewskiego przechodzi
pod zarząd Towarzystwa czytelnia bezpłatna”). W chwili obję-
«cia przez "Towarzystwo Czytelnia bezpłatna zawierała 2626
dzieł (268 w języku rossyjskim i 2358 w języku polskim).
Rok 1893 stanowi ważną epokę w dziejach radomskiego To-
warzystwa Dobroczynności, w tym roku bowiem miasto, dzię-
ki zabiegom łudzi czynu, staraniom dobroczynnych radomia-
nek, pracy i usilnym dążeniom ówczesnego prezesa Towarzy-
stwa Konstantego Lubońskiego, otrzymuje tak sympatyczną
i pożyteczną instytucyę, jaką jest ochronka dziecięca. W dniu
17 września 1893 roku dziekan i proboszcz radomski ks. ka-
nonik Urbański w obecności gubernatora Majlewskiego, całe-
go składu Rady Tow. Dobroczynności oraz licznego grona za-
proszonych osób, dokonał poświęcenia nowej ochrony na Sta-
rem Mieście. Dzień 1 września 1883 r. utrwali się na:długo
w pamięci współczesnych i przyszłych radomian, jako dzień
wzniesienia instytucyi, przynoszącej zaszczyt i chlubę miastu
a cześć ludziom czynu i dobrej woli!*) Dzieje powstania ochro-
ny dziecięcej są następujące. Po skasowanej w 1875 roku
pierwszej ochronce, pozostałe po niej fundusze w summie
649 rb. złożono w Banku z nadzieją że summa ta na podsta-
wie składanych procentów, urośnie kiedyś do wysokości, do-
zwalającej na założenie w Radomiu stałej ochronki dla dzieci.
Ministerjum Spraw Wewnętrznych oraz kassa m. Radomia
przeznaczały na ten cel rocznie pewne summy, tak że pier-
wotna summa łącznie ze składanymi procentami i ofiarami
1 Czytelnia bezpłatna założoną została w 1884 r. z inicjatywy Ka-
rola Hoffmana redaktora Dzien. Gub. Kad. i przez pierwsze pięć lat pozo-
stawała pod kierunkiem swego założyciela.
*) Gazeta Radomska z 1893 roku.
_ Y85 —
prywatnemi w dniu 13 września 1892 roku przedstawiała sum--
mę 19,887 rb. (© kop. |
Rozporządzając takim kapitałem Towarzystwo zaczęło:
energicznie działać, ażeby otworzyć tak potrzebną dla miasta
instytucyę. Rada gubernialna dobroczynności publicznej go-
rąco poparła te starania i zatwierdziła kupno: domu za 6,001 rb.
W myśl projektu, opracowanego przez prezesa Lubońskiego,.
ochrona początkowo otwartą została na 12 dzieci stałych i 30
przychodnich a koszt obliczono na 1565 rb. rocznie. Od 1895:
roku Towarzystwo nie szczędzi starań i zabiegów w celu za--
łożenia w Radomiu domu zarobkowego.
l rzeczywiście dzięki poparciu władz miejscowych, ofiar--
ności ogółu, a w szczególności poparciu ówczesnego vice-gu-
bernatora Rudolfa barona Buxhoewdena—w jesieni 1896 roku.
budynek staje pod dachem.
Począwszy od 1897 roku Towarzystwa zwraca całą swą
uwagę na wewnętrzne wzmocnienie się, dąży do wynalezienia
nowych źródeł dochodu, wynajduje nowych ofiarodawców,
pomiędzy którymi zaznaczyć należy hojny dar ks. prałata
Szubartowicza, oraz w 1899 roku zapis b. prezesa Lubońskie-
go; robi starania o pozyskanie Sióstr Miłosierdzia, dla powie-
rzenia im kierunku nad domem przytułku i domem pracy;
otwiera dom zarobkowy, stara się o założenie kaplicy przy
domu przytułku, myśli o stworzeniu nowej ochrony dla przy-
chodnich dzieci, wreszcie rozpoczyna rozwijać działalność,
zmierzającą do usunięcia ulicznego żebractwa. Wszystkie te
zabiegi Towarzystwa uwieńczone zostają jak najlepszym.
skutkiem i pierwszy óćwierćwiekowy okres swojego istnienia
zamyka wykazaniem poważnego kapitału, wynoszącego prze--
szło 70,000 rubli, a dodawszy do tego wartość dwóch nie-
ruchomości hypotecznych Towarzystwa, okaże się że ogólny
—— 986 —
majątek Towarzystwa w epoce 25 letniego jubileuszu egzy-
stencyi jego przekraczał cyfrę 100,000 rubli.
l'la uczczenia 25 letniej rocznicy działalności Towarzy-
stwa, staraniem Rady, urządzonem zostało w dniu 23 lutego
1900 roku, w kościele po-Bernardyńskim nabożeństwo żałobne
"za spokój dusz wszystkich zmarłych dobroczyńców i człon-
ków Towarzystwa. Rozpoczynając rok 26 swej egzystencyi
Towarzystwo urządza przy domu pracy wzorową szwalnię dla
dzięwcząt która zatrudnia stale około 20 dziewcząt przycho-
dzących, w dalszym ciągu w 1900 roku Rada wydatkuje
1500 rb. na stałe i jednorazowe wsparcia dla ubogich mie-
'szkańców miasta, których nędza sprawdzaną jest przez Sio-
stry Miłosierdzia. Tegoż roku Towarzystwo otrzymuje ofiarę
od Karola Staniszewskiego (ojca w kwocie 5,000 rb. na zało-
żenie przytułku położniczego, summa ta zwiększa się do
6,000 rb. skutkiem dochodu otrzymanego z przedstawień ama-
torskich i ofiary p. Daniewskiej. Następnie hr. Juljuszowa
Tarnowska z Końskich zapoczątkowuje myśl urządzania kolo-
nii letnich dla ubogiej dziarwy mieszkańców m. Radomia,
skutkiem czego Rada wysyła na kilka tygodni sześcioro dzie-
ci do dóbr inicyatorki, z podobną pomocą przychodzą Towa-
rzystwu pp. Silniccy i p. Kownacki urządzając kilkakrotnie
dla dziatwy z ochronki „majówki*. Przy końcu 1900 roku
wizytuje dom pracy i ochronę w Radomiu na Starem Mieście
„JJ. E. Szambelan t. r. Taniejew wvice-prezes kuratorjum do-
mów zarobkowych.
Wrażenia swoje z podróży wizytatorskiej opisuje w sło-
wach następujących:
„Zawdzięczając pomocy kuratorjum, Radom posiada pię-
nky piętrowy gmach domu zarobkowego, jasny i obszerny,
w którym znależli przytułek dorośli pensyonarze i dzieci.
Na parterze znajdują się: sala pracy, sypialnia dla męzczyzn
i
— 487 —
i biuro. Gmach urządzony został na 40 osób. Dorośli
pensyonarze (13 męzczyzn i 20 kobiet) wszyscy mogą być
zaliczeni do rzędu osób nawpół zdolnych do pracy. Oprócz
tooh dom zarobkowy utrzymuje zupełnie niezdolnych do pra-
cy 16 męzcz. i 22 kob.) w tej liczbie są przychodni i stali
pensyonarze. Ź przychodnich otrzymują pożywienie najbie-
dniejsi. Pensyonarze zajmują się wyplataniem mat, skleja-
niem torebek papierowych, wyrobem chorągiewek kolejowych,
darciem pierza i wyrobem Szwabrów. Na pierwszem piętrze
ponad Domem Zarobkowym mieści się sypialnia dla kobiet,
ochrona dziecięca i wzorowa szwalnia dla dziewcząt. Dzieci.
| dziewczynki przychodzące. Obie instytucye znajdują się
pod zarządem wielebhych Sióstr Miłosierdzia (Szarytek).
Trzeba oddać zupełną sprawiedliwość zabiegom i opiece tych
zasługujących na szacunek pracowniczek. W ochronie dzieci
bawią się, śpiewają, słuchają opowiadań i nabierają ogólno-
kształcących pojęć przez demonstrowanie obrazków ścien-
nych; wogóle utrzymanie i opieka dzieci są bez zarzutu.
Nigdy nie stracę z pamięci wrażenia sprawionego widokiem
tych milutkich i czystych twarzyczek 31 chłopczyków i %
dziewczątek. W Szwalni dziewczynki podlotki szyją, robią
na drutach, haftują. Oddział ten może być traktowany, jako
samodzielny 1 niezmiernie pożyteczny typ pracodawczej insty-
tucyi. Dom pracy utrzymuje się z dochodów Towarzystwa
Dobroczynności i nie pcsiada żadnych specyalnych fundu-
sZÓW ).
W 1901 roku Rada przychodząc z pomocą nędzy assy-
gnowała 2,000 rb. do rozporządzenia Starszej Siostry Miło-
sierdzia Florentyny Kossakowskiej, urządzała kolonie leczni-
cze w Solcu i letnie do Końskich i Głowaczewa.
Tegoż roku Towarzystwo otrzymuje trzy hojne zapisy
mianowicie: ks. Wawrzeniec Szubertowicz, prałat kapituły
1) Wydawnictwa „pomoc w pracy* zeszyt styczniowy 1901 r.
-— 288 —
sandomierskiej złożył summę 6,000 rb. z których 3,000 rb.
przeznaczył na wzniesienie rzymsko-katolickiej kaplicy przy
przytułku starców przy ul. Świeżej, a drugie 3,000 rb. na za-
łożenie przytułku dla moralnie upadłych kobiet. Malłżonko-
wie Wełnowscy aktem rejentalnym darowali na rzecz Towa-
rzystwa Dobroczynności plac, przyległy do Domu:pracy pod
budowę wspomnianej kaplicy; wreszcie Amelja Gejzlerowa
testamentem zapisała 1000 rb. na utrzymanie w przytułku
starej ubogiej kobiety. W celu uzyskania urzędowego za-
twierdzenia tych zapisów Rada zwróciła się do odnośnych
władz, oraz przedstawiła opracowaną przez siebie ustawę pro-
jektowanego przytułku położniczego. Tegoż roku wydatkowano
na rozmaite cele dobrocznne 10,727 rb. 52 kop. W 1902 r.
prezes Towarzystwa Wacław Przychodzki ofiarował plac
przestrzenią 174 łok. kw. w celu rozszerzenia placu ofiarowa-
nego przez małżonków Wełnowskich, wydano na rzecz Towa-
rzystwa Kalendarz intormacyjny ną 1903 rok i otrzymano
w kołlektę 50 losów loteryi klassycznej. Tegoż roku Towa-
rzystwo na rozmaite cele wydatkowało 11,369 rb. 56 kop.
Poniżej przytoczone cyfry najwymowniej przekonywują
o pomyślnym rozwoju Towarzystwa.
Gdy bowiem w pierwszym roku egzystencyi Towarzy-
stwo liczyło zaledwie 152 członków a fundusze jego wynosiły
650 rb.—po 25 latach liczy 316 członków, kapitały ogółem
wynoszą 65,196 rb. 40 kop.—zaś w dniu 1 stycznia 1903 roku
liczba członków dochodzi do poważnej cyfry 353 — kapitały
ogółem przedstawiają summę 86,788 rb. 68 kop. — nielicząc
trzech nieruchomości, wartości około 30,000 rb.—W zakończe-
niu podaję listę prezesów Towarzystwa.
1. Waniewicz Lliudwik— prezes b. a ia Cywilnego
w Radomiu (1875—1878).
— 289 — :
2. Luboński Konstanty—obywatel m. Radomia b. sędzia
pokoju (1878—18971). |
3. Pawiński lgnacy--członek sądu okręgowego w Ra-
domiu (1897—1899).
4, Pohł Lucjan — obywatel miasta Radomia—inżynier
(1899—1900).
5. Staniszewski Karol—obywatel m. Radomia adwokat
przysięgły (1900—1902). | |
6. Przychodzki Wacław—rejent obywatel ziemski — od
(1902—1904).
4.. okotnickit Maxymiljan—radca Tow. Kred' Ziemsk. —
obrany w 1904 roku. | |
') Ustępującemu prezesowi Lubońskiemu Członkowie Towarzystwa
w uznaniu jego długoletnich zasług ofiarowali żeton pamiątkowy w fo-
rmie złotej emaliowanej książeczki z napisem wyrytym „Swemu
prezesowi Konstantemu Lubońskiemu—Członkowie Towarzystwa Dobr.
w Radomiu*. Na okładkach z jednej strony monogram K. L. a z drugiej
wyobrażona Opatrzność i cyfry 1878—1897.
Monografia bistoryczna m. Radomia. 19
XXVI. lnstytucye kredytowe.
m
W rozdziale niniejszym postaramy się przedstawić w głów-
nych zarysach instytucye kredytowe radomskie w porządku
chronologicznym.
1. Towarzystwo Kredytowe Ziemskie.
Jest to instytucya wytworzona przez stowarzyszenie się
bądź samych właścicieli ziemskich, poręczających zbiorowo
bezpieczeństwo wystawionych przez siebie papierów na swych
majątkach nieruchomych, bądź też kapitalistów, wypożyczają-
cych na dobra ziemskie kapitały w gotowiźnie lub też w pa-
pierach, których bezpieczeństwo opartem jest na kapitale za-
kładowem, zebranym drogą akcyj i na majątkach Towarzystwa
zastawionych.
Historya powstania Towarzystwa Kredytowego Ziemskie-
go jest następująca.
W końcu XVIII stulecia wojny i niepokoje wewnętrzne
pogrążyły kraj w upadku i doprowadziły do ogólnej stagna-
cyi w handlu. przemyśle i rolnictwie. Najbardziej dotkniętą
została cześć kraju zajęta przez Prussy. Aczkolwiek prawo
hypoteczne wzmocniło kredyt i wiele kapitałów prusskich na--
płynęło do kraju, lecz spłata kar insurrekcyjnych i inne oko-
—- 291 —
liczności doprowadziły do tego że kapitały przeszły z powro-
tem do Pruss, a hypoteki pozostały zadłużone. W 1805 roku
wszyscy wierzyciele prusscy zażądali zwrotu kapitałów, a rząd
polecił najszybsze subhastacye.
Ruina groziła zupełna i skutkiem tego ziemianie prosili
o założenie Towarzystwa Kredytowego, na wzór istniejącego
iw Prussach, rząd jednakże odmówił. Wybuchła wojna Pruss
ię Francyą wstrzymała egzekucyą, a kapitały prusskie skonf-
skowano na rzecz Napoleona, następnie zaś pod nazwą summ
bajońskich odstąpiono je W. Księstwu Warszawskiemu. Na
spłacenie summ bajońskich w 1811 roku postanowiono wypu-
ścić tak zwane listy dóbr dłużnych 5/%/, które miały być
ispłacone wciągu +13, lat, projekt ten jednak do skutku nie
przyszedł. Natomiast moratorjum (dekret wstrzymujęcy eg-
zekucyę) zostało zastosowane tylko do niektórych wypadków,
Kredyt hypeteczny upadł, a miejsce jego zajęła lichwa rujnu-
jąca własność ziemską. Wtedy minister sprawiedliwości Fe-
jliks hr. Łubieński, powtórnie zaproponował utworzenie Towa-
rystwa Kredytowego, lecz wypadki wstrzymały wykonanie
kgo zbawiennego projektu, a nakazana w 1812 roku pożycz-
ka wojenna jeszcze więcej kraj zrujnowała. Dopiero minister
gekretarz stanu w odezwie swej z dnia 9 lipca 1822 roku oz-
tajmił wolę Cesarza Aleksandra I, aby projekt systematu kre-
dytowego był w najkrótszym czasie rozstrzygnięty. Wskutek
teeo wszystkie powyższe projekty zostały przedstawione pod
rozpatrzenie Rady Stanu. Wyznaczono deputacyą w skład
której weszli następujący członkowie: kasztelanowie: Kocha-
iecki, Hoihski i Dembowski, a ze strony rządu: minister ks.
ubecki, r. st. Kalinowski i vice-referendarz stanu Łącki. De-
patacya przyjęła projekt ks. Lubeckiego (przedstawiony jesz-
ze w 1820 roku) który następnie na zebraniu Rady Stanu
został zmieniony i rozesłany do opinii radom wojewódzkim.
"19*
nowski i Miączyński, oraz posłowie: Jezierski, Potocki, Roż-.
— 22 —
Rady wojewódzkie prawie jednomyślnie przyjęły projekt pier-
wotny i zaproponowały własne zmiany, wskutek czego z roz-.
porządzenia ks. Namiestnika, Minister Skarbu zajął się nową
redakcyą projektu.
Zażądano wykazania ogólnej wartości dóbr i długów, ob-
ciążających takowe. |
Okazało się że szacunek dóbr wynosi przeszło 800 miljoy
nów złp., a długi przeszło 500 miljonów złp. Rada Stam
wprowadziwszy niektóre zmiany ustaliła zasady projektu, a (e
sarz Aleksander I na sejmie w 1825 roku gorąco projekt pe
wyższy zalecił. Projekt został przyjęty 33 głosami przeciwką
7 i uzyskał najwyższą sankcyę.
W ten sposób powstała Dyrekcya (Główna Towarzystw
Kredytowego Ziemskiego, a na pierwszego prezesa tej instyń
tucyi powołanym został Kajetan Kalinowski, który zajął sią
organizacyą instytucyi. Tegoż roku z samej tylko dzisiejszej
gubernii radomskiej zgłosiło się 34 właścicieli dóbr z żąda=:
niem pożyczki na 2,500,944 złp. Ustanowiono ośm Dyrekcji.
Szczegółowych, z wyznaczeniem siedliska w miastach gdzią
były księgi hypoteczne. Dyrekcya Szczegółowa. radomskf
otwartą została w dniu 9 stycznia 1826 roku.
Na wyborach w dniu powyższym odbytych pod przź
wodnictwem Józefa bar. Horocha, który wyjątkowo na t
raz został mianowany, jako pierwszy prezes dyrekcyi radom
skiej, powołani zostali na radców do Dyrekcyi Głównej: Hum
nicki Ignacy i Kochanowski Hyacynt—na radców Dyrekcy
Szczegółowej: Chociszewski Jan, Krzesimowski Stanisław,
biszowski Antoni, Skórkowski Michał, Suchodolski Antor
i Witkowski Augustyn. Na pisarza powołano Januszewiczą
Józefa, a na kassjera Krasińskiego Wiktora.
Według pierwotnej ustawy pożyczkę mogli zaciągnąć tyb
ko ci co upłacali najmniej 100 złp. ofiary, od 1838 r. normę
— 293 —
tę obniżono do połowy z warunkiem aby dobra nie były
mniejsze jak 180 morgów. Towarzystwo założonem zostało na
lat 28 (okres pierwszy) w 1838 r. przedłużono do 1866 rokn
(okres drugi). Okres trzeci obejmuje lata od 1853—1881 r.
i dzieli się na dwie serje. W 1869 roku dozwolono udzielać
pożyczki do wysokości połowy szacunku, stanowiącego 16 razy
wzięty dochód wypadły z pomnożenia przez 5 podatku grun-
towego głównego z dodatkowym lub też głównego z dolicze-
iem 50/,. Później przyjęto za zasadę mnożnik 56, obecnie
udzielane są pożyczki wedle szacunku z mnożnika 80 na
dstawie taksy. W 1ly01 r. Dyrekcya Szczegółowa radom-
sa liczyła 7338 dóbr stowarzyszonych, obciążonych nominalną
pożyczką Towarzystwa w ogólnej kwocie 9,434,950 rb., dóbr
wystawiono na sprzedaż przymusową 17/6, sprzedano—2, roz-
parcelowano ogółem w 1901 roku—16,077 morgów.
Prezesami Dyrekcyi Szczegółowej Radomskiej od jej za-
łożenia kolejno byli:
1) Horoch Józef baron 1826 r.—1830 r.
2) Suchodolski Antoni 1830—1836 r.
3) Łuczyński Wincenty 18386—1842 r.
4) Zdziechowski Romuald 1842—1859 r.
50) Jasieński Maxymiljan 1859—1862 r.
6) Zajączkowski Ferdynand 1862—1880 r.
f) (rodziński Władysław od 1880 r. do obecnej chwili.
1903 r. urzędowali w Dyrekcyi Głównej: radcowie komi-
u: Boniecki Stanisław i Reklewski Zdzisław; w Dyrekcyi
Azczegółowej: Strzembosz Napoleon, Helbich Adam, Dobiecki
ladysław, Skotnicki Maxymiljan, Arkuszewski Marjan, Pru-
ak Władysław.
Radcowie Dyrekcyi Głównej: Jelski Władysław i Lesz-
zyński Zygmunt. Pisarzem Dyrekcyi Szczegółowej obecnie
jest Woszczyński Zdzisław, kassjerem Sobecki Alexander.
— 294 —
2. Lombard żydowski.
W 1857 roku przy szpitalu starozakonnych otwarty
został 4, lombard dla biednych wyznania mojżeszowego.
Pierwszymi założycielami tej instytucyi byli: rabin Jozue
Landau, Sana Bekerman, Izaak Bekerman, Rufin Bekerman,
Hersz Rosenblat, Dawid Rosenblat i Eljasz Rutman. Kapitał
zakładowy wynosił 405 rb. i zwiększony został przez później
sze ofiary dobrowolne.
Znaczniejsze ofiary wpłynęły od osób następujących:
Dawida Naftalowicza, Abrahama Korngolda, Sany Bekerma-
na, Abrahama Wirginia, Abrahama Grutsztadta, Izaaka B
kermana, dozoru bóżnicznego, a od 1867 roku Rufin Beker
man wnosi rocznie po 3 rb.—Lombard pozostaje pod kontrolą
Rady (rubernialnej Dobroczynności Publicznej, wydaje po-
życzki pod zastaw ruchomości po 6 rb. a wyjątkowo—50 rb.
Pożyczki mogą być spłacane ratami nie mniejszemi jednak |
jak po 15 kop. Licytacya niewykupionych fantów bywa raz |
do roku, o czem ogłasza się trzykrotnie w Dzienniku (ruber-
nialnym i publikuje w domach modlitwy. Dla biedaków;
termin zwrotu pożyczki może być prolongowany.
Jest to zatem instytucya w całem znaczeniu tego słowa
dobroczynna. |
Kassjerem lombardu początkowo był Izaak Bekerman,
następnie Hersz Rosenbłat, a obecnie Dawid Rosenblat.
W 1902 roku—udzielono pożyczek na summę 199% rb. 91 k.
—pod zastaw 462 fantów—-wykupiono 401 fantów—na summę—
1726 rb. 40 kop.
-—-. 295 —
3. Oddział Banku Państwa.
Obecny Oddział Banku Państwa powstał po zwinięciu
takiegoż Oddziału b. Banku Polskiego!). Wskutek przedsta -
wienia ówczesnego główno zarządzającego Bankiem Polskim
t r. Kruze Minister Finansów r. r. t. Rejtern wyjednał
w dniu 25 Czerwca 1873 roku Najwyższe zezwolenie na
otwarcie w Radomiu Oddziału Banku Polskiego.
Z polecenia zatem ówczesnego Banku Polskiego w dniu
13 października 1873 roku nastąpiło otwarcie Oddziału Banku
w Radomiu. Pierwszym zarządzającym oddziału radomskiego
był Alfred Rayzacher, po nim nastąpił Emiljan Szlezyngier,
trzecim był Feliks Tukałło, czwartym a zarazem ostatnim
Antoni Jasiński. Główne czynności Oddziału Banku Polskie-
go stanowiły: dyskonto weksli, kredyt na założone papiery
procentowe zaliczki na zastaw tychże papierów, przekazy
sssygnacyjne na Bank Polski i zagranicę, incasso weksli przyj-
mowanie depozytów i t. p.
Działalność Banku rozwijając się stopniowo wyświadcza-
la olbrzymie usługi dla miejscowego handlu i przemysłu.
Decyzją Rady Państwa Najwyżej zatwierdzoną dnia 15
czerwca 1885 roku Bank Polski w dniu 1/18 stycznia 1886 r.
został przejstoczony na Kantor Banku Państwa, a jego od-
działy na Oddziały Banku Państwa W Radomiu pierwszym
zarządzającym nowej instytucyi mianowany został wspomnia-
ny wyżej Antoni Jasiński, po ustąpieniu zaś tego ostatniego
do obecnej chwili zarządzającym oddziału radomskiego jest
Jan Skworcow.
—-- - —oam—Q - ————-
1) Bank Polski w Warszawie ustanowiony został Najwyższym
Ukazem z dnia 28 maja 1828 roku z ogólną missją pomocy w czynno-
ściach umorzenia długu krajowego, oraz przyłożenia się do podźwignię-
cia haudlu i kredytu.
— 296 --
4 Kassa Pożyczkowa Przemysłowców Radomskich.
Instytucya powyższa jest jedną z tych, z których Radom
śmiało chlubić się może.
Projekt założenia tej: tak pożytecznej dla mieszkańców
Radomia instytucyi kredytowej powstał pierwej nawet niż |
w Warszawie, bo jeszcze w 1868 roku. W Tygodniku illu-
strowanym!) czytamy korespendencyą następującą: |
„Brak pieniędzy, na który skarżą się i w większych
miastach zagranicznych naszemu także miastu dał się we zna-
ki. Jest wprawdzie i lombard w Radomiu, lęcz nie ogólny
i miejski, ale prywatny, służący samym tylko starozakonnym.
Zakład ten przeto nie niesie żadnej pomocy klassie robotni-
czej radomskiej, która jest względnie do ogółu ludności ra-
domskiej dość liczną; spisy bowiem przekonywują, że samych
rzemieślników liczy Radom 575 głów mężczyzn, a w tej
liczbie jedna czwarta część starozakonnych.
Niedostatek to właśnie panujący w całej tej ludności
rzemieślniczej podsunął myśl założenia w Radomiu kassy
pożyczkowej.
Za myślą poszedł czyn. Na wniosek p. Konstantego Lu-
bońskiego ówczesnego Sędziego Pokoju m. Radomia, komitet
resursy radomskiej postanowił za zezwoleniem zwierzchności,
dać koncert, dla zebrania funduszu na założenie i urządzenie
kassy pożyczkowej rzemieślniczej. Urządzeniem koncertu
zajął się p. K. L. Amatorów chętnych do popierania zacnego
czynu znalazła się dostateczna liczba. Skutkiem tego w dniu
26 marca 1868 roku dany został w sali resursy radomskiej
wieczór muzykalny amatorski?).
1) 2 1868 roku N 13.
2) Udział w koncercie przyjmowali: panie: Herdin, M. Herdin, S.
Herdin, K. Siekaczyńska panowie: Brusendorff, Daniewski. Ciani, Kozłow-
ski, Luboński, Rutowicz, Wilezkowski i Wąsowski.
żs-084. <<
Nadspodziewanie koncert udał się wybornie. Wszystkie
bilety rozkupiono i sala była przepełnioną, samych rzemieśl-
ników zebrało się przeszło stu! Nie będzjemy tu rozbierać
szczegółów wykonywania koncertu. do powodzenia którego
przyczynił się umiejętny układ i zdolności muzyczne wystę-
pujących w nim amatorów, stwierdzimy tylko fakt, że publi-
czność była bardzo zadowoloną. Dochód przyniósł trzysta
rubli srebrem. Dziś więc Radom z niecierpliwością oczekuje
przyjścia do skutku załozenia owej kassy pożyczkowej rze-
. mieślniczej, której myśl z taką skwapliwością została tu
podjętą*.—Po potrąceniu kosztów urządzenia koncertu czysty
dochód wyniósł 239 rb., który w połączeniu z summą 280 rb.
otrzymaną z urządzonych dwóch wieczorów rzemieślniczych,
został oddany do przechowania utworzonemu ad hoc komite-
towi, do czasu ułożenia i zatwierdzenia ustawy. Według
pierwiastkowego projektu ustawy, miała to być kassa dla
niezamożnych robotników i rzemieślników, w której płacąc
nie wielkie procenta, mogliby czerpać fundusze na zakupno
materjału 1 narzędzi do fachu ich potrzebnych; do kessy
mógł należeć każdy robotnik lub rzemieślnik, mający 18 lat
wieku, któryby przedstawił świadectwo Magistratu dobrego
prowadzenia się, wniósł 75 kopiejek wpisowego i płacił mie-
sięcznie nie mniej jak 15 kopiejek; pożyczki miały być wyda-
wane do wysokości wkładu, a większe o tyle, o ile komitet
rewizyjny uznał by to za stosowne.
Aby jednak wrowadzenie nowych zasad nie opóźniło
urzeczywistnienia dzieła i aby prędzej zyskać zatwierdzenie,
przyjęto za podstawę ustawę kassy przemysłowców warszaw-
skich. Nakoniec d. 27 pażeziernika 1880 roku czyli w dwa-
nascie lat od powzięcia projektu, ustawa kassy premysłowców
radomskich uzyskała zatwierdzenie Ministra Finansów. W ma-
ju 1881 roku uczestnicy zgromadzili się w liczbie 61 osób
—— 298 —
w sali posiedzeń Magistratu dla dopełnienia wyboru 50 repro-
zentantów i komitetu!).
Fundusz pierwotny, powiększony przez przyrost procen-
tów i przyłączenie 72 rb. jakie zebrano w celu utworzenia.
stypendjum, w ciągu lat 12 urósł do 942 rubli. Rozporządza-
jąc tak ograniczonemi środkami kassa przemysłowców radorm-
skich w dniu 15 czerwca 1881 roku rozpoczęła swoją dzia-
łalność, w dniu tym bowiem odbyło się pierwsze posiedzenie:
komitetu. Skład pierwszego komitetu był następujący: Karsch
Ludwik (prezes) Lutostański Seweryn (zarządzający rachunko-
wością) Plocer Juljan (kontroler) Ośiński Józef, Silnicki Wła-
dysław, Kepler Filip, Dębowski Antoni, Trzebiński Jań Kan-
ty, Przyłuski Stanisław, Marczewski Jan, Adamski Antoni.
Instytucya rozwijała się szybko i pomyślnie, że przeszła
najśmielsze oczekiwania. GGdy bowiem w pierwszym roku .
istnienia liczyła 217 uczestników, w drugim było ich jaż.
320, w trzecim-—B01 a w czwartym—600 pożyczek w pierw-
szym roku udzielono 26,437 rb; w drugim—44,67/5 rb; w trze-
cim—82,253 rb.; a w czwartym—96,296 rb.—Taki sam wzrost.
zauwarzyć się daje i co do kapitału rezerwowego: 217 rb.—
560 rb.—1765 rb. i 2728 rb.—W 1885 roku skład komitetu
był następujący: Karsch Ludwik (prezes, Silnicki Władysław
(zarządzający rachunkowością) Janiszewski FEugenjusz (kon-
troler) Luboński Konstanty, Osinski Józef, Dębowski Antoni
Kepler Filip, Adamski Antoni, Dutkowski Leopold, Skorżyń-
ski Ludwik i Kurzątkowski Anroni. Według ustawy człon-
kiem kassy pożyczkowej przemysłowców radomskich może
zostać osoba zajmująca się pracą pożyteczną. Przy zapisywa-
niu należy wnieść rubla wpisowego i 25 rb. udziału, przyczem
czlonek niemoże posiadać więcej nad trzy udziały. Prawo-
pożyczki zyskuje się po wniesieniu całkowitego udziału.
— 299 —
Pożyczki wydają się na czas od 15 dni do 3 miesięcy.
Komitetowi służy prawo prolongaty pożyczki po trzech mie-
siącach na miesięczne spłaty w ilości 5%, od pierwotnie wy-
pożyczonej summy. Pragnący otrzymać pożyczkę ponad swój |
udział winien przedstawić poręczenie lub zabezpieczenie pa-
pierami publicznemi. Ź końcem roku czysty zysk rozdziela
się pomiędzy członków jako dywidenda od udziałów. Słowem
kassa i w dzisiejszej swej formie jest instytucyą niezaprze-
czenie nader użyteczną.
Z powodu ogłoszonego sprewozdania działalności kassy za
1901 rok to jest w dwudziestym roku jej egzystencyi Groniec
Handlowy w jednym ze swych numerów z 1902 roku pisze:
„Ta szybkim i wspaniałym rozwojem, jak stowarzyszenie
radomskie nie może poszczycić się nawet żadne ze stowarzy-
szeń niemieckich. W 1881 roku miało ono członków- —217,
a w 1901 r.—4,651!
Dużo w tym zasługi założycieli i przewodników kassy,
ale też nie mało do tego przyczynił się rozwój ducha asocja--
cyi w naszym kraju, idei samopomocy i ekonomicznej samo-
wiedzy.
W ciągu 1901 rokn udzielono pożyczek—1,138,842 rb.
z gromadzono oszczędności 1,249,892 rb., udziały wynoszą —
198,669 rb. kapitał rezerwowy — 71,416 rb.; ogólny obrót—
1,563,814 rb.*—Kassa mieści się we własnym* okazałym gma-
chu, zbudowanym w 1897 roku przy ulicy Szerokiej.
Od założenia kassy aż do obecnej chwili kierownikami.
jej kolejno byli:
Prezesi: Karsch Ludwik, Karsch Teobor i Staniszewski
Karol (junior). | -
Zarządzający rachunkowością: Lutostański Seweryn, Sil-
nicki Władysław, Przyłuski Stanisław, Janiszewski Euge-
nj usz.
-— 300 —
Kontroler: Plocer Juljan, Janiszewski POSEWIUE, Wyrzy-
kowski Władysław.
Kassjer: Targowski Józet, Barański Władysław, Eljasze-
wicz Władysław, Mierzyński Marceli.
Buchalter: Przyjałkowski Władysław, Wakulski Ale-
xander.
5. Towarzystwo Kredytowe Miejskie.
Instytucya powyższa rozpoczęła swoje czynności z dniem
10 stycznia 1898 roku.
Celem Towarzystwa jest wydawanie pożyczek długoter-
minowych na nieruchomości w Radomiu położone i mające
uregulowaną hypotekę. Pożyczki te powinny być intabulo-
wane na pierwszym numerze hypotecznym i umarzane w prze-
ciągu lat 35. Pożyczki dzielą się na trzy kategorje: pierwo-
tną, dodatkową i odnowioną.
Pożyczką pierwotną nazywa się pożyczka jaką właściciel
zaciąga po raz pierwszy na hipotekę swej nieruchomości.
Pożyczka dodatkowa udzieloną bywa: a) wrazie jeżeli właści-
ciel nieruchomośgi, po otrzymaniu pożyczki pierwotnej, wznie-
sie na posessyi tej nowe budowle, b) w miarę amortyzacyi
pożyczki pierwotnej w ciągu 10 lat i e) z przeszacowania
nieruchomości, jeżeli wartość i dochód podnisły się nie mniej
iak o '/, część po nad taksę i to przynajmniej po latach 10
od daty udzielenia pierwotnej pożyczki. Pożyczka odnowio-
na jest to przeniesienie nieumorzonej części dawniejszej po-
yczki w nowy całkowity okres umorzenia, ale nie pierwej,
jak po upływie 5 lat, od chwili udzielenia poprzedniej po-
życzki. Dla otrzymania pożyczki właściciel nieruchomości
I
— 8301 —
winien przed rejentem zeznać akt przystąpienia do Towarzy-
stwa, w którym określa wysokość żądanej pożyczki i wska-
zuje numer swej nieruchomości. Kopję aktu rejentalnego,.
zatwierdzonego przez wydział hypoteczny, składa się Dyrekcyi
Towarzystwa wraz z podaniem o udzielenie pożyczki i nastę-
pującemi dokumentami: 1) plan sytuacyjny nieruchomości
2) świadectwo magistratu o opłacanych podatkach 3) świa-
dectwo assekuracyi budowli we wzaj. gub. ubezpieczeniu,
4) polisę Tow. Ubezp. od ognia, 5) wykaz pobieranych docho-
dów z nieruchomości, 6) szacunek ogniowy i 7) wyciąg z wy-
kazu hypotecznego. Pożyczka nie powinna przewyższać
pięciokrotnego dochodu rocznego, ustanowionego przez komis-
syą szacunkową i połowy ceny technicznuj nieruchomości.
Wypłata pożyczki w listach 50/5 zastawnych m. Radomia,
uskutecznia się w kancelaryi hypotecznej przez delegowanego:
ze strony Towarzystwa w obecności Sekretarza hypotecznego.
Stopa procentowa od pożyczek wynosi. 6,/20/, w stosunku
rocznym i powinna być umorzona w ratach półrocznych.
Taka jest w głównych zarysach ustawa Towarzystwa, którego:
sprawami zarządzają: a) dyrekcya z trzech członków i tyluż.
zastępców b) komitet nadzorczy z 9 'członków i c) ogólne
zebranie.
Pierwszy skład Dyrekcyi Towarzystwa w 1898 roku był.
następujący: prezes dyrekcyi Stankowski Jan, dyrektorowie:.
Pohl Lucjan i Janiszewski EKugenjusz.
Prezes komitetu nadzorczego: Grajnert Franciszek, człon-
kowie: Twardzicki Gustaw, Dębowski Antoni, Grodzicki Jó-
zef, Karsch Teodor, Gruszczyński Wiktor, Wakulski Aleksan-
der, Przedwojewski Stanisław, Szafrański Marceli. Kandyda-.
ci na dyrektorów: Luboński Konstanty, Płużański Zygmunt
i Hempel Józef. Cyfrowo dane z działalności Towarzystwa.
przedstawiają się jak następuje:
— 302 —
w 1899 r. wydano pożyczek na summę 357,700 rb.
w 1900 r. > > A 269,700 rb.
w 1901 r. > ę ż 74,400 rb.
w 1902 r. A A 121,500: rb.
n .
W dniu zaś 1 stycznia 1908 roku było wydanych poży-
czek na summę 823,500 rb. |
W 1902 roku kapitał zapasowy wynosił nominalnie—
_ 19,050 rb. na początku 1903 r.—17,865 rb. 76 k.
Stowarzyszonych liczyło Towarzystwo: w 1899 r.—31;
«w 1900 r. przybyło—-34, w 1901 r. przybyło—l2, w 1902 r.
przybyło--12, a w dniu 1 stycznia 1903 roku było 89 stowa-
rzyszonych.
Władze Towarzystwa w 1908 roku były następujące:
prezes Dyrekcyi Staniszewski Karol (jun.). Dyrektorowie: Sil-
nicki Władysław i Janiszewski Eugeniusz. Prezes komitetu
madzorczego: Grodzicki Józef, członkowie: Kapel Władysław,
Skorżyński Ludwik, Twardzicki Gustaw, Gruszczyński Wiktor,
„.Karsch Teodor, Szafrański Marceli, Frydland Nusyu i Lucyan
„Kapel. Kandydaci na dyrektorów: Nieciecki Ludwik, Arnec-
ker August i Wojniłowicz Kazimierz!!.
———————a 000 - —-
6. Radomski Oddział Banku Handlowego w Łodzi.
Otwarty został w kwietniu 1898 roku za zezwoleniem
M inisterjum Skarbu i na mocy ustawy instytucyi Centralnej,
!') W 1901 r. ustępującemu prezesowi Stankowskiemu za poniesio-
ne trudy i pracę owocną dla Towarzystwa—wręczono w upominku żeton
złoty. Na żetonie na jednej stronie wyobrażony herb m. Radomia,
a w otoku napis: „Prezesowi Janowi Stankowskiemu r. :901* po drugiej
napis „Towarzystwo Kredytowe m. Radomia* w środku na białem tle mo-
Dnogram J.. 5. z brylancików, perełek i rubinów.
— 3038 — -
zatwierdzonej w 1872 roku dokonywa następujących operacyi:
skup weksli, oraz wszelkich innych zobowiązań opartych na
operacyach handlowych, jak również redyskonto tychże; udzie-
lanie pożyczek pod zastaw papierów procentowych, weksli,
towarów, kwitów towarzystw transportowych; inkasowanie
weksli, dokumentów terminowych; przekazywanie summ; przyj-
mowanie do depozytu wszelkiego rodzaju wartości; kupno
i sprzedaż papierów publicznych, assekuracya premjówek i t. p.
operacye wchodzące w zakres. interesów bankierskich. W roku
otwarcia t. j. za d miesięcy 1898 roku obrót oddziału radom-
skiego wynosił 29,412,395 rb. a w 41901 r.—94,148,236 rb.
42 kop. Obroty bankn po dzień 31 grudnia 1902 r. wynosiły
103,261,059 rb. 94 kop. Zarządzającym Oddziałem w Radomiu
jest Bernard Hercberg. Bank posiada dom własny przy ul.
Szerokiej.
7. Pierwsze Towarzystwo Wzajemnego Kredytu.
Rozpoczęło swoje czynności w dniu 1 kwietnia 1899 roku
i ima na cela dostarczenie swym członkom kredytu. Stowa-
rzyszeni uczestniczą w zyskach Towarzystwa, odpowiadając
za jego straty do całkowitej wysokości przyznanego członkom
kredytu, wpłacają zaś jako udział tylko 10%/, od summy te-
goż— przyznanego mu kredytu. Summa wszystkich zobowią-
zań członków stanowi kapitał, zabezpieczający operacye To-
warzystwa, summa zaś udziałów tworzy kapitał obrotowy. Po-
dług ustawy najmniejszy kredyt wynosi 300 rb., najwyższy —
15,000 rb. |
Operacye Towarzystwa w niektórych tylko szczegółach
od operacyj dopełnianych ogólnie przez instytucye bankowe.
— 304 —
Zysk Towarzystwa po odliczeniu 10%, na kapitał zasobowy
rozdziela się pomiędzy członków towarzystwa w stosunku do
summy przyznanego każdemu z nich kredytu. |Interesami
Towarzystwa zarządza: 1) Zarząd złożony z 38-ch ezłonków,
2) Rada z 6 delegatów, 3) komitet dyskontowy z 10 człon-
ków łącznie z ŚRACER i 4) Ogólne zebranie stowarzy-
szonych.
W 1899 roku (za 9 miesięcy egzystencyi Towarzystwa)
ogólny obrót wynosił—4,284,471 rb. 96 kop.; zobowiązania
członków (t. j. kapitał zakładowy) 605,050 rb., dywidenda—
69,. Członków liczyło Towarzystwo —459.
W 1901 r. ogólny obrót —10,484,404 rb. 45 kop.; kapitał
zakładowy—105,91% rb.; kapitał rezerwowy—920 rb 99 kop.;
dywidenda—-/?,. Członków było 862. Skład Towarzystwa
w roku założenia był następujący:
Zarząd: prezes—Konstanty Luboński!), dyrektorowie: Jó-
zef Bekerman i Tadeusz Piasecki. Rada: prezes— Konstanty
Zaremba, członkowie: Bolesław Przyłęcki, "Jan Janiszewski,
Leon Bekerman, Wulf Anszer i Abracham Jankielewski.
W 1903 r. prezes zarządu: Chmielikowski Mikołaj, dy-
rektor—Zucker AdoH. Prezes Rady: Wierzbicki Stanisław.
Członkowie: Anszer Wulf, Eisenberg Abracham, Bekerman |
Leon, Jankielewski Abraham, Kleiff Dawid, Kobryner Lud- ;
wik, Kandaki Aleksander, Szerszyński Stefan, Stelman Daniel.
Ząrząd Towarzystwa ma swój lokal przy BOCY Lubelskiej
w domu pod He 21.
W dniu 1 stycznia 1903 r.—Towarzystwo liczyło 972
członków z kapitałem 106,317 rb.
') Skutkiem śmierci prezesa Lubońskiego w sierpniu 1899 r. na
jego miejsce powołany został Frańciszek Winckenhagen.
-- 805 —
Według zajęć należało do Towarzystwa: ziemian 98, prze-
mysłowców—41, kupców—508, rzemieślników —98, zajęć róż-
nych—227. |
8. Towarzystwo Pożyczkowo-Oszczędnościowe.
Powstało z inicyatywy żydowskiej. Inaguracyjne posie-
dzenie członków założycieli odbyło się w dniu 30 październi-
ka 1901 r. przyczem okazało się że na 750 członków zaledwie
10%/, stanowili chrześcianie.
Cel Towarzystwa— udzielanie pożyczek i przyjmowanie
drobnych oszczędności do oprocentowania. Kapitał Towarzy-
stwa tworzy się z 25 rb. udziałów (wniesionych jednorazowo
lub ratami miesięcznemi).
Członkami mogą być tylko pełnoletni mieszkańcy Rado-
mia obojga płci, nie należący do podobnegoż drugiego To-
warzystwą.
Zobowiązania Towarzystwa składają się z wkładów i dłu-
gów i nie mogą być większe na pięć razy wziętą ogólną sum-
mę opłaconych wniosków. Wkłady nie mogą przewyższać
20 krotnej wysokości udziału członka.
Pożyczki udzielane są za poręczeniem lub na zastaw pa-
pierów procentowych do wysokości 6:cio krotnego udziału,
Interesami Towarzystwa kieruje: 1) Zarząd (z trzech człon-
ków), 2) Rada (z sześciu członków) i 3) Ogólne Zebranie człon-
ków. W dniu 1 (14) stycznia 1902 r. Towarzystwo liczyło
już 1104 członków, z udziałem wynoszącym 13,150 rb., poży-
czek udzielono na summę—22,655 rb. W roku założenia skład
Towarzystwa stanowili: prezes zarządu —Pasierbski Lieon, człon-
Monografia bistoryczna m. Radomia. 20
— 8306 —
kowie: Zucker Adolf i Kobryner Ludwik. Prezes Rady: Be-
kerman Rufin, członkowie: Grodzicki Józef, Rosenblum Józef,
Anszer Wulf, Krzemiński Marjan, Stille« Daniel.
9. Lombard miejski.
Pośród kilku instytucyi Kredytowych m. Radomia, lom-
bard miejski jest instytucyą która ludności ubogiej, ciężko
pracującej ma na celu dostarczenia pomocy pieniężnej w na-
głej potrzebie, w postaci taniego kredytu i na krótki
termin.
Inicjatorem i twórcą tej instytucyi jest obecny prezy-
dent miasta Konstanty Zaremba. Jeszcze na początku 1898 r.
prezydent Zaremba, wzorując się na ustawie lombardu, zało-
żonego w m. Wołogdzie, opracował ustawę nową, uzupełnia-
jąc ją i zmieniając stosownie do miejscowych potrzeb I warun-
ków. Na zebraniu Komitetu Ministrów w dniu 20 marca
1900 roku—ustawa powyższa uznaną została jako wzór, obo-
wiązujący w przyszłości wszystkie lombardy miejskie w Kró-
lestwie Polskiem. W dniu 12 maja tegoż roku ustawa uzy-
skała Najwyższe zatwierdzenie.
W dniu 29 kwietnia 1901 roku gubernator radomski r. t.
Szczirowski w obecności projektodawcy prezydenta Zaremby,
zarządu lombardu, przedstawicieli władz miejscowych i oby-
wateli miasta, dokonał uroczystego otwarcia lombardu, mie-
szczącego się w magistracie. Według ustawy!) -- lombard
miejski jest instytucyą zarządu miejskiego i podlega rządowi
guternialnemu. „Kapitał zakładowy wynosi 5,000 rkt., wypo-
życzonych z kapitału kassy miejskiej na 4'/,.
') Zamieściła ją Gazeta Radomska w NM 16 i 17 w 1901 r.
— 307 —
Pożyczki pod zastaw fantów nie mogą być mniejsze nad
2 rb. i udzielane są na termin od 1—12 miesięcy. Lombard
pobiera od pożyczek 1%/, miesięcznie, a za assekuracyę przed-
miotów */4*/5-
W 1901 roku udzielono pod zastaw 3/38 pożyczek na
ogólną summę—6198 rb. przyczem najwyższa pożyczka wyno-
siła—17/7/ rb., najmniejsza—2 rb., dochód za tenże rok wynosił
—6887 rb. 50 kop. a wydatki —6532 rb. Zarząd lombardu
stanowią: dyrektor—Hempel Stefan, kassjer— Białecki Feliks,
buchalter — Dąbkowski Hipolit. taksatorzy: Helcman Stanisław
i Karkowski Feliks.
10. Drugie Towarzystwo Wzajemnego Kredytu.
Pierwsze organizacyjne ogólne zebranie Członków To-
warzystwa odbyło się w dniu 27 sierpnia 1903 roku. Ponie-
waż w dniu tym liczba członków, którzy przystąpili do Towa-
rmystwa wynosiła /8 osób, z kapitałem zakładowym 10,300 rb.
Towarzystwo uznanem zostało za zawiązane.
Zebrani członkowie, podzieleni na trzy grupy względnie
do wysokości wniesionych udziałów przystąpili do obioru Ra-
dy i Zarządu Towarzystwa. Większością głosów powołani
zostali do Zarządu:na prezesa: (rodziński Władysław, na dy-
rektorów: Piasecki Tadeusz i Lessel Alexander; do Rady:
na prezesa: Czarnowski Karol, na członków: Przyłęcki Bole-
sław, Karsch Józef, Dobrzański Józef, Golczewski Czesław
i Woszczyński Zdzisław. —Towarzystwo rozpoczęło swoje czyn-
ności w dniu 1 pażdziernika 1:03 roku.
Z, ogłoszonego sprawozdania działalności nowej instytu-
cyi za pierwszy miesiąc jej istnienia dowiadujemy się że,
20*
— 308 — x
„kapitał zakładowy w dniu 1 grudnia 1903 roku wynosił —
19,870 rb.—-a ogólny obrót—120,227 rb. 87 kop.—Lokal To-
warzystwa znajduje się przy ulicy Lubelskiej w domu pod
Ne 36.—Towarzystwo załatwia wszelkie czynności w zakres.
bankowy wchodzące. — Od lokacyi rocznych płaci 6'/,—od
półrocznych 5'/,*/, a od rachunków bieżących —5D',.
„„
11. Kasa pogrzebowa. |
Ustawa kasy pogrzebowej radomskiej zatwierdzoną zosta-
ła dnia 5 lipea 1903 roku przez Ministra Spraw Wewnętrz-|
nych!). (Cel kasy—udzielanie zapomóg pieniężnych na po-
grzeb zmarłych członków. Członkami kasy mogą być osoby:
obojga płci i wszelkich stanów, zamieszkałe w m. Radomiu
i w powiecie radomskim, wyznania chrześcijańskiego, w wieku
lat 21—do 55, cieszące się dobrem zdrowiem w chwili zapisa-
nia się w poczet członków kasy. Liczba członków niemoże
przenosić 500 osób. Zapisujący się w poczet członków kasy;
składa jedno razowo wpisowego rubli trzy, oraz jako pierwszą
składkę 1 rubla. W razie śmierci członka, Zarząd nie późni
niż w 24 godzin po otrzymaniu zawiadomienia o zgonie, wy
płaca zapomogę na pogrzeb w wysokości 90%/, sumy składanej
przez członków. 7
Sprawami kasy zawiadują: Zarząd i Zgromadzenie ogólne.
Zarząd składa się z trzech członków i tyluż zastępców.
Księgi i fundusze kasy sprawdza Komisja Rewizyjna, składa:
jąca się również z trzech członków i tyluż zastępców
Pierwsze organizacyjne ogólne zebranie uczestników kas;
odbyło się dnia 29 listopada 1908 roku-na które przybył
41 uczestników. Dokonane wybory na kierowników kasy
i, Ustawę drukowała Gazeta Radomska w N N 94 i 95 z 1903 r.
— 3098 —
dały rezultat następujący: na prezesa zarządu obranym został:
Karol Staniszewski, na dyrektorów: dr. Henryk Fiedler
i Władysław Modzelewski—na zastępców: Prosper Jarzyński,
Zygmunt Swidwiński i dr. Leon Fuksiewicz. Na członków
komissyi rewizyjnej: Mikołaj Chmielikowski (prezes) Wacław
Dębowski, Mikołaj Paschalski na zastępców: Kajetan Twa-
owski, Tadeusz Filleborn i Józef Jasicki.—Sekretarzem i Kas-
jerem jest Wacław Dębowski. Biuro kasy pogrzebowej
ieści się w lokalu Tow. Kred. w Radomiu przy ul. Lubel-
kiejj w domu SŚtaniszewskiego.
Tak przedstawia się w głównych zarysach historya
owstania i działalność powyższych instytucyi Kredytowych
„ Radomia.
Prócz tego istnieją jeszcze w Radomiu towarzystwa
ożyczkowo-oszczędnościowe przy następujących instytucyach
ząłdowych: Rządzie Gubernialnym, Izbie Skarbowej, Biurze
owiatu, NŃądzie Okręgowym, (imnazjum męzkiem, Banku
aństwa i Poczcie, lecz są dostępne jedynie dla pracowników
ymienionych instytucyi.
© d+
XXVII. Stowarzyszenia społeczne.
1. Resursa miejska.
Obecna resursa, mieszcząca się przy ulicy Warszawskiej
jest właściwie czwartą z rzędu, jakie istniały w Radomiu.
Pierwsza resursa założoną została w końcu 1829 rok
za czasów prezesa komissyi wojewódzkiej Debolego, a ustaw.
dla niej zatwierdzoną została dnia 10 grudnia 1829 rok
przez b. Komissyę Spraw Wewnętrznych i Policyi.
Pewnych danych o egzystencyi tej resursy i dacie j
zamknięcia nie posiadamy z opowiadań tylko ludzi, żyjącyć
w owej epoce wiadomo że mieściła się w domu Kociubskieg
przy ulicy Lubelskiej!).
Prezesem pierwszej resursy radomskiej był ówczesn
prezes Trybunału Cywilnego Augustyn Witkowski, a gosp
darzem Kociubski. Resursa wzmiankowana zamkniętą został
z woli Rządu w 1830 roku. W 1839 roku mieszkańcy Rado
mia czując potrzebę towarzyskiej instytucyi, a zarazem pra
nąc przyjść z pomocą miejscowemu Towarzystwu Dobroczyn
ności, po dopełnieniu ustawy a z 1829 roku, przed
stawili takową gubernatorowi %/ radomskiemu Bechtjewo
') Obecnie posessja Bekermana.
|
|
— dll —
z prośbą o wyjednanie zatwierdzenia i pozwolenia na ponow--
ne otwarcie resursy. Na skutek starań gubernatora b. Kom.
Spr. Wewn. Duch. i Ośw. Publ. d. 15 (27) listopada 18389 ro-
ku ustawę zatwierdziła. ł
Uroczyste otwarcie po odbytem nabożeństwie nastąpiło
dnia 28 grudnia 1839 roku—lokal wynajęto także w domu
Kociubskiego. Stosownie do ustawy—komitet resursy składał
- się z 9 członków, którzy z pośród siebie obierali prezydujące-
go, gospodarza, sekretarza, kasjera i bibliotekarza.
Opłata roczna członków wynosiła 6 rb. f5 kop., a wpiso-
sowe—1 rb. 20 kop.
Resursa otwartą była codziennie od godziny 3 po połu-
dniu do 11 wieczorem.
Prócz czytelni w resurste znajdowała się biblioteka,
z której członkowie mogli korzystać za dodatkową opłatą po
00 kop. miesięcznie. (Gdy z decyzi Namiestnika z dnia 1 (13)
maja 1848 r. wszystkie resursy w Królewstwie Polskiem, za
wyjątkiem warszawskich, zostały czasowo zamknięte, członko-
wie resursy radomskiej, na ogólnem zebraniu postanowili uten-
sylja resursowe sprzedać przez licytacyę, a otrzymany tun-
dusz ulokować na procent do czasu ponownego pozwolenia
na otwarcie resursy, bibliotekę zaś ofiarowano sklepowi ubo-
gich. W 1850 roku pozwolono na otwarcie resurs w Królew-
stwie, lecz tylko na czas sześciu miesięcy, wobec czego w Rą-
domiu nie poruszono tej sprawy. Dopiero gdy w 1851 roku
zatwierdzoną została przez b. Kom. Rząd. dla resurs ogólna
ustawa, ówczesny gubernator radomski Białoskurski, wyjed-
nał u władzy pozwolenie na wybudowanie na placu, należą-
cym do szpitala Św. Kazimierza przy ul. Warszawskiej, odpo-
wiedniego gmachu, po wybudowaniu którego wynajęty został
od Rady Opiekuńczej lokal na pomieszczenie resursy, otwar-
— 312 —
cie której nastąpiło w dniu 25 czerwca 1852 roku. Fundusz
pozostały po dawnej resursie wynosił 1500 rb. i takowy użyto
na kupno mebli.
Ustawa resursy pozostała prawie ta sama, z tą tylko zmianą
że odtąd prezydującym w komitecie bywał zawsze z urzędu
gubernator. Na mocy rozporządzenia Namiestnika w 1861
roku wszystkie resursy w.kraju zostały ponownie zamknięte— :
radomska zamkniętą została w dniu 17 kwietnia. 1861 roku.
Resursa radomska liczyła wówczas 226 członków, dochód
wynosis —2381 rb. 74'/, k., wydatki--1385 rb, 24 k., pozostały
remanent w kwocie 996 rb. 50'/, kop. komitet resursy za
zgodą członków przeznaczył na cele dobroczyne i kościoły
miejscowe.
Komitet resursy w 1861 roku składali: gubernator Op-
perman Leoncjusz (prezydujący), Miedziński Franciszek (go-
spodarz), Dąbrowski Karol, Jałowiecki Ludwik, Luboński
Konstanty (bibliotekarz), Wyżycki, Hulanicki, Ostrowski (se-
kretarz), Kesler Leopold, Dzięgielewski, Nawojewski (kasjer),
Przychodzki Michał, Wojciechowski Piotr. Po zamknięciu
resursy, lokal przez nią zajmowany, został zajęty: na biuro
Naczelnika Wojennego generała Uszakowa, w sali zaś balowej
ulokowano dwie roty Mohylewskiego pułku piechoty, pozostał
tylko bufet, zajmowany. przez cukiernię. W 1865 roku pow-
staje znów projekt założenia resursy i w tym celu przedsta-
wione zmienioną ustawę do zatwierdzenia, lecz skutkiem bra-
ku odpowiednich funduszów, projekt ten spełzł na niczem.
Dopiero w końcu 1866 roku gubernator radomski . Anuczyn
zaprosił b. Prezydującego w Radzie Opiekuńczej Waniewicza
i Członka tejże Rady Konstantego Lubońskiego, którzy zajęli
się opracowaniem nowego projektu ustawy. (Członków zało-
życieli zapisało się 53, a na członków resursy - 172, razem 225.
Członkowie założyciele wnieśli po 15 rb. jednorazowo, jako
— 318 —
forszns na pierwotne założenie. Opłatę roczną od członków
oznaczono na 9 rb., a wpisowe 3 rb. Do resursy mogli nale-
żeć oprócz członków założycieli wszyscy generałowie i sztab-.
oficerowie oraz urzędnicy włącznie do klassy VIII, wszystkie
zaś inne osoby podlegały balotowaniu. Członkowie założycie-
le w dniu 26 stycznia 1867 roku wybrali z pośró'i siebie Ko-
mitet, w skład którego weszli: Krasuski, Luboński (sekretarz),
- Tołoczanow Nachimow (gospodarz), Waniewicz, Petrow, Ko-
ziełło, Alenicz, Koźmiński (kasjer), Jałowiecki (bibliotekarz),
' Szpilotow i Szczucki; prezydującym z urzędu był gubernator
Anuczyn. Dnia 25 lutego tegoż roku członkowie komitetu
upoważnili członka komitetu Lubońskiego do zajęcia sią urzą-
dzeniem rosursy, co gdy uskutecznionem zostało, nastąpiło
otwarcie dzisiejszej resursy w dniu 31 marca 1867 roku. Po-
czątkowo środki były bardzo szczupłe, tak że wielką pomoc
stanowiła zapomoga w kwocie 1000 rb. udzielona w 1868 roku
przez Namiestnika hr. Berga.
Gdy jednak skutkiem stopniowego zmniejszenia się liczby
członków, instytucya zagrożoną była zamknięciem, z inicyaty-
wy vice-gubernatora Friebess tytułem próby w 1872 roku
urządzono trzy maskarady, z których wpłynęło czystego do-
chodu 350 rb.
Maskarady te urządzane były corocznie i stanowiły znacz-
ną rubrykę w budżecie; ponieważ jednak następnie maskarady
przybrały charakter nieodpowiedni, postanowiono w 1881 roku:
nadal zaniechać urządzania tego rodzaju zabaw.
Wobec zmniejszającej się ciągle liczby członków i szczup-
łych funduszów, komitet w 1880 roku postanowił podnieść
składkę roczną do 12 rb., jak również i opłatę od kart. Środ-
ki te jednakże pozwoliły zaledwie na możność egzystencyi,
a bynajmniej nie wpłynęły na rozwój resursy.
23 014 s=
Nareszcie w 18838 roku skutkiem przeprowadzenia. kolei,
a z tego powodu powiększenia się ludności, rozpoczyna się
świetniejsza epoka dla resursy; dochody zwiększyły się o 300 rb.
a członków w tym jednym roku przybyło przeszło 90. Z po-
wodu zwiększającej się liczby członków, musiano pomyśleć
i o powiększeniu lokalu. W tym celu w 1885 roku na ogól-
nem zebraniu członków, przedstawiono projekt wynajęcia ob-
szernego lokalu w domu Landau przy ul. Lubelskiej, projekt
ten atoli większością głosów został odrzucony.
Niemogąc znaleść innego odpowiedniego lokalu, komitet
zaproponował rozszerzenie zajmowanego dotąd przez przybu-
dowanie dwóch pokoi. Projekt ten zatwierdzono, lecz dopie-
ro w 1889 roku przystąpiono do budowy i ukończono takową
w 1890 roku kosztem 3260 rb.
Tegoż roku zatwierdzoną została przez Ministra Spraw
Wewnętrznych ustawa normalna dla zebrań towarzyskich
w Królewstwie Po.skiem. Komitet resursy radomskiej w celu
zastosowania tej ustawy do potrzeb miejscowych, upoważnił
członka komitetu Józefa Gutmana do porównania obowiązują-
cej dotąd ustawy z normalną i poczynienia odpowiednich
zmian.
W wykonaniu powyższego przedstawiony został sformo-
wany kwestjonarjusz i takowy Ogólne Zebranie zaakcepto-
wało.
Na zasadzie wspomnianego kwestjonarjusza w 1896 roku
członkowie komitetu Jarzyński i Papiewski opracowali pro-
jekt nowej ustawy, którą komitet przedstawił do zatwier-
dzenia. |
Jeszcze w 1892 r. komitet upoważnił gospodarza resursy
do zajęcia się sprawieniem nowych dekoracyi, co uskutecz-
nionem zostało kosztem 900 rb. W 1901 roku cały lokal i sa-
kI
nulla
- mu
GAWK 4 a,
— 30 —
lę teatralną oświetlono elektrycznością (iastalacya kosztowała.
500 rb.) tegoż roku ponownie doprowadzono do porządku salę
teatralną i dekoracye——na co wydatkowano 523 rb.
Od chwili założenia resursy przez całe 30 lat jedynym
członkiem komitetu bez przerwy był Konstanty Luboński,
któremu na Ogólnem Zebraniu w 18y8 roku przyznano w uz-
_ naniu zasług położonych dla instytucyi, tytuł członka hono-
rowego; takiż sam tytuł w 1898 roku przyznano b. vice-gu-
bernatorowi radomskiemu Rudolfowi bar. Buxhoewdenowi.
Dochody resursy wynosiły: w 1867 roku--3119 rb. 4 kop;
w 1877 r.—3712 rb. 55 k.; w 1889 r.—9662 rb. 29 k.; w 1895 r.—
11429 rb. 44 k.; w 1897 r. —11217 rb. 81 k.; w 1902 r.—8883 rb.
33 k. Wydatki w 186 r.—2927 rb. 38 k.; w 1879 r.—3176 rb.
38 k.; w 1887 r.—5646 rb. 46 k.; w 1896 r.—7525 rb. 14 k;
w 1897 r.—6767 rb. 86 k.; w 1902 r.—r348 rb. (4 k. Ilość
członków: w 1867 r.—244; w 187 r.—123; w 1887 r.—234;
w 1896 r. —302; w 189 r.—302; w 1902 r.—184.
Prezesamr komitetu kolejno byli gubernatorowie: gen.
lejt. Anuczyn (1867—1880), książe Dołgorukow (1880—1884 r.);
r. t. Tołoczanow (1884—1887); r. t. Majlewskij (1887 —1896),
r. t. Podgorodnikow (1896 — 1899), a od 1899 r.—r. t. Szczi-
rowskij.
Gospodarzem: Nachimow (1867—1873), Friebes (18/3—
1878), Karnicki (1878—1884), Pięcihski (1884—1890), Luboń-
ski (1890—1898), Kulczycki (1890—1902), a od 1902 roku—
Zaremba.
Bibliotekarzem: Jałowiecki (186/-—1874), Krasuski (1874—
1879), Ettinger (1879— 1880), Przyłuski (1880—1884), Pakler-
ski (1884—1885), Suligowski (18856—1889), Żerański (1889—
1895), Jarzyński (1895—1897), Silnicki (1897 —1899), Stankow-
ski Jan (1899—1901), a od 1901 r.—-Papiewski.
— 316 -—-
Kasjerem: Kożmiński (1867 —1880), Ettinger (1880— 1885),
Paklerski (1885—1889), Jarzyński (1889 —1891), Potapow (1891
-—1896), Ettinger (1896—1898), a od 1898 r.—Jarzyński.
Sekretarzem: Luboński (1867 —1890), Przyłęcki Bol. (1890
—1894), Jarzyński (1894—1895), Ettinger (1895—1896), Przy-
łęcki Bol. (1896—1897), Kulczycki (1897—1898), Przyłęcki
Bol. (1898—1901), a od 1901 r.-—Brześciahski.
W 1903 r. Komitet resursy stanowili: prezes gubernator
Szczirowskij. Członkowie: Hafferberg, Zaremba, Zasiadko,
Kulczycki, Ipatow, Jarzyński, Antipow, Przyłęcki Bol., Cze-
stilin, Brześciański, Papiewski i Kondratowicz.
-— zaw ©)
2. Stowarzyszenie spożywcze „„Oszczędność.*
Założonem zostało w 1869 roku dzięki inicjatywie i usil-
nym staraniom ówczesnego radcy Juljana Statkowskiego. Sto-
warzyszenie opiera się na znanych zasadach spółek niemiec-
kich, stworzonych przez Schultze' go z Delitch—czysty zysk.
dzielą pomiędzy siebie członkowie jako „dewidendę* nie od
. wkładu, lecz jako odsetek od ogólnej wartości towaru, naby-
tego w ciągu roku przez każdego członka.
System rządzenia, kontrola rachunków, sposób prowadze-
nia sklepu i t. p. są w głównej osnowie podobne jak w war-
szawskim „Merkurym.* Członkiem stowarzyszenia może z0-
stać każdy wnoszący 5 rubli udziału i rubla wpisowego; wra-
zie wystąpienia ze spółki udział jest zwracanym, a opłata je-
dnorublowa pozostaje własnością spółki; rewizya towarów i ra-
chunków odbywa się co pół roku, a rok handlowy liczy się
od 1 stycznia. .
=. =
Spółka posiada sklep, który od czasu założenia mieścił
się w domu Michalskiego przy ulicy Lubelskiej—aż da 1 lip-
ca 1901 r. od powyższej daty został przeniesiony do domu
Golczewskiego.
O rozwoju spółki przekonywują nas najwymowniej cyfry:
w 1870 r. obrót handlowy wynosił—16,800 rb., członków li-
czyło Stowarzyszenie 187; w 1884 r. obrót—14,800 rb., człon-
ków 125; w 1902 r. obrót—60,/93 rb. członków zaś zaledwie
79, sprzedano towarów na 23450 rb. 25 kop., przyczyną zmniej-
szenia się liczby członków zdaje się być obojętność samych
stowarzyszonych, dla których, jako ludzi przeważnie zamoż-
niejszych kopiejkowe zyski roczne nie przedstawiają paważne-
go znaczenia. Skład zarządu w 1884 roku stanowili: Szychuc-
ki Arkadjusz, Czarnowski W., Wickenhagen Frańciszek, Helc-.
man Frańciszek, Niepokojczycki Władysław, Jodłowski Lu-
cyan, Potempski Józef. Komisja rewizyjna: Mierzanowski Gu-
staw, Kucharski Leon i Darewski S$ Sąd polubowny: Luboń-
ski Konstanty, Przychodzki Jan i Przyłuski Stanisław.
W 1903 r. na członków zarządu wybrano: Niepokojczyc-.
kiego Władysława, Kondratowicza Józefa, Twarowskiego Ka-
jetana, Mierzyńskiego Marcelego, Rodkiewicza Alexandra
1 Wilkońskiego Zygmunta; do komissyi rewizyjnej: Barańskie-.
go Władysława, Wróblewskiego Jana i (olczewskiego Ale-
xandra; do sądu polubownego: Potempskiego Józefa, Silnie-.
kiego Władysława i Przyłuskicgo Stanisława.
Mea 6 e — — ———
3. Zgromadzenie kupców.
Zgromadzenia kupców ustanowione zostały w każdem.
mieście, gdzie się znajduje 10: lub więcej kupców, na mocy:
au. 818. <=
postanowienia Namiestnika Królęwskiego z dnia 11 stycznia
1817 roku, celem zapewnienia porządku, a z tym wzrostu han-
dlu krajowego”. |
Pierwsze wybory starszego i podstarszego Zgromadzenia
Kupieckiego w Radomiu odbyły się w dniu 21 czerwca 1817
roku, na których obrano starszym— Jana Pusztynikę, podstar-
szym-—Antoniego Majewskiego.
Obaj zatwierdzeni zostali na tych stanowiskach, przez
rozporządzenie Komissyi Województwa Sandomierskiego z dnia
24 lipca 1817 roku za M 13083 i urzędowali do dnia 2 lutego
1821 roku. Od powyższej daty kolejno byli: Starszymi: Józef
Frey do 1836 r.; Dymitr Kojanowski (od 1826—1844 r.), Jó-
zef Herdin (1844—188), Wincenty Herdin (1878—1898), Te-
odor Karsch (1898—1903), Mikołaj Paschalski—od 1903 roku
do obecnej chwili. Zastępcami starszych: Józef Szwartz od 2
lutego 1821 r. do 8 maja 1824 r. i Kazimierz Olszowski od 8
maja 1824 r.—dokąd pozostawał na tem stanowisku niewiado-
mo i na nim urząd ten gaśnie. Podstarszymi: Antoni Majew-
ski (od 1817—1821 r.), Franciszek Piontek (od 1821-—1824 r.),
Józef Szwartz (1824—1836 r.), Józef Pawlikowski (od 1836—-
1844 r.), Karol Dursa (1844—1819 r.), Wiktor (Gruszczyński
(1879—1898), Mikołaj Paschalski (od. 1898— 1903) od tego zaś
roku pełni obowiszki starszego.
4. Straz Ogniowa Ochotoicza.
Straż Ogniowa w Radomiu powstała w 1877 roku za
czasów ówczesnego vVice-gubernatora Fri.ebesa, pełniącego
1) Dziennik praw tom IV str. 152 168.
„M
BL mwwm | m... uamamnwnnm c... kan nA RODAN nnn m | a makita mAh 1 akłokikziiÓnanm |--Dom M mikka mk m. ||| am...
— 819 —
obowiązki nieobecnego podówczas gubernatora Anuczyna.
W marcu 18/7 roku odbyło się pierwsze ogólne zebranie
członków Towarzystwa, na którem obraną została pierwsza
Rada zarządzająca, w składzie następującym: (Cennere Roman
(prezydent miasta) Tjagunow (poliemajster) Lutostański Sewe-
| ryn, Karsch Ludwik, Zabiełło Ignacy (skarbnik) Wąsowski
Antoni, Fróhlich Alexander, Karsch Wilhelm, Karsch Teodor
(naczelnik straży) Szumański Lucjan (pomocnik naczelnika)
Modzelewski Władysław (sekretarz Rady. Z dniem rozpo-
„częcia swych działań Rada otrzymała listę członków pragną-
cych przyjąć udział w Towarzystwie i kwotę 136 rb. złożoną
przez też osoby. |
Przedewszystkiem Rada zwróciła uwagę na zorganizowa-
nie czynnych sił Towarzystwa. na zwiększenie liczby jego
członków, na fundusze i narzędzia ratunkowe. Straż czynna
podzieloną została na VI cyrkułów, a na starostów cyrkuło-
wych powołano: Fróhlicha Alexandra, Szyffmana Jana, Gę-
biekiego Maxymiljana, Arneckera Augusta i Dębowskiego
Antoniego. Członków czynnych w pierwszym roku straż li-
czyła—156; członków honorowych it. j. opłacających składkę
roczną w kwocie 3 rb.) 297; dochody w pierwszym roku
egzystencyi wynosiły—2181 rb. 24 kop. wydatki—1752 rb.
$f kop.
Pierwszym naczelnikiem straży, jakto wyżej wspomniano
'był Karsz Teodor, po nim objął komendę Silnieki Władysław,
poczem od 1885 roku ponownie Karsz.
W 1887 roku t. j. w dziesięć lat po założeniu straż li-
czyła członków czynnych—194, honorowych—231; dochód
wynosił—64// rb. 96 kop.—a rozchód—46/6 rb. (3 kop.
Radę składali: Przyłuski Stanisław (prezes) Cennere Roman
(prezydent, Danilczuk Mikołaj (policmajster) Karsch Teodor '
(naczelnik straży) Laskowski Frańciszek (pomocnik naczel.)
Kepler Filip (skarbnik) Żerański Ludwik, Kągrsch Ludwik,
— 320 —
Silnieki Władysław, Modzelewski Władysław (sekretarz) .
— Straż czynna dzieliła sią na cztery oddziały (toporników, |
do sikawek, do wody i ratunkowy) a: naczelnikami wymienio-
nych oddziałów byli: Szytfman Jan, Dutow Jan, Polaczek
Juljan i Mierzanowski Gustaw. W 1900 roku straż liczyła
członków czynnych—203, khonorowych--111, dochody wyno-
siły—4,584 rb. 61 kop. a wydatki—1,016 rb. 81 kop.—
W 1902 roku skład Rady był następujący: Mierzanowski (iu-
staw (prezes) Zaremba Konstanty (prezydent, Michniewicz
(policmajsterr Meyer Rudolf (naczelnik) straży) Fidler Hen-
ryk, Skibiński Juljan (pomocnik naczelnika) Wierzbicki Sta-
nisław (skarbnik) Lamparski Stefan, Szafrański Marceli.
Członków czynnych—196, ofiarodawców i rzeczywistych—f2
i obywateli opłacających dobrowolną składkę—210, dochody—
4438 rb. 92 kop. wydatki—4327 rb. 89 kop. inwentarz straży
oszacowano na 11,589 rb.
Obecny skład Rady jest taki sam z tą różnicą że pre-.
zesem Rady jest dr. Henryk Fidler, naczelnikiem Izydor
Cywiński a pomocnikiem Juljan Polaczek. |
Według planów, sporządzonych przez inżyniera A. Za--
łuskiego straż w 1902 r. wybudowała przy ul. Długiej szopę
murowaną na narzędzia ogniowe, w której prócz tego mie-
szczą się: sala gimnastyczna, kancelarya straży i mieszkanie |
stróża. |
5. Towarzystwo spożywcze urzędników drogi żelaznej
Iwaogrodzko-Dabrowskiej.
Powstało w 188/ roku, a w 14 roku swego. istnienia
t.j. w 1901 roku liczyło 246 członków z kapitałem—6118 rb.
— 38%1 —
a początku wspomnianego roku sklep towarzystwa posiadał
warów na sumę 15188 rb., w ciągu roku zakupiono towarów
67,130 rb. dochód brutto wynosił—12,108 rb. a czysty
sk "35 rb.—Towarzystwo posiada dwa sklepy jeden w Ra-
miu, przy ul. Lubelskiej, a drugi w Strzemieszycach, oraz
wa wagony, w których rozwozi i sprzedaje towary na sta-
jach kolejowych. W 1903 roku stowarzyszenie liczyło 282
łonków z kapitałem — 6208 rb.—w ciągu roku sprzedano
arów w sklepie radomskim za sumę 19,005 rb. 87 kop.
6. Towarzystwo lekarskie.
Ustawa radomskiego Towarzystwa lekarskiego zatwier-
oną została przez Min. Spr. Wewn. dnia 15/28 czerwca
02 roku.
Towarzystwo wa na celu: zbadanie gubernii radomskiej
d względem sanitarnym oraz opracowanie topografii medy-
nej i mapy zdrowotności; zbadanie warunków pod wpływem
órych rozwijają się i panują w gubernii tej choroby ka-
inne, epizotyczne, endemiczne albo miejscowe, oraz wyna-
zienie środków do zapobiegania im lub ograniczenia ich
buchu i rozszerzania się, gromadzenie i opracowywanie
ukowe materjałów statystycznych o zdrowotności i śmiertel-
ści, współdziałanie administracyi miejscowej w organizowaniu
użby zdrowia w gubernii radomskiej, w rozpowszechnianiu
awidłowego szczepienia ospy ochronnej, urządzanie odczy-
w i wydawanie rozpraw popularnych w celu rozpowszechnie-
a śród ludu zdrowych pojęć z zakresa hygieny, wykorze-
enia przesądów i zabobonów, dotyczących zdrowotności
Monografia bistoryczna m. Radomia. 21
— 322 —
publicznej, urządzenie lecznicy ambulatoryjnej, śledzenie po-
stępów wiedzy lekarskiej i t. p. Towarzystwo dzieli się ma
6 sekcyi: 1) hygieny szpitali, przytułków oraz uzdrowisk
2) hygieny miast i mieszkań, 3) hygieny ludowej, 4) hygie-|
ny szkół i wychowania, .5) hygieny zawodowej i przemysłu |
i 6) biologicznu, fizyko-chemiczno - statystyczno - meteorolo-;
giczna. |
Towarzystwo składa się z członków rzeczywistych,
honorowych, korespondentów i protektorów. Składka roczna
członków rzeczywistych wynosi 12 rb. a wpisowe 3 rb.
Uroczyste otwarcie Towarzystwa lekarskiego w Radomiu
nastąpiło dnia 18 grudnia 1905 roku. Na uroczystość przy
było 46 członków Towarzystwa, z pośród ogólnej liczby 67
oraz delegaci towarzystw lekarskich z Warszawy i' Lublin
dr. Dunin i dr. Jaworowski. Po dokonanych wyborach na
członków zarządu, do którego weszli: dr. Majkowski Juljan
(prezes: dr. Kosicki Erańciszek ivice-prezes) dr. Przychodzk
Jan, dr. Fidler Henryk, dr. Cennere Wacław (sekretarz
dr. Szczepaniak Antoni (skarbnik) dr. Kondratowicz Józe
(bibliotekarz)—do komis. rew.: dr. Żerański Ludwik, dr. Płu-
żański Zygmunt i mag. farm. Łagodziński Feliks nowo obra
ny prezes zagaił przemową pierwsze posiedzenie Towarzystwa
poczem dr. Cennere przeczytał zarys historyczny zawiązani
Towarzystwa od zaczątków jego w 1873 roku aż do organi
zacyi obecnej, wreszcie posiedzenie zakończył dr. Fidle
odczytawszy część obszernej swej pracy p. t. Gruźlica przy
czyny jej powstawania i sposoby szerzenia się w świetle
najnowszych badań naukowych oraz statystyka grużźlie
przeważnie gubernii radomskiej dotycząca”.
7. Spółka rolna.
(el spółki: ułatwienie miejscowym rolnikom kupna
iezbędnych produktów spożywczych i wogóle wszystkich
przedmiotów niezbędnych w przemyślę rolniczym; korzystnej
przedaży produktów gospodarskich; wydawanie pożyczek
ja zastaw towarów, przyjętych do sprzedaży komisowej od
olników; otrzymywanie pożyczek na te same towary, na ra-
jhunek i z polecenia ich właścicieli; wykonywanie poleceń
olników, dotyczących rolnictwa i t.'p. Członkami mogą być:
łaściciele ziemscy, dzierżawcy, zarządzający, towarzystwa
instytucye trudniące się rolnictwem w obrębie gubernii
kdomskiej. Każdy członek przywejściu do spółki wnosi
pisowe w wysokości 10 rb. na każdy udział, wysokość udzia-
h 100 rb. Spółka rozpoczęła swoje czynności w dniu 15
ierpnia 1809 roku. W pierwszym roku spółka liczyła
(183 ezłonków—ogólny obrót wynosił 59,878 rb. 4 kop..
ochód—6838 rb. 06 kop. a czysty zysk-—1593 rb. 96 kop.—
jarząd spółki stanowili: Adam Helbich (prezes) Maciej ks,
adziwiłł (vice-prezes) Szymon Konarski (dyrektor zarządza:
cy) Władysław Dobiecki, Aleksander Karszo-Siedlewski,
ózef Dobiecki, Władysław Pruszak, Józef Bzowski i Antoni
jobieszczański (członkowie) Władysław Jelski, Władysław
filnicki i Antoni Popiel (czł. kom. rewiz.. W 190%, roku
półka liczyła 189 członków, ogólny obrót wynosił —9861( rb.
6 kop., dochód—9625 rb. 92 kop. czysty zysk—2694 rb.
K) kop.—Tegoż roku odczytali na posiedzeniach spółki refe-
mty w zakresie teoretyczno-naukowym: pp. Zdzisław br. Hay-
dr. Józet Świeżyński, Adam Łuniewski, Aleksander
Karszo-Siedlewski, Michał Karski, Maciej ks. Radziwiłł, Jan
kerniczek i Napoleon Strzembosz. W 1901/, roku spółka
iczyła 203 członków, ogólny obrót wynosił —126,290 rb. 47 k.
21*
-— 324 —
dochód—14505 rb. 17 kop. a czysty zysk—7153 rb. 76 kop.
W ciągu roku odczytali referaty: pp. Józef Bzowski, Kazi
mierz Załęski, Władysław Jelłski, Zygmunt hr. Broel-Plater
Zdzisław br. Haydel, Konstanty Jagniński i Władysła !
Pruszak; wreszcie tegoź roku w dobrach Wośniki pod Rado-
miem urządzono konkurs pługów dwuskibowych.
W 190?/, roku ogólny obrót wynosił 150,205 rb. 78 kop
a czysty zysk—3328 rb. 8 kop.
Spółka posiada agenturę w Ostrowcu, a biuro spółki
w Radomiu mieści się w Hotelu Rzymskim przy ulicy Lu-
belskiej. |
8. Towarzystwo śpiewacze Lutnia.
Lutnia radomska powstała z chóru amatorskiego zorga- :
nizowanego przez Józefa Przyłuskiego. Chór ten egzystował
blizko 10 lat. W 1896 roku inicjator chóru wspólnie z człon-
kiem tegoż chóru Antonim Paluchowskim zajęli się opra-.
cowaniem ustawy Towarzystwa „Lutnia* i po zatwier-
dzeniu takowej nowe towarzystwo z dniem 1 lipca 1896 roku
rozpoczęło swoją działalność.
Celem Towarzystwa „Lutnia* jest popieranie rozwoju
śpiewu zbiorowego.
Członkowie towarzystwa dzielą się na: czynnych, hono-.
rowych i zwyczajnych. Członkowie czynni opłacają roczną
składkę w ilości 9 rb., a zwyczajni—4 rb. wpisowe wynosi
2 rb. W pierwszym roku swej egzystencyi „Lutnia* liczyła
członków czynnych—44, zwyczajnych—114,
Zarząd Towarzystwa stanowili: Grodziński Władysław
(prezes) dr. Piątkowski Bronisław (vice-prezes) Józef Przy-
=©--800, x
łuski (dyrektor) Chmielikowski Mikołaj (skarbnik) Palu-
chowski Antoni (gospodarz) i Stankowski Alexander (sekre-
tarz), W skład Towarzystwa w 1897 roku weszła orkiestra
amatorska, założona w 1891 roku z inicjatywy dr. Henryka
Fidlera i inżynierów Augusta Załuskiego i Ignacego Wo-
liekiego.
Orkiestra liczyła 30 członków, a pierwszym jej dyrekto-
rem był Franciszek Bednarz, kapelmistrz, konsystującego
w Radomiu 27 Mohylewskiego pułku piechoty.
W 1898 roku Lutnia zaprowadziła stały chór żeński
„Lutnia damska* liczący 27 pań założycielek. Pierwsze spra-
wozdanie drukowane o swej działalności Lutnia ogłosiła za
189*/, rok.-—Zarząd Towarzystwa w wspomnianym roku sta-
nowili: Grodziński Władysław (prezes) Zaręba Konstanty
(vice-prezes) Joteyko Tadeusz (dyrektor) Maresch Roman
(skarbnik) Kłossowski Stanisław (skarbnik) Karbownicki Ste-
fan (sekretarz). Orkiestra składa się z 27 osób, chór męzki
z52 a żeński z 22—razem członków czynnych 101—zwyczaj-
nych—297—dochód wynosił 2531 rb. 30 kop., a rozchód
—2326 rb. 08 kop. |
W 1901 roku ogólne zebranie oceniając zasługi b. pre-
zesa Grodzińskiego, jednogłośnie zaprosiło go na członka
honorowego.
2 ogłoszonego za 190*/, roku sprawozdania okazuje się
że rok sprawozdawczy nie przedstawia PORYRNEEO" dla Towa-
rzystwa horoskopu.
Orkiestra składała się z 26 osób, chór męzki z 82,
a damski z 24—razem człoków czynnych—82, a zwyczajnych
—240 dochody wynosiły —1698 rb. 92 kop. a wydatki —-1578 rb.
83 kop.—wartość inwentarza towarzystwa na dzień 1 lipca
| 1903 roku przedstawiała sumę 1557 rb. 19%, kop.
SE
RA wi we ma
— 326 —
Przyczynę, według słów sprawozdania, upatrywać należy.
w powszechnym dziś objawie śród społeczeństwa—w duchu
ogólnej apatyi i małem zamiłowaniu do muzyki i śpiewu.
ogromnej większości Członków Towarżystwa. |
Ubytek zaś członków zwyczajnych wynikł skutkim wy-
kreślenia ich za niepłacenie składek, okoliczność ta jednakże ;
zbytnio nie zaciąży Towarzystwu, jeżeli pozostali członkowie;
tak czynni, jako i zwyczajni sumiennie spełniać będą swe |
obowiązki. Zarząd Towarzystwa spoczywał w rękach: d-ra_
Papiewskiego Władysława (prezesa; (logiera Macieja (vice--
prezesa) Paluchowskiego Antoniego (gospodarza) Kobylih-:
skiego Antoniego (skarbnika) i Woszczyńskiego Zdzisława |
(sekretarza). — Obecnie zaś Zarząd Towarzystwa składają:
Glogier Maciej (prezes) Wędrychowski Tadeusz (vice-prezes)..
Sipowicz Hieronim (gospodarz) Wróblewski Jan (skarbnik)
Woszczyński Zdzisław (sekretarz) dyrektorem jest Szychie-
wicz. W przeciągu 190%, roku Towarzystwo produkowalo
się na 8 występach publicznych. Na ogólnem zebraniu
Członków Towarzystwa w dniu 26 czerwca 1903 roku ustępu-
jący prezes Tow. dr. Papiewski w dowód uznania za pracę
z korzyścią dla Towarzystwa, otrzymał upominek w po-.
staci ilustrowanego wydawnictwa (rembarzewskiego „Wojsko.
polskie*. |
9. Oddział Warszawskiego Towarzystwa Opieki
nad zwierzętami.
Oddzial Towarzystwa założony został w Radomiu w dniu
21 lutego 1599 roku. |
— 82% —
(el Towarzystwa — wspólnemi siłami członków ochrania8
wierzęta od srogiego i złego obchodzenia się z niemi i współ-
działać w kierunku ulepszenia ich bytu.
Nakładem Towarzystwa wyszły następujące odezwy
ioroszurki popularne: „Pisklęta* „W obronie kotów* „Nie
tyń drugiemu co tobie nie miło* i inne. Oddział Towarzy-
twa posiada w każdym powiecie gubernii po kilku członków
i dokłada wszelkich możliwych starań aby rozpowszechnić
zlachetne i wzniosłe cele Towarzystwa pomiędzy ogółem
hdności. Członkowie opłacają roczną składkę w ilości 3 rb.
Dochody w 1900 roku wynosiły—605 rb. 31 kop. a wydatki—
164 rb. 82 kop. |
10. Towarzystwa sportowe.
W Radomiu egzystują dwa towarzystwa sportowe: kola-
rzy-amatorów i wyścigów konnych. Pierwsze ma na celu
zbliżanie się wzajemne kolarzy, udoskonalenie się wjezdzie
n kołach i rozpowszechnienie takowej. Członkowie dzielą
się na honorowych i rzeczywistych; opłata roczna 6 rb. i wpi-
sowe 3 rb.—W 1901 roku towarzystwo liczyło 119 członków:
Drugie—organizuje wyścigi na torze w Malczewie pod Rado-
miem w miesiącu czerwcu, trwające trzy dni, każdego dnia
rozgrywane jest sześć biegów, prócz tego we wrześniu urzą-
dza wystawy koni, z charakterem jarmarcznym. Opłata człon-
kowska wynosi 30 rubli rocznie. Kandydaci zarekomendowa-
ni przez dwóch członków rzeczywistych balotowani są przez
' komitet.
XZXNWIII. Loża wolpomalarska
w Radomiu.
Masonja czyli wolnomularstwo do Polski przyszło z Fran-.
cyi, a najświetniejszy okres masonerji polskiej przypada na
rok 1820, liczyła bowiem w owym czasie 40 lóż (33 symbo
licznych i 7 kapitularnych).
Prawie wszystkie loże polskie rządziły się rytem Róża-|
nego Krzyża (Rose eroix) o siedmiu stopniach. Masonerja '
polska miała na celu: udoskonalenie człowieka pod każdym
względem, ćwicząc go w cnotach obywatelskich i naginając |
jego wolę do przyzwoitości i rozsądnej karności. Do maso-
nerji należeli: dygnitarze, urzędnicy, wojskowi, obywatele
miejscy i ziemscy.
O istnieniu i działalności loży wolno-mularskiej w Ra-
domiu niewiele posiadamy szczegółów. Ks. Zaleski wspomina,
że w 1814 roku powstała w Radomiu loża symboliczna ma-
sońska pod nazwą „Wschodząca Jutrzenka”, a pierwszym jej |
mistrzem katedralnym był brat Kuszewski. Przy otwarciu lo- ;
EPPOWE APEZE
p”
ży radomskiej śpiewano następujący wiersz układu masona
Gawdzickiego:
— 8329 „—.
„Niech Jutrzenka wschodząca
Naszym przyświeca robotom,
Nie potrzeba blasku cnotom
Brać od słońca, lub miesiąca.
Dalej bracia do roboty,
Podajmy nieszczęsnym ręki
Osłódźmy cierpiącym męki,
I otrzyjmy łzy sieroty.
Niechaj wdowa opuszczona
I kalectwo bez sposobu
Po pociechę nie do grobu
Lecz naszego śpieszy łona.*
Loża radomska na utrzymanie W. Wschodu płaciła rocz-
nie 3,100 złp., a celem uczczenia W. Mistrza St. Potockiego
postanowiła przez trzy lata utrzymywać na swój koszt jedne-
go młodzieńca na.uniwersytecie warszawskim, a nadto corocz-
nie uposażać jedną rodzinę rzemieślniczą. W 1821 roku ogło-
szonem zostało rozporządzenie następującej treści: „Książe
Namiestnik Królewski. Okoliczności, w których żyjemy, są
tej natury, że każde zgromadzanie się tajemne, choćby w naj-
lepszym celu, nie może jak wzbudzać podejrzenie. Z tych
powodów wzywamy władze najwyższe wolnomularstwa: w kra-
ju, aby tak prace swoje, jako i lóż kapitularnych oraz symbo-
licznych w kraju znajdujących się przykryć kazały, aż do cza-
su nieograniczonego. Wszelkie zatem odtąd zgromadzania się
lóż wolnomularskich w Warszawie od dnia 1 października,
zaś na prowincyi od 15 t. m. r. b. uważane będą za wykra-
A
p"
b
r.
Wc J/ sok Ebók
-- mat prv.
od
.
— 380 —
czające przeciw prawu: Dan w Warszawie dnia 25 września
1821 roku. Podpisano: Zajączek. Za zgodność: Alexander
Rożniecki W. M. W. W. N. P. Krasiński w zastęp. w. sekre-
tarza Miklaszewski W. P. W. W. P.* Na zasadzie powyższe-
go rozporządzenia wszystkie loże w MKrólewstwie zostały roz-
wiązane. Loża radomska mieściła się w gmachu dzi-
siejszego biura powiatu. Po zamknięciu loży radomskiej
gmach przez nią zajmowany został oddany na lazaret wojsko-
wy, a następnie po roku 1863 umieszczono w nim biuro po-
wiatu, przeniesione z gmachu po-bernardyńskiego.
"gp"
nak _ || |
kolana _.
AXIX. Nowy kościół.
Już okoła 1880 roku radomska parafja rzymsko-katolicka,
licząca w owe czasy do 20,000 dusz, odczuwała potrzebę trze-
ciej świątyni i chociaż wówczas i w ciągu następnych lat kil-
kunastu kiełkowała myśl budowy nowego kościoła, toe jednak-
że wskutek rozdwojenia w łonie parafjan, z których część
oświadczała się nie za wzniesieniem nowej świątyni, a za od-
nowieniem dawnego kościołka Św. Wacława na Starem Mie-
ście, nie można było urzeczywistnić projektowanego zamiaru.
Kiedy nareszcie wśród parafjan zapanowała jednomyślność, co
do potrzeby nowej obszernej świątyni, dwukrotnie podejmo-
wano próby uzyskania zezwolenia władzy na jej budowę, lecz
bezskutecznie, głównie z powodu braku funduszów. Dopiero
w roku 1897 ofiara Józefy Łąckiej w ilości 20,000 rubli dała
temu projektowi materjalną podstawę i zapoczątkowała ofiar-
ność parafjan. Zwraz też powierzono inżynierowi-budownicze-
mu Dziekońskiemu z Warszawy sporządzenie planu i koszto-
rysu, które przedstawiono odnośnej władzy do zatwierdzenia.
W następnym roku uzyskano zatwierdzenie wspomnia-
nego planu i kosztorysu na sumę 86,163 rb. i zezwolenie na
prowadzenie budowy sposobem gcspodarczym przez specjalnie
ad hoc obrany komitet; poczem kupiono plac pod budowę
kościoła przy ulicy Michałowskiej.
— 332 —
Dozór kościelny na posiedzenie w dniu 5 września 1898
roku powołał do życia komitet budowy nowego kościoła,
w skład którego weszli: jako prezes prezydent miasta Kon-
stanty Zaremba i członkowie: proboszcz ks. Urbański, ks. ks.
Naulewicz i Puławski, obywatele m Radomia: ś. p. Konstan-
ty Luboński. Bolesław -Ettinger, dr. Zygmunt Płużański, Cze-
sław Golczewski, Władysław Silnicki, Czesław Mierzejewski,
Alexander Wakulski, Lucjan Szumański, ś. p. Antoni Dębow-
ski; obywatele ziemscy: ś. p. Frańciszek Kużnicki, Antoni Ja-
kubowski; wójtowie gmin: Radom—-Pasek i Kuczki—Święcie-
ki; inżynierowie: Maurycy Skirgajłło, August Załuski, Stefan
Lamparski i Tomasz Piwkowski.
Pierwsze posiedzenie komitetu odbyło się dnia 16 wrze-
śnią tegoż roku, na którem uchwalono powierzyć ogólne kie-
rownictwo i nadzór nad prowadzeniem robót inż. bud. Dzie-
końskiemu; jednocześnie zdecydowano na zasadzie zezwolenia
rządu, prowadzić budowę sposobem gospodarczym i w tym
celu nabywać bezpośrednio z tabryk materjały w gatunkach
wyborowych, oraz przyjąć na siebie zajęcie się robieniem za-
mówień, przyjmowaniem dostawionych materjałów i kontrolą:
czem gorliwie zajęli się członkowie komitetu. Szumański i Mie-
rzejewski.
W tym też czasie popłynęły. ofiary obficie z których
znaczniejsze złożyli: ś. p. Karol Staniszewski— 10,000 rb., ks..
Urbański—1000 rb., ś. p. Konstanty Luboński—500 rb., Kra-
snodębski—150 rb., Przyłęcka—100 rb., ś. p. ks. Piontek—
100 rb. W marcu 1899 r. przystąpiono do założenia funda-
mentów i roboty te powierzono majstrowi mularskiemu ś. p.
Dębowskiemu. Fundamenty wymurowane są z kamienia pol-
nego w niższych warstwach spojonego cementem, w wyższych
z kamienia piaskowego, spojonego wapnem. W sierpniu te-
goż roku fundamenty zostały ukończone, a i pażdziernika
u 0890, aa
uroczyście poświęcone przez Biskupa Sasdomierskiego ś. p.
ks; Antoniego Sotkiewicza. 2 wiosną następnego roku rozpo--
częto wznoszenie murów kościoła z cegły krajowej maszyno--
wej, specjalnie wypróbowanej i wypalonej w Radomiu; z ze-
wnątrz ściany obłożone są cegiełką . okładkową, .koloru jasno-
żółtego, sprowadzoną z zagranicy (z Siegersdorfu). Wszelkie
pzymsy, występy i gotyckie upiększenia, pokrycia skarp wy-
konane są z piaskowca białego szydłowieckiego, z tegoż ka-
mienia wykute są też okna gotyckie w górnych swoich czę-
ściach z jednej sztuki. Kościół pokryty jest dachówką ce-
mentową wyrabianą na placu kościelnym pod kierunkiem
R. Pruszaka. Wieże zbudowane są z cegły, a wiązania całe
| żelazne, pokryte miedzią w celu zabezpieczenia ich od ognia.
Sygnaturka zrobiona w większej części z drzewa modrzewio-
wego, pokryta blachą miedzianą. Drzewo, użyte na wiązania.
dachowe w najlepszym gatunku, pochodzi z lasów Staracho-.
wiekich. |
Na roboty mularskie, ciesielskie i blacharskie komitet.
urządzał konkursy i zawierał umowy z tymi przedsiębiorcami,
których warunki były najdogodniejsze i którzy osobiście da-
wali największą rękojmię dobrego wykonania powierzonych
im robót. Tym sposobem roboty mularskie zostały powierzo-
ne Czosnowskiemu z Warszawy, który już kilka świątyń,
a między innem. kościół Św. Florjana na Pradze, wybudował;.
| roboty kamieniarskie prowadzi— Koziński z Szydłowca, cie-
sielskie—Nejmanowie, biacharskie— Pazdon z Radomia. Wcią-
gu kilku lat budowy skład komitetu uległ dużej zmianie,.
wielu bowiem członków ubyło, a miejsce ich zajęli: ks. kan.
Górski, ks. Koperski, Karol Staniszewski, Szumański, Białec-
ki, Milkuszyc. Ofiary tak świetnie zapoczątkowane płynęły
obficie i w dalszym ciągu, co przyczyniało się do szybkiego-
postępu budowy. Najhojniejszą ofiarę złożył ś. p. Konstanty
— 384 —
Mitecki. bo prócz ofiarowanych na zbudowanie wież 30 „000 rb.
oraz ambony 1 wielkiego ołtarza, wykonanych przez firmę
Szpetkowskowskiego w Warszawie kosztem 38,000 rb. zapisa
testamentem na rzecz budowy kościoła przeszło 60,000 rubli.
Na dwa boczne ołtarze przeznaczył ś. p. Karol Staniszewsk
10,000 rb. Wielki ołtarz, znajdujący się już na składzie w Ra-
domiu, przedstawia się następująco: wysokość 17 metrów, sze-
okość—10 metrów, w kształcie tryptyka z drzewa dębowego
prześlicznie rzeżbionego; wszystkie ornamentacye rznięte są
artystycznie massyw, z wieżyczkami, kwiatonami złoconemi.
grubem złotem na połysk i mat. W nawie średniej, wybitej.
pluszem ponsowym, usianym gwiazdami ze srebra złoconemi,
stanie statua Najświętszej Panny Maryi.z Dzieciątkiem Jezus
na ręce, wysokości 3 łokcie 3 cale, rzeźbiona wspaniale w bia-
łym marmurze (kosztem 4,000 rb.) rama bogata bronzowa cy-
zelowana i grubo złocona. Zasłaniać będzie kopja obrazu Ra- .
faela (Przemienienie Pańskie) malowane na miedzi przez ma-
larza Jana Strzałeckiego. W bocznych skrzydłach dwie ol-
brzymie figury z drzewa lipowego, polichromowane: Św. Woj-
ciech i $w. Stanisław; sześciu aniołów adoracyjnych z tegoż
drzewa zdobi nawę główną. Wspaniałe tabernaculum i cy-
„borjum w stylu gotyckim z bronzu grubo złoconego (kosztem
5,000 rb.) Mensa ne ołtarzu z czarnego marmuru z wystę-
pem ornamentowanym. Antepedjum również z płyt marmu-
ru kararyjskiego z bronzowemi krzyżami pośrodku, tło wypeł-
nia marmur szwedzki czerwony i słupki z marmuru czarnego
suto ozdobione bronzami.
Ambona w stylu gotyckim z drzewa dębowego, ozdabia-
ją ją cztery postacie z drzewa lipowego bogato polichromowane
czterech Ewangelistów; na ambonę prowadzą schody kręcone.
z poręczą z kutego artystycznie żelaza metalizowanego.
Lecz nietylko ludzie zamożni śpieszyli z ofiarnością dla
kościoła i ubodzy kmiotkowie, którzy w poczuciu obowiązku
4
d
'el
t — 335 —
religijnego czem kto mógł i groszem i pracą, służyli dziełu
budowy, dostarczając bezinteresownie na plac budowy wszel-
jkie materjały budowlane jako to: kamienie, piasek, cegłę, ce-
ment, wapno, drzewo i t. p. Nowy kościół w Radomiu posta-
wiony jest w stylu gotyckim nadwiślańskim, w kształcie krzy-
ża z nawami bocznemi, kaplica przedpogrzebową i upiększony
Awojąą wi ami 72 metry wysokiemi, kośdłół pomieścić może
B, ożnych, a główne wymiary jego są następujące: dłu-
pość nawy głównej od wejścia do prezbiterjum 411/, metra,
szerokość od środka filarów—11 metrów, wysokość do skle-
pień—22 metry; długość każdej nawy bocznej—25 metrów,
szerokość—0 metrów. Kościół jest już na zewnątrz prawie
wykonany; oczekują jeszcze na pokrycie żelazne wiązania wież,
miedzią; brak również” jeszcze gotyckich kamiehnych ozdób
i oszklenia okien. Wewnątrz otynkowana dopiero część nawy
płównej. Jest nadzieja że jeżeli tylko ofiarność ustawać nie
będzie, to najdalej za półtora roku kościół będzie zupełnie
wykończony i oddany do użytku parafjan.
Nowy kościół nie zostanie wcielony do istniejącej paratji,
jako filjalny, lecz stworzy oddzielną drugą parafję radomską.
GS * 7715
y
XXX. Obecny stan miasta.
1 mmm
Szybki wzrost Radomia datuje się głównie od 1885 roku,
t.j. od chwili przeprowadzenia kolei, gdy bowiem przed to-
kiem 1884 Radom liczył zaledwie 12,000 mieszkańców, to dziś
liczba jego mieszkańców łącznie z przedmieściami dochodzi
do 55 000.
Miasto położone jest na niewielkiem płaskowzgórzu,
okrążonym od południo-zachodu, zachodu i północo-zachodu
przez rzekę Mleczną, dopływ rzeki Radomki i rozciąga się
w kierunku od północo-zachedu ku południo-wschodowi, wzdłuż
traktu lubelskiego. .
Główną arteryę miasta stanowi największa i najładniej
sza ulica Lubelska na której przeważnie koncetruje się ruch
i życie miasta, można powiedzieć iż jest ona dla Radonia
tem—czem dla Warszawy Krakowskie Przedmieście z Nowym
Światem Radom bez zaprzeczenia należy do ładniejszych
i czystszych miast prowincjonalnych w Królestwie, a przy-
czyhia się do tego przedewszystkiem częściowa kanalizacya,
zaprowadzona jeszcze w 1865 roku, kosztem 35,9/9 rubli,
oraz zadrzewienia niektórych ulice jako to: Lubelskiej, Spsce-
rowej i Długiej. Prócz tego Radom posiada dwa ogrody pu-'
bliczne spacerowe: stary, położony przy ulicy Spacerowej,
obejmujący przestrzeni 7 morgów 238 pr. i nowy przy ulicy
|
— 337 —
Lubelskiej, z sadći: gmachu Rządu gubernualnegó, -|
rzestrzenią 13 m. 190 pr.Nowy ogród założonyww' -
1867 roku za ozasów ówozesnego gubernatora Anun— „34
gzyna, znajdował się na końcu miasta, obeonie zaś
e wszystkich stron otoczony ulicami, przyczywia 5
sgdię do polepszenia zdrowotności tej nowo powstałe ŻĘ
|zzielnicey, a jednocześnie ze swemi pięknemi kwietsiyj
'anikami, szppalerami i cienistemi alejami jest - <%4
,prawdziwą ozdobą miasta, Dzisiejszy Radom zacował.;58
„bardzo mało zabytków architektonieznych,któreby 58
mogły żyjącemu poleniu dać wiadome świadeeżwo o jegj
o starożytności; dozabytków takich zaliczyć by msżsg
'na zaledwie: kościół po bernadyński i dwa domy tys:
Fpowe w Rynku. Radom zabudował się ładnie, mie jscś4-—;€
'mi nawet okazale, a od ozasu otwarcia kolei, powat:*
"stała nowa dzielniea od strony południowej uliey 8
„Lubelskiej, | | | kk:
Ę Tam gdzie poprzednio rozciągały się obszerne «ś<i
polś i ogrody powstały nowe ulies:Długa, Kościełna .:
Michałowska, jsoka,' Poksalna, Zielona, Ogrodowa, *':*
|śelazna i- podjazdowa; wreszoie w 1892 roku przyłąe i
ezono do miasta przedmieścia: Dzieżzków, Gliniece ' ;
1 Górki Marjackie.Gdy zaś dodamy że od 1901 r.miam— .:
sto otrzymało oświetlenie elektryczne i że na po— *
irządku dziennym, jak to wyżej wspomniano, jest |
jskanalizowanie całego miasta, zaprowadzenie vodom—'
piągów i wybudowanie rueśńi, odpowiadającej wszel- *
kimwarunkom sanitarnym i .hygienioznym, będziemy * -
mieli nizbity dowód ruchliwości i i zapobiegliwośm *
ci obywateli miasta z obecnym prezydentem na eze— -
łle, idących za postępem czasu, — pod względem fa— -
brycoznym radom zajmuje niepoślednie miejsce, Na * «:
pierwszym planie należy postawić przemysł garbaru *
|iski „Skóry z garbarni radomskich wyrobiły sobie :
uznanie w całen państwie i wysyłane bywają na Ural
j na oyberję; w oiągu roku stacja kolei w Radamiu
| mozadozaadratnacazwai
Monografia historyczna m. Radomia, 55
,
AB | ;
; p "" I
k | e | „
) >
6
KATO C:
LĄ RR
a
— 338 —
j- Wysyła wyrobioneh skór de 33,350 pudów, "A
«;..,, Garbarni w radomiu PRE a wartość produ
Da tów przez nie wyrobiomych w 1 01 roku wynosiłą
u «2065000 rudlle a, | !
», .. Najstarszą z garbarni radomskich jest garbarni
k,
Ą
+
gi
w
* Prejlicha, położona przy uliey Mlecznej, założoną
„. bowiem została w 1819 roku przez Augusta Sznier=
t.
g. szte jna a od roku 1849 przeszła w ręce rodziny
*. Prejlichów; poozątkowo za motor służyła wode z
> rzeki Mlecznej, dopiero w 1868 roku Karol Frejliel
,- .Łaprowaądził maszynę parówą o sile 4 koni,a w 187
4, roku A, Frejlich maszynę o sile. 16 koni.— Druga i
-« Kelei garbarnia powstała w 1831 roku, wybudowany
- „na Starem Mieście własność W, Karsza; nastepnie.
+ postały garbarnie: Fr, Wickenhagena w 1868 T «; LG
e dora Karsza zbudowana na Nowym olacić w 1891 r,
,, prócz tych znajdują się jeszozó garbarnie na pra
„©: mieściach Radomia: na Żamłyniu, Ślinicach, Obozi.
s. sku. Drugie miejsce w przemyśle radomskim za jmuje
;; browary: Saskiego, Keplera i Zabiełłego, Wartość
+ produktów przez wymienione browary wyrobionch w
s 1901 r. wynosiła 53,000 rubli, |
ŻE Według Kalendarza informacyjnego gub, Radomsk
SW 1901 r. znajdowało się w Radomiu; fabryk machin
RSW
LS
«. 4 narzędzi rolniczych — 8; wyrobów gazowych wód
; „sżtueznyoh4; octum3; oegielni-3; kafli-2; forbiu
Ak
s. Ni-25 gilz=3; drukarni—3; szkła—2; fabryka cera-
z"
+, miezna p.f, Marywil; przetworów owocowych p.f.Kó
y
A
---Belin, meli giętych p.f., "Prędooinek "; młyn pas
„rowy, fabryki: Szozotek, papy tekturowej, zapa że
KT
z
„, kleju, zakładów rękodzielniczych. wiekszych lies.
„,'—09, rzemielśników-1287; zakże "A? fotografi ongói h
„pod względem handlowym /okoże;500/ wynosił w prz
-. bliżeniu przeszło 2 miljony rubli, |
JĄ Pozatem w radomiu znajduje się; księgarni — 6
+ składów materjałów apteoznych-5; aptek-4; oukier
—4; kilka hotel, z pośród nich pierwszorzęcne; Bu
ipejski, Rzymski i Rrancuski. Ogólna liozba nirual
-% meści radomskich łącznie z przedmieściami w 190
+ reku wynosiła około 750, z których posiadało um.
„ kowaną hypotekę gubernialną 664 właścicieli pry
+.nych, z tej liozby chrześcijanie posiadali *90
*, ruchomości, a żydzi — 274, Go stanowi 59 © ehe
osie
-
3
A:
+
ooh
YTY LN
a” LŚ
a> 7 *
iz wa WR
Nee
GZ
— 339 —
oian 1 41 % żydów Y. - | mow.
W Radomiu znajdują się następujące instytueje: -
rządowe, Rząd Gubernialny, Zarząd Dóbr Panstwa vy.
/na gub, radomskąy kieleoką, lubelską i siedleckąj ;
Izba Skarbowa, Zarząd Okręgu Celnego, Zarząd Akcy=.x
zy VII okręgu, Biuro naozelnika powiatu, Biuró "TĄ
pocztowo-telegrafiozne, Oddział Banku Państwa, Za ;
rząd Żandarmerji Gubernialnej i Powiatowej, Biuro -
naczelnika wojennego, Magistrat, Biuro polioma jet.
stra m. Radomia, Dwa oyrkuły policyjne, więzienie;
Sąd okręgowy, Zjazd Sędziów pokoju, Bwa Riri eż.
.dzdów pokoju; instytucye naukowe: gimnazjum file.'3
logiczne męskie, gimnazjum żeńskie, szkoła handle :;
wa 7 klasowa miejska, szkoła rzemielsnioza niższa, :;
szkoła rzemielśnioza rysunkbwa, trzynaście szkół: *4
A
elementarnych miejskich, dwie pensye żeńskie pryś::
watne i kantorat ewangelioki; instytucye kredytóm—':
we: Dyrekcya Szozegółowa Tow. Kredyt. Ziemskiego, *
Towarzystwo Kredytowe m. Radomia, Dwa Towarzystwa '.
Wza jemnego Krdgtu, Towarzystwo Pożyczkowo — Usza ;
. ozędnościowe, Kasa Przemysłowoów, Oddział Łódzm .
- kiego Banku Handlowego, Lombard misjski, Lombard' ..
Żydowskis instytucye dobroczynne: Towarzystwo Do=— .
czynności, Szpital Św, Kazimierza, Szpital Stare— *
zakonnych, Dom Zarobkowy, Dwa przytułki dla star— -
„aów i kalek, dwie ochrony dla dzieci, ochrona pra+
wosławna dla dzieci, ozytelnia be zpła tna; insty=
.Qye społeczme: spożywcze stowarzyszenie "Oszozęda
: neść” 4 kolejowe , Towarzystwo opiki nad zwierzęad .
tami, strażogniowa ochotnioza, Towarzystwo śpiwam -
.0ze "Iutnia",Resursa miejska, Towarzstwo kolarzy
amatorów i Towarzystwo wyścigów konnych, — Konsy—
"stuje: Sztab 7 dywizyi piechoty oraz 26 pułk Mom
| hylowski piecoty i 7-ma brygada artylleryć piem
szej. | |
Radom posiada czterdzieści kilka ulie, które
poniżej w porządzu alfabetyoznym podajemy: Basej—
na, Bóźniozna, Ciasna, Długa, Dmitrjewska, Dzierza
kowska, Dzika, Foksalna, Górki ITubelskie, Górki
Marjackie, Grodzka Kościeln*=,Kozżieńiecka, Lubel-
„sza, Mała, Mleczna, Michałowska, Nowa, Nowogrodze
EE ON Nat „PER odgwayn piaski, Blee
"W 1896 roku dhrześcijanie stanowili 62 %, a
2 makniki
Eakbya
ME"
Aa: ważE TZEREE
ł ,
— 340 —
kłe, Podjazdowa, Podwalna, Plao Soborny, Romanow
ska, Rwańska, Spacerowa, Szpitalna,Sporna, Staro=
krakowska, Staromiejska, Stary Rynek, Szeroka,
Szwarlikowska, Szewoka, Świeża, Trawna, Wałowa,
Warszawska, Wysoka, Zatylna, Zgodma, Zilona, Że-
lazna, żytnia,
Z gmachów zasługujących na uwgę wymienć należy:
Nowy Kościół, Sobór prawosławny, Rząd gubernialny,
.Bąd okręgowy, Kassa *rzemysłowców, Halle targowe,
Gimnazjum męskie, Magistrat, wreszeie posesje:
Karsza i Szerszyńskiego,
"Żydzi 388 %,
moza © © © e...
9 e. |. 0 — ;
l. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego ©
i innych krajów słowiańskioh wydany pod redak '-
cyą. Bronisława Chlebowskiego Magistra nauk file
logicozno-historycoznych b, Szkoły Głównej war— .
szawskiej i Władysława walewskiego obywatela '
ziemskiego kandydata nauk dyplomatycznych Uni='.
wersytezu Dorpaokiego według planu Filipa Suli=
mierskiego., Varszawa 1888 r. tom IX, |. e
2. Enoyklopedya powszechna-Orgelbranda, Waru.
szawa 1865 r. tom XIE, I.
3, Historya miast i mieszozan w krajach daw
nego państwa polskiego od najdawniejszych oza—.
sów aż do połowy XIX wieku z materjałów po Ś.p«.
Maciejewskim przygotował Michał Rawioz iitanew—
ski. Poznań 1890 r. |
4. Królestwo Polskie ozyli najdokładniejszy
obrz tego kraju-przez vw. Szymanowskiego, lar—
szawa 1859 r. ; |
5. Jewnetrzne dzieje Polski za. Stanisława
Augusta /1764—1794/ przez Tadeusza Korzona,
Kraków — "arszawa 1897 r, „a
6. Starożytna Polska pod względem historycz—
nym, jeograficeznym i statystycznym opisana
przez Miohała Balińskiego i Tymoteusza Lipiń-.
skiego qarszawa 1846 rs tom. II.
7, Polska Gzieje i rzeczy jej przez Joachi—
ma Lelewela. Poznań 1859 r, |
8. Historyczno-statystyczne opisy miast
starożytnych'w Polsce proor Jana Nepomucena
Chądzyńskiego. Jarszwa 1856 r. tom IL. o
9. Książe Repnin i Polska w pierwszym czte
roleciu panowania Stanisława Augusta /1764 —
1768/ przez Aleksandra. krausnara, Kraków 1898 Le
10.Pariętniki o królowej 3arbarze Źonie
Zygmunta Augusta-przez Michała Balińskiego.
Jarązawa 1840 r.t.II
11.Opis podróży po królestwie Polskiem
+
km m ng... SE:
Ww 1857 roku przez Stronozyńskiego. /Rękopism
zna jdujący się w Bibliotece Uniwersytetu War
szawskiego, E ZE , |
12.Kkronika Polska,Litewska Żmudzka i wsty—
stkiej Rusi przez Macieja Stryjkowskiego z =
1852 r, tom II-gi, | |
1l*.0pis powiatu radomskiege przez ks."rzn—
I
oiszka Siarczyńskiego w reękopiśmie pozosta ły
wyda? Tymoteusz Lipiński, Warszawa 1847 r.
14.Programat ks. Antoniego Wolioiego rek—
tora kollegjum X,X, Pijarów w Radomiu w 1824 r,
yz
15.5s8ięga rzeczy polskioh., Z. Gloger.
96 r, s |
l16.5tary Radóm i jego kościoły, Nowy lladom
i fara nowo-=radomska—przez ks, Józefa Gookie—
g0./Pamiętnik religijno-moralny 1855-1657 vr.
„= | TAJ
ks. Józefa Gackiego. Radom 1872 r. :
10. lycieozka archeologiczna w niektóre stron
na guberbii radomskiej, odbyta w miesiącu
wrześniu 185t r.przez £, Max, Sobieszoze i.skie=
179,Benedyktyński klasztor w Sieoieohovie
Bo, Tom IV |
© LA e . ,
19. lyoieazki po kraju Al, Janowskiego, (ar-
SZAwWa 1900 Le tomi, | .
e0.-sięga historyozng prabostwa radqonskiem
80, zaprowsdzona przez proboszeza ks, Józe-
ia Urbańskiego w 1879 r,
kiego. llarszawą 1859 ea ć
22.Juljana Ursyna Niemcewioza-pdróże historysz=_
ne po ziemiach polskich, Paryż-Petęrsburc,
1858 r. 5 ,
23,Kronika klaszżtorna żakonu PP. Bene— 4
dyktynek radomskiech, | |
24.Liber beneffioiorum=Dłiugosza,
25.Mapa Królestwa Polskiego i pięć tablia
greiioznyoh By.F, Rodeokiego w 1827 r,
26.1I1lustowane dzije literatury polskiej
=
przezdr.Henryka Biegelsejna,„Jiedeń.Tom II-c1
= le
m—
A g343
27.Materjały do staticzeskaho opisania ra—
domskoj gubernii,sobrannyja pod rakowodstwom
b. naczalnika gubernii kniazja W. M. Dołgorukowe
Radom 1884 r, | |
| 28.K istoryi soorużajemoj w gorodie Radomie
prawosłwnoj sobernoj aerkwi, A, K, :
29.Istoriczeskoj obzor radomskoj mużskoj
gimna zii /1680—1874 / . |
30.Kratkaja istoriozeskaja. zapiska p:dosteu,
janii radomskoj mużskoj gimnazii w pirwoję.osia—
tiaiesiatiletie jeja suszozestwowania/t83 3/4—
188 3/4/ sostwlennaja direktorom gimnazii W, Ge
Smorodinowom. Radom 1884 Jag |
WM-.Geografia królestwa Polskiego i W, Ks,
Litewskiego przez Dr. Antoniego Fryderyka Bu
'sohinga., Drezno-Lipsk 1768 r.» j
a2.,Pamiętnik Sandomierski z* 1829 r, tom I.
33,4kta dawne z archiwum Rządu gubernia lnegt
radomskiego.' | | |
34,Akta dawne z archiwum Magistratu ra
domskiego» i | ; |
. 35, Rorznik wojskowy Królestwa Polskiego
na rok 1830. „jarszawa,
39%. Opisanie historyczne oraz topograficz—
no-statystyozne m. Radomia przez Józefa Bębnowm
skigo w 1820 r. prezydenta m. Radomia, /Gazeta
Ra 3 AE R
36. Roaznik instytutów religijnoh i edukau
cyjnych w Królestwie Polskiem.arszawa 182 6/7 1
- 38 Przywileje m. Radomia przez dr, Teofila
Rewolińskiego /Gazeta Radomska 1888 r,/
29, TRybunał skarbowy radomski przez 'V. Pi
ramowicza /Gazeta Radomska 1885 r,/,
40. Monografja omentarza radomskiego przez -
Konstantego lubofńiskiego.,/Gazeta Radomska 1891 r.
41:. Zapiski X.X, Pijarów radomskich podane .
przez ks, Józefa Rokosznego /Gazeta Radomska
1902 r,/
42. Roczniki Gazety Radomskiej,
43, Roozniki Gazety Korespondenta Warszawa
skigo 4 Zagranicznego,
= R T"ZTFT= * e. i W
E= — 344 — "
'
44. Biblioteka Warszawska /z 1851, 1852,
4 1853 r./, ,
| 45, Tysodnik Powszechny z 1885 r.
| 46, Tygodnik Ilustrowany /z 1864, 1886
1 1880 r./ >
47Kalendarz Radomianin na rok 1886, wyda—
IFDY. staraniem i pod redakoyą Zygmunta. Słupskie—
. ge, Warszawa, go
Ea 48, Kalendarz informacyjny gubernii radom.
. skiej na rok 1903a Radom,
r " 49.kalendarzyk polityczny pijarski na rok
E pański 1814, Watszawa.,
| 50. Kalendarzyk polityczny na rok 1823,
| "51, Kalendarzyk narodowy i oboy na r.1792.
228 „Jye urzędowy Królestwa Polskiego ne rok
1863. szawa,
| 53, Sprawozdania roczne instytucjj dobro-
| oorch i A tonyoh radomskioch, i
Wojsko Polskie, Królestwo Polskie,
r —TEFM Opracował i rysował Bronisław Gam=
barzewski. Warszawa 1903 r,
i
au z UR Z A M a W MK MM U WR wy
a za A W ama z z m w
a m A w A e me o M |
oe e 2 4 0 6 :
e. .« |. o 0 8 -»
SPIS RZECZY |
Przedmowa >
I. Historja m, Radomia 7
II. Kościół św, Piotra 67
III. Kościół św. Wacław 69
IV. Kościół św. Jana RZ
V. Kościół i klasztor O.O.
Bernardynów L00
YI. Kościół i klasztor P.P.
- . Benedyktynek 122
VII. Kościół i Kollegjum x.X.,
| Pi jarów | IZ
„VIII. Cerkiew prawosławna 195.
IX. Kościół ewangelioko—
augsburski . 5 160
X, Przywileje m. Radomia 166 .
XI. B. Zamek Królewski 174
XII. dójtostwo radomskie i władza |
munioypalna miasta Radomia 179
XIII. Starostwo radomskie 186
KlVo Kasztelan ja radomska 191
XV. Kaptury w Radomiu 195
XVI. Sejm radomski w 1505 r» 200
,XVII. Trybunał skarbowy radomski
/4/1613-1764/
XVIII. Konfederacja radomska /1767r./ 220
XIX. Cmentarz rzymsko-katolicki
w Radomiu 230
XX, Cechy rzemielśnicze 2:39
XXI. Sądownictwo 230
XXII. Dawne urzędy radomskie 260
AXIII, Szpitale radomskie 263
XXIV. Zakłady dobroczynne 270
XXV. Towarzystwo Dobroczynności 278.
KXVI> Instytucye Kredytowe 290
XXVII. Stowarzyszenia społeczne LO
XXVIII.Loża wolnomularska w Radomiu 32
XXTX. Nowy kościół | 234
"XXX, Obecny stan miasta 336
„e
24
Pag
+
+
Digitized by Ś
+ 3 wongue =" may:
ot: z
R udke Sc NIR> *
LE WRON
pa Bow
oe że
. SPROSTOWANIE WAŻNIEJSZYCH OMYŁEK DRUKARSKICH
Na str, wiersz
5 5 od góry
i2 l od aołu
L18 ię) n s
18. «2 7 n
2% ą " M LU
23 . 2 " "
24 J2, 9 *
25 - 6 | LIM SA.)
26 12 ód góry
28 17 8 s
29 1 n "
20 15 "* "
32 LO od dołu
47 Ż " z
49 16 ©" A
55 KE nn 1)
56* 5 od góry
73 * 11 od dołu
76 l od góry
77 15 od tUołu
PE LO "M
95 5 " Li)
100 2 od góry
LOO = 5. zę
100 © -% :
L00 8 " "
100 9 od dołu
102 2 od góry
102 <IER. a
10? LE »
104 |. 7 "
108 8 od dołu
115 7-00 góry
l2l 7 od dołu
136 8. 5-7 78
17% 2 LU | LL
180 BD e
181 : ŁLl1 od gory
zamiast
niepośrednią
Zmig.wo rd,
prezoiwie
prezoiwą
kramarzy
piekarzy
Linen.
Maluspino
polska
Kovetbeck
lumoth
pudeis
praebzii
służy
Be jblichów
qorartilibri
doligentsine
creto
redermhto ne
Naryanzeński
ipostyliś.
Pońskie
seraphicao
'ae
Polonine
superveniotes
propuguenli
Marine .
Nomini
a jonz
sSuperae et .. .:
inferae
Liliwa
decszsit
zakryson
amnium
stann
gdzłe
000060000===——m— 5
poczeiwą .
powinno być -
per
Zmigród w r» .*
poczoiwie
kramarze
piekarze
Lincu .
Malespine
_' Polska
Hove zbeck
lamoth
judeis
praccarii
służą
Be jtliohów
quartilibri
Glligentissime
GOCtoO
redemptione
Nazyanzeński
i postylie”
Pańskie
sSeraphioae
ao
Poloniae
r ad "AE
supervenientes.
propuzgnaculis
Mariae
Homini
a jour
Supremae et
eviternae
Le Liwa.
decossit
zakrystyan
omnium
stanu
Ż838*
ki,
ki
Na stie nisrsz: zamiast. powinno być:
118g 4 od góry szlachcie . .szlaohoido
189 4 od dołu Młodziejskiego Młodzie jowskiege,
190 1 " " Młódziejski Młedzie jowski
199 12 ”"* "” zdrowio zdrowie
"200 b PB " . pomiatów powiatów
„201 15 ed góry aaagratissimi sakratissimi
(203 4 "O" nibil_ |. nihil |
204 1 od dołu Nadwory "- Nadwerny e
212 10 " " , króra | która |
220 , 3 od góry „Konfedracya . Konfederecya 2
22 s 2 * epyki | epoki
236 9 od — Eigettioh _ Figiettioh
24 ? 9 od góry sen | seu
248 |1l od A Pistoram Pistrum
248 10." > Gorum eorum
248 "A " Maun "Manu
274 2 od góry abonamentom abonentom
299 4
od dołu Tobor . | Teodor
—== =000000IIIXXXXXIII000000= me
GOUEE WE <zówy czy w z zz EK WZNKE SEKE cza
"a m w w
NRD ad Pm a aw 0 W
le
Pżedy Google
4:
i
D